domowe biuro meble i aranżacje

Jak urządzić domowe biuro

Czy da się funkcjonalnie urządzić domowe biuro? Nawet, gdy mowa o małym mieszkanku w bloku…? Ja już wiem, że się da! Mało tego, można to zrobić nie rezygnując, ani z funkcjonalności, ani z aspektów estetycznych. Zapraszam Was na kolejny wpis z cyklu #rudeM i moje „księżniczkowe” biuro ;)

 

Tetris

Musicie wiedzieć, że całe urządzanie naszego mieszkania można porównać do cholernie trudnej rundy tetrisa! Gdy był czas na wybór sprzętów i mebli, mieliśmy tylko pomiar dokonany w czasie, gdy w naszym mieszkaniu wciąż przebywali poprzedni właściciele, a wraz z nimi… wszystkie ich rzeczy. Meble wybieraliśmy ze zdjęć katalogu, bo kolekcja dopiero miała wejść na rynek.

Wspieraliśmy się też sporą ilością zdjęć, ale i tak nie obyło się bez wpadek. O nich obiecuję opowiedzieć Wam w osobnym artykule, a dziś skupię się na wskazówkach, jak urządzić domowe biuro. Oprócz praktycznych porad, mam w planach dostarczyć Wam dużą dawkę inspiracji i pokazać, że SIĘ DA! Jak dowiecie się, ile metrów kwadratowych mamy do dyspozycji, padniecie.

 

 

Jak urządzić domowe biuro

 

Założenia

  • pomieszczenie ma mieć dwie funkcje: domowe biuro, jak i garderoba;
  • w pokoju chcieliśmy umieścić możliwie dużo szaf, aby zamknąć tutaj cały system do przechowywania;
  • garderoba, to jedynie robocza nazwa, gdyż w szafach z założenia ma zmieścić się także sprzęt fotograficzny (aparaty, lampy, tła, statywy, dyfuzory, kable, dyski twarde itd…), produkty do wszelakich DIY, walizkę, teczki z rzadko potrzebnymi dokumentami, akcesoria do zdjęć – meble muszą być więc pojemne;
  • stawiamy na funkcjonalność, nie zapominając, że będę tam spędzać kilka godzin każdego dnia, a otoczenie, w jakim przebywam jest dla mnie ważne;
  • o ile to możliwe, wszystkie zbędne przedmioty powinny zostać schowane z zasięgu wzroku, aby nie zagracać niewielkiej przestrzeni;
  • dodatki zostały ograniczone oraz przeniesione na ściany, aby nie zabierać… – kto zgadnie? – zgadza się, cennej przestrzeni;

 

Projekt

Nie jestem szczególnie wprawiona w programy do projektowania. Właściwie, to był mój pierwszy raz z tego typu narzędziem, więc bądźcie dla mnie łaskawi. Stworzenie takiej grafiki miało charakter czysto podglądowy. Rozrywkowy trochę też, bo w gruncie rzeczy to niezła zabawa.

domowe biuro: projekt

 

Kolorystyka

Oczywistym jest, że jasne kolory optycznie powiększają wnętrze, a ciemne, analogicznie, je pomniejszają. Tego drugiego zdecydowanie chcieliśmy uniknąć, dlatego też biel jest kolorem dominującym w tym pomieszczeniu. Wiem, że nie każdy jest fanem, ba! wielu osobom ten kolor kojarzy się ze szpitalem czy chorobami. Pamiętajcie, że nie musicie wybierać bieli, jednak warto mieć na uwadze pierwsze zdanie w tym akapicie – im jaśniej, tym więcej przestrzeni. Wizualnie oczywiście.

W bieli są meble i ściany, za wyjątkiem jednej, różowej :) Do tego czerń w dodatkach, by wnętrzu nadać charakteru. Mam też kilka drobnych elementów z różowego złota, które wniosły do pomieszczenia nutę glamour i kobiecości. Na takiej mieszance mi zależało.

 

Domowe biuro – zdjęcia przed i po

U poprzednich właścicieli pokój ten był przestrzenią starszej pani. Tu oglądała telewizję i spała. W dużej szafie trzymała swoje rzeczy. Jak widzicie, dominują odcienie brązu, beżu – kolory, których naprawdę nie lubię i źle czuję się w takiej przestrzeni.

Nie brakuje też domieszki różnokolorowych ozdóbek, które jeszcze bardziej wizualnie zabierają przestrzeń. W ten sam sposób „zadziałały” zasłony i gęste firany.

Nie przesuwaliśmy ścian, zdecydowaliśmy się jedynie na przeniesienie drzwi na ścianę, na której widzicie telewizor i ramki.

domowe biuro przed i po

metamorfoza domowego biura

 

MEBLE

Sporą część przestrzeni wypełniły meble. To nasz główny system do przechowywania wszystkiego, co mamy w mieszkaniu. Oprócz wbudowanej szafy w przedpokoju i przestrzeni pod łóżkiem w moim rudym M nie ma już żadnych dodatkowych komód i szaf, które mieszczą nasze rzeczy. Od początku wiedzieliśmy, że domowe biuro będzie pełniło 2 funkcje i nasza w tym głowa, by było estetycznie i praktycznie. Cieszymy się, że marka VOX wspiera nas także na etapie urządzania wnętrz i zapewniła wyposażenie do tego pomieszczenia.

