Poradnik jak się skupić

Jak się skupić? Dlaczego nie potrafisz się skoncentrować?

Projekt do oddania “na wczoraj”, a ty odczuwasz nieziemską potrzebę, by wypić siódmą szklankę wody, ambitnie wyprowadzasz psa na piętnasty już spacer, choć przecież macie ogród i jeszcze ten teges, dom nie był sprzątany od zeszłej soboty, a ty w takim syfie, no nie da rady, nie wysiedzisz. Jeśli zastanawiasz się jak się skupić w pracy, na lekcji czy generalnie na nauce nowych lub trudnych zagadnień, ten artykuł jest dla Ciebie.

Uroczyście ogłaszam ten tydzień (i kawałek następnego ;]), tygodniem pracy nad zwiększeniem produktywności! Efektywności. Im jestem starsza, tym bardziej lubię jesień. To czas rozpoczynania nowych projektów albo domykania tych, co się ciągną i rozwlekają, jak sweter z Primarka po praniu w 40 stopniach. Może myślisz (czujesz!) podobnie, ale czegoś Ci brak, żeby zacząć. Może boisz się wyzwań albo nie wiesz, jak ogarnąć nadmiar obowiązków. Liczę, że te trzy wpisy pomogą Ci posklejać wszystko w jedną zgrabną kupkę. W ulubionym kolorze.

O sekretach efektywności i skupieniu bardzo fajnie pisze także Paula.

Poniżej cała lista moich pomysłów. I nie daj sobie wmówić, że są to uniwersalne sposoby, ale udzielam Ci licencji na ich dowolne testowanie.

 

 JAK SIĘ SKUPIĆ

DŹWIĘKI

Albo lubisz pracować przy muzyce, albo nie. A może jesteś takim dziwnym typem, jak ja, który czasem lubi, a czasem jest gotów zabijać za choćby jedną nutkę w tlę. Piszą notkę, zawsze puszczam sobie jakieś akustyczne brzmienia na spotify, zaś jeśli mam się uczyć lub czytać, przyswajać widzę i informacje, muzyka jest wysoce niewskazana. Jeśli preferujesz ciszę, wypróbuj gumowe zatyczki do uszu (do kupienia w aptece), a może zbawienne będą wyciszające słuchawki ze spokojną balladą?

 

POWIADOMIENIA POP UP

To niby ma pomagać. Przypominać. Dawać znać. A prawdą jest, że bardzo musiałam ze sobą walczyć, żeby nie rzucić kapciem w ekran mego maczka, za każdym razem, gdy takie powiadomienie pojawiało mi się na ekranie. Musiałam, bo aktualnie wyłączyłam wszystkie możliwe pop upy, które są jak fałszywi przyjaciele. Udają, że chcą dobrze, a z dupy robią jesień średniowiecza. Czy jakoś tak to szło.

 

“MIEJSCE” PRACY

Dla jednych miejscem pracy będzie laptop, inni dodadzą do listy jeszcze biurko, na którym stoi, a ci najbardziej wymagający jeszcze dopiszą mieszkanie sąsiada. Bez zagłębiania się w szczegóły, ogarnij swoje miejsce pracy. I serio, sypią mnie te stare parówki, które teraz odkopujesz w kąt pokoju, żebym tylko nie widziała. Ogarnij przestrzeń tak, żeby dać sobie szansę pracować efektywnie i wreszcie się skupić.

Dla mnie bardzo istotnym jest wizualna część mojego miejsca pracy, więc przed przystąpieniem do np. pisania tej notki, wyrzuciłam zbędne papiery, zeszyty złożyłam w jeden równy stosik i wyniosłam filiżankę po kawie. Much better. Ponadto, skoro piszę notkę, nijak nie przyda mi się milion zakładek w przeglądarce. To moje ostatnie odkrycie, hit sezonu jesień/zima 2015. Zamykam wszystkie (wszystkie!) zakładki, które nie są mi teraz potrzebne do stworzenia tejże bajecznie przydatnej notki. Nic mi nie miga, nie wyskakuje, nie świeci się, nie włącza, nie gra i nie odwraca mojej cennej uwagi. To niesamowita ulga. Polecam każdemu zagłębić się w temat rozpraszaczy i skutecznie je eliminować. Jeden po drugim urywać łebki.

 

TELEFON

Dziwię się, że nie widuję ogłoszeń w stylu “POSZUKIWANY TELEFON! SERYJNY ZABÓJCA POCZUCIA WŁASNEJ PRODUKTYWNOŚCI. STRZEŻCIE SIĘ!”

No bo skoro już zastosujesz się do powyższych zasad, wdrożysz w życie i, z największą przyjemnością, zdasz sobie sprawę, że faktycznie działają, to jakiej reakcji spodziewasz się, gdy ten niepozorny sprawca zacznie drzeć ryja i wibrować po Twoim świeżo wysprzątanym biureczku? Myślenie, że jego działanie zbliżone jest do regularnego łykania wyciągu z korzenia żeń-szenia to naiwność, którą powinno leczyć się klinicznie.

To samo tyczy się Wi-Fi. Nie rozumiem ludzi, którzy mają je włączone cały czas. Nieludzkie jest być ciągle on.

Jeśli jesteś mamą i pracujesz w domu, przeczytaj czy praca przy dziecku jest możliwa?

 

PROWIANT

Nie wiem, jakie są Twoje nawyki, wiem, że mojej dolnej części ciała zawdzięczam budowę gruszki, dlatego ja nie podjadam. Ty rób co chcesz, bylebyś robił to w zgodzie ze sobą. I ku chwale produktywności rzecz jasna. Jeżeli masz w zwyczaju coś chrupać, zadbaj o przekąski przed (podpowiem, to słowo klucz) przystąpieniem do realizacji zadań. To samo tyczy się prowiantu w płynie.

 

TYLKO JEDEN PROBLEM NA RAZ

To hasło mojej cudnej przyjaciółki, a ja je sobie wzięłam i ukradłam. Jeśli dobrze zaplanujesz swój dzień i stworzysz sensowną listę zadań, wiesz, że teraz robisz zadanie X, nie F na litość boską. Początkującym w sztuce permanentnego skupienia nad jedną czynnością, polecam jeszcze nastawienie budzika na określoną ilość czasu i intensywnej pracy, nim zadzwoni. Ryzyko kompulsywnego sprawdzania telefonu zostało wyeliminowane, a ja znów czuję się bohaterem w Twoim domu. <mrugam do Ciebie jednym okiem, choć w rzeczywistości nie potrafię>

Na poprawę humoru zerknij też na tekst jak poczuć się lepiej.

 

Jeśli udało Ci się doczytać do końca, z Twoim skupieniem nie jest tragicznie. Inaczej – będą z Ciebie ludzie. Mocno zachęcam Cię do wypróbowania i wypracowania swoich własnych najskuteczniejszych metod, które będą stanowiły odpowiedź na pytanie JAK SIĘ SKUPIĆ do cholery.

Weź się w garść i zaciśnij – powiedział mi kiedyś nieszczególnie sympatyczny znajomy. Dziś doceniłabym tą radę znacznie bardziej. Nie ma się co rozczulać, no chyba, że właśnie pochylasz się nad pachnącym oliwką niemowlakiem? Nieee? No to weź się w garść i… (daj lajka!)

 

Oceń post!