Jak zarabiać na blogu

Jak zarabiać na blogu

Jak zarabiać na blogu to często zadawane mi pytanie. Blogowanie to moje zajęcie na pełen etat, jednak tym razem będę posiłkować się wiedzą i doświadczeniem innych blogerów. Z pomocą przychodzą mi osoby, które zarabianie przez internet mają opanowane do perfekcji. Każda z nich opowie Wam o jednym z czterech głównych sposobów na generowanie przychodu z działalności online. Chodźcie, bo jest ogień!

 

Jak zarabiać na blogu

Każdy, kto zabiera się za blogowanie „na poważnie” w pewnym momencie orientuje się, że własna strona w sieci daje ogrom możliwości. Wszystko super, tyle że taka dawka informacji może przytłoczyć.

Dlatego też w tym artykule zebrałam dla Was praktyczne wskazówki, które pomogą Wam podjąć decyzję, jak chcecie zarabiać na blogu, która opcja jest najbardziej opłacalna i w jakich warunkach, a także poznacie plusy i minusy poszczególnych rozwiązań.

Artykuł Jak zarabiać na blogu został podzielony na 4 części – mocno Was zachęcam do zapoznania się z nimi w wolnej chwili i tym samym oddaję już głos moim gościom:

  • Wpisy partnerskie, lokowanie i recenzje produktów – Jan Favre
  • Zarabianie w AdSense – Agnieszka Skupieńska
  • Afiliacja – Katarzyna Kędzierska
  • Zarabianie na własnych produktach – Ola Budzyńska

 

Jak zarabiać na blogu – współpraca z markami

Kiedy dostajesz propozycję współpracy, pierwsze o czym powinieneś pomyśleć, to czy dany produkt/markę znasz, lubisz i mógłbyś ją polecić przyjacielowi. Jeśli odpowiedź brzmi nie, to grzecznie odmów współpracy dotyczącej tego konkretnego zapytania, szczerze pisząc, że ten produkt/marka Ci nie odpowiada. Jeśli natomiast na poprzednie pytanie odpowiedziałeś „tak”, postaw sobie kolejne: jak spójnie z tym co robię i jednocześnie angażująco mogę pokazać tę rzecz/temat na blogu?

To bardzo ważne, by kontekstowe lokowanie produktu nie było dla Twoich czytelników rewolucją, tylko czymś co naturalnie wpisuje się w Twoje codzienne blogowanie. I wywołało w nich jakieś emocje, bo kampania reklamowa, którą wszyscy mają w dupie, to nie jest coś co tygryski lubią najbardziej. Lepiej odmówić współpracy, niż przeprowadzić ją na odwal się.

Kolejną kwestią, z którą wielu blogerów, nie tylko początkujących, ma problem to wycena. Ile za co wziąć i czy przypadkiem nie za dużo? Jeśli masz problem z określeniem tego ile jesteś wart, to zajrzyj do zakładek „współpraca” innych blogerów z Twojej kategorii, zobacz jakie pojawiają się tam kwoty i wyceń się proporcjonalnie. Jeśli to nie pomaga, to napisz do znajomego z dłuższym stażem w blogosferze o pomoc. Jeśli jesteś ascetą i nie masz kogo się poradzić, wyceń się dwa razy wyżej niż chciałeś na początku, bo większość blogerów bez wyczucia podaje zdecydowanie za niskie stawki. Najwyżej po wysłaniu wyceny pracownik agencji będzie chciał negocjować, to zupełnie normalne.

I na koniec zbioru złotych myśli, pamiętaj, że każda reklama musi być oznaczona, inaczej jest to wbrew prawu. A tekst na blogu w ramach współpracy z marką również jest reklamą.

jak zarabiać na blogu - zarabianie przez internet
Jak zarabiać na blogu – Jan Favre

Doświadczeniem we współpracy z markami podzielił się z Wami Jan Favre, autor bloga StayFly.pl. Jeśli interesuje Was miejski lifestyle i cięte pióro, koniecznie zajrzyjcie.

 

Jak zarabiać na blogu – AdSense

Reklamy AdSense z reguły odrzucane są przez blogerów jako mało opłacalne. I faktycznie, w porównaniu do zarobków chociażby z afiliacji czy ze współpracy z markami, nie zarobimy na AdSense wiele.

Dla przykładu: na jednej z moich stron o tematyce kulinaria/diety, odwiedzanej przez 20 tysięcy osób miesięcznie, zarobiłam w grudniu ok. 50 zł, a mam tam trzy banery reklamowe AdSense. Ale już na blogu o napojach, który w czerwcu odwiedzony był 200 tysięcy razy zarobiłam wtedy ponad 660 zł przy jednej jednostce reklamowej na stronie.

Widać więc wyraźnie, że dochód z AdSense zależy bardzo mocno od ruchu na blogu. Jeśli blog jest mały, odwiedzany przez niewielkie grono czytelników, to zarobki też nie będą oszałamiające. Jeżeli tych odwiedzin jest bardzo dużo, to już AdSense może stać się sporym dodatkiem do comiesięcznych przychodów.

Od czego jeszcze (poza oglądalnością) zależą przychody z AdSense?

  • od miejsca umieszczenia reklamy (im wyżej, w lepiej widocznym miejscu, tym większe zarobki. Reklamę w stopce bloga od razu można odpuścić)
  • od tego, jaka jest tematyka bloga (na blogach finansowych są lepiej płatne reklamy i można zarobić więcej niż np. na kulinarnych czy o rękodziele)
  • od tego, czy duża część czytelników wchodzi z urządzeń mobilnych na blog. Prawdopodobnie ci odwiedzający w ogóle nie widzą Twojego panelu bocznego, więc nie zobaczą i nie klikną żadnej reklamy, którą tam umieścisz.

