plany na 2016 jest rudo

Moje plany na 2016

Pozytywna energia, która zaczęła mnie wypełniać zaraz po Nowym Roku, maluje mi szerokiego banana na twarzy. Co prawda czasem banan obraca się o 180°, gdy górę biorą wątpliwości, ale sobie obiecuję, że zamartwianie się będę sukcesywnie zwalczać. Na cholerę mi te smutki, tak se myślę. Wiem, że 2016 będzie dla mnie dobrym czasem. Ten właśnie ukończony rok był „podkładką” pod zadania, które teraz będę spokojnie realizować. Dałam sobie taką możliwość, zapracowałam na to.

W snuciu planów tak-bardzo-publicznie będę trochę wyważona, trochę tajemnicza. Nie piszę o tym, żeby pobudzić tutaj Waszą wyobraźnię, po prostu już się mój rudy łeb nauczył, że rok to jest jednak kupa czasu, a priorytety potrafią zmieniać się u mnie w tempie tak zawrotnym, że u tych z chorobą lokomocyjną, będą budzić mdłości. Żeby ten artykuł nie był jednak taki fifa rafa o niczym przydatnym, wrzucę trochę linków i jakieś porady wprost z serducha wplotę. Będzie chaos, ale pozytywny i kontrolowany. Daj się porwać! Mnie już wyrywa ta energia :]

 

MOJE CELE NA 2016

 

1. Rozwinąć listę produktów w naszym sklepie online. Pan Szop trochę się ostatnio wynudził i co chwila mnie ciągnie za rękaw, bo doprosić się nie może nowości… Pomysłów mam kilka, ale tym razem chciałabym zacząć od produktu, na który TY MASZ NAJWIĘKSZĄ OCHOTĘ. Wypełnij ankietę i pomóż mi dokonać właściwego wyboru. Z góry pięknie dziękuję!

[readolog_button btn_style=”normal” btn_color=”grey” btn_text=”CHCĘ POMÓC!” btn_url=”http://goo.gl/forms/N7k5etyN6d” btn_target=”_blank” ][/readolog_button]

 

2. Rozruszać bloga. Pierwsze dni stycznia spędziłam z notatnikiem w ręku, kubkiem herbaty z pomarańczami w drugiej i PM u boku, aby cały ten bajzel ogarnąć. Wszystko dokładnie rozplanowane, rozpisane i wkrótce ruszam z nowościami. Będzie zupełnie nowy cykl fotograficzny. Przypuszczam, że angielska czy nawet amerykańska blogosfera nigdy nic podobnego nie widziały! Duże wyzwanie dla mnie, a mocno liczę, że uda mi się zaangażować w ten projekt i Was. Rozwiniemy skrzydła, żagle i będziemy z siebie dumne. A w nagrodę, na koniec roku zjemy dużo ciasta.

 

3. Dopracować instagram. Chcę poświęcić mu więcej czasu, niż wrzucenie ładnej foty w trakcie mieszania porannej owsianki. Kiedyś był lajfstajl, potem lifestyle w lepszym wydaniu, ale wciąż mi brakuje na nim spójności wizualno-tematycznej. Ogarnę to z wpisem Joulenki!

 

4. Dokumentować codzienność. Nie, żebym teraz tego nie robiła, ale prawdą jest, że moją wielką Canon’owską krowę biorę ze sobą rzadko (spasła się i waży dobrych kilka kilogramów), zaś jakość z telefonu często przeszkadza na tyle, że nawet nie chce mi się go wyciągać. Nie zrozumcie mnie źle, moja Xperia daję radę, ale ja jestem wymagający użytkownik, stąd potrzeba posiadania czegoś niewielkiego, ale zaskakującego jakością. Myślę nad Olymusem PEN, ale jestem bardzo ciekawa Waszych sugestii? Monika White czaruje nim cuda!

 

5. Robić znacznie więcej zdjęć. Fotografia daje mi niesamowitą radochę, ale szybko schodzi na drugi plan, gdy brakuje doby. W tym roku postanawiam sobie jeszcze częściej łapać za aparat, co trochę wynika już z punktów 2, 3 i 4. To jest generalnie rok życia w pasji i zatracaniu się w kreatywności bez najmniejszych wyrzutów sumienia.

