jak robić dobre zdjęcia słabym aparatem

Jak robić dobre zdjęcia SŁABYM aparatem

Krok pierwszy – nie biadol. Mamy? No to teraz możemy ruszyć dalej. Przede wszystkim wiedz, że można zrobić dobre zdjęcia słabym sprzętem. Naprawdę. Liczy się przede wszystkim pomysł, kreatywność, a także znajomość podstaw fotografii. Zobacz wyróżnione zdjęcia w poprzednich podsumowaniach Wyzwania Fotograficznego – niewiele z nich jest naprawdę dobrej jakości. Bo dla amatorów ta jakość naprawdę nie powinna mieć aż takiego znaczenia. Ponadto jest wiele sposobów, by uniknąć szumów i nieostrości.


Ile dobrych ujęć przepuściliście z powodu słabego sprzętu? Jak wiele okazji przeszło Wam obok nosa? Ile razy nawet nie wyjęliście aparatu, bo przecież „i tak nic z tego nie będzie”? Nie będę mydlić oczu – słaby sprzęt to może być ogromne ograniczenie, ale nie na początkowych etapach.

 

Jak robić dobre zdjęcia słabym aparatem

 

Fotografuję od 13 lat, zaczęłam od kompaktu, przez lustrzankę dla amatorów, kończąc na profesjonalnym sprzęcie. Gdzieś w międzyczasie miałam kilka romansów z fotografią analogową. Poniżej dzielę się doświadczeniem i poradami. Od dziś nie ma wymówek! Dzięki poniższym poradom dowiecie się jak robić dobre zdjęcia słabym aparatem.

 

1. Poznaj swój aparat

I wyciśnij z niego 200%. Im słabszy sprzęt, tym więcej trzeba się nakombinować. Tryb auto powinien iść w odstawkę, im szybciej zaczniesz fotografować świadomie, tym więcej zyskasz. Przerwij czytanie i idź po instrukcję obsługi. Nie żartuję! Zacznij od niej, zaznacz istotne elementy i odszukaj wybrane opcje w swoim aparacie. Przećwicz wszystko po kolei. I jeszcze raz. I jeszcze jeden. Nie będziesz w stanie robić świetnych zdjęć, bez umiejętności obsługi swojego aparatu. Kropka. Amen. Kop w tyłek ku motywacji.

Ja wiem, że chcielibyście ode mnie receptę na magiczne hokus-pokus. Tymczasem dobre zdjęcia to wiedza i umiejętności. Nie da się inaczej.

Niedawno zakończyłam sprzedaż pierwszej edycji mojego kursu, kursanci podsyłają prace i nie mogą wyjść ze zdziwienia, że znajomość swojego aparatu to już połowa sukcesu. Sporo darmowej wiedzy znajdziesz w zakładce FOTOGRAFIA, a jeśli wolisz mieć wszystko uporządkowane, polecam lekcję.

 

2. Szukaj światła dziennego

To rada z gatunku tych banalnych, ale jakże niedoceniana! Znajdź punkt możliwie najbliżej okna, ale nie w bezpośrednim słońcu, bądź przenieś swój plan zdjęciowy do ogródka – będziesz zaskoczony, Rudziku, ile światła „gubi się” w czterech ścianach. Zresztą zrób eksperyment: cyknij zdjęcie jakiegoś przedmiotu z dala od okna, a zaraz po tym w jego pobliżu. Porównaj jakość, kolory, poziom szumów. Jest różnica, co?

Moja ulubiona pogoda na zdjęcia w plenerze to niebieskie niebo i słonko schowane za chmurami – działają one wtedy jak blenda. Światło oświetlające obiekt jest miękkie, ładnie otula i nie zostawia mocnych cieni. W mieszkaniu zdjęcia flat lay robię przy balkonowym oknie, na podłodze.

Fotografowanie w słońcu jest znacznie trudniejsze, ale z moim poradnikiem jak robić zdjęcia w ostrym słońcu i pod światło wszystko ogarniesz!

 

3. Poznaj parametry ekspozycji

a) ustaw możliwie najniższe ISO

Na poziom zaszumienia zdjęcia bezpośrednio wpływa parametr ekspozycji zwany ISO. Nowsze aparaty z dużymi matrycami (np. pełnoklatkowe lustrzanki) znacznie lepiej radzą sobie z wysoką czułością tego parametru, a Ty musisz pokombinować, by uzyskać satysfakcjonujący efekt.