Zarówno szafy, jak i biurko to nowa seria marki VOX: SIMPLE. Gdy przyjrzycie się kształtom, od razu zrozumiecie, skąd nazwa. Ten brak udziwnień, zdobień i innych bajerów jest bardzo w moim stylu. Takie meble są też fajnym tłem dla dodatków, a to z nimi lubię „zaszaleć”.

Marka bardzo sprytnie podeszła do nowej kolekcji: samodzielnie wybierasz kolor korpusu, kolor frontów, uchwyty i nóżki. Dzięki temu zyskujemy znacznie większą swobodę wyboru, a same meble mogą pasować do naprawdę różnych przestrzeni.

W biurze (garderobie!) umieściliśmy dwie pojedyncze szafy, jedną podwójną i jedną narożną. Jestem fanką tej ostatniej, bo w środku zmieściły się moje tła, lampy na statywach (nareszcie nie muszę tego ciągle rozkładać-składać-rozkładać-oszaleć) i masa innych rzeczy. W tym momencie należą się wielkie brawa dla Pana Męża – wszystko wyliczył co do centymetra, a wierzcie mi, nie było to do końca możliwe. Talent!

Szafy mają standardową wysokość 185,5 cm, jednak dołożyliśmy jeszcze nadstawki 45 cm, dzięki czemu uzyskaliśmy jeszcze więcej miejsca do przechowywania, a mniej do zbierania kurzu ;)

Minus za brak możliwości personalizacji wnętrza. Nie mówię o jakiś super-hiper nowościach, jednak brakuje mi kilku szuflad, bo żadna z moich szaf ich nie ma. Wiecie, takich na bieliznę, cienkie t-shirty. W tej kwestii będę musiała coś pokombinować.

Wybrałam biurko o szerokości 110 cm i 55 cm głębokości – dla mnie to w pełni wystarczające. Dopasowane krzesło obrotowe Blanck. Najpierw kusiło mnie takie bez podłokietników, bo wygląda zgrabniej, ale hej! mój kręgosłup jest dla mnie najważniejszy. Dlatego zupełnie nie zrozumiem tego niezdrowego trendu na te wszystkie fancy, designerskie krzesła do pracy – z siatki, wygięte, metalowe, o zgrozo! Przecież na takim się długo nie da wysiedzieć, a co dopiero efektywnie pracować.

Jeśli wybieracie właśnie krzesło dla swoich dzieci (w końcu wrzesień już tuż tuż), zwróćcie uwagę, by było dobrze dopasowane. To ten typ mebelka, który przede wszystkim ma nam służyć, a dopiero w drugiej kolejności dobrze wyglądać.

Fotel to model Loft (obicie Sofia 08). To jeden z fajnych pomysłów, jakie miała Kasia, która wsparła nas w dekorowaniu naszego mieszkania. Dzięki temu całe wnętrze stało się przytulniejsze, a ja zyskałam kącik do czytania, notowania – u mnie wciąż rządzi forma analogowa – i gapienia się w okno. Bardzo kojące zajęcie. Planuję tutaj też nagrywać przyszłe wideo na YouTube. Widzicie, jeden mebel, a tyle funkcji.

domowe biuro - dekoracje

domowe biuro i dekoracje

 

ŚCIANY

Marka Śnieżka jest partnerem moich kreatywnych działań na blogu od dawna, dlatego bardzo się cieszę, że dostrzegła potencjał i w tym projekcie. Magnat niedawno wprowadził nowość na rynek: farby z serii Sypialnia i Pokój Dziecka, które pochłaniają szkodliwy formaldehyd z powietrza. My się nie lubimy ograniczać, więc użyliśmy jej także do biura, a co!

Na ścianach i suficie mamy Szlachetną Biel A1. Ten cudowny odcień różu to Różowy Diament A32. To ciepły odcień, ale nie wpada minimalnie w pomarańcz, tak, jak odcień A38.

Nazwa odcienia zobowiązuje, więc do ściany przylepiłam nalepki w kształcie diamentów ze sklepu ZlotePlakaty.pl. Muszę przyznać, że znów poczułam się trochę jak nastolatka, która urządza swój pokoik :) Dla równowagi pozostała część mieszkania jest już znacznie bardziej stonowana, ale o tym przekonacie się w kolejnej odsłonie cyklu.

 

ROLETY I OŚWIETLENIE

Bardzo cenię sobie światło, jakie wpada do mieszkania, jednak ze względu na ustawienie biurka i komputera, porządne rolety to klucz do pracy bez zmęczonych oczu. Zdecydowaliśmy się na biel (a to niespodzianka, wiem!), aby nie wprowadzać do pomieszczenia już żadnego dodatkowego koloru czy odcienia.