 

6. Opracować plan dnia. Easy peasy! Dlatego cel brzmi: opracować i się go trzymać. Bardzo lubię harmonię, nie lubię zaś marnowania czasu. Jak mam plan, działam szybko, skutecznie i mam czas na wszystko inne, co do obowiązków już się nie zalicza. Plan daje mi spokój ducha. Ostatnimi tygodniami tyle się u nas zmieniło, że codzienny grafik opracowaliśmy od samego początku, tak, by spełniał aktualne wymagania. Lubię odhaczać punkciki z listy, a wkrótce podzielę się z Wami programem, który bardzo pomaga ogarnięcie codziennych, powtarzalnych obowiązków.

Jeśli masz podobny cel, przed przystąpieniem do zadania, mocno polecam Ci mój tekst jak zaplanować dzień. Osobiście nie wyobrażam sobie bycia „ogarniętą” bez kalendarza czy plannera. Najbardziej lubię te w wersji papierowej, z dużą ilością miejsca na notatki.

inspiplanner kalendarz

 

7. Otworzyć umysł. Że się wszystko da i, że ja wiele potrafię. Bo chcę. Pamiętam ten czas, nieco ponad pół roku temu, kiedy przygotowywałam się „marketingowo” pod otwarcie sklepu. Ileż ja się wtedy motywacyjnych książek naczytałam, ile wiedzy wchłonęłam i… cudnie wtedy czułam. Lekko. Teraz nie trzeba mi wiedzy, trzeba mi wiary, że ja też tak mogę. Ty też.

 

8. Żyć zdrowo. Regularnie ćwiczyć, jeszcze lepiej się odżywiać. W generalnym, rocznym rozrachunku, nie wyrzucam sobie zachcianek czy słabszych tygodni. Wiem, że może być lepiej, wiem, że jeszcze wiele „naturalnej” wiedzy przede mną do zgłębienia. A początek roku to dobry moment, aby i Tobie podrzucić tekst, jak przestać jeść słodycze, co nie? :)

 

9. Zwolnić. Wsłuchać się w siebie, w tą ciszę, która rozbrzmiewa barwną melodią, gdy jej tak trochę posłuchać. Pogubiłam po drodze kontakt z samą sobą, a to się zawsze odbija tępym echem. Nie za dobrze, dlatego, tworząc plan dnia, zadbałam o taki cichy czas. Będę zupełnie jak Kevin sam w domu, tyle, że bez najazdu na chatę.

 

10. Doceniać. Siebie i to wszystko, co wkoło. Brzmi płytko, ale wiem, że zapisywanie tego, co się udało, dokonało, pomaga, tylko nigdy nie znalazłam skutecznego sposobu na samą siebie. Teraz już mam! Na dole każdej strony mojego planera jest niewielkie okienko na dodatkowe notatki – w sam raz na 1 punkt dziennie. Nie wymigam się tym razem.

 

Zobacz jakie były moje cele na rok 2014, podsumowanie roku 2014 i świeżutki jeszcze wpis 2015 w liczbach.

Szybko przeanalizowałam swoje postanowienia sprzed 2 lat… ależ się u mnie zmieniło! Nie przypuszczałam, że będę tu, gdzie jestem teraz, a jest mi tutaj nad wyraz dobrze. Jeśli nic nie zmienisz, nic się nie zmieni. To taki banał, że aż w oczy szczypie, ale gdy ta prawda dotarła do samego środka mnie samej, przeraziłam się i… poczułam spokój. Spokój, że to wszystko zależy ode mnie, a ciężar odpowiedzialności za swoje życie jest do udźwignięcia, gdy tylko regularnie trenuję mięśnie charakteru.

Jeśli czujesz strach przed zaplanowaniem swojej bliżej-dalszej przyszłości wiedz, że ja czuję się podobnie. Ta lekka obawa prawdopodobnie nigdy nie zniknie. W końcu grzebiemy w czymś, co jest zupełnie nieznane, świeże i łatwe do spieprzenia. Ale wiedz, że 2016 może być Twoim najlepszym rokiem. Pokaż na co Cię stać i bądź z siebie dumna.

