umowa fotografa z klientem

Umowa fotografa z klientem

Jako klient, bez umowy z fotografem nie możesz wrzucić zdjęć nawet na Facebooka, wiedziałeś? To twórcy przysługują wszelkie prawa autorskie, a także majątkowe. Jednocześnie naciśnięcie spustu migawki nie czyni Cię władnym rozpowszechnienia wizerunku modela (np. w swoim portfolio czy na ulotkach). Polskie przepisy mają kilka nieścisłości, ale spisanie praw i obowiązków uchroni Cię przed większością potencjalnych nieprzyjemności. Jaka powinna być umowa fotografa z klientem? Omówię elementy, których nie może zabraknąć w umowie, zarówno z punktu widzenia obu stron. To tekst dla Ciebie!

UMOWA FOTOGRAFA Z KLIENTEM

 

Czy jest sens zawierać umowę z fotografem?

Tak, tak, TAK! Zawsze. Zawarcie takiej umowy istotne jest dla obu stron: fotografa, jak i klienta, ponieważ:

  • zabezpiecza przed ewentualnymi niedomówieniami, podsumowuje oczekiwania.
  • ułatwia dochodzenie swoich praw w sądzie, dzięki czemu szybciej i ponosząc mniejsze koszty, jesteśmy w stanie wyegzekwować swoje prawa, ściśle opisane w umowie.
  • znasz terminy, z których musisz wywiązać się Ty i/lub druga strona.
  • wiesz czego oczekiwać, a więc czujesz się pewniej. Zero niejasności = zero stresu.

 

Co powinna zawierać umowa?

1. Datę zawarcia umowy, dane osobowe obu stron –  w każdej umowie jasno musi być określone kto z kim takową zawiera. W rubryce dotyczącej fotografa (wykonawca) dobrze jest zawszeć: nazwę firmy, imię i nazwisko osoby reprezentującej, nr NIP, nr PESEL. Osobiście dodaję także nr telefonu oraz adres e-mail, aby mieć wszystko w jednym miejscu. W kolumnie dotyczącej klienta (zleceniodawca) musimy zawrzeć imię, nazwisko, nr PESEL, adres zamieszania; również polecam dodać miejsce na numery kontaktowe.

2. Czego dotyczy umowa – na papierze musi zostać jasno określone co jest tematem umowy. W przypadku sesji fotograficznej spisujemy takie elementy:

  • datę i miejsce wykonania sesji
  • listę obowiązków – im prościej, tym lepiej. Polecam formę wypunktowania wszystkich elementów, gdyż jest czytelna i wprost zachęca do upraszczania formy zdań.
  • ilość i formę zdjęć (także albumów, foto-książek, odbitek), która zostanie przekazana klientowi przez fotografa – mocno zachęcam, aby podejść do tego punktu z wyjątkową starannością. Jako klienta zabezpieczy Cię to przed wymówkami „kiepskie światło było, to wszystko co udało mi się zrobić”; jako fotograf unikniesz sytuacji, gdy niesłusznie zarzuca Ci się niekompetencje.

3. Czas realizacji – innymi słowy, do kiedy fotograf zobowiązuje się dostarczyć materiał. Wielu moich znajomych miesiącami (bywa, że i pół roku) czekało na swój reportaż ślubny, a to tylko dlatego, że w umowie zabrakło fragmentu, dotyczącego terminów. Nie pozwól, aby tak było i w Twoim przypadku! Jako fotograf zyskujesz w oczach swoich klientów, masz profesjonalne podejście i szanujesz czas innych ludzi; jako klient wiesz doskonale, do kiedy dostaniesz produkt, za który zapłaciłeś. Jeśli czas oczekiwania zawarty w umowie nie spełnia Twoich oczekiwań – negocjuj!

4. Koszt – cena wykonania usługi. W przypadku usług kreatywnych, jaką niewątpliwie jest wykonanie sesji fotograficznej, częstym zjawiskiem, które absolutnie popieram, jest pobieranie zaliczki lub zadatku. Obie mają na celu zabezpieczenie fotografa – wykonawcy zlecenia, na przykład przed niespodziewanym wycofaniem się klienta. Zaliczka i zadatek różnią się od siebie znacząco, o szczegółach przeczytacie, klikając w link, osobiście nie czuję się kompetentna udzielać porad prawnych. Jeśli jako fotograf, zdecydujesz się pobrać zaliczkę/zadatek (polecam to drugie), w umowie musi znaleźć się zapis, który poinformuje o kwocie, formie i dacie jej przekazania. Dodatkowo piszemy również, jaki jest całkowity koszt wykonania zlecenia oraz forma i czas, do kiedy zapłata zostanie przekazana na rzecz fotografa.