Rolety są podgumowane, a więc zaciemniające, a także posiadają specjalną warstwę, której zadaniem jest odbijanie ciepła. Dzięki niej pokój mniej się nagrzewa, a w godzinach dopołudniowych (okna wychodzą na wschód) jest to dość dokuczliwe. W salonie rolety nie zostały jeszcze zamontowane i dzięki temu wiem już, że ta odbijająca warstwa rzeczywiście działa – w biurze jest zwyczajnie chłodniej.

Lampy wiszące to marka Britop Lighting, model Ginos w kolorze białym. Bardzo podoba mi się taki minimalistyczny look. W mieszkaniu sufity są dość nisko, więc nie chciałam dodatkowo przyciągać do nich uwagi, a jednak zależało mi na dobrym oświetleniu głównym. Ginos dobrze sobie radzi w obu rolach ;)

Lampa stojąca to model Bevel z VOXa. Ma regulowaną wysokość, odchylenie ramienia jak i samej głowicy, co pozwoliło nam ją umieścić w wymarzonym miejscu i wygodnie korzystać. Jesienią nie ruszę się z tego fotela, wiem to już dziś! Lampka na biurku to model Biso.

 

PODŁOGA

Za każdym razem, gdy pokazywałam podłogę na Instagramie, do szufladki sypały się pytania. Nie dziwię się – jest naprawdę piękna. To, że podłoga ma być w odcieniach szarości, wiedzieliśmy od początku. Pan Mąż jednak obawiał się, że przy dużej ilości bieli (meble, ściany), uzyskamy efekt zbyt sterylnej, monochromatycznej przestrzeni, czego nie lubi.

Ostatecznie nasz wybór padł na kolor Dąb Leśny Jasnoszary MJ3547 – podłoga jest szara, ale jest to delikatnie ciepły odcień. Wybraliśmy laminat, który jest odporny na zarysowania, zachlapania, a także marka Quick-Step ma szeroki wybór akcesoriów idealnie dopasowanych kolorystycznie. Co istotne, jeśli jesteś Zosią-Samosią, ucieszy Cię fakt, że podłoga ma bardzo fajny system Uniclick. To takie specjalne zatrzaski, dzięki którym proces kładzenia paneli jest łatwy, a także pozwala na ponowny montaż ułożonej już podłogi.

Tak wygląda zmęczony człowiek noszeniem… podkładów pod panele. Musiałabym jeszcze trochę urosnąć wzdłuż i wszerz, by móc unieść paczkę desek. Ale nie planujemy kolejnych remontów, więc może zostanę przy moim 46 kg. A wracając do podkładów – wybraliśmy Silent Walk. Dzięki temu mogę balować na obcasach po naszej podłodze i nie budzić nienawiści u sąsiadów piętro niżej. No dobra, na obcasach chodzę rzadko, ale za to trening kardio przed 7 rano zdarza mi się coraz częściej :)

 

DEKORACJE

Wisienka na torcie każdego pokoju. Wspomniałam już na początku, że poszaleć nie było jak, więc musiałam dodatki dobrać „z głową”.

Plakaty, które zawisły na ścianie to po raz kolejny sklep Złote Plakaty. Od kiedy typografia na maksa opanowała każde wnętrze, raczej jej unikam, ale ten tekst Too glam to give a damn skradł moje serducho i stał się z automatu ulubionym. Różowe złoto fajnie tu pasuje i dodaje pokojowi nutkę stylu glamour.

Mini komódka przeżywa swoje kolejne wcielenie. Pokazywałam na Insta Stories jej przed/po. Odświeżyłam kolor, dorzuciłam róż (to ta sama farba, co na ścianie) i graficzne nalepki. W środku przechowuję biżuterię. O, od razu polecę Wam patent na kolczyki wkrętki. Stosuję od lat i nie zamienię na nic innego. Psiaków w Polsce raczej nie dostaniecie. Ja swoje zakupiłam w Anglii, kilka lat temu w sklepie B&M.

W tygodniu na biurku standardowo mam notatnik, aparat, szkicownik. W piątek chowam je w moje pojemne biurko, by nie przywoływały na myśl pracy. Czasem oglądam sobie seriale przy komputerze i ostatnia rzecz jakiej pragnę, to przypomnieć sobie długaśną listę rzeczy do zrobienia na następny tydzień. Ponadto to taki mój mini rytuał: sprzątam nie tylko biurko, ale i pulpit, foldery, by ze spokojem wkroczyć w odpoczynek.

Bardzo lubię mój szeroki parapet. Cieszę się, że jednak zdecydowaliśmy się go zachować, choć zajmuje cenne centymetry. Serio! Przy naszym metrażu, każde 5 cm jest na wagę złota, bo może zdecydować o „być albo nie być” konkretnego mebla. Wracając do parapetu – po pierwsze czasem się na niego wdrapuję i gapię za okno. Po drugie drukarka ma swoje miejsce, bez uszczerbku dla powierzchni biurka. Właściwie nie tylko drukarka. Bardzo nie lubię parapetów, które mają max 10 cm głębokości. Toż to nawet kwiatka nie postawisz.