Plusem AdSense, poza tym, że może generować jakiś stały przychód, jest także to, że to reklama bezobsługowa i dostępna dla każdego (nie musisz szukać klientów, wystarczy pobrać jednostki reklamowe z panelu). Co więcej, jeśli masz firmę, może Ci się przydać – dzięki AdSense możesz wykazać, że Twój blog przynosi przychody, a co za tym idzie, wydatki związane z prowadzeniem bloga mają uzasadnienie. A gdy po wycenę miejsca reklamowego zwróci się do Ciebie jakaś firma, dzięki AdSense będziesz wiedzieć, w którym miejscu reklama jest najbardziej efektywna, a w którym nie ma sensu umieszczać banera.

jak zarobić na blogu - zarabianie przez internet
Jak zarabiać na blogu – Agnieszka Skupieńska

Swoją widzą o zarabianiu przez internet na reklamach AdSense podzieliła się Agnieszka Skupieńska. Na blogu Agnieszki www.biznesoweinfo.pl znajdziecie sporo porad dotyczących freelancingu, zarabiania pieniędzy, czy optymalizacji podatkowej.

 

Mam dla Ciebie coś specjalnego.

Ten e-book pomoże Ci ogarnąć podstawy fotografii w 1 GODZINĘ. Teraz udostępniam go zupełnie za darmo!

poradnik PODSTAWY FOTOGRAFII za darmoJeżeli:

  • jesteś „świeżakiem” w temacie foto
  • nie wiesz jak zacząć
  • przytłaczają Cię techniczne aspekty fotografii 
  • boisz się trudnych pojęć
  • masz mało czasu
  • rozumiesz niektóre podstawy fotografii, ale nie umiesz ich połączyć

 

TEN PORADNIK JEST DLA CIEBIE!

 

 

 

Jak zarabiać na blogu – afiliacja

Afiliacja to relatywnie nowy sposób zarabiania w Polsce. Koncepcja jest bardzo prosta:  jeśli na blogu polecisz konkretny produkt lub usługę, a Twój Czytelnik, korzystając z polecenia kupi daną rzecz, przechodząc do sklepu online poprzez link afiliacyjny umieszczony na Twoim blogu, wtedy dostaniesz prowizję. Do programów afiliacyjnych możesz dołączyć bezpośrednio (np. Alior Bank) lub poprzez platformy afiliacyjne (Zanox, Convertiser, SalesMedia itp.).

Afiliacja to świetne narzędzie, dobrze wykorzystana zapewnia regularne dochody z bloga bez konieczności podejmowania żadnej dodatkowej współpracy z marką. Polecasz dokładnie te produkty/usługi, które uznajesz za godne polecenia i w taki sposób, na jaki masz ochotę – nie musisz iść na jakiekolwiek kompromisy. Przecież my, blogerzy cały czas polecamy na blogach produkty lub usługi, one się stale przewijają przez nasze teksty czy zdjęcia, a czytelnicy niejednokrotnie kupują, polegając na naszej opinii. Afiliacja pozwala takie działania bezboleśnie zmonetyzować. Jednak, żeby faktycznie zacząć zarabiać konkretne kwoty na afiliacji, musisz pamiętać o 3 kwestiach:

1. Bez zaufania nie ma zarobku

Afiliacja jest prosta, ale nie wystarczy wrzucić na bloga link afiliacyjny lub baner, napisać „polecam, kupcie”, a kwoty prowizji będą rosnąć w oczach. Żeby Twój Czytelnik zechciał kupić cokolwiek z Twojego polecenia, musi Ci ZAUFAĆ. Zaufać znaczy uwierzyć, że to, co polecasz, to faktycznie najlepsza rzecz czy usługa, bo: sprawdziłeś ją osobiście lub ponieważ uważa Cię za eksperta w danej dziedzinie.

Jeśli Natalia poleca mi kupienie konkretnego aparatu fotograficznego wiem, że mogę zaufać jej eksperckości. Gdyby jednak chciała mnie namówić np. na motocykl motocrossowy, pewnie ominęłabym taką rekomendację szerokim łukiem. ;)

Pisząc bloga lifestylowego o wszystkim i o niczym będzie Ci trudniej, ale nadal możesz znaleźć dla siebie tematykę, w której Twoi Czytelnicy uznają Cię za eksperta. Wtedy masz otwartą drogę do zarabiania na afiliacji, a wielkość bloga nie będzie miała aż tak dużego znaczenia (chociaż oczywiście, im większy zasięg, tym więcej potencjalnych kupujących).

2. Bez zakupów online nie ma zarobku

Żeby sklep naliczył prowizję, zakup musi się odbyć online, a kupujący przejść do sklepu „przez” Twojego bloga. Proste? Proste, ale sama możliwość zrobienia zakupów w sklepie internetowym nie oznacza, że Twój Czytelnik zrobi to właśnie online.

Zastanów się, jakie rzeczy kupujesz przez internet i gdzie? Ubrania, buty, elektronikę, meble? Twój Czytelnik jest dokładnie taki sam, jak Ty. Ma swoje ulubione sklepy internetowe, a niektóre rzeczy po prostu woli kupić stacjonarnie. Doświadczyłam tego na przykładzie ubrań z sieciówek. Nie ma znaczenia, że umieszczę afiliacyjny link np. do sklepu Mango online, większość osób i tak woli przespacerować się do najbliższej galerii handlowej. W takiej sytuacji ktoś faktycznie skorzysta z mojej rekomendacji, ale na afiliacji nie zarobię.

3. Bez odpowiedniej branży nie ma zarobku

Z tego, co wiem, w Polsce istnieją dwie branże, w których można faktycznie dobrze zarobić na afiliacji: moda i finanse.  Branża finansowa jest absolutnym potentatem, nigdzie indziej nie ma tak wysokich prowizji. Nie jest to mój zakres specjalizacji, polecam case study Michała Szafrańskiego.

Sama zarabiam na afiliacji w branży ubraniowej i od ponad 2 lat osiągam regularny dochód. Nie jest to mój główny sposób zarabiania (również na blogu), dlatego też nie poświęcam afiliacji aż tak wiele czasu i energii. Jednak, w zależności od miesiąca,  afiliacja generuje mi dochody w wysokości od 700 – 2000 złotych miesięcznie. Zdecydowana większość mojej prowizji to transakcje zrealizowane przez sklep Zalando.

Z doświadczenia wiem, że następujące rzeczy nie generują prowizji (lub bardzo niską):

  • książki papierowe,
  • buty (wyjątkiem są zakupy na Zalando),
  • meble,
  • wszelkie artykuły wyposażenia wnętrz (zwłaszcza, jeśli dostępne stacjonarnie).

