jak dbać o sprzęt fotograficzny poradnik

Jak dbać o sprzęt fotograficzny

Aparat to takie małe kapryśne stworzonko. Drogie to, mało wytrzymałe, nie lubi, gdy jest zbyt zimno, zbyt ciepło też nie bardzo, wilgoć – odpada, piasek – chyba sobie kpisz. Woda – czyś ty do reszty zdurniała? Aparaty strzelają fochy, mają gorsze dni i trzeba się nimi bardzo dobrze opiekować. Czasem coś w nich trzeszczy, czasem coś tam w środku stuka, a to wszystko Ty, Ty i tylko Twoja wina. Swój telefon upuściłam już dolne kilkadziesiąt razy, a aparatu zwyczajnie się boję. I Ty przeczytaj, jak dbać o sprzęt fotograficzny, co by mu było miło i dobrze.

Jak dbać o sprzęt fotograficzny – poradnik

Wpis podzieliłam na kilka części, znajdziesz w nim ogólne, uniwersalne zasady, których warto przestrzegać możliwie zawsze i wszędzie, a także podpowiadam, jak dbać o aparat w sytuacjach mniej pospolitych – na wakacjach czy też mroźną zimą.

 

JAK DBAĆ O SPRZĘT FOTOGRAFICZNY – OGÓLNE ZASADY

  • Aparat bardzo mocno nie lubi wilgoci. To jego wróg numer jeden, cichy zabójca. Nie trzymaj sprzętu w łazience, w kuchni też słabo.
  • Nasłonecznione pomieszczenia też odpadają. Widziałeś kiedyś, żeby się aparat kremem z filtrem smarował? Ja też nie, więc nie narażaj go na promieniowanie i przechowuj w zacienionym miejscu, na przykład w szafce czy pokrowcu.jak dbać o sprzęt fotograficzny
  • A no właśnie… przenośny domek aparatu nie może być ani za duży, bo się nam tam sprzęt foto nie odnajdzie, ani za mały, bo klaustrofobii dostanie. Odpada więc i upychanie go na siłę, jak i dorzucanie miliona-arcyważnych-rzeczy, które mają uzupełnić pustą przestrzeń w etui. Sam domek ma pełnić przede wszystkim funkcje ochronne, cieszyć oko zaś dopiero w drugiej kolejności. Wszystko zależy od tego, w jakich warunkach fotografujesz.Innej torby będą potrzebować ci, co sporo latają po świecie, innej fotografowie ślubni, jeszcze innej ci, co fotografują głównie w studio. Ważne, aby wziąć pod uwagę także dodatkowy sprzęt czy akcesoria, które dobrze jest mieć zawsze przy sobie, i dobrze, by nam się wszystko w jednej torbie faktycznie zmieściło. Weź też pod uwagę:
    • wodoodporność
    • rodzaj zapięcia
  • Jeśli długo nie używasz aparatu, koniecznie wyjmij z niego baterię/akumulator.
  • Ten taki sznurek, dołączony do większości aparatów to nie jest amulet szczęścia, a świetne zabezpieczenie aparatu przed upadkiem. Noś go na szyi, przekładaj bez nadgarstek. Co Ci szkodzi.

Mam dla Ciebie coś specjalnego.

Ten e-book pomoże Ci ogarnąć podstawy fotografii w 1 GODZINĘ. Teraz udostępniam go zupełnie za darmo!

poradnik PODSTAWY FOTOGRAFII za darmoJeżeli:

  • jesteś „świeżakiem” w temacie foto
  • nie wiesz jak zacząć
  • przytłaczają Cię techniczne aspekty fotografii 
  • boisz się trudnych pojęć
  • masz mało czasu
  • rozumiesz niektóre podstawy fotografii, ale nie umiesz ich połączyć

 

TEN PORADNIK JEST DLA CIEBIE!

