uk anglia costa

Ciekawostki o Anglii

Raz na jakiś czas muszę tu wpaść z zestawem ciekawostek o życiu w UK. Choć mieszkam w Anglii już 4 lata, ludzie i ich obyczaje wciąż zostawiają mnie z otwartą japą w niektórych momentach. Posłuchajcie…

CIEKAWOSTKI O ANGLII

BRAK KONTAKTÓW W ŁAZIENKACH – nie moi mili, tutaj dziurek w ścianie, w  które mogłabym podpiąć suszarkę, czy na przykład szczoteczkę elektryczną, nie uświadczysz! Bezpieczeństwo ponad wszystko. Tak więc włosy suszę w przedpokoju, prostuję w sypialni. Super sprawa później te kłaki z dywanu zbierać. Tacy są zapobiegliwi, że w łazienkach nie ma też zwykłego przełącznika światła. O nie, tutaj zwisa z sufitu sznurek, jak te kiedyś do klozetów montowane. Nie ważne, że w miesiąc się to czarne robi, nie ważne, że nigdy nie wisi tam, gdzie po ciemku znaleźć próbujesz…

HALO PANIE AUTOBUSIE! – nie ważne, że jedną nogą stoisz już na jezdni, tak bardzo chcąc wsiąść w ten przeklęty autobus. Nie ważne, że utrzymujesz kontakt wzrokowy z kierowcą, przekazując mu telepatycznie, jak to intensywnie potrzebujesz skorzystać z jego usług w tej chwili. Jeśli nie wystawisz ręki (podobny gest, jakbyś łapał stopa) autobus ładnie ci odjedzie. Błagalne spojrzenia na niego nie działają, walenie w szybę też nie. Sprawdziłam.

KCIUK W GÓRĘ – jak już w temacie machania łapami jesteśmy, napiszę Wam o dziwnym zwyczaju Anglików, do podnoszenia dłoni z wyciągniętym kciukiem w górę, jako potwierdzenie, albo podziękowanie np. za pomoc w odnalezieniu drogi. To tak jakby mówili LUBIĘ TO! za każdym razem.  Pierwszy raz zwróciłam uwagę na ten gest, gdy… Pan Mąż zaczął go używać. Masakra, muszę go szybko do Polski przetransportować, nim mi tu całkiem zdziczeje…

KANAPKA Z HAJSEM – no dobra, może z hajsem to niekoniecznie, ale z chipsami, czemu nie… Autentycznie, jeszcze w paszce chipsy są gniecione na drobne kawałeczki, po czym wsypywane między bułkę. Pozostawię to bez komentarza.

ETERNITY RING – jeśli jesteś facetem i marzą ci się oświadczyny w tym kraju, jeszcze nie wiesz, w jakie bagno wdepnąłeś… Po pierwsze tradycja: pierścionek zaręczynowy powinien mieć równowartość jednej miesięcznej wypłaty (czyli nawet jak zarabiasz ledwo ponad bidny tysiąc, to na polskie przeliczając, same zaręczyny kosztować cię będą grubo ponad 5 tysiaków), dodaj do tego jakąś kolację, wino, czy śpiew. Potem harujesz, flaki wypruwasz, bo wesele w UK (choć za alkohol płacą sobie goście) do najtańszych przecież nie należy… Po wszystkim szczęśliwy, że to przecież koniec, konto puste, ale co tam, żonę masz, dzieci jeszcze nie, więc macie co jeść i tak dalej. A tu bum, ktoś cię nagle uświadamia, że jest jeszcze tradycja, to znaczy zwyczaj taki, jak już się oświadczyłeś, na wesele spłukałeś, miłość obiecałeś, całość depresją przypłaciłeś, to jeszcze jeden pierścień tzw. eternity ring małżonce kupić musisz. Jako dowód miłości. Na wieczność takiej.

PRALKA OBOK LODÓWKI – to taka podstawowa rzecz, która od razu rzuca się Polakom w oczy i aż się dziwię, że nie napisałam Wam o tym nigdy wcześniej: w UKeju pralki montowane są w kuchni, w okolicach zlewu. Taki standard. Jeszcze jak ci ją zabudują, to pół biedy. Często gęsto kuchnia ładna śliczna gładka, a spod blatu starszy żarłoczny bęben.

KONSERWATORIUM – brzmi jak jakiś bajer z Harrego Pottera, nie? Tymczasem jest to połączenie hm… werandy i pokoju. Całość pięknie przeszklona, zadaszona, okna(drzwi?) uszczelnione. Wejście bezpośrednio z innego pokoju, najczęściej salonu. Idealne miejsce na spotkania z przyjaciółmi bardzo parnym latem, albo podziwiane zachodów, gdy już nieco chłodniej. Co mądrzejsi montują szyby także w zadaszeniach. Ach, marzy mi się dom z takim miejscem!