Dlatego też, jeśli widzisz u znajomego blogera nagły zwrot w kierunku mody lub finansów, pomimo zupełnie odmiennej, dotychczasowej tematyki, najprawdopodobniej jest on okraszony linkami afiliacyjnymi. Nic w tym zdrożnego, ale czy Czytelnicy zaufają takim poleceniom to już kwestia omówiona w punkcie nr 1.

Zarabianie na afiliacji to szeroki temat, jeśli masz jakiekolwiek dodatkowe pytania daj znać! Jeśli Natalia pozwoli, postaram się odpowiedzieć w komentarzach. :)

Jak zarabiać na blogu - zarabianie przez internet
Jak zarabiać na blogu – Katarzyna Kędzierska

O swoim doświadczeniu z afiliacją napisała dla Was Katarzyna – autorka największego polskiego bloga o minimalizmie Simplicite.pl. Jeśli doskwiera Wam nadmiar, priorytety się mieszają, a co gorsza, ciągle nie macie się w co ubrać, koniecznie zapoznajcie się z blogiem Kasi.

 

>> Przeczytaj także: Gdzie założyć bloga

 

 

Jak zarabiać na blogu – własne produkty

Zanim poznasz konkretne sposoby, dam Ci jedną radę: ucz się od osób, które oferują swoje produkty, ale nigdy, przenigdy nie uważaj, że skoro one mają już X, to Ty też powinnaś tyle mieć.

Dwa proste przykłady: obecnie prowadzę webinary, na które każdorazowo zapisuje się prawie 5000 kobiet, jednak na moim pierwszym spotkaniu online pojawiło się 21 osób. Obecnie przychód z mojego najbardziej popularnego kursu online podaję w kwocie sześciocyfrowej, jednak zysk, jaki osiągnęłam z mojego pierwszego kursu, wynosił 18 000 złotych, a ja i tak umierałam z zachwytu, bo spodziewałam się znacznie, znacznie mniej.

Gdy zaczynasz, patrz na punkt, z którego ktoś startował, a nie miejsce, w którym jest teraz.

Twórz coś przydatnego

Niestety wielu blogerów myśli, że sam fakt prowadzenia poczytnego bloga i zarabiania na nim w postaci wpisów sponsorowanych wystarczy, aby mogli tworzyć swoje produkty i usługi i również na nich zarabiać. Tymczasem dla klienta czym innym jest czytanie dla przyjemności, a czym innym wydawanie pieniędzy. Jeśli chcesz zarabiać na swoich produktach, musisz odkleić się od myślenia: „co ja umiem i w czym jestem dobra” i zastanowić: „czego potrzebują moi klienci, co ich boli, czego nie potrafią”. Dopiero gdy połączysz potrzeby swoich potencjalnych klientów z tym, w czym jesteś świetny, otrzymasz produkt idealny.

Oczywiście jest jeszcze kwestia ceny i tego, czy ktoś zapłaci za Twój produkt. Od razu Ci powiem, że Twoje przekonanie pod tytułem „Bo mnie coś takiego by się przydało i zapłaciłabym za to każde pieniądze” nie do końca jest wiarygodne. Pytanie, czy zapłaci Ci obca osoba. Nie przyjaciółka i nie mama, lecz ktoś zupełnie obcy. Jak się tego dowiedzieć? Patrz punkt następny.

Pytaj, pytaj i jeszcze raz: pytaj

Od klientek, które uczestniczą w moich kursach online, często słyszę: „Boszsz, Ola, chyba siedzisz w mojej głowie! Albo co najmniej pod moim biurkiem. Jakim cudem wiesz, co dokładnie mi przeszkadza i jak wygląda moje życie?”.

Sprawa jest prosta: nie wymyślam i nie tworzę czegoś, co wydaje mi się, że przydałoby się moim klientkom, lecz pytam je o to. A potem używam słów i sformułowań, których one użyły.

W taki sposób powstały wszystkie moje kursy online i wszystkie moje produkty fizyczne. Słuchałam moich kobiet, wyłapywałam ich bolączki, trudności i problemy i tworzyłam rozwiązania w postaci usług (kursy online) i produktów (planer, kalendarz, notes). Gdy masz swoją społeczność (patrz punkt poniżej), pytanie i zdobywanie informacji jest proste; gdy nie masz i dopiero ją budujesz – pytaj. Wszędzie, gdzie się da. Koleżanki z pracy, nowo poznane osoby, bliższą i dalszą rodzinę. Poproś swoje znajome, żeby zapytały swoje znajome. Im więcej danych zbierzesz, tym lepiej. Aha, jeśli myślisz, że to siara, obciach i w ogóle kicha, to jak sądzisz, czym innym będzie proszenie obcych osób, żeby kupiły Twoje produkty?

Stwórz swoją społeczność

Wiele osób prowadzących blogi myśli, że osoby komentujące ich wpisy to już jest społeczność. To nieprawda. Osoby, które wpadają do Ciebie na blog, mogą tylko skomentować to, co stworzyłaś. Oznacza to, że Ty jesteś w centrum. Tymczasem w budowaniu społeczności chodzi o to, aby w centrum byli ludzie, ich dylematy i problemy, a nie Ty.

Stwórz społeczność, która stanie się czymś więcej niż tylko komentarzami do Twojego najnowszego wpisu – miejscem, w którym ludzie będą mogli pochwalić się swoimi sukcesami, przyznać do porażek, udzielić sobie rad i zapewnić wsparcie. Oczywiście nie muszę dodawać, że społeczność powinna być tematycznie związana z tym, co robisz i czym się zajmujesz. Społeczność jest Twoim sercem, Twoją idealną grupą docelową, Twoim źródłem wiedzy.

Gdy pracowałam dla korporacji, widziałam, jaka masa pieniędzy jest przeznaczana na badania rynku. Mając swoją społeczność, badasz rynek za każdym razem, gdy się z nią komunikujesz. Za darmo.