 

 

JAK DBAĆ O APARAT NA WAKACJACH

  • PIASEK – niezwykle groźźźźny przeciwnik sprzętu fotograficznego. Niepozorna, ale liczna armia, która rozłoży nawet pancerne aparaty. Najlepiej, gdybyś sobie fotografowanie w piaszczystych warunkach odpuścił, ale jeśli już musisz unikaj zmiany obiektywów, chowaj aparat do pokrowca, gdy tylko przestaje Ci być potrzebny, zaopatrz się w grube woreczki śniadaniowe i gumki recepturki – zrób z tego roboczy „pokrowiec” na swój aparat, z dziurą na obiektyw i ew. wizjer, jeśli potrzebujesz. Może będziesz wyglądać trochę śmiesznie, ale folia będzie tarczą, która ochroni aparat przed piaskiem.
  • KURZ – występuje tam gdzie ciepło i sucho. Jest wyluzowany, nigdzie mu się nie śpieszy, czeka na swoją okazję. Nad wyraz bardzo lubi osiadać na matrycach aparatów, naznaczając nasze piękne zdjęcia ciemnymi plamami. Ma jednak świetnego przeciwnika – gumową gruszkę, którą kupisz w każdej aptece. Przed zmianą obiektywu, po powrocie do pomieszczenia koniecznie pozbądź się drobinek kurzu, zdmuchując je. Nie zapomnij o obiektywie, a także deklu po obu stronach. Wystrzegaj się też zmiany obiektywów w zapylonych, zakurzonych miejscach – np. blisko drogi.
  • WODA – jeśli wiesz, że w trakcie wyjazdu Szanowny Pan Aparat może mieć kontakt z wodą, weź ze sobą woreczki śniadaniowe (takie, które pomieszczą spokojnie zalany sprzęt) oraz żel krzemikowy (silica gel), który genialnie pochłania wilgoć. W razie ew. zamoczenia aparatu wyłącz go, wyjmij baterię i od razu umieść go w szczelnej plastikowe torbie, wraz z żelem. Jak Ci się uda sprzęt odratować, to się może zlituje i jedynie na prace społeczne skaże.

 

JAK DBAĆ O APARAT ZIMĄ

Polska zima, zresztą nie tylko Polska, każda ekstremalna, na minusie, wdaje się Królowi Ważnemu Sprzętowi we znaki. Więc Twoja w tym głowa, żeby mu w tym czasie robić dobrze, nawet lepiej niż na co dzień.

jak dbać o sprzęt fotograficzny

  • Zasada nr 1 – jeśli nie musisz, nie korzystaj ze sprzętu foto w temperaturach minusowych. Jak już wspomniałam we wstępie, Pan Aparat sobie tego nie życzy.
  • Jeśli jednak już musisz i jakimś cudem Król Foto wyraził zgodę, zadbaj o to, aby możliwie najczęściej chować go do torby. Nie ogrzewaj jednak aparatu swoim ciałem, o chuchaniu nie wspomnę.
  • Zapasową baterię/akumulator noś przy sobie (np. w kieszeni), aby uniknąć jego szybkiego rozładowania.
  • Unikaj zmian temperatury. Zdecyduj się, czy jeździsz na snowboardzie, czy pijesz w knajpie grzane wino, czy spacerujesz.
  • Po powrocie do domu, pozostaw aparat w chłodnym etui, aż całość osiągnie temperaturę pokojową. W tym czasie zapomnij o włączaniu sprzętu czy też zmianie obiektywu.
  • Jeśli na sprzęcie zacznie skraplać się wilgoć, zastosuj trik z żelem krzemionkowym (patrz problem „woda”).

Teraz już wiesz, no przynajmniej mniej więcej, jak dbać o sprzęt fotograficzny. Wierzę, że dzięki tej wiedzy Twój Pan i Władca Aparat będzie miał długie i szczęśliwe życie.

 

Aparat Ci się kiedyś zbuntował przez jego złe traktowanie? No właśnie.

UDOSTĘPNIJ! i nie pozwól, aby sprzęt znajomych poczuł się podobnie.

5/5 - (1 vote)

DOŁĄCZ DO LISLETTERA

.

