Wreszcie Wrocław!

Żebyście wiedzieli jak ja na te dwa dni czekałam! Kolorowe kamienice, klimatyczne knajpki co-rusz i zieleń i słońce.. Na ulicach kocie łby, a ja przecież lubię zwierzęta. ;]

Zapraszam Was na fotorelację z pierwszego dnia we Wrocku.

MoHo

Przede wszystkim muszę zaznaczyć, że zatrzymaliśmy się we wspaniałym miejscu: MoHo. Na trip advisor zobaczyłam zdjęcia i już wiedziałam, że to tam musimy przenocować. Uwielbiam cegłę, zamsz i intensywne kolory w bezpiecznych proporcjach. Pokój naprawdę sporych rozmiarów, własna (czarno-biała!) łazienka i antresola z miejscem do spania dla dwóch osób. Bajka.
wrocław hostel modern
Modern Hostel

Rynek

Przywodzący na myśl baśniowe scenerie… Feria kolorów i klasyczne formy. Okolice rynku to także słynne Wrocławskie Krasnale i lokale różnej maści.
trasa krasnali
Przy ulicy Ratusz mieści się też przeuroczy sklepik ze słodyczami SŁODKIE CZARY-MARY. Lizaki to nie do końca moje klimaty, ale warto zajrzeć, by nacieszyć oczy tym cukierkowym różem.

Ostrów Tumski

Spacer po Ostrowie Tumskim to kolejne must-be. My przeszliśmy tą trasę kilkakrotnie, kłódka na moście też zapięta, a jakże.

Ogród Botaniczny

Dzięki Waszym poleceniom na fb wybraliśmy się także do Ogrodu Botanicznego. Dla miłośników roślin to musi być prawdziwy raj. Ja (ta, hodująca tylko te co znoszą podlewanie raz na dwa tygodnie) napawałam się ciszą i zielenią.
ogród botaniczny we wrocławiu

Wciąż w ogrodzie, fotka z Drugą Mamą ;) Mam fajną teściową, to sobie tak napisać mogę :)

Logical Room

Na koniec dnia zostawiliśmy sobie coś wyjątkowego – Logical Room. To gra typu escape, tyle że toczy się w rzeczywistości (!) i to Ty, używając głowy i mięśni, musisz się z pokoju wydostać! Droga do sukcesu? Trochę szarych komórek, dobre oko i sprawne ręce ;] Wrocław jest przepiękny, ale Logical Room był taką wisienką na torcie. Wspaniała zabawa!
Chata rodziny Adamsów ;]

Kolejna prawda absolutna, ktoś się ośmieli zaprzeczyć..?

Gdy moja głowa dotknęła poduszki, zasnęłam snem absolutnym – rudy człowieczek wymięka przy takiej ilości kilosów. Gdy się tak głębiej zastanowić, Somersby do kolacji pewnie za bardzo mi w zachowaniu rześkości nie pomógł ;]

PS 100% zdjęć zrobionych telefonem, jednak SONY daje rade!

Oceń post!