A więc przede wszystkim, ustaw niską wartość ISO – im niższa, tym mniej ziarna na zdjęciach. Pamiętaj przy tym, że niskie ISO będziesz musiał „nadrobić” większym otworem przysłony i/lub dłuższym czasem naświetlania.

b) wydłuż czas naświetlania/otwórz przysłonę

Kolejnym sposobem na rozjaśnienie zdjęcia może być wydłużenie czasu naświetlania (s). Jest to parametr, który określa, jak długo światło pada na matryce aparatu. Im dłużej, tym zdjęcie jest jaśniejsze, jednak są tutaj 2 pułapki:

  • zbyt długi czas naświetlania może spowodować, że zdjęcie będzie poruszone/nieostre, dlatego jeśli czas naświetlania jest dłuższy niż 1/160 sekundy, najlepiej postaw aparat na statywie
  • długi czas naświetlania nie sprawdzi się w przypadku fotografowania obiektów w ruchu, gdyż aby ruch „zamrozić” potrzebujemy krótkiego czasu naświetlania

Podobnie sprawdzi się otworzenie przysłony – im większy otwór, tym więcej światła pada na matrycę. Tutaj jednak trzeba pamiętać, że duży otwór to także niewielka głębia ostrości. Wszystko jest ze sobą połączone i w trudnych warunkach oświetleniowych szukamy „mniejszego zła”. Nie da się inaczej.

 

Mam dla Ciebie coś specjalnego.

Ten e-book pomoże Ci ogarnąć podstawy fotografii w 1 GODZINĘ. Teraz udostępniam go zupełnie za darmo!

poradnik PODSTAWY FOTOGRAFII za darmoJeżeli:

  • jesteś „świeżakiem” w temacie foto
  • nie wiesz jak zacząć
  • przytłaczają Cię techniczne aspekty fotografii 
  • boisz się trudnych pojęć
  • masz mało czasu
  • rozumiesz niektóre podstawy fotografii, ale nie umiesz ich połączyć

 

TEN PORADNIK JEST DLA CIEBIE!

 

 

4. Miej przyjaciół

Gdy za oknem szaruga i rzuca żabami, a czytelnicy czekają na nowe posty z pięknymi zdjęciami – nie załamuj rąk, kombinuj! Niech Twoim przyjacielem stanie się blenda – duży arkusz białego papieru, styropian, jasny obrus… Jeśli portfel Ci ciąży, kup sobie profesjonalną blendę 5w1, która dodatkowo ociepli/ochłodzi kolorystykę zdjęcia czy zaparzy kawę.
Zwykłe lampki biurowe mogą posłużyć jako źródło dodatkowego oświetlenia w trudnych jesiennych czasach. Pamiętaj wtedy o prawidłowym balansie bieli i uważaj na wysokie kontrasty. Może dobrym pomysłem będzie zrobienie dyfuzora z bawełnianego prześcieradła…?

Chcesz zbudować domowe studio fotograficzne z „prawdziwymi” lampami? Tutaj doradzam jak.

 

5. Nie bój się programów do obróbki zdjęć

Czy to coś złego wyostrzyć zdjęcie w GIMPie? Poprawić kontrast, jasność, czy kolory? Kto z tego nie korzysta – nie wie co traci. Nawet kiepskie zdjęcie można nieco podratować.

Gdy aparat nie daje rady, mimo zastosowania powyższych rad wciąż czegoś Ci brakuje – odpal darmowego Photoscape i popraw co trzeba. Jeśli podstawy obróbki to dla Ciebie czarna magia – tutaj opisałam je krok po kroku. Fajnym pomysłem może okazać się nałożenie gotowych filtrów kolorystycznych (tutaj część II), które podniosą kontrast i subtelnie zmienią odcień zdjęć.

Wszystkie poradniki – Photoscape

Wszystkie poradniki – GIMP

Dla osób fotografujących smartfonami propozycji mam jeszcze więcej! Aplikacje część I, część II, szczególnie fajnie sprwadza się Snapseed, którego przybliżam w tym artykule.