UCZ SIĘ, ZAPŁACISZ PÓŹNIEJ – studia są tutaj bardzo drogie, to fakt. Dla przykładu za rok mojej fotografii (a czekają mnie dwa) muszę zabulić 4 i pół koła. W funtach rzecz jasna. Ale rząd chce, aby naród się kształcił, i powiem Wam, bardzo sprytnie to sobie wymyślili. Krok pierwszy – aplikujesz o pożyczkę (konkretne miejsce, konkretna firma z ramienia rządu), gdy się kwalifikujesz (dla obcokrajowców jest to minimum 3 lata ciągłego pobytu w tym kraju), pieniądze zostają przelane bezpośrednio na konto uczelni/collegu. Ty ich na oczy nie widzisz. Ty się tylko uczysz. Rok, dwa, czy ile tam trzeba. Kończysz szkołę, bierzesz papierek, szukasz pracy, dostajesz. Zaczynasz zarabiać. I w momencie, gdy Twoje dochody sięgają minimum 21 tysięcy rocznie – zaczynasz spłacać pożyczkę. Im więcej zarabiasz, tym większa kwota. Jak nie wejdziesz na pułap 21 tysiaków, nie spłacasz! Po 30 latach pożyczka zostaje unieważniona.

Jeśli wciąż Wam mało, serdecznie zapraszam do przeczytania plusów oraz minusów życia w Anglii, jakiś czas temu opublikowałam także pierwszą część ciekawostek.

Jestem strasznie ciekawa, czy Wy znacie jakieś nietypowe obyczaje ludzi, w kraju, w którym teraz przebywacie? Podzielcie się, pośmiejemy się razem :)

1.4/5 - (11 votes)

DOŁĄCZ DO LISLETTERA

.

RÓB FANTASTYCZNE ZDJĘCIA TELEFONEM

Wartościowy artykuł? Udostępnij:

Share on twitter
Share on telegram
Share on whatsapp

SKOMENTUJ:

Subscribe
Powiadom o
guest
99 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jola

Chciała bym zobaczyć te dziwne zwyczaje na własne oczy, mam nadzieje ze niebawem mi się to uda. :)

justka uk

A zwróciliście uwage ze brak tu bez pańskich psow I kotow. Tu gdzie mieszkam nie slychac nigdzie szczekania psow. W polsce w mojej miejsvowosci jest pelno psow i kotow. Ale za to im dalej centrum Londynu tym czesciej mozna spotkac lisy spacerujace po chodnikach. I do tego wieczorami wydzieraja sie pod domem . Pierwszy raz jak przyjechalam do londynu myslalam ze babe ktos napadl pod domem I budzilam meza w nocy. Okazalo sie ze to liski urzeduja.

Aleksandra

O tototo! Właśnie też zauważyłam. I jeszcze ogrom wiewiórek. :D

A w Szkocji zatrzęsienie królików ^_^

Ketmara

Mi koleżanka tłumaczyła, że to dlatego, że u nich jest obowiązkowa sterylizacja, pozwolenie na rozmnażanie zwierząt mają jedyni określone osoby.. i dlatego u nas latają chmary bezpańskich zwierząt a u nich nie. Nie wnikałam czy tak jest rzeczywiście, ale z ciekawości chyba poszukam jakiegoś info :)

Kasia Janeta

Chciałabym tam pojechać, aby zobaczyć na oczy wszystkie te fajne rzeczy, o których piszesz. No, ok, przyznam się: chcę tam jechać tylko po to, aby zobaczyć studio Harrego Pottera!

Maniana*

Natalia nie pisz tak czarno-biało o Anglii bo ludzie, którzy nigdy tam nie byli w to wierzą i się dziwią jak Ci biedni Anglicy żyć tam mogą ;) Kontakty i przełączniki światła w łazienkach owszem są tyle że zależy czy to raczej starsze czy nowe budownictwo. To samo z lejącą się tylko zimną lub tylko gorącą wodą, to w starych budynkach tak jest,w nowych poszli po rozum do głowy ;) W większych miastach na autobusy się nie macha, raczej w mniejszych miasteczkach tak to działa, gdzie na przystanku nie stoi tłumek ludzi. A co do kanapek to prawda jedzą chleb… Czytaj więcej »

Ewelina Sz. | Mamspired

kanapki z frytkami? jeszcze się z tym nie spotkałam :D

Oooo! Ja też jeszcze nie :) Ale chleb obłożony bananem już tak :) A Wy?