EDIT: w dekorowaniu mieszkania wspierała mnie Kasia, przeczytajcie, jak urządzić małe biuro według jej porad.

 

Jak urządzić domowe biuro

Tak oto prezentuje się moje domowe biuro w połączeniu z garderobą. Pokój miał być na maksa użyteczny, ale jednocześnie piękny. Jeśli zdecydujecie się na urządzenie na niewielkiej przestrzeni 2 stref, pamiętajcie o kilku prostych zasadach:

  • im mniej rzeczy widocznych na wierzchu, tym łatwiej i szybciej się sprząta, a pomieszczenie wydaje się bardziej stylowe;
  • wybierając kolory do pomieszczenia, staraj się zadbać, by były one harmonijne, nie przesadź też z ich liczbą, skup się na 3, maksymalnie 4; wiem, że to może być trudne, zwłaszcza, jeśli nie jest to Twój typ umiejętności, dlatego od razu podrzucam narzędzie: colourlovers za pomocą którego dobierzesz paletę kolorystyczną; Pinterest też się super sprawdzi!
  • jeśli będziesz musiał z czegoś zrezygnować, zrób konkretną listę funkcji, zaznacz te dla Ciebie najważniejsze; niestety, ale urządzanie mieszkania to sztuka kompromisów;
  • strefy możesz oddzielić od siebie np. kolorami, jednak w przypadku małych przestrzeni, zabieg ten może przytłoczyć wnętrze; wtedy zrób coś odwrotnego i zadbaj, aby całość była bardzo spójna: stylistycznie, kolorystycznie;
  • nie zapomnij o dodatkach, które nadają charakteru; czasem wystarczy postawić kwiatek w doniczce, by wpuścić do pokoju trochę świeżości; jeśli masz przedmioty, które nie pasują kolorem, przemyśl ich przemalowanie;

 

Starałam się przemycić tutaj trochę rozwiązań i za każdym razem uzasadnić nasze decyzje. Małe mieszkanie to dopiero wyzwanie! Jeśli macie jakieś pytanie, wiecie co robić. Ja od razu mówię, że pojawi się też artykuł, w którym zbiorę porady i triki na sprytne rozwiązania dla małych pomieszczeń.

Czuję się tutaj rewelacyjnie. I cieszę się, że mogę pokazać na własnym przykładzie, że domowe biuro nie wymaga 30 m² wolnej przestrzeni, bo moje ma jedynie…  a no właśnie! Jak myślicie, ile pokój rudej księżniczki ma powierzchni? ^^ Konkretne wymiary podam Wam w komentarzu.

 

Mocno liczę, że to, co dziś zobaczyliście, będzie dla Was inspiracją. Co myślicie o efekcie?

4.9/5 - (9 votes)

DOŁĄCZ DO LISLETTERA

.

RÓB FANTASTYCZNE ZDJĘCIA TELEFONEM

Wartościowy artykuł? Udostępnij:

Share on twitter
Share on telegram
Share on whatsapp

SKOMENTUJ:

Subscribe
Powiadom o
guest
86 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
s

pieknie wyszlo, a co sadzisz o biurku w szafie? :)

Natalia Lis

Masz na myśli takie wysuwane? Stojące? Czy klasyczne biurko widoczne po otworzeniu skrzydeł szafy? To może być dobre rozwiązanie, jeśli często mamy na blacie artystyczny nieład, ale nie lubimy bałaganu – wystarczy zamknąć drzwi i bajzel znika. Każde rozwiązanie jest dobre, jeśli odpowiada naszym potrzebom.

s

chodzi o opcje, w ktorej masz zabudowe – szafe… i po otwarciu jednej polowki mas zwieszaki/polki a po otwarciu drugiej jest miejsce do pracy… normalny blat, polki, komputer, dyski, segregatory, drukarka etc ;) Nic sie nei wysuwa, wszystko na stale… Niestety mimo niemalego mieszkania nie ma opcji wygospodarowania osobnego pomieszczenia od pracy (dziecku pokoju nie zabiore haha) :) a nie chce miec komputera/monitora/i innego hardware’u na wierzchu w salonie… wiec wymyslilem sobie, zeby to zrobic w szafie w sypialni :) Widzialas cos takiego moze w praktyce? zastanwiam sie tez jak ogarnac kwestie siedzenia tamze… suwane drzwi maja prowadnice przeciez a… Czytaj więcej »

Natalia Lis

Niestety, nie widziałam takiego rozwiązania w sklepie, ale na pewno na Pinterest znajdziesz masę inspiracji i gotowych rozwiązań, które wystarczy odtworzyć u siebie. Obiecaj, że się pochwalisz efektem, bom szalenie ciekawa!

s

Dzięki, będę szukal:) a co do efektu obiecuje, choć musisz uzbroić się w cierpliwość…. Ta szafa jest któraś w kolejce;)

princess.malpka

Jestem pod wrazeniem, wyglada bardzo okazale. Wielkie brawa <3 A diamenty skradly moje serce i sama musze takie zamowic <3

Natalia Lis

Dzięki bardzo! Trochę się obawiałam, że te diamenciki to już będzie zbyt wiele, ale efekt mi się podoba. W dowolnym momencie mogę je ściągnąć i cieszyć się gładką ścianą.