 

6. Czyść obiektyw

Ha! Kiedy ostatni raz czyściłeś swoje szkła? No właśnie.. Zerknij ile 'paluchów’ i innego syfu znajduje się na obiektywie. Bardzo dbam o swój sprzęt – zainwestowałam w dobry plecak, zawsze zakładam dekielki, a jednak gdy wpadnę na pomysł „o, dawno nie czyściłam obiektywów” zastaję sodomę brudu. Najgorzej jest z obiektywem… smartfona. Serio!

Do oczyszczenia z pyłu przyda się puszka sprężonego powietrza, a do paluchów specjalne ściereczki. Trzeba to jednak robić bardzo uważnie i tylko dedykowanymi akcesoriami. Gdy nie czujecie się w tym pewnie, raz na jakiś czas obiektyw można oddać do serwisu.

 

 

Wiesz już, jak robić dobre zdjęcia słabym aparatem? A może coś jeszcze dorzucisz do listy?

 

Wartościowy post? Oceń go:

5/5 - (16 votes)

DOŁĄCZ DO LISLETTERA

.

RÓB FANTASTYCZNE ZDJĘCIA TELEFONEM

Wartościowy artykuł? Udostępnij:

Share on twitter
Share on telegram
Share on whatsapp

SKOMENTUJ:

Subscribe
Powiadom o
guest
88 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Asssiek

Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

Aleksandra Rutana

Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

Anonymous

OJEJ. A matrycę to co? Żyrafa?

Natalia Slawek

W przypadku kompaktów musiałabyś otworzyć obudowę, aby dostać się do matrycy – to pierwsza sprawa. Nawet w przypadku użytkowników lustrzanek, jeśli ktoś nie żongluje obiektywami, nie ma potrzeby czyszczenia matrycy, bo ona sama nie miała się kiedy zabrudzić. W obu w/w przypadkach obiektyw jednak wkracza na plan pierwszy.

Gabrysia

Masz racje. Kiedy zaczęłam kombinować ze swoim słabym sprzetem nagle okazało się, że zdjęcia niebieskich muffinek na białym tle wyszły genialnie. Słaby aparat = więcej kreatywności i czasu. Ale się opłaca. Do każdego zdjęcia potrzeba scenerii. Nie obejdzie się bez niej.

Vena Styl

Dziękuje za kolejny post i za powstające filmy, takiego kogoś jak Ty szukałam ! ;-D Krótko i na temat. Sama od paru miesięcy próbuje zgłębić wiedze na temat fotografii, aparat mam raczej z górnej póki i to dopiero człeka frustruje gdy wychodzi taki szit, no ale małymi kroczkami czuję, że jest lepiej.. Pozdrawiam no i czekam na kolejne lekcje z gimpa :-)))

frugi

Ojej, bardzo przydatni i pokrzepiający post. Może coś ze mnie jeszcze będzie! :)

Bell

Zgadzam się z tobą całkowicie, zwłaszcza, że nawet najlepszy sprzęt używany nieświadomie nie będzie sprawdzał się za dobrze. Ja jestem na etapie opanowywania swojej lustrzanki, i choć pełen manual to dla mnie nadal czarna magia, to tryby półautomatyczne wchodzą całkiem nieźle. Ostatnio mocno rozleniwia mnie bezlusterkowy sony nex, który przypadkiem trafił w moje ręce… ma tak genialny tryb automatyczny, że nie mogę się zmusić do używania manualnego, niestety, a mimo to zdjęcia z niego są świetne. Na dodatek ma ogromną przewagę nad Canonem, jaką jest niewielka waga i kompaktowe rozmiary… ale jednak lustrzanka to lustrzanka… i co tu zrobić? :P

Natalia Slawek

Szybko sprzedaj soniacza, dokup fajny obiektyw i szalej z lustrem :) Żartuję. Coś małego do torebki zawsze się sprawdza, bo nie musisz ze sobą nosić całego stada sprzętu. A canonowi daj szansę, nie pożałujesz, bo jak sama piszesz lustro to lustro. [choć sony nex w łapkach nugdy nie miałam, więc jest szansa że nie wiem co mówię :P]

Bell

Soniacz nie mój, znudził się dziadkowi i pożyczyłam go sobie na czas nieokreślony :) Przy czym jest z kompletem obiektywów (kitowy, stałoogniskowe macro i 55-210 mm) więc to niestety zwykle przemawia na jego korzyść :) Ogólnie kocham ten aparat, robi śliczne zdjęcia, ale zupełnie nie motywuje do rozwoju w tym kierunku :D
Jeśli kiedyś będziesz miała popstrykać nexem to spróbuj koniecznie, jestem ciekawa twoich wrażeń :D