Naucz się, jak działa FB, i korzystaj z tego

Nie ma najmniejszego znaczenia, czy lubisz FB i co sądzisz o tej platformie. Liczy się to, że Twoi klienci są tam na 100%. Naucz się, jak robić dobre i skuteczne reklamy na FB – to najtańszy sposób na reklamę Twoich produktów i usług. Żadne inne miejsce nie umożliwia Ci stworzenia tak idealnie stargetowanej reklamy.

Czy wiesz, jak w sieci znaleźć kobiety, które nigdy o Tobie nie słyszały, które są między 25. a 35. rokiem życia, pochodzą z dużych miast, lubią czytać magazyny z wyższej półki, a jednocześnie interesują się scrapbookingiem? Bo FB wie i dzięki temu reklamy Twoich produktów mogą dotrzeć właśnie do nich.

Nie jest to wiedza tajemna i nie wymaga zatrudniania agencji. Na początkowym etapie zupełnie wystarczą Ci bezpłatne źródła, których jest cała masa (Amy Porterfield, Jon Loomer, Rick Mulready).

Nie daj się zaskoczyć… konwersji

Przeciętny bloger jest przyzwyczajony do zasięgów. I z tego, co wiem, w blogerskim świecie zasięgi to takie Eldorado, w którym każdy chciałby być. Cóż, jeśli chcesz sprzedawać swoje produkty, zacznij myśleć o konwersji, a nie o zasięgach.

Co to takiego? Najprościej mówiąc to liczba osób – spośród wszystkich Twoich odbiorców – która staje się Twoimi klientami. I uprzedzam, że konwersja w biznesach online (a pewnie taki biznes będziesz budować, prowadząc blog) jest niska. Przeciętnie wynosi 2%, co oznacza, że jeśli na liście subskrybentów masz 1000 osób, tylko 20 z nich kupi Twój produkt. To normalne, przyzwyczaj się! ;)

Licz, przeliczaj i obliczaj

Osoby, które nie znają mojego biznesu, często myślą, że moim najbardziej dochodowym produktem jest Planer Pani Swojego Czasu, tymczasem ze wszystkich moich produktów jest on właśnie najmniej dochodowy.

Nie wiadomo dlaczego, ale osobom postronnym produkty fizyczne wydają się znacznie bardziej prestiżowe niż kursy online, choć z reguły zarabiasz na nich duuuużo mniej (koszty ich wytworzenia są zawsze większe, a marża mniejsza, poza tym trzeba je magazynować, pakować, wysyłać – opcje, za które dodatkowo płacisz przy sprzedaży każdego produktu). W wypadku kursów online wszystko dzieje się automatycznie i za tę automatyzację płacisz tylko raz.

Przed wypuszczeniem swojego produktu musisz doskonale wiedzieć, jakie są koszty jego tworzenia, promocji i reklamy. Jeśli planujesz wypuścić jakikolwiek produkt fizyczny, przeczytaj mój artykuł i dowiedz się, ile pracy to pochłania. A jeśli zamierzasz uruchomić kurs online, przekonaj się, jak wygląda tworzenie kursu online od środka i ile wymaga to pracy, pieniędzy i zaangażowania. Zdziwisz się! :)

jak zarabiać na blogu - zarabianie przez internet
Jak zarabiać na blogu – Ola Budzyńska

Swoją wiedzą o tworzeniu własnych produktów podzieliła się z Wami Ola Budzyńska, znana w sieci, jako Pani Swojego Czasu. Chcecie lepiej zarządzać sobą w czasie – lećcie na jej bloga.

 

To już ja, Ruda. Ogrom wiedzy, prawda? Jestem niezmiernie wdzięczna moim gościom, że zgodzili się poświęcić czas i napisać dla Was parę zdań, jak zarabiać na blogu! Jeśli Ty także czujesz wdzięczność, kliknij poniższy przycisk i podziel się artykułem ze znajomymi.

 

PS Wszystkie Rudziki zainteresowane tematem blogowania, serdecznie zapraszam do zapoznania się z moimi artykułami w zakładce blogowanie. Jest kilka wpisów o mediach społecznościowych, budowaniu społeczności, SEO i przydatnych narzędziach.

5/5 - (24 votes)

DOŁĄCZ DO LISLETTERA

.

RÓB FANTASTYCZNE ZDJĘCIA TELEFONEM

Wartościowy artykuł? Udostępnij:

Share on twitter
Share on telegram
Share on whatsapp

SKOMENTUJ:

Subscribe
Powiadom o
guest
117 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

DZIĘKUJĘ!!! Bardzo przydatny wpis, na pewno z niego skorzystam. Masa wiedzy w jednym miejscu, od osób, które czytam, szanuję i podziwiam za profesjonalizm.

Nooo, ja również bardzo bardzo się cieszę, że zaproszone przeze mnie osoby, zgodziły się bez mrugnięcia okiem.

Wiedza to podstawa, ja wszystkiego nauczyłem się właśnie z blogów i dzisiaj już zarabiam na własnym blogu. Polecam systematycznie zaglądać i się uczyć bez tego ani rusz w tej materii.

Agnieszka

Świetni goście i bardzo konkretne, wartościowe odpowiedzi :). Jeśli chodzi o współpracę z markami, to temat znam dość dobrze z obu stron, ale specjalizacje dziewczyn to już nie moja działka i ich wypowiedzi dużo mi rozjaśniły :)

grey

super :) Cały film Ciemniejsza strona Greya dostępny na: grey2017 .pl (usuń spacje przed pl)

Małgorzata Świech

Dla początkującego blogera (czyli takiego jak ja) ten post to skarbnica wiedzy! Dzięki! :)

Natalia Lis

Przemiło mi to czytać – czysta radocha!

Radosław Salak

Najlepsza metoda na zarabianie to własne produkty ale na początku to tylko programy partnerskie właśnie ze względu na prostotę.

Radku pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Ja od samego początku szłam w kierunku własnych produktów. Po 4 miesiącach prowadzenia własnego bloga wypuściłam swój pierwszy produkt :)

Trudno mi uwierzyć, że udało się sprzedać tak szybko. Widocznie po tych 4 miesiącach musiałaś już mieć społeczność albo to coś :) . Bardzo rzadko ludzie kupują coś na takim młodym blogu.
Chodź przyznam szczerze, że nie mam doświadczenia w tej materii bo nic nie sprzedaje własnego. Może czas to zmienić hmmmm???

