share week 2018

Kogo warto znać! – Share Week 2018

Share Week 2018 wystartował! To już siódma edycja, gdzie autorzy polecają innych autorów. 3 lata temu stanęłam na wirtualnym podium, a w edycji w roku 2016 zajęłam PIERWSZE MIEJSCE! Było to dla mnie ogromne wyróżnienie i jeszcze większy kop motywacyjny, który wzbił mnie w powietrze na dobre kilka kolejnych miesięcy :) Drugim efektem ubocznym był nieschodzący z mej twarzy uśmiech. Wiem więc, że warto!

 

Sama od 4 lat z wielką pasją polecam innych twórców i nie wyobrażam sobie, bym mogła nie dołożyć swoich 3 rudych groszy do tego zestawienia. Zwłaszcza, że akcja Share Week ma realne, pozytywne skutki dla wszystkich. Dobrych praktyk w blogosferze nigdy dość, a akcja Share Week Andrzeja właśnie do takich należy. Jedziemy!

 

Share Week 2018

 

O co dokładnie chodzi

Share Week to taki plebiscyt, które startuje raz w roku, na wiosnę. Przez tydzień twórcy internetowi polecają innych twórców. Kryterium to jakość i ważność. Bardzo mi się to podoba!

Dokładne zasady i idee najlepiej oczywiście opisuje autor.

 

Dlaczego wspieram Share Weeka

Przy każdej okazji będę trąbić, że polecanie innych jest ważne i potrzebne. Niezbędne. Nie byłabym w tym miejscu, gdyby nie inne osoby, które mnie DOCENIŁY na samym początku blogowej drogi. Nie byłabym w tym miejscu, gdybym nie miała Was. No bo po co? Dlatego też samo komentowanie jest niezwykle ważne!

Tak działa sieć. Dlatego linkujmy i komentujmy jak najwięcej, a będzie dobrze. Lepiej. Lubimy lepiej, nie? :)

 

Ważne i jakościowe blogi

Już od bardzo dawna czytam tylko blogi, które mieszczą się w jednej z dwóch kategorii:

  • Ich autorzy naprawdę wiedzą, o czym piszą – to praktycy, którzy uczą się na swoich błędach; blogi te napakowane są informacjami – bardzo lubię takie pragmatyczne podejście do blogowania! Zupełnie nie trawię ekspertów od wszystkiego.
  • Ich autorzy to moi znajomi – piękni, młodzi, zdolni :) – i zwyczajnie i po ludzku lubię czytać, co u nich.

Dziś polecam Wam osoby z tej pierwszej grupy. 3 super-babki, które warto znać. Chodźcie!

 

Tekstualna

Od kiedy Monika zaczęła od nowa, ja zakochałam się w każdym jej słowie. Uwielbiam tą jej pomidorową, o której tyle pisze. Uwielbiam słowotoki najprostsze i najpiękniejsze. Uwielbiam jej zdroworozsądkowe podejście do wychowywania córki i listy, które czasem do niej pisze.

To taka moja odskocznia, od tych wszystkich sztucznych, plastikowych kadrów, perfekcyjnie wyretuszowanych ud. Ostoja normalności.

Lubię, gdy dzwoni budzik rano, w dniu, w którym coś zaczynam i czuję, że zmieniam coś i pracuję nad sobą. Lubię nowe, pachnące farbą drukarską notesy, które czekają, aż zapełnię je sobą. Lubię pierwsze dni w pracy, gdy motywacja to moje drugie imię. Lubię chwilę, gdy wpadam na nowy pomysł, który natychmiast zaczynam rozpisywać, wierząc, że będzie z tego coś ekstra. Lubię tę ciekawość, gdy zaczynać nową książkę. Lubię patrzeć na siebie w lustrze i wiedzieć, że dałam radę i nową sytuacje oswoiłam. Lubię poznawać nowych ludzi i czekać na to, co dzięki nim zobaczę, przeżyję. 
Postanowiłam zacząć ten blog od nowa. Bo wiem, że mogę coś dla Was zrobić. Może pomogę Wam zacząć od nowa? Wszystko.

 

 

Aleksandra Pakuła

Powiew świeżości! To trochę tak, jakby zjeść paczkę lodowych Hallsów i chuchnąć prosto w twarz, tylko przyjemniej. Aleksandra to pasjonatka dobrych manier i dokładnie o tym jest jej blog. Czego nie robić przy świątecznym stole, jak ubrać się na wesele, 10 cech dobrego gościa i jeszcze dziesiątki innych, szalenie ważnych tematów, które tak chętnie bagatelizujemy.

Koniecznie zajrzyjcie do Oli – to blog dla każdego, komu nie są obojętne zasady savoir-vivre.

 

 

Dylematki

Najpierw zetknęłam się z jej słowem, dopiero później przejrzałam bloga. W przeciwnym razie nie byłoby szans, by Dylematka pojawiła się w moim zestawieniu, w głowie, nawet w zakładce w przeglądarce na telefonie…

Blog jest paskudny wizualnie – żeby nie było, że nie ostrzegałam – ale to 100% wartości, która do mnie bardzo głęboko trafia, wije gniazdo i rodzi młode. Dlatego pomijam szatę graficzną i skupiam się na treści. Dylematki to blog o dylematach świadomego macierzyństwa. To tam po raz pierwszy zetknęłam się z pojęciem Self-Reg i to był dla mnie duży przełom. Autorka często pisze o złości, bezradności i innych trudnych emocjach, które towarzyszą każdemu z nas, a matkom to chyba wyjątkowo namiętnie ;)

Co istotne, nie znajdziesz tu umoralniania, regułek i faktów suchych, jak kromka chleba, która spadła za szafkę. Prawdziwe historie z życia, autentyczne problemy i próby ich rozwiązania. Mocno polecam, nie tylko rodzicom! Ja nie jestem (nie licząc stanowiska Naczelnej Matki Wszystkich Rudzików), a zachwycam się niemal każdym artykułem.

 

 

 

Dziewczyny… JESTEŚCIE SUPER! Nie przestawajcie.

 

Kto w Waszych blogowych karierach miał na Was wpływ? Kto Wam pomógł, doradził, wsparł swoimi treściami, humorem, wiedzą?

 

PS Rudziki, jeśli macie ochotę poznać moje wcześniejsze typy, odsyłam do Share Week 2017, 2016, 2015 oraz 2014 ;)