Bell

*miała okazję :)

Lusia

Naprawdę bardzo ciekawy post! :)
Lusia

Lekko Chaotyczna

Uwielbiam Twoje posty o fotografowaniu :)
Przez ostatnie miesiące nie robiłam zdjęć „bo aparat”, a tu wystarczy ruszyć dupę i się bardziej postarać :)

Po ostatnim poście o selfie kupiłam sobie węży spustowy(?) do aparatu i szkolę się w byciu mistrzem samojebek w wersji pro :)

A odnośnie programu przez, który można robić zdjęcia za pomocą laptopa to ponoć w lightroomie jest taka opcja tylko trzeba mieć już bardziej zaawansowany aparat do takich zabaw :)

Pozdrawiam! :)

Natalia Slawek

samojebki w wersji pro – ale mnie tym hasłem rozbawiłaś, zapamiętam sobie i dodam do słownika :)

lightroom ma minusa, bo sporo kosztuje, ale może komuś się przyda :)

Uwielbiam poniedziałki z Tobą – dziękuję :)

Kochana, proszę oceń sprawę, czy nie przesadziłam w przypadku tych http://www.scrapnicapomyslow.blogspot.com/2014/08/148-maki-na-slub.html prac z nadmiernym wyostrzeniem i dodaniem światła? Zdjęcia wyszły nieco ciemne, bo nie zastosowałam się do Twoich rad. Ba, robiłam je na zewnątrz, a i tak wyszły ciemnawe. Ale nie ukrywam, korzystałam z automatu. :( Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Katarynka

Nie widzę, żeby były 'przesadnie wyostrzone’, ale jasność jest jak najbardziej ok. ja lubię fotki w high-key, więc sama rozjaśniłabym jeszcze bardziej, ale Twoje są POPRAWNIE naświetlone.

tryb auto jest niemodny.

Paradoksalnie, najlepsze (moim zdaniem) zdjęcie zrobiłam 7 lat temu jakimś kompaktem BenQ. Każdemu polecam zacząć przygodę z fotografowaniem od kompaktu, a nie od lustrzanki, wtedy dopiero można się nauczyć ile trzeba kombinować, żeby zdjęcie wyglądało przyzwoicie, a nie tylko pstryk i już.

bluegirl.ewa

Dzięki za porady, ile to razy obiecuję sobie że pobawię się aparatem i poznam jego inne opcje, odkładam to zawsze na później. Może to jednak nadeszła ta pora

Natalia Slawek

tak, to jest TEN moment!
dla zapracowanych polecam codziennie przeznaczyć chwilę na naukę, jednego dnia przeczytać jeden z moich kursów, drugiego wcielić go w życie i tak dalej, baby steps!

Moda na bio

Swietne porady. Odkąd podlądam inne blogi szydełkowe, zaczęłam fotografowac moje robotki w plenerze (zamiast w domu) i podwojna korzysc : lepsze oswietlenie i za każdym razem cos nowego pojawia się w kadrze obok robotki. Super wpis. Pozdrawiam Beata

vademecum blogera

Dzięki za cenne porady i za zachętę. Ja staram się wycisnąc co mogę z mojego słabego aparatu. Ledwo dyszy biedaczyna. Ale ma to tę swoją zaletę, że mały aparat można zabrac wszędzie i zawsze miec pod ręką gdy nawinie się pod nią cos ciekawego do sfotografowania. Pozdrawiam Beata

I am Emilia

ja swoja lustrzankę mam sporo czasu a nadal poznaje ją

aleksandraag

Bardzo ciekawe rady, które będę musiała jak najszybciej przetestować w praktyce, dzięki :))