Będziesz musiał uwierzyć :)
23 sierpnia 2014 roku założyłam bloga. 12 stycznia 2015 roku sprzedawałam swój pierwszy kurs online „Czas Pani” i sprzedałam go 280 sztuk :)
I tak – miałam już zbudowaną społeczność. Zaczęłam to robić pierwszego dnia prowadzenia bloga

Wiesz co Ola chyba w tym roku wymyślę jakiś płatny produkt. Ciekawe czy coś z tego będzie.

PannaPollyannaa

Olu, ja czytam Twojego bloga i jestem w grupie na FB. Czy możesz napisać, co masz na myśli pisząc „zaczęłam budować społeczność już od pierwszego dnia”? Co to dla Ciebie znaczy i na czym polega?

Natalia Lis

Myślę, że na początek może Ci się przydać ten tekst: https://www.jestrudo.pl/zaangazowana-spolecznosc-na-blogu/

:)

Natalia Lis

Ooo, i jeszcze mi się przypomniało o jednym: https://www.jestrudo.pl/jak-zwiekszyc-ruch-na-blogu/

PannaPollyannaa

Natalia, bardzo dziękuję za Twoje odpowiedzi. Świetne teksty, dały mi dużo do myślenia. Dziękuję i pozdrawiam.
P.S. Czuję, że popełniłam jakieś blogowe faux pas i zamiast do Ciebie, skierowałam pytanie do Oli. Przepraszam – nie chciałam Cię urazić! :*

Natalia Lis

No co Ty! Ola zbudowała ogromniastą i bardzo zaangażowaną społeczność, więc pytanie skierowane do niej jest jak najbardziej zasadne! :)

Gratulacje Olu :)

Beata Nowicka-Misiewicz

ja też się nie zgadzam, bo wypuściłam kurs 4 miesiace po założeniu bloga i go sprzedałam, a potem jeszcze 3 jego edycje i to jest jedyny sposób na mój zysk z bloga, bo mam mało wejść i subskrybentów. Ale daję ludziom wartość i dlatego kupują.

Dzięki za wzmiankę. Nie ma co siedzieć i biorę się za robienie własnego kursu i zobaczymy co wyjdzie. Ruch na blogu jest ale brak jako tako społeczności, sam jestem ciekawy jak to się zakończy.

Beata Nowicka-Misiewicz

Powodzenia. Ja budowałam społeczność w grupie wsparcia na FB, którą w tym samym czasie stworzyłam. Ale część osób przyszła na kurs z polecenia, a cześć po prostu trafiła na mnie na FB, w jakiś grupach, gdzie publikowałam swoje artykuły i zaufały mi :)

Fajnie Beata, że piszesz o swoich metodach. I oczywiście gratuluję sukcesu!

Dzięki za ten wpis! ^-^ Ogromnie mi się przyda, i otworzył oczy na wiele kwestii.

Jola

Bardzo wartościowy wpis. Na pewno jeszcze raz wrócę do niego i zrobię notatki.

Natalia Lis

Dziękuję Jola! Wiem, że czytasz sporo blogów, więc taki komentarz od Ciebie to spory komplement :)

Bardzo fajny i wartościowy wpis! To się nazywa konkret! :)

Taki był cel- samo mięsko!

Paulina Szymańska

Cześć Natalio,
dzięki za wzmiankę o nas :)

To prawda z branżami – moda sprzedaje się świetnie. Kolejne dochodowe branże to elektronika i finanse, przy czym polecałabym je zaawansowanym Afiliantom.

Najprościej mówiąc: zaufanie do blogera + zaangażowanie i wytrwałość = stały zysk.

Czego życzę wszystkim Tobie i czytelnikom Twojego bloga :)

Pozdrawiam,
Paulina z Convertiser

Jola Piasta

Genialny pomysł i fajnie, że popularne osoby w blogosferze mówią o zarabianiu na blogu w tak konkretny i bezpośredni sposób. To zawsze jest owiane tajemnicą, więc doceniam! ;)
Świetny wpis :)

Jolu w wielu przypadkach to w ogóle nie jest owiane tajemnicą tylko … nikt o to nie pyta. Ja prowadzę bloga o zarządzaniu czasem, a nie o tym jak zarabiać na blogu więc tą drugą wiedzą dzielę się rzadko, bo ona zwyczajnie nie jest powiązana z tematyką mojego bloga. Ale jak ktoś pyta – to chętnie wchodzę w szczegóły i żadnej tajemnicy z tego nie robię :)

Olu, pewnie, że Ty odpowiesz – zrobiłaś to właśnie tutaj – na blogu Natalii. Nie chodzi mi o rozpowiadanie kto ile zarabia, bo to Nas powinno guzik obchodzić – bardziej o przybliżenie sposobów tegoż zarabiania na blogu – bo to już nie jest takie oczywiste.
Dlatego uważam, że ten artykuł jest bardzo cenny i wiarygodny. Czasami trudno takich szukać na specjalistycznych blogach, a ten jest w punkt! ;-)

Nie do końca zgodzę się, że powinno nas guzik obchodzić, ile ktoś zarobi przez sposób, który poleca albo o którym opowiada – jeśli miałoby się okazać, że z afiliacji zarobię 100zł albo 1000zł miesięcznie- to zdecydowanie wolałabym o tym wiedzieć :)

Kompletnie nie o to mi chodzi. Zgadzam się z Tobą w stu procentach, jeżeli chodzi o kwestie blogowe i podane sposoby zarabiania – dlatego właśnie uważam, że artykuł jest bardzo na poziomie. Chodziło mi o takie typowe zaglądanie ludziom do portfela :)

Natalia Lis

Jolu, trochę niżej w komentarzach, odpowiadam Oldze na pytanie o wycenę wpisu sponsorowanego. Możesz zajrzeć do mojego „portfela” jeśli chcesz. Od dawna podaję ceny i staty w zakładce współpraca, u mnie żadna to tajemnica.

