blog fotograficzny dla amatorów

Przedświąteczny SUM #17

Czeeeeść! Jak tam przygotowania do świąt? Masz w nosie kolorowe światełka i karpia czy raczej jedną nogą właśnie lepisz pierogi? Na chwilę Cię kradnę, odciągam od zajęć i zabieram w kulinarno-kulturalną podróż po moich ostatnich tygodniach. Mam też kilka ciekawych linków z sieci, w razie gdybyś nie chciała już oglądać Kevina. :)

Duży, podwójny uśmiech na start i jedziemy!

Blog fotograficzny - miesiąc w zdjęciach

Grudzień to dla mnie wiele zmian, powolutku też zwalniam tempo, dużo myślę i przewartościowuję pewne schematy. Nie tworzę szczegółowych planów na Nowy Rok, bo mam ich całą masę, tylko od miesięcy brakowało czasu. Zwłaszcza te blogowe są dla mnie bardzo ekscytujące. Pora to teraz wszystko poukładać, opracować plan działania, zwany także kolejnością, i mogę ruszać. Zmęczenie wdaje mi się we znaki, więc jeszcze przez kilka dni sobie odpuszczę, ale gdy tylko poczuję ten zew inspiracji o poranku, wracam do Was pełną parą.

 

SMAKOWICIE

Listopad obfitował u mnie w testowanie nowych, ale prostych przepisów. Usmażyłam w sumie dobre kilka setek placków. Dynia to słowo klucz. Z raz przygotowanego puree dyniowego powstało kilka pożywnych śniadań, wielki gar zupy i muffiny.  To pierwszy rok, kiedy w końcu zabrałam się za to warzywo, ale trzeba mi przyznać – konkretnie.

Blog fotograficzny - miesiąc w zdjęciach

Pumpkin space latte z wegańską, kremową pianką. Zasmakuje każdemu fanowi zimowych, korzennych przypraw. Nam nie do końca przypadła do gustu.

Blog fotograficzny - miesiąc w zdjęciach

Blog fotograficzny - miesiąc w zdjęciach

Sernik w moim wydaniu to… sernik na zimno. Nawet u schyłku jesieni, a co! Półtłusty twaróg zmielony blenderem, z dodatkiem galaretki i musu owocowego na wierzchu. W porównaniu z tradycyjnym sernikiem, ta opcja jest bardzo dietetyczna.

Blog fotograficzny - miesiąc w zdjęciach

Oooo, burakami zajadałam się namiętnie. Odrobinę śmierdzącego sera, kilka cząstek orzechów włoskich i świeżo zmielony pieprz. Całość zapiec 25 min w piekarniku i kolacja gotowa.

Blog fotograficzny - miesiąc w zdjęciach

Gdybym mogła wybrać tylko jeden typ kuchni, który przetrwałby światową rewolucję, bez wahania wybrałabym kuchnię włoską. Włoska kawa, calzone, pasty, tiramisu, oliwki, ach, głodna się robię!

Blog fotograficzny - miesiąc w zdjęciach

Blog fotograficzny - miesiąc w zdjęciach

Blog fotograficzny - miesiąc w zdjęciach

Blog fotograficzny - miesiąc w zdjęciach

Blog fotograficzny

 

KULTURALNIE

Zajęta niezajęta, czas na filmy i seriale być musi. Nawet w tych najbardziej extreme zabieganych tygodniach, wydrapywałam dobie czas dla siebie i PM. Bardzo często w towarzystwie dobrego kina właśnie.

Luther – angielski serial bez przekłamań (poza jednym małym nagięciem rzeczywistości). Nie ma sytuacji czarno-białych, mocno trzyma w napięciu, mocno mnie ruszał w wielu momentach. To miła, urealniona odmiana tego typu kina, bez naginania praw fizyki, jak to ma miejsce w amerykańskich produkcjach. Angielskie prawo nie zezwala “zwykłym” policjantom na posiadanie broni, jak się okazało, detektywom też nie, co niejednokrotnie kończyło się boleśnie bezsensownie.

Tę baję widział już chyba każdy, a jak nie widział, to ma w planach nadrobić. Gadam oczywiście o animacji W głowie się nie mieści. Nie trafiła do zaszczytnego grona moich ulubionych bajek, ale warto sobie raz zobaczyć.

Lubisz ciężkie klimaty, dramaty i ludzi z problemami? Jeśli właśnie kiwasz głową, koniecznie obejrzyj serial True Detective! Widziałam już oba sezony, zupełnie ze sobą niepowiązane, i oba konkretnie ryją mózg. Pierwszy sezon był dla mnie zdecydowanie trudniejszy, pewnie ze względu na tematykę, ale oba są mocno godne polecenia. Można je wsysnąć w moment, a zostawią Cię z kacem. Niewdzięczne.

Mam duże szczęście i personalnie nigdy nie zetknęłam się z chorobą Alzheimera. Bardzo jednak ruszył mnie obraz Motyl Still Alice o dobrze wykształconej kobiecie, która w wieku 50 lat zaczyna tracić to, na co pracowała całe życie.

Raz na jakiś czas nachodzi mnie ochota na film przygodowy, tym razem padło na Everest. Nie żałuję, choć nie rozumiem tego pragnienia wejścia na szczyt za wszelką cenę. Ja swój szczyt świata mam znacznie w innym miejscu.

Najdłuższa podróż to żaden dramat, raczej romansidło, ale w dobrym guście. To taki trochę film dla nastolatek, który przywraca wiarę w miłość. Nie oczekiwałam zbyt wiele i dzięki temu mi się podobało. Lekko, radośnie, zwrot akcji jest i trochę miejsca na łezki też.

Ponadto, na grudzień Pan Mąż obiecał mi powrót do sagi Harrego Pottera, którą kocham całym sercem. Wczoraj zaczęliśmy od wersji wizualnej, ale ebooki już wrzucone na Kindle, czekają, aż z przejedzenia będę mogła tylko leżeć i czytać. Cudownie wspominam wycieczkę do studia Warner Brosa, gdzie miałam okazję zobaczyć to wszystko od kulis. Magia! Jeśli wybierasz się do UK, przeczytaj co warto zobaczyć w Londynie?

Param, param… na koniec zostawiłam coś najlepszego! Mam słabą pamięć i tworzenie wszelakich zestawień kończy się zawsze sporym przekłamaniem, ale Młodość to jeden z najlepszych obrazów, jakie miałam okazję podziwiać w tym roku. Polecony przez jedną z Czytelniczek pod ostatnim SUMem, podbił moje serce. Po raz pierwszy co 5 minut miałam ochotę wyłączyć i zacząć oglądać raz jeszcze, chłonąc każdy milimetr kwadratowy obrazu. Cudo.

 

W SIECI

Tutaj nieco podkręcam formę i dzięki co-miesięcznym wpisom, które wrzucacie u mnie na fb (przykład z listopada), mam z czego wybierać. Tak więc poniższa lista, to zbiór wartych polecenia artykułów, które sami uznaliście za cenne.

 

[readolog_alert type=”alert-warning” ]Zdjęcie główne zostało przerobione z użyciem akcji WANILIA, z grupy akcji Pastelowych. [/readolog_alert]

PS Do 24/12, na hasło “prezent” otrzymasz 20% zniżki na dowolny pakiet akcji do Photoshopa, w sklepie www.MojSzop.pl Idealna okazja na prezent last minute :)