Joanna Grams

Bardzo fajnie, że napisałaś ten post. Podpisuję się pod nimi rękami i nogami. Nigdy nie wstydziłam się jakim aparatem robię zdjęcia. Po prostu wyciągam swój sprzęt, niekoniecznie najlepszy i uwieczniam to, co ważne, przykuwające uwagę. Kiedy byłam na wakacjach w Hiszpanii miałam ze sobą tylko zwykłą cyfrówkę Nikona, żadnej lustrzanki i udało mi się zrobić kilka, w moim odczuciu, niezłych zdjęć. Na Openerze w 2012 miałam ze sobą starego, poczciwego Zenita, pamiętającego młodość mojego taty. Strzelałam nim fotki jak szalona, nie patrząc, że mam ze sobą tak stary sprzęt. Jako dzieciak chodziłam wszędzie ze swoim analogowym Canonem. Nie liczy się… Czytaj więcej »

Karolina W

Świetny, bardzo przydatny post :) Przestawiłam ISO i idę testować :)

Kangarooo

Kiedy moi rodzice pojechali na wakacje i zabrali aparat nauczylam się robic zdjęcia apratem w telefonie zmieniając ustawienia. Nie wiedziałam, że może to dać taaaaką różnicę!

Masz racje, kiedyś nie było tak dobrych aparatów, a zdjęcia miały klimat, sytuacje i przymykało się oko na idealną ostrość czy inne parametry. :)

A tak na marginesie jaki obiektyw poleciłabyś do canona 500d? szukam jakiegoś jasnego i szerokokątnego w miarę przystępnej cenie.

Polecam Ci ten wpis: http://www.jest-rudo.pl/2013/12/jaki-obiektyw-do-nikona-canona.html
Aaa i nie ma czegoś takiego jak obiektyw do konkretnego modelu canona/nikona, one wszystkie stworzone są pod markę

Jak nie mam pewności jak będzie dobrze, to powtarzam ujęcia nie tylko pod różnymi kątami ale też zmieniając nieznacznie parametry (niektóre aparaty mają taką funkcję, że robią zdjęcia seriami dla różnych parametrów). W końcu zdjęcia cyfrowe sa za darmo, nie to co kiedyś gdy trzeba było płacić za każdą odbitkę zanim się ujrzało efekt. Można zrobić naście i wybrać to najlepsze. Jak się ma możliwość to warto ustawić największy możliwy rozmiar i jakość zdjęcia. Łatwiej coś potem wycisnąć z niego czy to poprawiając kadr czy kolory.

Mari

A mi właśnie uciekł z allegro mój wymarzony aparat. Tzn. zawsze miałam dobre, długi czas spędzam na wyborze i wiem na czym mi zależy, więc powyższy post nie do końca jest dla mnie.
Ale co najważniejsze i o czym warto zawsze pamiętać: to człowiek robi zdjęcie.

arletaa91

Dobrze, że tu trafilam :) Zapoznam się jeszcze z TDzięki :) :*!

Anonymous

ok, ale może zrobisz jakiś poradnik dla osób mających najzwyklejsze aparaty do tzw. pamiątek z wakacji, ja np. mam aparat, który nie posiada ani ISO ani długiego czasu nąświetlania :/ świetny byłby poradnik z opisem innego wykorzystania funkcji takie podstawowe :)
proszę, mam nadzieję, że mnie nie zawiedziesz !

rokiowca

Ja w domu mam 2 cyfrowe aparaty jakiegoś starego fuji, który połyka baterie w całości i ciężko obejrzeć fotki, bo bateria już siada i nikona d3100. Jak zaczęłam chodzić do szkoły foto to ogarnęłam to ISO itd. Z instrukcji obsługi nic nie czaiłam no i widać różnicę. Teraz tylko na manualu robię, bo fotki z automatu to dziecko 5 letnie może cyknąć.

podczytywka

Ja bym jeszcze dorzuciła przemyślaną kompozycję. Dziękuję, Natalia. Dzięki Tobie wracam do fotografowania. Od kilku dni pracuję nad autorskim projektem 365 dni przed ślubem (docelowo chcę zrobić taki sam, tylko 365 dni po ślubie), czyli przez rok jedno zdjęcie dziennie w celu doskonalenia swoich marnych na razie umiejętności. Myślę też nad zmianą aparatu, Twój tekst bardzo mi się przydał. Od kilku lat mam hybrydę z niewymienialnym obiektywem i to był dla mnie strzał w dziesiątkę kiedy zaczynałam poznawać fotografię – oczywiście dużo bardziej wolałam mieć lustro, ale nie miałam na nie kasy. Mój Nikon potrafi urodzić fajne zdjęcia, o ile… Czytaj więcej »

Natalia Slawek

Ooooooo, jak mnie cieszą takie komentarze, to nie masz pojęcia!