Stawiam, że Twój przecudowny pokoik ma jakieś 6 m kw. I jestem bardzo ciekawa faktycznego metrażu :) Przepięknie go urządziliście! <3 Jak wrócę do Polski, to po Nowym Roku planuję remont mojej małej kawalerki, więc będzie to świetna okazja, żeby wypróbować Twoje rady w praktyce :)

Dokładnie 6,6 m2 więc byłaś bardzo blisko. Cieszę się, że wpis może się przydać do urządzenia Twoich 4 kątów.

Ponad 10 lat spędziłam w dziupli wielkości ok. 6 m2 właśnie, więc mam detektor w oku :D

Samanta Sadowska

Pieknie wyszło ! biel szarosci i pastele + minimalistyczne dodatki. Mój gust :D Jak widać z malutkiego pomieszczenia da się zrobić piękne wnętrze. Mam nadzieję, że metamorfoza naszego mini pokoju, który nazywam jak narazie „graciarnią”, w pokój dla przyszłego dzidziusia też wyjdzie tak imponująco jak Twoje biuro :) czekam na więcej !

Ania

Pokój wygląda na maleństwo, daję maksymalnie 5m2. Osobiście czułabym się tam nieco klaustrofobicznie ;)

Natalia Lis

Ma 6,6 i rzeczywiście, nie jest to przestrzeń, w której można hasać :) ja jednak cieszę się, że nasz „system do przechowywania” udało nam się tam tak fajnie wpasować i jeszcze mam miejsce do pracy i do czytania jesienią.

KingaMuszka

piękny efekt końcowy, wszystko dopracowane i fajnie ze sobą współgra. Uwielbiam przeglądać wnętrza w celu inspiracji i doznań estetycznych :D Tu jest bardzo estetycznie, na pewno czułabym się tu dobrze :)

Ten kącik z fotelem mnie osobiście skradł serce ? Jest taki w twoim stylu. I kto by pomyślał, że w taki mały pokój wsadzi taki fotel – to się nazywa pomysł ?
Aby teraz jak najlepiej Ci się spędzało tam czas i pracowało ?

Natalia Lis

Do ostatniej chwili martwiłam się tym fotelem, bo wizualnie miejsca było sporo, ale jednak fotel do małych nie należy. Jednak fajnie się tam wpasował i nie sprawia wrażenia „wepchniętego” na siłę.

Paulina z pszelka.pl

I naprawdę pasuje ?

kanioska

Mnie zaraz czeka pilnowanie kuchni, modlę się, by wszystko było dobrze wymierzone i pasowało, a w tak zwanym między czasie będę się bawić w urządzanie pokoi w mieszkaniu na wynajem. Wszyscy już się śmieją, że urządzam je jak dla siebie (czyli wg powszechnej opinii marnuję pieniądze), ale myślę sobie, że mieszkanie na wynajem czy nie, jest nasze, więc zasługuje na ładne, funkcjonalne i trwałe rzeczy, nawet jeśli trochę większym kosztem. W końcu ja bym nie chciała wynajmować brzydko urządzonego mieszkania z rozpadającymi się meblami pozbieranymi od rodziny i sąsiadów. A co do szaf, to one są świetne! Sami czaimy się… Czytaj więcej »

Natalia Lis

Dla mnie wnętrza, w których przebywam są szalenie ważne, źle się czuję w tych brzydkich. Dlatego też w pełni Cię rozumiem, każde moje poprzednie mieszkanie wynajmowane także urządzałam, malowałam i ozdabiałam, by dobrze się tam czuć i chcieć przebywać. Zresztą wpisz „jak mieszkam” to zobaczysz poprzednie wnętrza – pokazywałam je na blogu.

kanioska

Tak, tak, ja już wszystkie wpisy twoje obejrzałam. Jestem raczej cichym wielbicielem, ale od czasu do czasu trzeba się odezwać by nie mordować małych sówek ;)

Jola

Bardzo ładnie wygląda.

wow! super wyszło:) i niesamowite, że udało się jeszcze fotel dodać…ah jak ja bym chciała mieć taki fotel u siebie :D

Natalia Lis

Fotel to mistrzostwo świata i pomysł Kasi z conchitahome.pl :) Uwielbiam go! Żeby się zmieścił, musieliśmy zrezygnować z jednego segmentu szafy, ale zupełnie nie żałuję.

wspaniale! :)

Ania Kalemba

Jejkuuuu! Cudownie! Wnętrze piękne i post też jest po prostu ekstra! Czekam na kolejne!