Zdjęcie główne przerobione za pomocą akcji Figa, dostępnej w zestawie AKCJI PODSTAWOWYCH, na stronie MojSzop.pl

Rate this post

DOŁĄCZ DO LISLETTERA

.

RÓB FANTASTYCZNE ZDJĘCIA TELEFONEM

Wartościowy artykuł? Udostępnij:

Share on twitter
Share on telegram
Share on whatsapp

SKOMENTUJ:

Subscribe
Powiadom o
guest
60 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
stqmt

Olympus PEN to chyba dobry wybór. Choć do mnie uśmiecha się OM-D :). PEN poręczniejszy i możliwość wymiany obiektywów …

Sławomir Berski

Witajcie, w razie pytań pamiętajcie, że jesteśmy do Waszej dyspozycji. Sławek z Olympusa :) Piszcie do nas na FB Olympus Polska.

… planów mnóstwo! :) Z niecierpliwością czekam na rozwój bloga i nowe cykle!
Powodzenia :)

Ola Fotownetrza

Bardzo jestem ciekawa tego nowego cyklu :) Jednym z moich postanowień też jest robienie więcej zdjęć codzienności i dlatego też myślę o zakupie jakiegoś mniejszego aparatu niż ta moja lustrzanka.
Życzę powodzenia w realizacji planów :)

zuzaa_87

Punkty 7,8,9 też by mi się przydały ;) a co do aparatu, to sama kiedyś o olympusie myślałam, ale ostatecznie zwyciężyła mała theta – http://allegro.pl/ricoh-theta-m15-aparat-360-i5901575623.html ;)

Punkt 4. Mam to samo. Swego czasu używałam aparatu tylko do zleceń. Bez sensu ;)

Zu

Bardzo dobra lista, muszę w końcu pomyśleć nad własną :P

Natalia Lis

Jeśli rzeczywiście chcesz coś zmienić, zrealizować swoje cele, bez listy w formie pisemnej się nie obędzie i mówię o tym całkowicie poważnie.

Zu

Wiem, tylko wolę jakoś mieć dokładnie napisane co i jak, a gdy celem jest „lepsza fotografia”, to trudno stwierdzić, kiedy cel jest faktycznie wykonany. I nad tym muszę pomysleć.

Natalia Lis

A czytałaś mój tekst jak skutecznie planować?? https://www.jestrudo.pl/jak-skutecznie_planowac/

Zu

Pewnie, że czytałam – dlatego skoro mam już cele, dopisuję do nich działania i mam już kilka pomysłów ?

Rudość Życia

Bardzo czekam na e-booki i innego rodzaju okołofotograficzne wspaniałości! I trzymam kciuki, żeby podsumowanie 2016 zbiło nas z nóg! :)

Niektóre Twoje punkty pokrywają się z moimi planami :) Na przełomie stycznia i lutego mam zamiar dodać kolejny produkt do mojego sklepu (całkiem inny niż poprzednie). W 2016 ma być ich w sumie trzy. Myślę też o wprowadzeniu pewnej usługi. Podobnie jak u Ciebie ten rok przeznaczę na rozruszanie bloga, ale też fanpage’a. Cały czas szukam jeszcze odpowiedniego sposobu, ale myślę, że po prostu będę musiała trochę potestować. No i zdecydowanie chcę więcej czasu poświęcić Instagramowi! Trochę go niestety zaniedbuję ;)

Powodzenia w realizacji wszystkich planów!

Land of Vanity

Rozruszać bloga :) Chyba chciałabym mieć tak rozruszany blog jak Twój :) Wcześniej mało tu pisałam, ale po przeczytaniu wpisu o komentowaniu, postanowiłam, że chyba powinnam częściej się odzywać no i mam zamiar podobny post napisać u siebie, może faktycznie coś pomoże :) Bardzo dużo się u Ciebie nauczyłam, a moje zdjęcia chyba nigdy wcześniej nie były tak dobre, chociaż do ideału jeszcze im daleko :) Tak po prostu dziękuję :) Ah i pożegnałam już JPG, właśnie dzięki Tobie :)

Natalia Lis

Jeśli masz w planach spisać sobie z czego jesteś dumna za ten 2015 rok, to widzę, że choćby na tej foto płaszczyźnie masz kilka powodów do dumy!