RÓB FANTASTYCZNE ZDJĘCIA TELEFONEM

Wartościowy artykuł? Udostępnij:

Share on twitter
Share on telegram
Share on whatsapp

SKOMENTUJ:

Subscribe
Powiadom o
guest
36 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
EvCiA

rewelacyjny tekst… o tym żelu pierwszy raz czytam… muszę sie w niego zaopatrzyć :)

Spalona Artystka

Cóż, jak wrócę do domu mój aparat pewnie będzie miał mnóstwo problemów do mnie, bo nie wyjęłam mu baterii. Nie pamiętam też czy go normalnie pacłam na półkę jak analogi czy jednak schowałam do pudełka. Oj, będę musiała gruszką na niego podmuchać i przeprosić baterie. :C

Natalia Lis

:) zadbaj o niego, może Ci wybaczy… jak będziesz miała szczęście.

lili

Po lekturze instrukcji obsługi mojego sprzętu starałam się zawsze postępować według zaleceń producenta, a i tak ze mnie się mój facet śmieje jak chowam baterie. Teraz mam kolejnego sprzymierzeńca :D

Natalia Lis

Bardzo dobrze robisz!

Patrycja

Przydatny tekst. robiłam zdjęcia zima;/ niepotrzebnie. Juz nie będę! A gdzie mozna kupic taki zel krzemionkowy?

Natalia Lis

Najtaniej pewnie będzie na allegro/ebay.

Część Mnie

Świetny wpis i same najważniejsze zasady! :) Jak sobie przypomnę moje nieudolne próby czyszczenia matrycy, to łapię się za głowę… Skończyło się to jeszcze bardziej zabrudzoną matrycą, umazaną smugami matówką i czekaniem kilku tygodni na aparat wysłany do serwisu. Także, taka rada ode mnie – nie ruszamy paluchami wnętrzności aparatu! ;)

Natalia Lis

Noooo, nigdy nie dotykamy niczego wewnątrz aparatu. Czyszczenie w serwisie to koszt kilkudziesięciu zł, a wymiana upalcowanych/zniszczonych części czasem bywa i nieopłacalna. Nie polecam. :)

Kuba Osiński

Dobry wpis. Niby oczywistości, ale nie wszyscy są tego świadomi.

Petsi

świetny wpis, niby każdy doskonale wie jak opiekować się swoim maleństwem, ale gdy przyjdzie co do czego zapomina się o bardzo ważnych rzeczach, które wydają się być przecież takie jasne. Im częściej się będzie o tym pamiętać, tym szybciej wejdzie w nawyk myśl o bezpieczeństwie swojego sprzętu. :)

Petsi

świetny wpis, niby każdy doskonale wie jak opiekować się swoim maleństwem, ale gdy przyjdzie co do czego zapomina się o bardzo ważnych rzeczach, które wydają się być przecież takie jasne. Im częściej się będzie o tym pamiętać, tym szybciej wejdzie w nawyk myśl o bezpieczeństwie swojego sprzętu. :)

Jola

Szkoda, że kiedyś tego nie wiedziałam i z jakichś dziwnych przyczyn miałam wymianę płyty głównej w aparacie. Chociaż nie wiem, co w końcu wymieniali, ważne, że działa i nie zbankrutowałam. Teraz zadbam, aby mi dłużej posłużył.

Świetny wpis! Pan i Władca zwykłam mawiać do małżonka, ale może korona mu z głowy nie spadnie, jeśli tytułu użyczy Jego Wysokości Aparatowi. O woreczkach na piasek czytałam u Scotta Kelbyego, ale o żelu krzemikowym słyszałam pierwszy raz. Dziękuję za ten wpis:)

Jasne, cieszę się, że mogłam pomóc! I oby nam też żel nigdy potrzebny nie był.

Ania Kalemba

Superowe rady! ;)

Dobry post! W Nowy Rok robiłam foty w Krakowie i dziwiłam się, dlaczego mi się bateria rozładowała, jak dopiero była cała. Później do mnie dotarło, że to temperatura (-15) zrobiła swoje :-)

Dokładnie tak. Dlatego baterię najlepiej do kieszeni spodni wrzucić, blisko ciała, ale bez jakiejś pary (nie chuchamy na sprzęt!) i ew. wilgoci.

Przydatne te porady..Czasami można się zapomnieć… dziękuję :)

Ola Wilczek

Przydatne :) Może pokusiłabyś się też o napisanie jakiegoś obszerniejszego posta o czyszczeniu i konserwacji aparatu i obiektywów?