iza

i ja też nie spotkałam się z tymi kanapkami :P

Natalia Lis

No co Ty mówisz Wiola? :))) To trochę taka dieta Małysza, nie? :P

Wioleta Kelly

Nooo :) Kolega kiedyś w pracy tak robił, ale i mojego męża raz tak przyłapałam :) Ktoś mówił, że taki chleb z bananem jest boski, gdy posmaruje się go jeszcze Nutellą :) Spróbujecie? ;)

@wioletakelly:disqus ja taki jadłam w dzieciństwie. Babcia mi robiła często i mojej sis (niejadkowi) na przekąskę. Nutella + banan + biały chleb. Dzisiaj raczej bym już tego z chlebem nie zjadła, wolałabym z naleśnikiem takie dobroci :)

Nutella mnie obrzydza. W dzieciństwie wsuwałam całe słoiczki (do tej pory mam gdzieś szklanki po nutelli) ale teraz gdy myślę o tej pseudo-orzechowej paście,… blee.

Natalia Lis

Ale przecież ja piszę jak jest dokładnie, co na oczy swoje duże niebieskie widziałam :) Nie mówię przecież, że tymi chipsami w bułce faszerują noworodki ;]

Ja mieszkam w dużym mieście, a jednak machać na autobus trzeba, ale tymi kanapkami z frytkami to mnie jednak zaskoczyłaś… Oo

dagmara

te kanapki z frytkami to pewnie podpatrzyli w Szczecinie, bo w każdym fast foodzie jest w menu buła z frytkami ^^ najlepsza na świecie, a cała PL się dziwi co to za połączenie !

Maniana*

Ach,wiem wiem Natalia, to o czym piszesz to wszystko prawda,ale chodziło mi o to żeby ktoś kto nie był w Anglii wiedział że czasem jest tak jak opisujesz a czasem 'normalnie’ ;) Co do jedzenia to klnę się na co chcecie, że niektórzy jedzą kanapkę z frytkami :D Zresztą Anglicy pochłaniają duuuużo chleba (o ile to tostowe coś chlebem można nazwać) i łącza go z różnymi nietypowymi produktami ;) aczkolwiek kanapka z masłem orzechowym i bananem jest ok,polecam :P Co do autobusów to może źle to ujęłam, powinnam napisać chyba że jak stoi jedna, dwie, trzy osoby to machać trzeba… Czytaj więcej »

Maniana*

Aaa, zapomniałam dodać, że w kolejnym poście dotyczącym ciekawostek z Anglii możesz napisać o tzw 'zimnym wychowie’ dzieciaków, zauważyłaś może? :D
Ja padłam ze śmiechu widząc następującą sytuację – do sklepu weszła mama z dzieciakiem, na dworze ziąb a chłopczyk bez czapki,szalika, z rozpiętą kurtką i glutem do pasa stając przed lodówką z napojami mówi do mamy: 'Kup mi colę’…. na co ona: 'Nie, bo będzie Cię gardło bolało!’. Hmmmmm,no cóż…

Bianka K.

no i ich dzieciaki nie chorują tak jak w pl przynajmniej :)

Olga | Napisawszy.pl

Kanapka z frytkami niewiele się różni od naszych pierogów z ziemniakami :-D

Jaemigrantka

O nie,z autobusami w duzych miastach jest tak samo :) Przez ponad milionowe Glasgow bedziesz musial dylowac pieszo jesli nie pomachasz i niewazne jest jak wielki tlum na przystanku czeka :) Bulka z chipsami albo frytkami( ! ) w srodku to norma,swiatlo mam z normalnym pstryczkiem ale juz kran w lazience dwukurkowy ( kuchenny mam juz „wypasiony” bo taki jak w reszcie europy :). Zadziwiajace jest to,jak po kilku latach wszystko co inne i kiedys dziwne zaczyna byc zwyczajne i oczywiste,nawet fakt ze se piwka przed 10 rano ani po dziesiatej wieczor nie kupisz coby sie grzancem uraczyc :) Ba,nawet… Czytaj więcej »

Katarzyna Denis

Ja pierwszy raz dowiedziałam się o tym cudzie – w pracy (jestem kelnerką), gdy jedna klientka chciała zamówić „chip butty”. Zielonego pojęcia nie miałam, o co jej chodzi, musiałam iść zapytać się szefa co to jest i czy to serwujemy :D

wOW! O autobusach słyszałam od moich znajomych, dośc sporo! :) Podobno dlatego wybierają rowery :) ale pomysł z płaceniem za studia gdy twoje zarobki osiągną jakis pułap- świetna sprawa! :)

Modest Vagabond

Sama będąc w Londynie na wycieczce dostałam w ramach lunchu kanapkę z sałatką która tak rozmiękła, że nie dało się jej zjeść. Zapamiętałam też miniaturowe owoce- jabłka i gruszki, które spokojnie można by było zjeść w całości.