Dziękuję ślicznie za taki motywujący komentarz!

Patrycja Malinowska

Prawda taka jest ja też w końcu muszę trochę zaplanować. A ten rok niesie dla mnie sporo zmian ;)
Powodzenia w spełnianiu Twoich!

Ja prawie rok temu dostałam Olympusa E-PL5, bo też chciałam nieduży, ale dobry aparat głównie na wyjazdy, bo lenistwo wzięło górę i lustrzanka za ciężka i za dużo miejsca zajmowała, a komórka to nie to samo. Kocham go całym moim małym serduszkiem! <3 Mieści się w torebce, robi moim zdaniem super zdjęcia (sprawdził się w Londynie w lutym i listopadzie, Berlinie w czerwcu i grudniu i we wrześniu w Paryżu), ostatnio nawet robiłam nim zdjęcia na zajęcia z fotografii na uczelni i jestem zadowolona z efektów. W obsłudze jest dosyć intuicyjny, na początku przeczytałam niektóre fragmenty instrukcji, by wiedzieć gdzie… Czytaj więcej »

Kinga Borkowska

Mam ten sam problem co ty. Canon za ciężki, a aparat w telefonie do kitu przez co robię coraz mniej zdjęć. Marzy mi się właśnie Olympus PEN, bo widzę co można nim wyczarować chociaż po zdjęciach Kasi z jestemkasia.pl, ale muszę się jeszcze wstrzymać :)

Ps. Czekam z niecierpliwością na nowy cykl fotograficzny :)

Olympus to magia. Zerknij do mnie, na warsztatach robiłam nim zdjęcia.
Co więcej, bezlusterkowce będą powoli wypierać z rynku lustrzanki.

Właśnie obserwuję taki trend, zobaczymy, jak to się wszystko potoczy.

Agata Puk

Piszę chyba pierwszy komentarz u Ciebie, z uwagi na Twój niedawny wpis na temat sówek :-) Przede mną w tym roku również wiele wyzwań, głównie tych związanych z blogowaniem. Motywacja jest, więc na pewno będzie ciekawie. Nowym celem jest bardziej częste komentowanie, bo wiem, jaką mi to przyjemność sprawia, kiedy widzę komentarz od kogoś. I o ile łatwiej jest napisać komuś miły komentarz, to pisanie: „Twój tekst w ogóle mi się nie przydał/ był o niczym” – już nie jest takie łatwe. To może być cenny feedback dla blogera, wiem o tym, ale rozumiem też komentujących, że wolą nie napisać… Czytaj więcej »

husky

Natalia, jeśli na co dzień w lustrzance używasz wizjera, to lepiej będzie jak rozważysz zakup któregoś z Olków OM-D. Najnowsze PENy mają jakieś inne wyświetlacze i brak wizjera i np. gdy chcę zrobić zdjęcie czemuś, co jest czerwone/różowe/fioletowe, gubię się w ustawieniach ekspozycji, bo zlewa się to w jedną wielką plamę bez szczegółów. W E-PL3 było wszystko ok. Poza tym, do PL5 nie mam żadnych zastrzeżeń, bo jak dla mnie jest to sprzęt idealny :-). Jeśli ta wada Ci nie przeszkadza, to kupuj, nie pożałujesz. Wizjer zawsze możesz dokupić. Twój punkt 7 u mnie w tym roku jest nr 1… Czytaj więcej »

Natalia Lis

Dziękuję Monika za rzeczowy komentarz! A wpis czytałam, byłaś pierwszą osobą, do której uderzyłam po podstawową, „bezlusterkową” wiedzę :P

Aneta Rumińska

Piękne plany! Ja też chcę dać sobie więcej ciszy i odpoczynku na ten rok bo uświadomiłam sobie zupełnie niedawno, jak bardzo mi tej przestrzeni brakuje i ją zaniedbuję. A w moim 2016 jeśli dobrze pójdzie to zadzieje się tyle, że spuchnę – kończę studia inżynierskie, zaczynam pracę (a jak dobrze pójdzie to praca w okolicach wiosny/lata przerodzi się w jednoosobową firmę), mam rozpisany potężny plan rozwoju bloga, spędzam sporo czasu na pisaniu książki i na jakimś miliardzie kursów z blogowania, marketingu i ogólnie biznesu. Mój grafik pęka w szwach, a jeszcze przecież trzeba mieć czas dla siebie i dla bliskich.… Czytaj więcej »