Uwaga! Jeśli sesja jest darmowa, taka informacja również musi znaleźć się w umowie. Art. 43:1. „Jeżeli z umowy nie wynika, że przeniesienie autorskich praw majątkowych lub udzielenie licencji nastąpiło nieodpłatnie, twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia.”.

5. Prawa autorskie – właścicielem zdjęcia jest jego autor, a więc osoba, która nacisnęła spust migawki, a więc fotograf. To jemu przysługują prawa do wykonanych fotografii, nie osobie na zdjęciu, nawet jeśli to ona wynajęła fotografa i uiściła opłatę za usługę. Bez papierka nic Ci się nie należy. Dlatego w rzetelnej umowie musi znaleźć się informacja o licencji, jakiej fotograf udziela klientowi (kto-komu-co-na jak długo). Jeśli mowa o sesji ślubnej czy rodzinnej, fotograf może udzielić klientowi np. bezterminowej licencji na wykorzystywanie i kopiowanie zdjęć (tylko i wyłącznie) na użytek własny, prywatny.

6. Prawo do wykorzystywania wizerunku – to, że fotograf jest właścicielem dzieła nie daje mu prawa do wykorzystywania wizerunku osób przedstawionych na zdjęciu. Każdy kij ma dwa końce, dlatego dobra umowa musi zawierać element regulujący to zagadnienie. Wizerunek jest dobrem osobistym i jako klient, masz pełne prawo negocjowania zapisu tego punktu. Możesz wyrazić zgodę na wykorzystywanie Twojego wizerunku tylko w określonych mediach i w określony sposób (np. strona www, ulotki i inne drukowane materiały promocyjne, kanały social media). Należy pamiętać, że im bardziej rygorystycznie podejdziemy do tematu, tym mniej atrakcyjna staje się oferta dla samego fotografa, gdyż ograniczamy mu możliwość promowania swojej twórczości, a więc i pozyskiwania nowych klientów. Jak może sprawę rozwiązać fotograf? Dobrym pomysłem jest rekompensowanie sobie ograniczeń w umowie, podniesieniem ceny za daną usługę. Jednakże wszystko musi znajdować się na piśmie, a sam klient powinien zostać poinformowany o warunkach. Warto jest dokładnie przegadać i negocjować ten punkt, aby znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony.

Dowiedz się więcej o wykorzystywaniu wizerunku.

7. Anulowanie umowy – w dobrym guście jest udzielenie swoim klientom możliwości odstąpienia od umowy bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Jeśli jesteś fotografem i zdecydujesz się zawrzeć ten punkt, koniecznie umieść tutaj ramy czasowe i formę, w jakiej klient musi dostarczyć Ci rezygnację.

8. Skargi/zażalenia – warto dodać kilka akapitów, które określają czas i sposób, w jaki klient może wyrazić swoje niezadowolenie z wykonanej przez artystę pracy. Nie mówię tu o nie wywiązaniu się z któregokolwiek fragmentu umowy, a raczej mam na myśli kwestie sporne, jak na przykład niezadowolenie klienta z powodu zbyt intensywnej obróbki zdjęć. Z punktu widzenia zleceniodawcy (klient) jest to dodatkowy plusik na koncie fotografa, świadczy o jego profesjonalnym podejściu, a i upewnia w przekonaniu, że wie, co robi, skoro daje możliwość ewentualnej reklamacji.

9. Ilość kopii umowy – na końcu umowy warto zawrzeć informację o liczbie sporządzonych egzemplarzy, oraz kto je otrzymał (np. „Umowa została sporządzona w dwóch identycznych egzemplarzach, po jednej dla każdej ze stron”.)

10. Podpisy – gotową umowę należy zwieńczyć podpisami obu stron.

[Powyższy artykuł opracowałam samodzielnie, na podstawie własnych doświadczeń oraz, wspierając się informacjami zamieszczonymi na blogach, traktujących o prawie.]

Mam dla Ciebie coś specjalnego.

Ten e-book pomoże Ci ogarnąć podstawy fotografii w 1 GODZINĘ. Teraz udostępniam go zupełnie za darmo!

poradnik PODSTAWY FOTOGRAFII za darmoJeżeli:

  • jesteś „świeżakiem” w temacie foto
  • nie wiesz jak zacząć
  • przytłaczają Cię techniczne aspekty fotografii 
  • boisz się trudnych pojęć
  • masz mało czasu
  • rozumiesz niektóre podstawy fotografii, ale nie umiesz ich połączyć

 

TEN PORADNIK JEST DLA CIEBIE!