Kasia Zembrowska

Niesamowicie korci mnie ta ostatnia opcja ze studiami w UK. Bardzo chciałabym poznać ten kraj, a wiem, że w trakcie letniej wycieczki nie jest to możliwe, dlatego aktualnie jestem na etapie uświadamiania rodziców o plusach studiowania w UK :)

Monic-dzej.blogspot.com

Co do pożyczki to zależy ja płace 9 koła na rok za swój kurs undergraduate, aplikuje przez student finance, za sam fakt ze studiujesz dostajesz od państwa tysiac funtów 3 razy w semestrze. Nie spłacasz tego, mało tego możesz aplikować o pożyczkę na życie która spłacasz w prawie zerowym procencie. Spłacasz po studiach jak twoja wypłata zacznie przekraczać 21 tysięcy, czyli to 7 procent dodatkowych pobieranych od podatku, z tego co mi wiadomo można to spłacać do wieku emerytalnego ;) tyle z mojego doświadczenia mam nadzieje ze pomogłam ;)

Monic dzej

Aha i moja znajoma z kursu Polka aplikowało jako obcokrajowiec na student finance przed przyjazdem do Anglii i tez dostała, wiec nie koniecznie jest wymóg pobytu w Anglii przez 3 lata ;)

Natalia Lis

O widzisz, może zależy od kursu.. a może warunki pożyczki się zmieniają, jeśli nie jesteś tutaj pełnych 3 lat.

Monika

Hmmm, ja mieszkam w UK 6 lat kolezanka tylko na studia przyjechala i ma wszysto na takich samych warunkach:) Jezeli Aplikujesz Przez Ucas na studia a o pozyczke przez studentfinance.gov to na kazdy kurs „undergraduate” warunki sa takie same, jedynie suma Tution Fee zalezy od Uczelni:D

Katarzyna Denis

Ja również otrzymałam pożyczkę bez żadnych problemów, a mieszkam w UK dopiero rok :) Wiem również, że niektórzy aplikują o pożyczkę już z Polski, nigdy wcześniej nie będąc w Anglii.

lifemaniaczka

Ta pralka koło lodówki to kojarzy mi się z dawnymi latami, bo pamiętam że moja babcia i jej siostry kiedyś miały tak właśnie zamontowanie (teraz już pralka jest w łazience, a lodówka wiadomo w kuchni – wiadomo nowocześnie:)).

Dorota Zalepa

Podoba mi się wsparcie finansowe studentów, ale 20 tys. za rok studiów to rzeczywiście spora sumka. Zarobki w UK też są wyższe, więc może ta kwota tak nie dziwi tubylców.
Pralki obok lodówki bym nie zdzierżyła chyba ;)

Gośka

Słyszałam już o braku kontaktów w łazience, ale sznurek zamiast włącznika? Serio ludzie? Jak w jakimś średniowieczu…

Wioleta Kelly

Nie ma tak źle. Można się przyzwyczaić. Choć Anglicy lub Irlandczycy pewnie myślą, że my żyjemy w średniowieczu, też się z niektórych rzeczy śmieją :) Co kraj to obyczaj :)

Gośka

Co prawda to prawda. Podobno nawet do piekła można się przyzwyczaić :)

Ola

Anglia mi się marzy i kiedyś na pewno na jakiś niedługi wypad się wybiorę! co kraj to obyczaj haha :)

Ania Fojud

Właśnie wróciłam z UK, odwiedziny u siostry i o masakro kropka w kropke. Prsotownica podłączona w kuchni, w kibelku sznurek i 2 krany na umywalce…… wszędzie chips&fish smród oleju mnie powalał. podobał mi się luz u ludzi: w piżamie do sklepu? no problem? +50 kg nadwagi i mini? no problem. Ktoś chce jechać busem a nie ma kasy? kierowca czeka aż zapłaci nawet 20 min……… śmiesznie tam jest. Acha no i oczywiście już wszędzie w sklepach christmas time obok hallowen. ale za to piękne naczynia w kolorze mięty z „funciaka: przywiozłam sobie

Mi w lipcu stuknął roczek w UK, ale i tak uwielbiam Twoje wpisy. No, wiele już wiem o tym tutejszym życiu, ale choć mieszkam w typowym angielskim szeregowcu to faktycznie nigdy nie zwróciłam uwagi na to, że w łazience nie ma kontaktów (może dlatego, że ja zawsze w sypialni robię wszystko z włosami) i to bezcenne uczucie. Pierwsze skorzystanie z toalety, pociągnięcie za sznureczek z sufitu i zapalona lampka… haha a spłuczka jak byk w sedes wmontowana :)

Edit: dla mnie połączenie pralka + lodówka to akurat żadna nowość- od dziecka tak miałam w rodzinnym POLSKIM domu ;)

Ola

Jest ich mnóstwo jak tak się zastanowić :D

Ta pralka to faktycznie zaskoczenie, tutaj raczej do normalności należą pralnie lokowane przy piwnicach dla wszystkich mieszkańców :)

A to konserwatorium to chyba coś takiego jak ogród zimowy, dobrze myślę :)?