Jola Piasta

Natalia, ja nie mówię tu o Tobie, czy o tych, którzy tę cenę podają. W ogóle jakoś tak dziwnie wyszło, jakbym bardzo chciała wiedzieć :-D Ogólnie dużo osób mówi o zarobku na blogu, ale leją przy tym wodę, więc doceniam konkrety zawarte w tym wpisie i o to mi chodziło w pierwszym komentarzu i niech to będzie moja pointa ;-)

Zgadzam się w 100%. Dla mnie generalnie zawsze ważne jest jakie kto ma efekty w tym, czego uczy. Nie wierzę w powiedzenie, że szewc bez butów chodzi.
Jeśli ktoś uczy zarabiania, sprzedaży i zdobywania Klientów to ja zwyczajnie chcę wiedzieć ile pieniędzy na tym zarabia

Dominika

Bardzo ciekawy i inspirujący wpis. :)

Magda | Polenka

Dziękuję za ogromną paczkę inspiracji i motywacji do dalszej pracy! Wiele rzeczy muszę przemyśleć i wdrożyć jak najprędzej :)

Ania Kalemba

Bardzo cenne informacje :) Nigdy nie planowałam zarabiać na swoim blogu ale w sumie teraz to już nie wiem :D Warte rozważenia :)

Kinga Ziemba

O ja, ale obsada w jednym tekście :)
Ale to dobrze, takie kompendium wiedzy w jednym miejscu, różne zdania.

Cenne informacje, bo nie każdy bloger wie, że blog to nie tylko posty sponsorowane.

Natalia Lis

Dokładnie!

Olga Pietraszewska

Bardzo fajny i przede wszystkim konkretny wpis! Świetne rady Janka – zgadzam się, że reklama i lokowanie produktów powinny być naturalne. Co do stawek – naszukałam się ich w zakładach „współpraca” wielu blogerów i niestety nigdzie nie znalazłam. „Ofertę reklamową przesyłam na maila”, „Statystyki udostępniam na życzenie” itd. – zdecydowanie częściej można spotkać tam takie informacje, a nie konkretne kwoty. Sama w końcu też tak przygotowałam swoją zakładkę współpraca, a wycena do tej pory to dla mnie wielka niewiadoma i być może bardzo „psuję rynek”. Super, że Kasia tyle opowiedziała o afiliacji. Ten temat interesuje mnie już od pewnego czasu,… Czytaj więcej »

Natalia Lis

Olga, z tymi wycenami faktycznie jest problem. Możesz napisać do kilku podobnych blogów (tematycznie/zasięgowo itd..) i podpytać prywatnie o stawki. Słyszałam, że w blogosferze funkcjonuje niepisana zasada, że za każde 20-25 tysięcy UU/miesięcznie, można oczekiwać wynagrodzenia rzędu 1000 zł netto. I tak i nie. Warto mieć ten przelicznik w głowie, jednak stawka w okolicy 500 zł netto za wpis, przy 5 tyś UU też jest w pełni realna. Z drugiej strony, jak ktoś już robi to na tyle długo, że jego marka jest rozpoznawalna, można krzyczeć większe sumy. U mnie aktualnie jest to 4000 zł netto, przy 85 K UU/miesięcznie.… Czytaj więcej »

Olga Pietraszewska

Hm…okazuje się, że jednak się nie doceniam :( Bo mam 35 K UU/miesięcznie, a stawki które proponuję to 400-500 zł. Za mało! Wiem! Tylko jak nabrać tej pewności siebie, że już mogę oczekiwać więcej? Bo mogę, prawda?

Natalia Lis

Olga! Szalona kobieto! Zdecydowanie się nie doceniasz! Ja wiem, że to jest na początku trudne, ale pomyśl sobie, jeśli tylko masz jakąś dodatkową pracę/źródło dochodu, to nie jesteś zależna od „marek” i możesz spokojnie swoje poczekać. Lepiej jest zrobić jedną współpracę za 4K, niż 4 za 1000 zł. Jak będziesz miała problem z wyceną, to śmiało pisz. Ja też się radzę bardziej doświadczonych i zawsze tą pomoc uzyskuję.

Natalia Lis

Myślę, że w Twoim przypadku 1500 zł przynajmniej możesz brać.

Olga Pietraszewska

Ufff…No to dałaś mi teraz solidnego (i potrzebnego) kopniaka! Dzięki! :)

To ja Was zastrzelę. Mam około 35 tysięcy UU – czyli śmiesznie mało, a moje stawki za posty sponsorowane to 3500 – 4000 zł netto.
I nie są one dla potencjalnych marek problemem. Problemem jest to, że baaaardzo rzadko się zdarza, by marka proponowała mi coś sensownego :)

Olu, udało Ci się! Zastrzeliłaś mnie! :-)

Malgorzata Ewa Nowakiewicz

Wiem, że post i komentarze są z przed pół roku jednak potrzebuję małej porady. Czy tego typu wycena podobnie odnosi się do youtuberów/vlogerów? Mam blisko 20 tysięcy subskrybentów, 200 tys wyświetleń/mies. i nijak nie wiem jak się wycenić. Ostatnio miałam możliwość współpracy, zadanie polegało na nagraniu filmu i poleceniu danej firmy. Zapytali o wycenę, a ja totalnie bez przygotowania dałam 250 zł, zapytali o negocjacje ceny (obniżkę), dałam 180 zł. Przy cenach podanych wyżej wychodzi to śmiesznie mało ale może stawki dla blogerów „z natury” są większe? Nie chce psuć rynku i jednak chyba po prostu był to typowy błąd… Czytaj więcej »

Małgosia, lepiej szybko poradź się bardziej doświadczonych YTberów, bo stawki za wideo są… WYŻSZE. To wiem na 100%, a Ty masz ładne zasięgi, więc powinnaś wyceniać wideo w kilka-kilkanaście K, nie 180 zł :) Dopytaj bardziej doświadczonych, ja na YT póki co, nie zarabiam :)