[nie ma czegoś takiego jak hybryda z niewymiennym obiektywem (raczej się nie mylę), pewnie masz po prostu zaawansowany kompakt]

podczytywka

Ciocia Wiki mówi, że hybrydy (bridge camera) to te z niewymienną optyką, a bezlusterkowce to te z wymienną. Chodzi tu o te większe kompakty, nie prostokątne pchełki, tylko te wyglądem przypominające lustrzankę, np. ten mój Nikon P90 i wiele innych. Kiedy w tym siedziałam kilka lat temu, kiedy jeszcze nikt szerzej nie słyszał o bezlusterkowcach, hybrydy to było właśnie toto i tak to określali na fotopolis i innych takich. No ale od jakiegoś czasu nie jestem w temacie i być może nomenklatura się pozmieniała :)

Natalia Slawek

To ja się już pogubiłam, bo każdy co innego, internety co innego… Na tą chwilę wydaje mi się że hybryda = bezlusterkowiec. A duże kompakty z niewymienną optyką są po prostu bardziej zaawansowane, ale to wciąż kompakty.

husky foto

Natalia, hybryda to jest właśnie taki bardziej zaawansowany kompakt z nieodczepianym obiektywem. Profesjonaliści używający bezlustekowców nigdy nie nazwaliby ich hybrydami, to są kompakty z wymienną optyką, potocznie zwane właśnie bezlusterkowcami.

Natalia Slawek

Jesteś 100% pewna? :P Ok, to ja się czuję doedukowana (dzięki!) i w takim razie nie można ufać portalom tematycznym … ;/

[…] dowiedziałam się jakie błędy są najczęściej popełniane i że dobre zdjęcia mogę zrobić zwykłą cyfrówką. Jej blog to istna kopalnia wiedzy fotograficznej, każdy przykład jest pokazany na zdjęciu. Ruda […]

Gapa

Mega, mega Ci dziękuję za wszystko czym się tutaj dzielisz!
Zmotywowałaś mnie do podjęcia kolejnych prób wyciągnięcia ze swojej cyfrówki 100% (Nikon CoolpixP500) – tym razem udało mi się sporo ogarnąć i jest coraz lepiej. I mam na myśli każdy rodzaj zdjęć. :)
Już się nie frustruję, kombinuję m.in. z czasem naświetlania, plan zdjęciowy ustawiam dość długo (m.in. brystol, taśma klejąca i sterta książek zamiast statywu), ale za to efekt… ach. Jeszcze raz dziękuję. :)

Aneta Szwagulińska

Ups… Właśnie uświadomiłam sobie, że… nigdy nie czyściłam szkła aparatu…

crazyprincess

Wydaje mi się, że stosuję się do tych rad, ale wciąż nie jestem zadowolona z moich zdjęć. Może muszę się jeszcze bardziej przyłożyć. A czy możliwe jest robienie ładnych, blogowych zdjęć z minimalną przesłoną f/3.3? Uwielbiam efekt rozmycia, a (chyba to wina przesłony) zawsze mam problem z jego osiągnięciem, czy mogą być jakieś inne przyczyny niż wartość przesłony?

Monika

Świetny post, przeczytałam i jestem zachwycona, bo właśnie czegoś takiego szukałam :))))))
Dziękuję :))))

Ania

Jak to się stało, że w nowym poście są komentarze sprzed 4 lat?

Dorota

Bardzo przydatne porady, jak ja uwielbiam Twój blog :*

Nie ma co narzekać, tylko brać się do roboty :)

Ania Kalemba

Ahhh, lubię Twoje podejście- jest takieeee normalne! I o to chodzi!

Ryszawa

O tak, dobry sprzęt to przecież nie wszystko :)

bluegirl.ewa

Dzięki za porady, ile to razy obiecuję sobie że pobawię się aparatem i poznam jego inne opcje, odkładam to zawsze na później. Może to jednak nadeszła ta pora

Moda na bio

Swietne porady. Odkąd podlądam inne blogi szydełkowe, zaczęłam fotografowac moje robotki w plenerze (zamiast w domu) i podwojna korzysc : lepsze oswietlenie i za każdym razem cos nowego pojawia się w kadrze obok robotki. Super wpis. Pozdrawiam Beata

Anonimowy

OJEJ. A matrycę to co? Żyrafa?