 

 

 Podsumowując…

Umowę podpisać trzeba, niezależnie czy wykonujemy swoją pierwszą sesję fotograficzną, darmowe fotki dla znajomych czy poważne zlecenie dla poważnej agencji. :) Dobrze skonstruowana daje fotografowi prawo do promowania swojego biznesu, a klientom do legalnego użytkowania zdjęć, za które przecież zapłacili. To poradnik dla fotografów, jak i klientów. Ta lista pomoże Wam:

a) uniknąć nieporozumień

b) zweryfikować umowę, jeśli planujecie zlecić komuś wykonanie sesji fotograficznej

c) legalnie wykorzystywać zdjęcia

d) skonstruować rzetelny zapis praw i obowiązków obu stron, jeśli dopiero zaczynacie

 

Spełnij swoje marzenie i zacznij zarabiać na fotografii.

5/5 - (4 votes)

DOŁĄCZ DO LISLETTERA

.

RÓB FANTASTYCZNE ZDJĘCIA TELEFONEM

Wartościowy artykuł? Udostępnij:

Share on twitter
Share on telegram
Share on whatsapp

SKOMENTUJ:

Subscribe
Powiadom o
guest
34 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Dobrze, że jesteś taka Ty i piszesz o takich rzeczach! :)

Beata

Prawa autorskie w Polsce bywają bałaganem, dlatego donoszę z małą poprawką :) Właścicielem zdjęcia nie jest ten, kto nacisnął migawkę, a ten, do kogo należy sprzęt (chyba, że osoba, która wykonała zdjęcie jest w stanie udowodnić, że ona je robiła). Niby taki tam szczegół i prawie to samo, ale na wszelki wypadek warto wiedzieć :)

Wojciech Wawrzak

Mówienie o „własności zdjęcia” to w ogóle uproszczenie. Prawa autorskie nie są prawem własności. Mówimy zatem, że określonej osobie przysługują prawa autorskie do zdjęcia, choć oczywiście „właściciel zdjęć” to uproszczenie, które pomaga. Tak, czy siak – prawa autorskie przysługują twórcy. Kto jest twórcą? Ten, kto zdjęcie wykonał. W razie sporu sądowego, trzeba swojego autorstwa dowieść. I dopiero tutaj pojawia się, Beato, problem, o którym wspomniałaś. Jeśli zdjęcie znajduje się na karcie pamięci, będącej w posiadaniu kogoś innego niż osoba, która faktycznie nacisnęła migawkę, to jak udowodnić, że twórcą nie jest właściciel karty? To takie trochę zwyczajowe domniemanie, że skoro zdjęcie… Czytaj więcej »

Angelika Konopko

Potwierdzam, moja koleżanka miała swój sprzęt w naprawie a z okazji 2 lat razem z moim chłopakiem miała odbyć się sesja. Musiałam pożyczyć jej aparat. Nie jest to więc moje dzieło a jej bo to ona robiła i ma do tego prawo mimo że moim aparatem. Mam surowe zdjęcia ale nie wykorzystuje ich bo wiem ze należą do niej. Szanuję takie coś a zapewne nie wielu potrafi czasem to uszanować i szuka korzyści. Pozdrawiam :)

Wojciech Wawrzak

Pochwalam takie podejście, super! :-)

Basia

Niestety nie przytoczę nazwiska, ale w historii fotografii pojawił się jeden fotograf, który komponował zdjęcia, ustawiał światło, ale spust migawki uruchamiał kto inny. I autorem zdjęć był ów fotograf „kompozytor”, a nie osoba, która zdjęcie faktycznie fizycznie robiła

Joanna Pabel-G

Bardzo pomocne, a jak to wygląda z prawem w UK. Boglabys coś o tym napisać. Może to wygląda tak samo. Będę bardzo, a to bardzo wdzięczna

Dziękuję

Natalia Lis

Kodeksy w j. polskim stanowią dla mnie pewne wyzwanie, po angielsku jest tylko gorzej, dlatego po szczegółową poradę polecam udać się do kogoś obeznanego w temacie i kompetentnego.

Joanna

Dziękuję. Narazie się uczę, więc mam trochę czasu żeby poszukać

Madl-len

Pamiętam jedną z sesji, na której byłam w roli modelki jakieś 7 lat temu. Przemierzyłam ponad 100 km, by spełnić jedno ze swoich marzeń. Na miejscu okazało się, że fotograf zapomniał zabrać umowy. Obiecał, że prześle ją jeszcze wieczorem, najpóźniej na drugi dzień. Czekałam – godziny, dni, tygodnie… Ani widu, ani słychu tej umowy. Dostałam na maila jedynie dwa zdjęcia podglądowe, które nie zwiastowały niczego dobrego, ale pomyślałam, że poczekam aż dostanę wszystkie na płycie. Po kilku tygodniach zaczęłam się mocno niecierpliwić, gdyż kontakt z ów panem zaczął być bardzo niewyraźny. Zaniepokojona zaczęłam przeglądać jego portfolio, a tam – moje… Czytaj więcej »