Malgorzata Ewa Nowakiewicz

Wiem, że post i komentarze są z przed pół roku jednak potrzebuję małej porady. Czy tego typu wycena podobnie odnosi się do youtuberów/vlogerów? Mam blisko 20 tysięcy subskrybentów, 200 tys wyświetleń/mies. i nijak nie wiem jak się wycenić. Ostatnio miałam możliwość współpracy, zadanie polegało na nagraniu filmu i poleceniu danej firmy. Zapytali o wycenę, a ja totalnie bez przygotowania dałam 250 zł, zapytali o negocjacje ceny (obniżkę), dałam 180 zł. Przy cenach podanych wyżej wychodzi to śmiesznie mało ale może stawki dla blogerów „z natury” są większe? Nie chce psuć rynku i jednak chyba po prostu był to typowy błąd… Czytaj więcej »

Dorota

Bardzo przydatny wpis, chętnie się zastosuję do niego.Dziękuję! :)

Gosia Drzeżdżon

Dziękuję ! Olę znam i śledzę regularnie, ale z resztą się zapoznam dogłębniej. Pierwszy raz chyba tutaj komentuję, ale czytam regularnie :)

Natalia Lis

Gosia, ale super, że się „ujawniłaś”!

Sabina Milewska

afiliacja to ciekawy sposób, ale najbardziej 'prestiżowym’ wydaje mi się ostatnia wymieniona przez Ciebie metoda :) fajna skarbnica wiedzy, ja na razie nie planuję zarabiania na blogu, ale jeśli kiedyś się skuszę, to tu zajrzę.

Natalia Lis

Nigdy nie dzieliłam sposobów na zdobycie pieniędzy, na te prestiżowe i nie. Nie każda forma będzie odpowiednia dla wszystkich osób. Ktoś niezorganizowany/zapracowany raczej nie będzie w stanie udźwignąć ogromu pracy, jaka wiąże się ze sprzedażą własnych produktów, ale współpraca z markami już jak najbardziej wchodzi w grę. I tak dalej… ;)

Też myślę, że to kwestia preferencji i tego co nam najbardziej odpowiada, a nie prestiżu :)

Justyna Janiuk

świetny wpis, wielkie dzięki za zebranie tak eksperckiej wiedzy! :)

Natalia Lis

:D

Musicalna

Bardzo przydatna wiedza. Chciałabym, żeby mój blog przynosił jakieś korzyści, ale… Piszę na taki temat, że raczej nie mam zbyt wielkich możliwości. To blog o musicalach, więc raczej nisza, wokół której skupiam tylko fanów tej sztuki. Ostatnio dostałam od teatru zaproszenie na musical, w zamian za to, że wspomnę o nim na blogu – to mój pierwszy duży sukces (blog ma 3 miesiące) :)

Weronika Kwiatkowska

O, właśnie tego potrzebowałam. Dzięki! ;))

Z wielu kwestii, związanych z zarabianiem na blogu, zdawałam sobie sprawy. Ale też z wielokrotnie otwierałam szeroko oczy i czytałam zdanie jeszcze raz. Ogromna dawka wiedzy – dzięki za zebranie tych rad w jednym miejscu!

Ania Kubisiak

Super wpis !!! Dziękuję.

Mam pytanie, może głupie ale kto pyta nie błądzi.

„Plusem AdSense, poza tym, że może generować jakiś stały
przychód, jest także to, że to reklama bezobsługowa i dostępna dla
każdego (nie musisz szukać klientów, wystarczy pobrać jednostki
reklamowe z panelu)” — > co oznacza pobrać jednostki z panelu bocznego?

Natalia Lis

Poproszę Agnieszkę o odpowiedź, a Ciebie o jeszcze chwilkę cierpliwości! :)

Po założeniu konta w AdSense masz do dyspozycji swój panel klienta (tak jak to jest w Google Analytics). I tam możesz sobie wygenerować jednostkę, jaka Ci jest potrzebna, np. baner 300x300px, który następnie wkleisz w wybrane miejsce na swoim blogu, np. na początek wpisu albo obok logo, albo do panelu bocznego bloga.

Ola Gościniak

Co za genialny artykuł! Dobrałaś świetnych gości do każdej kategorii zarabiania. Dzięki! :)

webePartners

Świetny wpis i świetnie, że znalazła się w nim afiliacja :) Tak elastyczne rozwiązania zasługują na uwagę. Niewiele osób wie, że to ona dostosowuje się do blogera, a na odwrót. Oczywiście, można tworzyć wpis pod konkretny produkt, natomiast zdecydowanie szybciej jest umieścić linki partnerskie w istniejących już treściach. Efekt paru kliknięć poświęconych na stworzenie linka, może być naprawdę zaskakujący i motywujący do dalszych działań :) Co więcej, zarabianie na afiliacji nie jest zarezerwowane wyłącznie dla blogerów, choć to faktycznie oni – ze względu na wiarygodność i zaufanie swoich czytelników – są najbardziej pożądani przez reklamodawców. Natomiast kontekstowo dopasowane reklamy świetnie… Czytaj więcej »

Mariusz Kobak

Mam pytanie do Kasi o zarabianie na afiliacji. W statystykach na Twojej stronie widzę, że masz 110 000 UU miesięcznie. W jakim % swoich wpisów na blogu umieszczasz linki afiliacyjne, żeby wygenerować co miesiąc 700-2000 zł? Pozdrawiam, Mariusz!

Cześć Mariusz, z tym bywało różnie na przestrzeni miesięcy. W chwili obecnej tekst z linkami afiliacyjnymi pojawia się na blogu raz w miesiącu (ale tam są dosłownie 2-3 linki, trochę „przy okazji”), a typowy poradnik zakupowy pojawia się mniej więcej raz na pół roku. Wcześniej było ich trochę więcej (tych „przy okazji”).

Dzięki za odpowiedź! W takim razie masz bardzo dobre rezultaty. Rozumiem, że lepiej umieścić mniej linków afiliacyjnych we wpisach, mniej zarobić w ten sposób ale za to mieć czytelników, którzy wiedzą że piszesz głównie dla nich a nie dla zarobku :)

Nie chciałabym generalizować, mogę Ci tylko napisać, co u mnie się sprawdza. Nigdy nie planowałam robić z afiliacji głównego sposobu zarabiania na blogu, stąd linki są trochę „przy okazji” właśnie.Nigdy też nie ukrywałam przed Czytelnikami, że takie linki generują prowizję.