Natalia Lis

O widzisz, ja nawet nie wiedziała, że coś takiego jak ogród zimowy w PL istnieje, a tu proszę, to dokładnie to samo!

Ola

Niestety od drugiej strony patrząc w Polsce mało kto decyduje się na taki ogród. Ludzie się jakoś dziwnie go boją, a najczęstszym argumentem jest stwierdzenie, że okna trzeba myć :D To tutaj w Niemczech okazało się, że takie miejsce w domu to niejako obowiązek i szczerze stwierdzę, że bardzo mi ten obowiązek odpowiada! :)

Maniana*

Ogród zimowy albo tzw oranżeria. Ja myślę, że sporo osób się na to nie decyduje ze względu na pieruńsko wysoki koszt takiej przyjemności w Polsce, firmy krzyczą szalone ceny za budowę tego czegoś.

Olga | Napisawszy.pl

Budowa to jedno, a weź to potem ogrzej, jak na zewnątrz -20 :-(

Adrianna Zielińska

Jedno im trzeba przyznać – wsparcie w kwestii opłat za studia mają świetne i to akurat zasługuje na solidne uznanie. A co do pralek w kuchni – chyba nigdy tego nie zrozumiem ;)

MatMaja

No, ale to chyba jest akurat jasne? Jak ma być pralka w łazience, skoro prądu tam nie ma? Tak im już z tradycji zostało :)

Adrianna Zielińska

W przypadku Anglii – masz rację :) Ale szalenie często widzę to również w Polsce, a tu akurat mamy prąd, bardzo często w tych przypadkach miejsce w łazience również ;)

Absolutnyszal

piękny Kraków :)

Anita

Ale fajne z tymi studiami! Mnie na obczyźnie zaskoczyło mnóstwo „dziwactw”! ;) – A to że bank tylko do 15. – Ośmiornica jako wigilijne danie główne. – Figi i pomarańcze rosnące ot tak na drzewach przed domem i nikt się nie dziwi. Heloł?! ;) – Kierunkowskazy? Ojtamojtam. – Najzimniejsza zima w moim życiu, bo choć temperatura rzadko spadała poniżej zera, to jednak nie ma tu w zwyczaju montować ogrzewania, bo „po co? to tylko kilka miesięcy, a potem znów będzie ciepło.” – Dzieci mieszkające z rodzicami tak do 40-tki (swojej, nie rodziców). – To, że o 13 życie, praca zatrzymuje… Czytaj więcej »

Matutine.pl

Do obszernej wypowiedzi Anity dodam jeszcze mojego faworyta- „portugalskie łóżko” czyli portugalski sposób ścielenia, gdzie nie używa się grubej kołdry w poszewce tylko mnóstwa koców, poszewek, cienkich kołderek, których trzy brzegi wkłada się pod materac i wślizguje się w taką ”kieszeń” :-) Pierwsze razy takiego spania są przerażające, gdy człowiek chce wstać czy też wysunąć nogę i… jest uwięziony!

Wioleta Kelly

Anita, brzmi wspaniale! Aż mi się zachciało polecieć!

Natalia Lis

Aaaa, wspaniale że się tym podzieliłaś, czytałam z bananem na ustach. Jednak każdy naród ma swoje dziwactwa. Podoba mi się 'stop klatka’, żeby obiad zjeść, i to jeszcze w gronie rodzinnym, super!

Matutine.pl

W Hiszpanii najbardziej irytuje mnie to, że w niedziele moje miasto umiera- wszystkie sklepy pozamykane, nawet duże centra handlowe. Banki w tygodniu czynne do 14.00 (!). Zaniedbywanie higieny- brak mydła w toaletach, podawanie chleba w piekarni czy loda w lodziarni, gołymi rękoma etc. (choć to zależy od regionu). Co jest fajne, to duża ilość wszelkich świąt (w każdym miesiącu co najmniej jeden dodatkowy dzień wolny :) i ustalone dla wszystkich przywitanie- dwa buziaki, a nie raz buziak raz trzy, raz uścisk ręki… no i że każdy każdemu mówi ”na ty”, nawet student profesorowi, ma dla mnie wiele zalet.