Concordiaa

A mnie biel kojarzy się ze schludnością a nie jakimś tam szpitalem :) Po tym wpisie stwierdzam, że jesteś mistrzynią aranżacji małych przestrzeni… Mnóstwo inspiracji! Już nie mogę się doczekać kolejnych projektów :)

Natalia Lis

To tak, jak mnie, ale wiem, że wciąż sporo osób nie przepada za bielą. U nas same małe wnętrza, jestem ciekawa, jak wypadną w Twoich oczach pozostałe pomieszczenia.

Marta Wilk

Natalia pięknie macie! Bardzo eleganckie i czyste wnętrze a ten fotel pod oknem jest cudowny :)

Beautypedia patt

wyszło świetnie :) diamenciki na ścianie to nie mój styl, ale hej każdy lubi co innego :) za to fotel jest cudowny !

Natalia Lis

Diamenciki w dowolnym momencie mogę usunąć, bez szkody dla ściany, ale póki co cieszę się nimi, jak… mała księżniczka :D

Romana Tryc

Da się. U mnie też się dało! Przy 3 dzieci. I chyba całkiem fajnie wyszlocomment image

domi

Jak z katalogu! :)

Natalia Lis

Romana, Ty zdolna babko! CUDOWNIE!

Marta Guzowska

Natalia, cudowny cykl się u Ciebie rozpoczyna!
Przepadam oglądać cudze wnętrza i wyłapywać z nich rozwiązania dla siebie. Zdecydowanie bardziej fascynują mnie autentyczne mieszkania Polaków niż katalogowe projekty australijskich posiadłości. Dobrze czyta się historię ludzi, który mierzą się z małym metrażem mieszkania z rynku wtórnego, którzy przerabiają podobne komplikacje i wyzwania. To naprawdę inspirujące! Przybijam piątkę w imię solidarności i cieszę się Waszym szczęściem :)

Natalia Lis

Dziękuję Ci Marta za ten komentarz, przyznam, że trochę się obawiałam reakcji. Choć wielu Polaków mieszka w blokach, to wciąż jest ogromna grupa osób, dla których 150 m2 to ciasny domek, bo od dziecka mieszkają na 300 m2 ;) Ja już zaliczyłam wiele konfiguracji i cieszę się, że wreszcie mam swoje własne M.

Gosia Kowalska

Piękne!!!

Ale pięknie, aż się chce usiąść i pracować :)

Natalia Lis

:*
Z tym pracowaniem to aktualnie bym nie przesadzała :); wciąż we mnie wakacyjne rytmy i chęć do wyjazdów. Jeszcze czekają na mnie Bieszczady we wrześniu, potem pewnie osiądę na jakiś czas i znowu wdrożę się w rutynę.

love-your-life.pl

ale pięknie! :))

Adabloguje

Pewnie jeszcze kilka razy będę przeglądać i czytać ten wpis, bo wnętrze jest naprawdę przepięknie! Wszystko jest tak cudownie dobrane i zgrane pod względem kolorystyki. Metamorfoza naprawdę robi wrażenie, zwłaszcza, gdy patrzę na zdjęcia „przed” :). Przed zimą mnie również czeka mały remont mojego domowego biura, które ma być zarówno sypialną jak i pokojem gościnnym. Mam dwa, dosyć duże pomieszczenia do zagospodarowania, a więc będzie się działo! PS: jeśli chodzi o Twoje przepiękne, różowe siedzisko – nie będzie Ci brakować podnóżka? :) Tak po prostu żeby całkowicie „odpłynąć” ? :)

Natalia Lis

Koniecznie podziel się efektami swojej metamorfozy, teraz te tematy są mi BARDZO bliskie. Co do podnóżka, nigdy nie miałam takiego mebla, często „zwijam się” jakoś na fotelu, by poczytać, ale gdy będzie mi czegoś takiego brakować – powstanie pewnie projekt DIY :)

Cała Ty! Biel, róż, kropla czerni dla kontrastu i błyskotki – tak widzę Cię w social mediach i blogu, więc w zasadzie we wnętrzach (a zwłaszcza Twoim biurze) niczego innego nie spodziewałam :) Patent na kolczyki muszę koniecznie wykorzystać, a moje korale też wiszą na przezroczystych haczykach, tylko po wewnętrznej stronie drzwi szafy :)
Biuro jest bardzo sprytnie zaaranżowane. Marka Vox od kilku lat robi świetną robotę i wspaniale się rozwija. Nie mogę się doczekać, aż w naszym następnym mieszkaniu poustawiam ich meble (bo mam upatrzone kilka modeli).