Ruda p.Anna

U mnie też grubo – skończyć studia, napisać magisterkę i ją obronić, przeżyć dzień swojego ślubu (i go jakoś sensownie zaplanować, a organizacja wszystkiego to jakiś armageddon) i też ruszyć trochę z blogiem. Na razie więcej wolę nie planować, bo i tak zżera ze mnie to mnóstwo czasu i energii :D u Ciebie równie intensywnie! ^^

Czarna Biedronka

Punkt 2 brzmi bardzo intrygująco, już przebieram wszystkimi nóżkami na myśl o nowym fotograficznym projekcie u Ciebie. Też staram się rozruszać mój blog i twórczość. Pierwszy raz od prawie 5 lat odważyłam się otworzyć blogową ankietę, a w głowie mam dziesiątki pomysłów na posty, które pomału realizuję. Fotografowanie sprawia mi ogromną frajdę i na pewno będę pracować jeszcze ciężej, żeby moje zdjęcia były jeszcze lepsze. Twoje wyzwania zawsze dają mi motywacyjnego kopniaka w cztery litery dlatego czekam z niecierpliwością na wiosenne. Punkt 8 też mamy w sumie wspólny, cały czas się waham nad otwarciem wielkiego projektu blogowego dotyczącego zdrowszego odżywiania,… Czytaj więcej »

czmiel

Ja właśnie z zamiarem noszenia aparatu ze sobą zawsze i wszędzie zrezygnowałam z lustrzanki i 3 dni temu kupiłam panasonic lumix dmc-g5. Dopiero się poznajemy, a ja zaczęłam realizować projekt 365 na tookapic, myślę sobie, że fajny fotopamiętnik mi z tego powstanie :)
Już nie mogę się doczekać Twojej nowej serii postów fotograficznych!
Życzę Ci 100% realizacji wszystkich planów :)

Dawid M

Po przeczytaniu Twojej listy będę chyba musiał zrewidować swoją… trzeba dopisać do niej regularne czytanie cyklu fotograficznego o którym wspomniałaś ;) i oczywiście ćwiczenia z aparatem w ręce.
Powodzenia w realizacji celów! :)
Dawid

malaczki.pl

„Pokaż na co Cię stać i bądź z siebie dumna” Ten cytat właśnie trafił do mojego notesiku :):*

Natalia Lis

<3

Monisiamona

Ja używam fujifilm x30 jako zamiennika mojej lustrzanki, miałam na testach olympusa pen, i panasonic lumix lx100 i wygrał fuji. Lumix ma super jasny obiektyw 1.7 a fuji 2.0-2.8. Polecam fuji całym sercem ❤️

Kuba Osiński

Ja mam przy sobie prawie zawsze wysłużonego Nikona D200 z obiektywem 24 mm i telefon. A chciałbym mieć więcej czasu na fotografowanie. Może się zmieni na moim dłuuugim urlopie

Czekam z niecierpliwością na punkt 2 :D A u Jolulenki przepadłam – zaczęło się od tego jednego wpisu, a potem poleciały kolejne. Otworzyć umysł i żyć zdrowo to i moje plany na ten rok, zobaczymy co z nich wyjdzie. Szkoda, że opracowanie planu dnia mija się z celem przy dwójce maluchów :D

joule

Taki sam spokój poczułam wczoraj – kupiłam aparat i teraz już jestem pewna, że wszystko zależy ode mnie! Co do Olympusów – rozważałam je jako alternatywę dla pełnej klatki Nikona, ale jednak bezlusterkowce nie są jeszcze tak bardzo zaawansowane. Mimo tego mam chrapkę na pena albo om-d jako aparat do codzienności i wyjazdów, kiedy to liczy się każdy gram bagażu. Do tego na pewno spiszą się świetnie! Zobaczę, jak będzie za jakiś czas ze studenckimi złotówkami.
PS: dziękuję za podanie dalej tekstu o insta, sporo nad nim siedziałam, więc cieszę się, że go doceniłaś;)