Natalia Slawek

Jesteś 100% pewna? :P Ok, to ja się czuję doedukowana (dzięki!) i w takim razie nie można ufać portalom tematycznym … ;/

podczytywka

Ja bym jeszcze dorzuciła przemyślaną kompozycję. Dziękuję, Natalia. Dzięki Tobie wracam do fotografowania. Od kilku dni pracuję nad autorskim projektem 365 dni przed ślubem (docelowo chcę zrobić taki sam, tylko 365 dni po ślubie), czyli przez rok jedno zdjęcie dziennie w celu doskonalenia swoich marnych na razie umiejętności. Myślę też nad zmianą aparatu, Twój tekst bardzo mi się przydał. Od kilku lat mam hybrydę z niewymienialnym obiektywem i to był dla mnie strzał w dziesiątkę kiedy zaczynałam poznawać fotografię – oczywiście dużo bardziej wolałam mieć lustro, ale nie miałam na nie kasy. Mój Nikon potrafi urodzić fajne zdjęcia, o ile… Czytaj więcej »

rokiowca

Ja w domu mam 2 cyfrowe aparaty jakiegoś starego fuji, który połyka baterie w całości i ciężko obejrzeć fotki, bo bateria już siada i nikona d3100. Jak zaczęłam chodzić do szkoły foto to ogarnęłam to ISO itd. Z instrukcji obsługi nic nie czaiłam no i widać różnicę. Teraz tylko na manualu robię, bo fotki z automatu to dziecko 5 letnie może cyknąć.

Anonimowy

ok, ale może zrobisz jakiś poradnik dla osób mających najzwyklejsze aparaty do tzw. pamiątek z wakacji, ja np. mam aparat, który nie posiada ani ISO ani długiego czasu nąświetlania :/ świetny byłby poradnik z opisem innego wykorzystania funkcji takie podstawowe :)
proszę, mam nadzieję, że mnie nie zawiedziesz !

Natalia Slawek

Polecam Ci ten wpis: http://www.jest-rudo.pl/2013/12/jaki-obiektyw-do-nikona-canona.html
Aaa i nie ma czegoś takiego jak obiektyw do konkretnego modelu canona/nikona, one wszystkie stworzone są pod markę

Jak nie mam pewności jak będzie dobrze, to powtarzam ujęcia nie tylko pod różnymi kątami ale też zmieniając nieznacznie parametry (niektóre aparaty mają taką funkcję, że robią zdjęcia seriami dla różnych parametrów). W końcu zdjęcia cyfrowe sa za darmo, nie to co kiedyś gdy trzeba było płacić za każdą odbitkę zanim się ujrzało efekt. Można zrobić naście i wybrać to najlepsze. Jak się ma możliwość to warto ustawić największy możliwy rozmiar i jakość zdjęcia. Łatwiej coś potem wycisnąć z niego czy to poprawiając kadr czy kolory.

Bell

*miała okazję :)

Bell

Soniacz nie mój, znudził się dziadkowi i pożyczyłam go sobie na czas nieokreślony :) Przy czym jest z kompletem obiektywów (kitowy, stałoogniskowe macro i 55-210 mm) więc to niestety zwykle przemawia na jego korzyść :) Ogólnie kocham ten aparat, robi śliczne zdjęcia, ale zupełnie nie motywuje do rozwoju w tym kierunku :D
Jeśli kiedyś będziesz miała popstrykać nexem to spróbuj koniecznie, jestem ciekawa twoich wrażeń :D

Kangarooo

Kiedy moi rodzice pojechali na wakacje i zabrali aparat nauczylam się robic zdjęcia apratem w telefonie zmieniając ustawienia. Nie wiedziałam, że może to dać taaaaką różnicę!

Natalia Slawek

Nie widzę, żeby były 'przesadnie wyostrzone', ale jasność jest jak najbardziej ok. ja lubię fotki w high-key, więc sama rozjaśniłabym jeszcze bardziej, ale Twoje są POPRAWNIE naświetlone.

tryb auto jest niemodny.

aleksandraag

Bardzo ciekawe rady, które będę musiała jak najszybciej przetestować w praktyce, dzięki :))