Natalia Lis

Raczej nie, bo wiele modeli aparatów czyści się zupełnie inaczej. Kompakty, bezlusterkowce, lustrzanki… każdy z nich inaczej jest zbudowany. Chociaż.. zapiszę sobie to w notatniku, jak się odważę to i notkę naskrobię.

MadeBySoyal

Zastosowane! Schowany do pokrowca, w suchym miejscu czeka na kolejną przygodę. Tekst napisany z humorem łatwiej się czyta i przyswaja informacje. Dzięki.

Monika

Żel krzemionkowy to to takie coś co w saszetkach dołączane jest do butów, torebek itd, wystarczy zbierać a nie wyrzucać ;)
Pod względem dbania o aparat to jednak zenith, mimo że to niezbyt fajny aparat, był jednak the best, kuloodporny :D

Marta Wilk

Słodzę Ci i słodzę… Pieczywko Twojego przepisu codziennie ląduje na naszym stole a Twoje teksty są cytowane w zeszycie „foto-ważne” :D

Marta Wilk

co do tego żelu krzemionkowego… to ja o niego właśnie wypytałam wujka całego świata. Google mówi, że ta substancja jest w tych małych saszetkach dołączanych np do pudełka z butami.

Natalia Lis

Dokładnie, ale jeśli faktycznie sprzęt nam się zamoczy, to takie niewielkie saszetki mogą nie wystarczyć. No chyba, że nałogowo kupujesz buty i torebki :)

Adabloguje

Odpukać w niemalowane, ale jak na razie kochamy się nawzajem jak nigdy i żadna krzywda się nie dzieje :)

Pomysłowa

Dobrze jest przeczytać coś takiego niedługo przed zakupem pierwszej lustrzanki. To zwiększa szansę, że mi aparat długo posłuży :-) Dzięki za dobre rady :-) Pozdrawiam!

[…] Jak dbać o sprzęt foto – Jest Rudo – Dla wszystkich, co nie wiedzą, co szkodzi ich aparatom. […]

Zuzanna Ploch

Bardzo fajnie napisane – przydatne informacje podane z humorem :) Mi by się jeszcze przydała instrukcja, jak dokładnie oczyszczać aparat. Mam tę gruszkę, ściereczkę, jakąś miotełkę, ale nie do końca wiem, co z tym robić. Pozdrawiam :)

Karolina Luka

Uwielbiam czytać twoje wpisy! Piszesz w tak świetny sposób, że zainteresowałabyś mnie nawet porównaniem lodówek:)
Od teraz, gdy nie będę przez dłuższy czas używać aparatu, to wyjmę z niego baterie;)

Natalia Lis

Na lodówkach się nie znam, więc możesz odetchnąć, ale oczywiście łapię komplement i sobie biorę do serca :)

Beata Redzimska

Oj musze potraktowac mojego pana aparata na powazniej. Pozdrawiam serdecznie beata

Chyba przestanę wyrzucać te śmieszne woreczki z pudełek po butach :D Słyszałam też, że robiąc zdjęcia w zakurzonych miejscach np na plaży czy podczas festiwali kolorów, nie powinno się uzywać zooma bo wtedy aparat zasysa drobinki do środka :O Trochę to straszne jak łatwo można zniszczyć sprzęt nawet o tym nie wiedząc.
Buziaki
Brunetka

mbawol

Fajny artykuł, napisany z humorem, jednak co do delikatności to troszkę się nie zgodzę – nie wspominam już o analogowych aparatach, bo te chyba nie mają żadnych wymagań, ale nawet tanie lustrzanki są naprawdę solidne (również np, tak, przy próbach zgniatania drzwiami windy :)), a kwestie akumulatorów są tak naprawdę bardziej skomplikowane, np. większa wydajność baterii w kieszeni w zimie wynika z tego, że traci pojemność przy niskich temperaturach, a nie rozładowuje się (bo samorozładowanie jest akurat szybsze w cieple) :D

Natalia Lis

Dzięki za doprecyzowanie z tą baterią. ;)

Niektóre lustrzanki to stopy magnezowo i coś tam jeszcze, i faktycznie czuć, że są dość solidne, ale te tańsze to jest sam plastik (tak samo jak większość kompaktów) i tutaj trzeba jednak bardzo uważać.