Hah, czyli jestem „spójna”? :) W biurze mogłam poszaleć, bo to ja spędzam tutaj większość czasu, ale pozostała część M jest już bardziej wyważona kolorystycznie. Zresztą, niedługo pokażę. Buziak!

wowowowowowo kłaniam się nisko! W takim metrażu zrobić takie cuda?! BRAWO! Przeczytałam wpis jednym tchem! Mam nadzieję, że kiedyś i ja będę urządzać własne biuro:-) Baaaa, jestem pewna! I na pewno skorzystam z porad! Pozdrawiam.

ps. te piesełki są cudowne:-)

Marta

Natalia, wyszło naprawdę ekstra! Tam naprawdę jest 6,6 metra kwadratowego?? W życiu bym nie powiedziała, obstawiałam koło 10. Bardzo fajnie zaprojektowany pokój, no i ten boski fotel! Masz talent Kobieto!

Natalia Lis

Marta, od Ciebie te słowa to jak podwójny komplement. Dzięki za komentarz i cieszę się, że pokój wydaje się większy. To chyba magia tej bieli ;)

mkowarska

Mam chyba ten sam fotel do biurka :) Niestety po około 4 latach użytkowania obicie straaaasznie się zniszczyło – w wielu miejscach już go praktycznie nie ma wcale.

Natalia Lis

O, to będę bacznie obserwować, czy nic się nie dzieje.

themomentsbyela.pl

Świetnie dobrałaś kolorystykę. Fotel i oświetlenie są genialne. Już nie mogę się doczekać kiedy w końcu będę mogła pracować przy urządzaniu własnego domu. Buziaki.
Ela

Natalia Lis

Baaaardzo mi miło czytać, że efekty kilkumiesięcznej pracy są tak ciepło odbierane.

domi

Jakiego programu do projektowania wnętrz używałaś? Efekt końcowy jest powalający! Bardzo inspirujące wnętrze. :)

Natalia Lis

Bazowałam tylko na darmowych programach, najbardziej przypadł mi do gustu https://roomstyler.com/

aGwer

Bardzo mi się podoba Twoje domowe biuro! Sama niebawem będę tworzyć coś takiego dla siebie, więc będę szukać takich inspiracji :)
Mnie tylko tutaj mimo wszystko przeszkadza trochę ten fotel (który notabene jest piękny), bo zabiera sporo tej skromnej przestrzeni. Ale rozumiem czemu chciałaś żeby się tam znalazł. Kącik do czytania musi być! :)

Natalia Lis

Początkowo miała tam stać szafa, ale zamiast kolejnego mebla do przechowywania, zdecydowaliśmy się na fotel. Wystarczy raz na nim usiąść, by zrozumieć :D Poza tym kolejna wielka szafa mogłaby przytłoczyć to maleńkie wnętrze.

aGwer

Ja chyba zrobiłabym tam po prostu miejsce na wysoką lampę tylko, albo jakąś roślinę – ale skoro mówisz, że wystarczy na nim usiąść aby pokochać ten kącik, to wierzę Ci na słowo! Wygląda mega przytulnie :)

Domi Olsch

@nataliaslawek:disqus Pięknie! <3 A gdzie można dostać te śliczne ołówki z Chloe? Nie dokopałam się jeszcze nigdzie do nich.

Natalia Lis

Dostałam w prezencie, więc niestety nie pomogę.

Natalia Sawa

Też jesteśmy na etapie wykańczania naszego wymarzonego M :) Uwielbiam patrzeć na projekty od architekta, które wyglądają jak zdjęcia i myśleć, że niedługo staną się namacalne… :D

Fajne masz biuro :) A komputer idealny dla fotografów, tymi kolorami retina nie mogę się przestać jarać jak obrabiam fotki na swoim imacu:)

Hipis

Używam tego samego programu do projektowania wnętrz – chociaż ja tylko dla zabawy. Jedni zabijają potwory w Wiedźminie, a ja godzinami szukam fajnej komody do wirtualnego mieszkania, heh. Małe mieszkania uważam za bardzo fajne, bo lubię mieć wszystko w jednym miejscu, i wszystkich domowników blisko (dosłownie boję się spać sama). Ta lampa nad fotelem jest cudowna, jestem pewna że przesiadywałabym tam godzinami – a szeroki parapet sama mam (szeroki i niezwykle długi) i gdy zaczął padać pierwszy śnieg, przesiedziałam na nim równo dwie godziny :D Patrząc za okno najlepiej mi się zbiera myśli.

Natalia Lis

Gapienie się przez okno to moja nowa forma medytacji. Praktykowałam tylko kilka razy, ale zawsze pozwalało mi nabrać dystansu. Jesienią planuję częściej podziwiać życie miasta z poziomu mojego parapetu.

www.lexmaruda.pl

łał! twój blog to kopania inspiracji. Nowe wnętrze wygląda jak z żurnala. Przejrzyście, minimalistycznie i z klasą. Uwielbiam rozwiązania dla bardzo malutkich pomieszczeń – nie sztuką jest urządzić wielką przestrzeń, a małą i to tak, żeby była użytkowa i wygodna. Bardzo się cieszę, że tu trafiłam. Miłej niedzieli!