Beata Kaczmarek

A ja sprawdzam wyniki losowania w Hameryce. Jak wygram 1.5 biliona dolarów, to moje plany się zmienią:)

Natalia Lis

Liczę, że mi ufundujesz ten aparat, jak już wygrasz? :) Roszczeniowa postawa ruleeeez! :D

Ewa Burzyńska

Część moich celów się pokrywa z Twoimi, zdecydowanie chcę rozruszać bloga, ale małymi krokami nad tym pracuję :) Trochę się obawiam, że część z tych planów nie wyjdzie, ale nawet jeśli to też będzie dobra lekcja dla mnie. Dzięki za taki fajny, pozytywno-budujący wpis i trzymam kciuki za Twoje cele.

ten planner/kalendarz nie za cieżki? ja wciąz poszukuje idealnego i jeszcze taki się nie znalazł (podobnie jak facet ;P wybredna jestem … ;)) ankieta wypełniona

Już miałam tę rozmowę na instagramie – inspi planner jest śliczny, ale nie jest to kalendarz do torebki – format i waga nie pozwalają bezproblemowo nosić go ze sobą. A widziałaś kalendarz Aliny http://organizacjaodzaraz.pl/? Może ten się u Ciebie sprawdzi?

tak, miałam, ale też nie jest idealny ;) ja chyba nie jestem stworzona do kalendarza do notowania, bo jak połączyc dużo miejsca na notatki, mały i cienki format, sztywną oprawę ale lekki- nie da się :))))

Szczerze polecam ten planer, niesamowicie motywuje do działania, ma dużo przydatnych i inspirujących narzędzi.
http://www.biznesowerewolucje.com/produkt/planer-biznesowy-rebels-agenda/

te wszystkie inspirujące narzędzia są trochę zbędne jak dla mnie, niepotrzebnie miejsce zajmują, planer ma być do planowania, a do pobudzania kreatywności, afirmacji itd inne rzeczy ;)

Dla mnie to było przyjemne zaskoczenie, bo też nie byłam pewna, czy wejdzie mi w krew korzystanie z tego. Planer przeprowadził mnie przez proces planowania głównych marzeń i celów na 6 miesięcy, dzięki swojemu układowi motywuje też do lepszego planowania na bieżąco (np. poświęcam chwilę, żeby wyznaczyć 3 cele na dany tydzień – co jest dla mnie najważniejsze w tym momencie? prosta ale ważna sprawa). Jeśli przyjdzie mi do głowy pomysł na np. nowy produkt, mogę go sobie na szybko naszkicować i przeanalizować w specjalnym kwestionariuszu. Do tego twórcy nakręcili darmowy kurs o zwiększeniu efektywności, który tłumaczy jak i dlaczego… Czytaj więcej »

trochę się boję, mam przesyt tych wszystkich złotych rad: wypisuj 3 przyjemne rzeczy co wieczór, codziennie zrob to, codziennie pomyśl o tym… wiesz o co mi chodzi prawda? z każdej strony to teraz do ciebie leci i aktualnie jestem bardzo anty, bo ja często na zwykły posiłek nie mam czasu, a tu radza by celebrować chwile… ;)

a ile on wazy?

poza tym chyba sie boje, że znów kupię i czasu nie będe miała : najpierw na zaglądanie do niego, potem na uzupełnianie ;)

Rozumiem w 100% :) nie jestem sprzedawcą, więc namawiać Cię nie będę. Tylko podsunęłam, bo u mnie się sprawdził. Także jak masz teraz czas hejtu na takie gadżety, to zignoruj mnie po prostu :)
Nie wiem ile waży niestety, ale jest wg mnie naprawdę cienki, okładka sztywna, ale nie gruba, okrągłe rogi, które się nie obdzierają, fajny materiał na zewnątrz (nie zsuwa się telefon jak sobie połozysz :) ), pętelka do zawieszenia czegoś – u mnie długopis. Lubię też Biznesowe Rewolucje czyli parę twórców, ufam, że nie wypuszczają szitu i się nie rozczarowałam. Są do bólu praktyczni.

absolutnie nie chcę cię ignorować, zapamiętam sobie, bo teraz i tak jest niedostępny niestety.
Tylko czemu on taki drogi?