Natalia Lis

O, to tutaj w UK też tak jest z tym byciem na 'ty’. Każdy do każdego po imieniu sypie, nie ma krępacji i tych dziwnych sytuacji, kiedy nie wiesz, czy do kogoś po imieniu czy per pani/pan.

Wioleta Kelly

Kiedyś pisałam podobny post u siebie, ale o Irlandii :) U nas pralki się trzyma w utility room (spiżarniach), ale też kontaktów w łazienkach brak :) Zresztą dużo jest podobieństw pomiędzy naszymi krajami :)

Natalia Lis

Pamiętam ten wpis, uśmiałam się nieźle! Choć niby odległość nie jest powalająca, było sporo różnic.

agazmaluje

Ja lubię kanapki z chipsami! :)

Kasia Es.

Hahaha ja mam pralkę w kuchni :) Łazienkę mam bardzo małą, za to kuchnię bardzo dużą – zatem tak jest po prostu wygodnie i logicznie :) Mało nowocześnie? No cóż- moja Babcia miała pralkę w łazience ;)

Anna Byczek

Moja siostra mieszkała przez kilka lat w Anglii, konkretniej w Londynie (miałam okazję odwiedzić ją kilka razy, więc wiem o czym piszesz), jednak zdecydowała się na powrót do Polski. Temat: impreza. Stoimy na przystanku, siostra już trochę wstawiona. Jedzie nasz autobus, a ta wyciąga rękę i macha – góra, dół, góra, dół. -Ej przestań jesteśmy w Polsce! -A, no… faktycznie. Jeszcze w temacie tych kanapek z chipsami: chipsy to tam u Was mają takie super smaki… mniam… Kiedyś miałam ogromną ochotę na cebulkowe Lays, więc weszłam do sklepu, chwyciłam zielone i do kasy. Przysięgam, że gdy wzięłam pierwszego chipsa do… Czytaj więcej »

MatMaja

Trafiłaś chipsy octowe, czy koktajl krewetkowy?
Ja bym do listy dziwactw dopisała frytki z octem!

Anna Byczek

Octowe, ble.

Katarzyna Denis

Dokładnie, nie mam pojęcia co Anglicy mają z tym octem. Tak samo dodają go do frytek. FU!

Natalia Lis

A wiecie, że mnie ten koktajl krewetkowy w jakiś sposób intryguje? Nie umiem określić, czy mi smakuje, czy niekoniecznie :P

Guest

O pralce przy lodówce słyszałam, choć wciąż nie wiem skąd kto miał taki pomysł ^^ Pożyczka studencka też mi się obiła o uszy już na innym blogu, ale ten eternity ring.. huhu niezła opcja :)

asica

podobnie, bo az pięc tych samych punktów odnosi się do Irlandii :)

Kanapka z chipsami mnie tak nie szokuje, odkąd zauważyłam, że Anglicy jedzą chipsy masowo! Po 2-godzinnym locie jeszcze na lotnisku całe rodziny rzuciły się na automaty z przekąskami i każdy, nawet roczny osesek w wózku, dostał swoją paczkę chipsów, którą pożerał jakby miesiąc nic nie jadł. A chipsy na lunch do kawy fair-trade i ekologicznej kanapki? Pewnie! Hardkor :-)

A takie przeszklone „konserwatorium” mieli Dursleyowie, widać je wyraźnie w trzecim filmie, kiedy ciotka Marge staje się balonikiem :-)

PS. Skoro Anglia, to czemu fotka Krakowa? :-)

Natalia Lis

Matko, Wy to się jednak wszystkiego dopatrzycie ! :P
Fotka tymczasowa, klimatem mi pasowała, muszę swoje archiwa odpalić, a czas goni.

Właśnie w ten weekend wybieram się pierwszy raz do Londynu, w celach turystycznych, więc post jak dla mnie jak najbardziej na czasie. Muszę koniecznie przyjrzeć się świetlnej lince w łazience. Swoją drogą u nas w Polsce też zdarza się montować pralkę w kuchni, jak łazienka jest za mała.

