jestem jak horst p. horst!

Ej, ja też jestem jak Horst!

Po przejściach, z siniakami, z poświęceniem, z wybitym zębem i licznymi bruzdami, ja też nareszcie jestem jak Horst! Chodźcie zobaczyć!

Prawdą jest, że za to wyzwanie kompletnie nie potrafiłam się zabrać. Jak tworzyłam wpis o Horście, wyrywała mnie moja kreatywność – teraz! już! przestań stukać w klawiaturę! zdjęcia rób, a nie pierdołami się zajmujesz! I inne takie. No aż mnie ciągnęło, i głowa pomysłami się zapełniała i zeszyt notatkami i ja nadzieją, że to będzie COŚ.

A potem mi przeszło.

Postanowiłam poczekać.

I to był mój błąd. Bardzo duży i bardzo bolesny błąd. Czekanie na wenę to głupota, jednak wnioski wyciągnęłam minimalnie zbyt późno. Tak długo odkładałam realizację sesji, że w końcu zupełnie zabrakło mi czasu i, mimo akurat dość kiepskiego samopoczucia, musiałam rozstawić lampy i coś podziałać.

Zmusiłam samą siebie do zrobienia mocnego makijażu, Pan Mąż mnie uratował i rozłożył statywy i lampy, nadmuchał piłkę i generalnie mocno wspierał (jak mocno, zobaczycie pod koniec ;)). Potem trochę nie wiedziałam, co ze sobą zrobić, zupełnie „nie czułam” się w roli modelki tego dnia i…

…nie jestem zadowolona z efektów.

horst-04b

horst-21

 

Miało byś stylowo, graficznie. Światło miało kroić zdjęcia na kawałki, a ja bawić się tym wszystkim. Wyszło nie-do-końca. Cała sesja jest bardzo nie-do-końca moja.

To cenna nauczka. Raz – jeśli wzywa wena, działaj! Dwa – nie zostawiaj na ostatnią chwilę. Trzy – jak wena milczy, też działaj.

horst-19

 

Elementy wykorzystane na zdjęciach: piłka do ćwiczeń, blenda, pudełka do przechowywania, dwa stoły. Na niektórych zdjęciach widoczne są także wiszące lampy – czasami ich nie retuszowałam, bo mi się wpasowały w klimat.

horst-08

 

Obróbka: zdjęcia zrobiłam w formacie RAW (dowiedz się czym różni się RAW od JPEG), w Camera RAW je „wywołałam”. Następnie Photoshop – kadrowanie, redukcja do czerni-bieli z przyciemnieniem ciepłych kolorów. Podniesienie kontrastu (narzędzie Jasność/Kontrast), to samo na Krzywych. Na koniec ziarno.

horst-x- (1)

horst-22

horst-16

horst-07

 

O, to poniżej całkiem mi się podoba. Piłka niezmiennie kojarzyła mi się z księżycem, ale nie potrafiłam oddać tutaj mojej wizji, więc potraktowałam ją raczej jako element dekoracyjny, graficzny, który sam w sobie wzbogaca zdjęcie.

horst-13 kopia

 

A tutaj obróbka w moim stylu. „Matowe” czernie, przygaszone biele. Dużo bardziej do mnie przemawia, ale obok Horsta nawet nie leżało. Kiedyś nawet pokazywałam jak uzyskać efekt matowego zdjęcia w Photoshopie, może Ci się przyda.

horst-13

 

Tak, jak już wspomniałam wyżej, Tomasz bardzo mnie wsparł w tych trudnych momentach, jakimi okazały się wykrzesywanie z siebie chęci i „bycie jak…”. Minę mam uśmiechniętą, bo ktoś mi wbija palucha w żebra.

horst-x-

 

Mówię najzupełniej uczciwie – nie chciało mi się. Nie miałam też potrzeby, aby szczególnie poeksperymentować ze światłem, a przecież u Horsta to oś sukcesu!

Przez większość czasu tak mniej więcej wyglądało ustawienie lamp:

lighting-diagram-builder

 

Trochę brakowało mi miejsca (przeklęta szafa!) na odpowiednie doświetlenie ściany. O właśnie, zdjęcia robiłam na tle zwykłej białej ściany. Aparat: Canon 5D Mark II, z obiektywem 24-70mm, ustawionym na f/13. ISO 100, czas naświetlania 1/125 s.

horst-18

 

Wiecie co? Dziękuję Wam, że jesteście.