To już niestety nie do mnie pytanie. Obstawiam mały nakład i wysoką jakość jako przyczyny. Starcza na pół roku, jeśli faktycznie wykorzystasz jego możliwości, to wg mnie warto, uważam, że to nie jest cena nie do przejścia. Planer Pani Swojego Czasu też na 6 mies kosztuje więcej.

Agnieszka Borowska

Czytając Twoje cele mam dziwne wrażenie jak bym je sama spisała.
A może tak to działa, że kobiety chcące się rozwijać mają takie same potrzeby.
Życzę spełnienia celów.
Pozdrawiam

Anna Matras

Oh, chciałabym tak potrafić sobie wszystko zaplanować. Jestem na świeżo z przeróżnymi portalami społecznościowymi i straszliwie ciężko mi jest być aktywnym na bieżąco. Zdjęcia, krótkie wpisy. Fajna sprawa, tylko jeszcze nie weszło to u mnie w rutynę. A przecież mnóstwo osób wróci na bloga czy insta jeżeli zobaczą, że dzieje się tu coś fajnego. U mnie to dopiero początki więc staram się nie zrażać małą ilością odwiedzających.

Kasia Równy Blog

Natalia, cudowny, energetyczy post!,

Ja mam dokładnie to samo w tym roku – jakiś totalny hype. Na dodatek przydarzają mi się co i rusz niesamowite rzeczy, które tę radość i zapał we mnie podtrzymują.
Mam wielką nadzieję, że to turbodoładowanie potrwa jak najdłużej.

Sama mam też bardzo podobne cele do Twoich – rozwinąć biznes, bloga, facebooka, ale też chcę pracować nad swoim wnętrzem i nie popadać w szał pracoholiczny. Zrobienie w życiu miejsca na spokój i wyciszenie to duża sprawa i trudniejsza niż się wydaje. Ale wiem, że warto! <3

Ania Kalemba

Dobry plan! :D Bardzo rozwojowo u Ciebie! Powodzenia życzę :*

Ewa Anna

Powodzenia w realizacji tych postanowień :D Trzymam kciuki!

Beata Redzimska

Natalia, trzymam kciuki, Twoj Instagram jest calkiem calkiem spojny wizualnie. Ale fakt, ze to chyba klucz do sukcesu na Inscie. Czekam na to MEGA wyzwania, lece czytac tekst u Joulenki, a potem odchodze od kompa, bo tez chce w tym roku mocniej dbac o zdrowie. pozdrawiam serdecznie beata

Jola Piasta

Cele zacne, a tym nowym cyklem fotograficznym tak mnie zaciekawiłaś, że chyba się nie doczekam! Tak to się Pani z Nami droczy, taaak? :D

Natalia Lis

Czasem się trzeba podroczyć, żeby podtrzymać emocje :) A tak poważnie – pomysł na ten cykl mam od miesięcy, tylko brakowało mi czasu na jego realizację. Teraz ten czas mam i nie zawaham się go dobrze wykorzystać. Ciekawe czy pomysł zaskoczy.. chcę ruszyć już w lutym.

sieczkarnia

Oby spełniła się przynajmniej połowa! Z dokumentowaniem codzienności mam to samo, ale gorzej bo nie potrafię robić zdjęć, ja wręcz boję się tego, bo nie wierzę w siebie, w to że dam rade je potem obrobić, retuszować, że poradzę sobie z ustawieniami aparatu itd.

Natalia Lis

To się wszystko i zawsze sprowadza do wiary w siebie. Popracuj nad tym, a strach przed porażką minie. Nie popełnia błędów tylko ten, kto nic nie robi.

Ulalafiufiu

Jestem u ciebie już trzecią godzinę… rozgościłam się na dobre. Czytam wpis za wpisem i zagryzam ciasteczkami. Wszystko mi się podoba. : ) Kolory, styl pisania, tematyka… no bardzo mi tu miło i przyjemnie dziś jest : ) gościć się.

Natalia Lis

Ooo, rumienię się, dzięki!

Ven

Rewelacyjne postanowienia, chyba czas też stworzyć swoje! Powodzenia w realizacji!