Polska Po Godzinach

Bardzo fajnie urządzone wnętrze, super :) Nas takie działania absolutnie przerażają, ale widać, że Ty masz do tego dryg!

Natalia, gratuluję! Podziwiam ludzi, którzy tak wiele potrafią wycisnąć z tak małej przestrzeni więc naprawdę bardzo, bardzo gratuluję! I z niecierpliwością czekam na kolejne artykuły z tego cyklu ;)

Dziękuję Aniu! Całe mieszkanie było dla nas wyzwaniem, ale naprawdę rozglądam się i czuję satysfakcję. Także nie mogę się doczekać, kiedy podzielę się z Wami pozostałymi zdjęciami, inspiracjami.

Monika Nowak

Przytulnie, pięknie i efektywnie wykorzystana przestrzeń! Mam ochotę przemalować pokój :) ale póki muszę zadowolić się dodatkami w kolorze różowego złota.

Natalia Lis

Dodatki mają wielką moc!

JuliaArt

Cudowna metamorfoza takiego małego pokoiku <3 Świetnie wykorzystałaś każdą przestrzeń!!! :)

Natalia Lis

Dzięki Julia! Takie maleństwo to było ogromne wyzwanie, cieszę się, że podołaliśmy,

Cudownie wygląda <3
Też mam w pokoju szare panele :) Pamiętam, ile to było zastanawiania się, porównywania i przymierzania, zanim się wybrało właściwy odcień :D

Gosia Woźniak

Pięknie to wyszło, szczególnie podobają mi się wszystkie te subtelne dodatki, które ożywiają pokoik! Ale tak czytam i czytam i… 46 kg?! Ale z ciebie kruszynka, ile masz wzrostu?!

Natalia Lis

Dodatki to taka wisienka na torcie i nie powinno się ich pomijać. Czasem wystarczy jedna roślinka/figurka/obraz, by pomieszczenie stało się ulubionym miejscem.

164 cm, ale z natury jestem dość drobna ;) no i mięśni raczej brak :D

Paulina Bielak

Wspaniale :) aż trudno uwierzyć, że to ten sam pokój. Na pewno będę śledzić ten cykl, bo sama jestem przed budową domu :)

Natalia Lis

Cieszy mnie, że metamorfoza jest dla Ciebie jakąś tam malutką inspiracją :)

[…] projekcie biura oczami Natalii możecie przeczytać we wpisie o RudymM […]

Efekt końcowy bardzo sympatyczny ;) a porównanie projektowania do gry w tetris bardzo trafne. I mówię to jako projektant wnętrz. :) Zawsze używałam podobnego porównania heh, szczególnie w sytuacjach gdy miejsca było mało, a potrzeb wiele ( np. łodzie typu houseboat :), ale też nasze mieszkanka w blokach – nowych czy starych). Gry w tetris zbytnio nie lubiłam, grę w projektowanie BARDZO!

Nooo, maleńkie mieszkanie w bloku to jest prawdziwe wyzwanie, jeśli ma się dużo oczekiwań (to o nas). Ale chyba nam się udało. Niedługo pokażę na blogu resztę pomieszczeń :D

dadzia

ten róż będzie idealny do mojej sypialni :) ja przez kilka miesięcy szukałam inspiracji, jak urządzić małe biuro, jak je wcisnąć do salonu itp. … a ostatecznie wyszło, że kupiłam większe mieszkanie niż się spodziewałam i mam 20m 'biura’ + powierzchnia pod skosami i zupełnie nie wiem jak to ogarnąć :D

magati.pl

Piękne to Twoje biuro. :) myślę, że świetnie sobie poradziliście z tym metrażem, a zawsze to jednak oddzielny pokój i miejsce pracy, gratulacje! :)

Dagmara Szturc

Rewelacja! i mega inspiracja :)

[…] RÓŻOWA METAMORFOZA BIURA – JEST […]

Natalia Sawa

Też mamy podłogę z quick step, ale nocny dąb :) Bardzo jesteśmy zadowoleni :)

Karina

Cukierkowo ale z klasą. Świetna metamorfoza:)

Ola

Świetny pomysł z fotelem obok biurka. Nigdy jakoś mi to nie przyszło do głowy – zawsze półki, regały, pudła…(z cyklu „życie nauczyciela języków” ;)) Chociaż obawiam się, że, gdybym postawiła obok biurka fotel, to pewnie leżałby na nim stos używanych w trakcie pracy książek…Jeszcze chyba nie znalazłam swojego „biura idealnego” ;)

Kasia

Uwielbiam takie zestawienia „przed i po”. Pokoik malutki, ale funkcjonalny.

Kasia

Piękne wnętrze :) ja mam biuro na poddaszu, a projekt wykonała mi pracownia Architetto, która aranżowała mi całe mieszkanie.
Mam duże biurko, spora ilość półek, regałów, jest jasno i przytulnie :)