Amatorska fotografia makijażu

Kolejny poniedziałek i taadaaam! Post, który śnił mi się po nocach, już na blogu.
Fotografia makijażu niejednemu wcisnęła przekleństwa na usta. Mnie także, nie wiedziałam, czy temat udźwignę – nigdy nie miałam okazji wykazać się (profesjonalnie) na tej płaszczyźnie. Dziś jednak podejdziemy do sprawy amatorsko, tak aby każdy, w domowych pieleszach, między tele-ekspresem, a kawą, mógł zrobić dobre zdjęcie make-upu.

Nim zaczniemy, kilka uwag – post powstał na Wasze życzenie i wierzcie mi, dałam z siebie wszystko. Poniżej znajdziecie porady dotyczące fotografowania, nie robienia make-upów. Nie mam też ochoty wysłuchiwać negatywnych komciów odnośnie tego, co mam na twarzy – żaden ze mnie make-up artist, fotograf też ledwo ledwo ;] Ach, moje brwi są in progress, je też zostawcie w spokoju. Enjoy!

FOTOGRAFIA MAKIJAŻU

ETAP I  – przygotowanie pomieszczenia
  • Wybierz jasne pomieszczenie, w pobliżu okna. Unikaj bezpośrednich promieni słonecznych, które stworzą niepotrzebne cienie i zbyt wysokie kontrasty.
  • Zadbaj o tło – szafa pełna ciuchów, czy fragment wanny popsują efekt. Wybierz coś jasnego, jednolitego, co nie będzie odwracać uwagi od modelki, może nada się ściana? Przeczytaj też porady jak dobrać odpowiednie tło. Nie musisz wydawać rodzinnego majątku!
  • Użyj blendy, aby doświetlić twarz od dołu – unikniesz cieni, nadasz twarzy promienny wygląd. Profesjonalna blenda (5 w 1) to koszt 60-100zł na allegro. Możesz także zrobić swoją, za pięć zeta. Wystarczy arkusz białego papieru, albo kawałek styropianu. Dla wzmocnienia efektu, obłóż go aluminiową folią. Voila!
ETAP II – parametry zdjęcia
  • Fotografując makijaż, robisz zdjęcie typu beauty, lub portretowe. Ten typ fotografii także rządzi się swoimi prawami. Jeśli masz małe doświadczenie, zapoznaj się z  trikami fotografii portretowej.
  • Ostrość powinna być skupiona na oczach. W przypadku oka otwartego – na tęczówce, jeśli powieka jest opuszczona – najlepiej wyostrzyć rzęsy.
  • Aby „wydobyć” twarz z tła – zastosuj niską wartość przesłony (na przykład 2.8). Dzięki temu przestrzeń za modelką zostanie delikatnie rozmyta, a wzrok skupi się na makijażu.
  • Zachowaj dystans (około metra byłoby dobrze), użyj odpowiednio długiej ogniskowej, aby uniknąć efektu bombki.
  • Stosuj niskie wartości ISO, ewentualne szumy całkowicie popsują efekt
ETAP III – makijaż
Tutaj zapewne spodziewacie się odkrycia Ameryki…
  • Makijaż, który wykonujecie „pod zdjęcie” musi być intensywniejszy, niż efekt zamierzony. Aparat zjada część kolorów, nasycenie i subtelne przejścia, dlatego najprostszym rozwiązaniem jest nałożenie nieco więcej cieni, czy różu.
  • Uwaga na kosmetyki połyskujące! Jeśli wybierasz się na profesjonalną sesję zdjęciową – nie szczędź sobie, nałóż rozświetlacz, cienie z brokatem i błyszczyk – dobry fotograf z pewnością poradzi sobie z refleksami. Jeśli zdjęcia robić ma koleżanka, lepiej skup się na matach i satynach. Rozświetlona buzia, na niefortunnym zdjęciu, będzie wyglądała na tłustą!
ETAP IV – obróbka
Powyższe trzy etapy zaliczone, wgrywasz zdjęcia na peceta, wpadasz w płacz i zgrzytasz zębami – TO WCIĄŻ NIE TO. Spokojnie, mamy jeszcze programy graficzne, te płatne i za free, które pomogą nam uratować zdjęcie. Za ich pomocą podkreślisz konkretny kolor, przyciemnisz, rozjaśnisz, wygładzisz skórę, czy zlikwidujesz niedoskonałości. A że temat rozległy, a ja nie działam na odwal-się, wszystko ładnie Wam opiszę w kolejnym wpisie Fotografa Na Obcasach. Jeśli macie GIMPa, może się przydać ;]
PODSUMOWUJĄC
UWAGA NA:
Oświetlenie boczne – światło padające tylko z jednej strony, spowoduje „schowanie się” w cieniu połowy twarzy:
Gadżety – zdjęcia typu beauty nie muszą być nudne! Jednak uwaga na akcesoria, które odciągają uwagę od twarzy oraz na te, niedopasowane stylistycznie. Jeśli chcesz coś dodać, niech pasuje do zamysłu.
Ostrość – ta tutaj uciekła z oczu na usta…
Odległość od źródła światła – zdjęcie wykonane z dala od okna = kolory nieciekawe, twarz zacieniona, zwiększenie szumu; program graficzny nie bardzo da temu radę. Zresztą zobaczcie sami:
To co za modelem – nawet najpiękniejsze zdjęcie portretowe nada się do powieszenia nad kiblem, jeśli nie popracujesz nad tłem. Pamiętaj także, aby modelka zachowała od niego dystans.
Efekt bombki – o, klasyczna „bombka”, w wyniku zachowania zbyt małej odległości od obiektywu. Około metra powinno być optymalnie. Pamiętaj, zdjęcie zawsze możesz dodatkowo wykadrować w programie graficznym.

Jeszcze spóźnione słowo na niedziele – jeśli moje rady są dla Was przydatne, dołączcie do mnie na facebooku. Niech amatorska fotografia rośnie w siłę! Jeśli macie pytania, chętnie odpowiem na wszystko w cyklu HELPER. Buźka!

Edit: zapomniałam o istotnej kwestii (ogniskowa), ale Iza już mi przypomniała, a więc cytuję komentarz: ogniskowa obiektywu ważna.. im szery kat tym np większy nos ;) minim 50mm ale optymalne jest ok 77 mm :)” No!