wady i zalety życia w Anglii | plusy życia w UK

Zalety życia w UK

Życie w Anglii może dać na początku w kość, jednak UK ma sporo zalet. Na dziś wybrałam dla Was 10 plusów życia w Anglii – z humorem. Próbuję żyć pozytywnie, myśleć pozytywnie i radować każdym pękniętym paznokciem, czy stłuczonym talerzem ;) w myśl tej zasady – przedstawiam Wam zalety życia w UK.

 

Życie w Anglii – 10 plusów

1. MENTALNOŚĆ – jeśli idąc ulicą, przypadkiem kogoś trącisz, a ta osoba jeszcze Cię przeprosi- masz jak w banku, że to Anglik właśnie. Anglicy, jako naród (a więc uwaga, generalizuję!) jest szalenie uprzejmy i pomocny! oczywiście zdarzają się wredni sprzedawcy, czy baby co się wpychają w kolejkę, ale jednak dużo częściej ktoś puszcza mnie przed siebie, gdy trzymam tylko cytryny i mleko.. wciąż uderza mnie zachowanie Polaków, zazdrość czy złośliwości kierowane w stronę innych ludzi; no po co to?

 

2. SKLEPY Z RZECZAMI ZA GROSZE – oj pełno w Anglii takowych, a moje serce się raduje, za każdym razem, gdy przestępuję próg któregokolwiek z nich. są sklepy z tanimi zabawkami, ciuchami, meblami, wielobranżowe (nie mylić z “wszystko po 4zł..”), ale moje ulubione to te, z dodatkami do domu; często bywam i często coś przywożę ;) [dla wtajemniczonych mieszkańców wysp- polecam B&M oraz The Range] nawet się uśmiecham, jak to piszę, serio ^^

3. SYSTEM PRAWNY – do ludzi. założenie sprawy po wypadku- nic nie kosztuje. uzasadniony pozew pracodawcy – zero funtów. stłuczka z czyjejś winy – none i tak dalej.. tutaj płacisz dopiero, jeśli sprawę przegrasz, a i tak w międzyczasie sztab prawników wykupił w Twoim imieniu ubezpieczeń sto, więc suma summarum i tak pewnie nic nie zapłacisz.
[o wypadku/stłuczce z nie-swojej-winy mogłabym elaboraty pisać- 3 lata temu pewna przemiła pani wjechała w dupę mojego autka; ot zagapiła się i bach. dwa dni później odwiedził mnie osobiście prawnik z pewnej kancelarii, swoją wielką story opowiedziałam, i od tamtej pory z głowy mam wszelkie formalności- kancelaria zajmuje się wszystkim: wysyła do specjalistów, na komisje, za zepsuty samochód zwrot uzyskali, no marzenie po prostu; swoje wynagrodzenie otrzymają od strony przeciwnej (czyli ubezpieczyciela pani, która stuknęła mnie), prawda że proste? to czemu w Polsce się tak nie da, co? ]

4. LIBERALNOŚĆ – tutaj nikt nikogo paluchami nie wytyka, mało co dziwi, nie ma bulwersów, jak checsz chodzić łysy/boso/za rękę z chłopakiem/dziewczyną, to chodź pan! raz tylko widziałam, jak się wszyscy oglądali za dziewczyną w różowej piżamce i puchatych różowych kapciach. na shopping się dziewuchwa wybrała.

5. WYSOKOŚĆ PENSJI – tutaj za minimalne wynagrodzenie (bagatela co roku podwyższane) można spokojnie wyżyć, do kina pójść, coś zwiedzić i jeszcze psa i kota wykarmić, a jak ktoś sprytny, to i trochę odłoży. w dwójkę można odłożyć jeszcze więcej, wozić się średniej klasy samochodem, jeździć na fajniejsze/dłuższe wakacje i mieć spokój. po prostu.

6. MNIEJ SIĘ CZŁOWIEK NASTOI – w kolejkach właśnie. tutaj klient jest wartością nadrzędną, stają na rzęsach, co by długo czekać nie było trzeba, a nawet jak się zdarzy – przeproszą ze trzy razy.
[nie dotyczy polskich sklepów i Lidla]

7. CHCESZ PRACOWAĆ, PROSZĘ BARDZO! – w UK nie występuję selekcja ludzi pod względem wieku, płci, narodowości, rozmiaru stopy. chcesz pracować? spełniasz wymagania? znajdziesz pracę od zaraz.
[od razu przypomina mi się historia mojej teściowej, która kilka lat temu przyjechała do Anglii popracować, na jakiś czas. kobitka bez języka pracę znalazła i pełne 9 miesięcy pobytu tutaj przepracowała. po powrocie do kraju też pracować chciała, ale co się okazało? ” rzeczywiście młodo pani wygląda.. aha.. jako sprzedawca..? rozumiem, a ile pani ma lat? 45? bardzo mi przykro, to za dużo, szukamy kogoś do 35 roku życia” spoko, naprawdę spoko ten nasz kraj]

8. BENEFITY I DOTACJE – Anglia się na Ciebie nie wypnie. nie masz z kim zostawić dzieci, kiedy idziesz do pracy – sfinansują przedszkole. za mało zarabiasz – otrzymasz wyrównanie/ zmniejszą podatki albo inne cuda wianki. można tutaj żyć spokojnie, bo pomoc Ci się po prostu należy.

9. BIUROKRACJI PODZIĘKUJEMY – no może nie do końca, bo czasem też po tych urzędach nabiegać się trzeba, ale generalnie 90% swoich obywatelskich obowiązków możesz załatwić przez internet (jestem miszczem!) bądź telefonicznie (tutaj przoduje mój Ziutek). i tak założyłam własną firmę- przez internet, rozliczamy się – przez internet, ubezpieczenie samochodu- telefon, rachunki – direct debit, telefon na abonament – internet i tak dalej.. życie jest łatwiejsze, a ja mam więcej czasu na pisanie postów.

10. JĘZYK – angielski atakuje Cię ze wszystkich stron, nie da się przed nim obronić, a więc uczysz się, nawet jeśli bardzo nie chcesz.

I jak Wam się życie w UK podoba, co? kiedy przyjeżdżacie? ;)
Przeczytajcie też o minusach życia w Anglii.
PS Mieszkasz w Anglii i brakuje Ci znajomych? Chcesz poznać nowych ludzi i fajnie spędzić czas? Może grupa Memories not dreams jest dla Ciebie..?
Oceń post!