Jagoda Anna Gałęza

Mimo tego, że nigdy jeszcze nie byłam w UK (na szczęście fakt ten zmieni się w przyszłe wakacje), o wielu rzeczach wiedziałam. Kanapka z chipsami? To wydaje się dla mnie kompletnym dziwactwem :)

http://www.im-bookworm.pl

Bianka K.

ja w polsce w wielu domach spotkałam pralkę obok lodówki, po prostu małe mieszkanie i nie ma miejsca inaczej. W mojej rodzinie są aż cztery takie domy nie mowiąc o znajomych itd. Co do kanapek z chipsami to jem tak od dziecka i nie widzę w tym nic dziwnego ;d

Natalia Lis

A ja się w PL z tym nigdy nie spotkałam – ani z chipsami, ani z pralką w kuchni :)

Roksana Szydło

Bardzo mnie tym zaskoczyłaś! O tych faktach nie słyszałam :)
Jak zrobiłaś swój znak wodny, sama go 'rysowałaś’? :)

Natalia Lis

Tak jest, znak wodny sama kreśliłam w PS, ale taki podstawowy kurs na podstawowe logo jest tu: https://www.jestrudo.pl/jak-zrobic-logo-photoscape/ :) a tutaj jak taki znak dodawać na wielu zdjciach na raz: https://www.jestrudo.pl/photoscape-jak-zrobic-znak-wodny-na-wielu-zdjeciach-naraz/

paula

Pralka w kuchni to moim zdaniem całkiem dobry pomysł. Według mnie łazienka jest miejcem relaksu np w wannie po calym dniu czy tez miejscem gdzie poprawiamy sobie urode. Ja jakos malo szczesliwa bym byla gdyby podczaz kąpieli stukala mi pralka.

ale ciekawostki, o większość nie miałam pojęcia. W moim starym mieszkaniu, mieliśmy też pralkę w kuchni, bo w łazience by się nie zmieściła ;)

Hordubal

Chipsy w bułce! Tego jeszcze nie spotkałam,ale mi wystarczą smażone batoniki snicers i chipsy octowe :)

woman on the air

Mialam podobne doswiadczenia w Irlandii… trzeba sie bylo niemal rzucac pod kola autobusu, gniazdka w lazienkach to byl rarytas, ale nigdy podwojne wiec nawet jak moglam suszyc wlosy to prostowac biegalam do sypialni. Prac biegalam do kuchni, targajac pranie z lazienki. I jeszcze te porozbierane dzieciaki – kied ja smigalam opatulona szalem, one biegaly w krotkich spodenkach :-)

I love handmade

Mnie osobiście Anglia zachwyciła, choć nie powiem, naród ma swoje dziwne nawyki i przyzwyczajenia :) A co mnie zaskoczyło na plus? To że Panie w sklepach nigdy nie proszą o drobne, i zawsze mają „grosika” by go wydać :) Ahhh…I piwo lane do pełna. Bez piany! :) A co mnie dziwi prócz wspomnianego sznureczka w łazienkach? To, że w niektórych gniazdkach jest jeszcze guzik. Się włącza lub wyłącza prąd. Może to kwestia oszczędności, ale chyba nic bardziej nie irytuje, gdy kilka minut przed wyjściem uświadamiasz sobie, że telefon podpięty do ładowarki dwie godziny temu, wcale się nie naładował. Bo pstryczek… Czytaj więcej »

Katarzyna Denis

Haha. Skąd ja to znam – nieładująca się komórka i niepstryknięty guziczek w kontakcie :D

Republika Kolorów

Kanapka z chipsami mnie przeraziła. Z bananem i masłem orzechowym sama wsuwam co najmniej raz w tygodniu, pycha. Frytki w cieście też mnie nie przerażają, bo we Włoszech napatrzyłam się na pizze z frytkami. A z z tymi kontaktami w Anglii, a raczej ich brakiem w łazience też doświadczyłam, obłęd jakiś.

Natalia Lis

Gdy o tym myślę dłużej – z masłem orzechowym lubię bardzo, a dołożenie banana chyba nie stanowiło by problemu. Ale te chipsy…

Joanna

Ja mieszkam w UK juz od 6 lat, podazajac za glosem serca przenioslam sie na deszczowa wyspe. Ale zanim przenioslam sie tu na stale to moj Englishman tez dzielil sie spotrzezeniami na temat Polski. Niektore rzeczy, ktore dla mnie wydawaly sie oczywiste dla niego byly nie do pomyslenia! Wszystko zalezy od punktu siedzenia!

Natalia Lis

Och, pewnie że tak! Napisz koniecznie, co mu się takie niepojęte wydawało!

Katarzyna Denis

Ja jeszcze dodam, że nie potrafię sobie wyobrazić, jak Anglicy piją herbatę z mlekiem. Dawalam tej mieszance szansę już kilka razy, ale za każdym razem po kilku łykach zaczynało mnie mdlić.