Kobietapo30

To się nazywa kawał dobrej roboty :) Idealne zestawienie

Beata Redzimska

Natalia, dziękuję Ci za ten wpis. Ola jak za każdym razem dała mi motywującego kopa do dalszej pracy nad własnym produktem i przede wszystkim spojrzenia na to od bardziej pragmatycznej strony. Pozdrawiam serdecznie Beata

[…] 4 sposoby zarabiania na blogu (blog Jest Rudo) […]

PatrycjaStory.pl

Cudownie;) wiele z tego wiem ale to naprawdę wartościowy arykuł, ciesze się że coraz więcej jest mozliwości zarabiania i mówi się o tym wprost, a nie udając że piszę bloga za darmo;)

Władek Ochojski

Mega artykuł – do tej pory współpracowałem z markami na zasadzie polecania poprzez Fejs czy listę mailingową, ale to co pokazałaś to dobry pomysł. Jeśli jeszcze połączyć to ze sprzedażą własnych usług czy produktów to wychodzi z coś fajnego i kompleksowego :)

Patrycja | patrycjawratny.pl

Wow, super wiedza i to jeszcze zebrana w jednym miejscu – dzięki Natalia! Blog Kasi uwielbiam, Olę ogromnie podziwiam, na bloga Kasia czasami zaglądam, a blog Jana jest dla mnie nowością:) Super, że udało Ci się zebrać takie cudowne grono!

SoShe.pl

Przeczytałam cały materiał. Gratuluję pomysłu i przede wszystkim doboru gości. Dużo inspiracji

[…] zebrała na Jest Rudo w jednym miejscu odpowiedź na pytanie jak zarabiać na blogu – i zrobiła to na naprawdę świetnym poziomie! W przygotowaniu tekstu pomogły osoby, […]

Maciek z bezsensacji.pl

Wow! Blog to naprawdę ogrom możliwości. Mega przydatny wpis. Treść bardzo bogata. Szanuje. :)

Kamila | blended.pl

Dzielenie się swoją wiedza na podstawie własnych doświadczeń – super! :) Chyba właśnie to w internetach jest najfajniejsze.

Klaudia Kałążna

Wpis, który na pewno warto zachowac na później. Dopiero startuję z blogiem, znam takie metody z teorii, a wspaniali goście mówią nam jak to w praktyce wygląda! Dziękuję za wpis!

Blan-Art Handmade

Jak się czyta to jakoś wszystko to tak pięknie brzmi. Ogrom informacji od ambitnych ludzi, których tak mało. Uczyć się należy od tych lepszych i tu się zgadzam – potrzeba czasu cierpliwości i wytrwałości. Pracuję nad tym aczkolwiek odpuściłam pisanie bloga ze względu na zerowy odzew. To mnie zdemotywowało i już cieżko mi sie zabrać, by znów pisać i wstawiać swoje prace. Bardziej czytelnicy wchodzą na fcb lub Insta. Duuużoooo pracy (od nowa…) przede mną.

Beata Nowicka-Misiewicz

U mnie tylko własne produkty – mój blog jest młody, specjalistyczny, mam mało czytelników i subskrybentów, ale ponieważ trafiam w problem kobiet i prezentuję się jako połączenie specjalisty i osoby, która „sama przez to przeszła”, to sprzedałam już 4 edycje mojego kursu (choć do wyników Pani Swojego Czasu jest mi baaaardzo daleko)

mamazwadasercapl

Mega przydatny wpis, zapisuje w zakladkach!

Ana Lampa

Super sprawa Rudziku !!! :) Ten artykuł (i nie tylko) bardzo mi się przydał, otworzył mi oczy i pokazał jak iść dalej. Dziękuję Ci pięknie. Pozdrawiam

Marzena Furmańczak

Dzięki, super artykuł! :)

Ziemolina

Dziękuję Tobie i gościom za tyle.przydatnej wiedzy! :-)

Paulina Trybus

Bardzo przydatny wpis :)

Wow, znam prawie wszystkich! :) hurra:-) Ogólnie to cały czas poszerzam swoją wiedzą. Aktualnie jestem na początku drogi do zarabiania, ale cieszę się, że mam na wyciągnięcie ręki potrzebną wiedzą którą powoli będę wdrażać w moje małe, blogerskie życie. Pozdrawiam serdecznie!

ParaNormalni

Rewelacyjny wpis! I bardzo motywujący! :)

Strażaczka

to lepiej pisac bloga o wszystkim czy lepiej zalozyc kilka blogow i zarabiac w tych tematcch co pisze sie blog?

90-ty

I to jest właśnie bolączka dzisiejszej blogosfery, że każdy traktuje swojego bloga jak targowisko, na którym stara się nawciskać czytelnikom produktów. Już chyba nie ma bloga, na którym nie wyskakują okienka polecające, zachęcające, ogłaszające wielkie promocje i wyprzedaże…

Natalia Lis

Trzeba być bardzo dużym ignorantem, aby porównywać blogi do targowiska ;) Te profesjonalnie prowadzone przypominają raczej sklep Prady. O ile możemy tu szaleć z takimi metaforami.

90-ty

Pokaż przykład :)

Maria Grzeszczyszyn Budziosz

wszystko jest takie piękne i zachęcające :) Chcialabym zacząć pisać i jeszcze z tego coś mieć ;) Na razie potrafię stworzyć bloga w konkretnym szablonie :) a mam głowę pełną pomysłów o tym co mogę pisać i po innych blogach widzę, że temat ma duże zainteresowanie. Jestem zielona w całym zawilym schemacie co można, a co nie ;) czy pisząc o danym produkcie, ze jest ok mogę podać nazwę i liczyć, że za to dostanę pieniądze, czy pójść w temat neutralny i liczyć, że za tym pójdą propozycje reklam danym produktow, uslug itd. Dziękuję za tak fajnie przedstawiony temat. Mimo,… Czytaj więcej »

[…] 4 sposoby zarabiania na blogu […]

Whitegreyandpink

Ja mam na jednym ze swoich blogów 30 tysięcy wyświetleń miesięcznie a zarobki to 15zl na miesiąc maksymalnie :/ dlaczego tak się dzieje?