Madeleine H'

Pralka w kuchni, ba! pralka w mieszkaniu to marzenie. Jeśli wynajmujesz mieszkanie u Belga to pralkę albo masz w piwnicy, albo hm w pralni po drugiej stronie ulicy ;)
P.S. Co do machania ręką – to samo w Brukseli XD

Jakiś czas temu dowiedziałam się o tej ciekawostce z chipsami w kanapkach i pamiętam, że bardzo mnie to zaskoczyło. Nie potrafię sobie tego wyobrazić i raczej nie spróbuję :)

Sołtysównaaa

Ta pożyczka to super sprawa :D
Ale ciężko mi wyobrazić sobie coś takiego w naszym kraju :)

Primes

moje mieszkanie jest takie angielskie – pralka w kuchni :D takie są niestety uroki minimalnych łazienek:)

Gina

Mnie zaskoczyły drzwi w toaletach – publicznych, w muzeach, kinach, na dworcach, lotniskach – wszystkie otwierają się do środka! W Polsce przepisy budowlane nakazują, żeby otwierały się na zewnątrz. Poza tym jest to okropne. W styczniu, w płaszczu, trzeba cofnąć się w głąb tego pomieszczenia, do samej toalety, często płaszcz dotyka muszli (deski), łapiesz go i podnosisz w górę, ale inaczej nie wyjdziesz! Toaleta jest baaardzooo maleńka, zazwyczaj, aby otworzyć drzwi i się stamtąd wydostać potrzebne są często umiejętności cyrkowe. Zgroza.

Vika Nova

W Torquay nie macha się na jedne autobusy na inne się macha :) W Bristolu wszyscy stale pytali „alright?” to była też forma powitania takie hello, w Porstmouth witają się hello a w Torquay haya.W obecnym flacie nie mamy gniazdek w kibelku, ale w domu, do kórego się przeprowadzamy są :) Wraz z napływem Europejczyków na Wyspy Anglicy trochę się dostosowali, szczególnie ci, którzy zarabiają na wynajmowaniu nieruchomości. „Starzy” Anglicy mają wszędzie wykładziny i magnolię na ścianach, pralki w kuchniach (przez to brak miejsca na zmywarkę, ale oni nie potrzebują bo jadają na mieście). Jedyne co się nie zmieniło czy… Czytaj więcej »

Vashti

W moim mieście rodzinnym jest taks knajpa, w której do tortilli oprócz mięska, warzyw itp. pakują jeszcze frytki. Do tej pory mnie to dziwi, ale kanapka z chipsami te brzmi dziwnie.

Aleksandra

Chyba ze wszystkim się spotkałam. Co do sznurka w łazience to mi akurat łatwo jest go znaleźć. Ale o pożyczce na szkołę pierwsze słyszę! Fajna sprawa.

Mario2

Cześć, wiem że to nie co poza tematem, ale mam bardzo ważne pytanie, mój syn ma problemy z odpornością, chce kupić jakieś witaminy w polskiej aptece, tak trafiłem na to http://www.dlazdrowia.co.uk/bioaron-k-d-krople-z-witaminami-k-i-d-dla-niemowl-t-30-szt/ co o tym myślicie? Warto, czy jednak, nie?

Aneta

Fajny post, chociaż pralka w kuchni to nie wynalazek angielski ;) A na pożyczkę do studiów kwalifikuje się każdy obywatel EU, nie trzeba być 3 lata w UK. Kilka razy zdarzyło mi się widzieć desperackie próby złapania autobusu. Myślę, że kierowcy lubią sobie rekompensować żywot 'busiarza’ i uciekać ludziom sprzed nosa :)

Agubani

Dorzuciłabym jeszcze unoszenie ręki w geście wdzięczności za przepuszczenie przechodnia na pasach; brak przejęcia kolorem sygnalizacji świetlnej – możesz iść na czerwonym jak nic nie jedzie i nikt cie za to nie spisze, nie da mandatu itp itd. Co jeszcze? KRANY!! kurde dwa osobne krany dla zimnej i ciepłej wody, wybierasz albo parzysz sobie dłonie albo je odmrażasz….

Radosław Salak

Fajne zestawienie jak każde państwo Anglia jest wyjątkowo specyficznym miejscem. Zawsze gdy wracam na kontynent mam takie uczucie jakbym wrócił do cywilizacji :)

Monia

NAAAAAAJŚMIESZNIEJSZE bardziej niż najdziwniejsze jest to jak oni przygotowują zupkę chińską!! Mianowicie gotują ją w garnku! Nie wierzyłam własnym oczom !

Natalia Lis

Hahah, o tym jeszcze nie słyszałm!

Aneta

Dla mnie dziwne było to, że Anglicy ubierają się niestosownie do pogody :-) raz widziałam Angielke która miała gołe nogi i kusa kiecke w samym środku zimy . Innym razem matka wiozla dziecko w spiochach czy pizamie w wózku a miało może ze 2 latka oczywiście zimowa porą, no ale nikt się tym nie przejmuje tylko nas Polaków to dziwi :-)