Natalia Lis

Rzeczywiście sytuacja nie do pozazdroszczenia. Raz zdarzyło mi się zapomnieć umowy, tyle że jak tylko wróciłam do domu przesłałam kopię mailem, klienci sobie wydrukowali, podpisali, zeskanowali i miałam gotowy druczek w razie „w” :)

Może nie od razu umowę, ale z pewnością warto ustalić wcześniej wszystkie szczegóły :) ja raz się przejechałam i teraz zadaję sto tysięcy pytań, zwykle pisemnie :) zawsze jest to potwierdzenie zawartej słownie umowy :)

A ja jednak wolę umowę i nie mam także problemu, aby podpisywać ją z osobami mi bliskimi czy znajomymi. Zlecenie to zlecenie, a jak coś pójdzie nie tak, to ja wolę być kryta. :)

Słusznie kochana, słusznie. Chodzi mi o to, że jak już ktoś jest oporny – warto pewne sprawy przemyśleć :)

Maria

A co, jeśli nie ma się swojej działalności? Mam na myśli, że np. jest się taką Zosią Samosią jak ja i zdecyduję się zrobić (odpłatnie bądź nie) zdjęcia znajomym podczas jakiejś imprezy rodzinnej. Czy umowa na piśmie też obowiązuje?

Natalia Lis

Ja to rozumiem tak – zarejestrowana działalność gospodarcza tyczy się podatków, natomiast umowa chroni Ciebie przed niekompetencją drugiej strony, więc uważam, że warto w każdej sytuacji. Nic bardziej konkretnego Ci nie odpiszę, bo zwyczajnie nie wiem, ale postaram się przygotować post bazujący na pytaniach i odpowiedziach, tyle że tych drugich udzieli specjalista, okej?

Maria

Jak najbardziej okej. :) Będę cierpliwie czekała. Dzięki!

Katarzyna Kędzierska

Maria, to nie ma znaczenia czy prowadzisz działalność gospodarczą. Umowa na piśmie zawsze będzie regulowała prawa i obowiązki stron umowy, niezależnie od tego czy robisz to zawodowo czy nie. Zwłaszcza dotyczy to terminów, zakresu umowy, czy praw autorskich. Warto taką umowę spisać, żeby potem nie było sporów w rodzinie ;).

Natalia, się tak pozwolę wtrącić z zawodowego obowiązku :).

Natalia Lis

Szczerze to liczyłam na to wtrącenie ;]

Wojciech Wawrzak

Cześć Natalia! Gratuluję merytorycznego wpisu. Propagowania zawierania dobrych umów nigdy dość, bo praktyka pokazuje, że brak umów (lub słabe umowy) to w dalszym ciągu największy problem freelancerów. Wszystko jest pięknie, dopóki współpraca układa się wzorcowo. Problem pojawia się, gdy coś pójdzie nie tak i trzeba egzekwować swoje prawa. Wtedy bez umowy jest już ciężko. Super, że podjęłaś ten temat!

Joanna Grams

Spadłaś mi z nieba z tym wpisem! Ostatnio „chodził” za mną temat umów między fotografem, a modelką, bo chciałam coś podziałać w fotografii portretowej. Dotychczas robiłam wszystko bez umowy, ale teraz nie chcę tak ryzykować. Z resztą, podpisanie umowy jest na korzyść zarówno fotografa, jak i modelki. Mam nadzieję, że dziewczyny, z którymi będę chciała współpracować (póki co na zasadzie TFP, bo brakuje mi doświadczenia) nie przerażą się koniecznością podpisania umowy i zrozumieją jej plusy. :)

PS. Należy jeszcze pamiętać, że kiedy robi się sesję osobie niepełnoletniej potrzebna jest zgoda rodzica/opiekuna prawnego na zawarcie umowy.

Natalia Lis

Jakby miały jakieś wątpliwości – zawsze możesz pokazać im ten tekst ;] Powinno podziałać :)

Weselne Wrzosowisko

Super artykuł, nie wpadałbym na umieszczeniu w umowie informacji o prawach autorskich, a jak się okazuje to bardzo ważna sprawa, dzięki :)

Ania Kalemba

Podrzucę Bratu bo czekają go negocjacje z fotografem ślubnym :)

PLAYTECHNIK

Bardzhttp://2014.malta-festival.pl/public/upload/pages/thumb2/536e7370f1a94.jpgo fajnie, że ktoś poruszył taki temat, bo z Naszym prawem bywa różnie… Ci którzy już tego doświadczyli to myślę, że zdecydują się na umowę :-)

Pozdrawiam, bloger z http://www.rowerempo-m.blogspot.com/

Natalia Lis

Dzięki za komentarz – na przyszłość: na tym blogu nie akceptuję spamerskich linków, więc następnym razem postaraj się powstrzymać ;]

PLAYTECHNIK

Okej, okej – przepraszam :)

Beata Redzimska

Dobrze, ze piszesz o takich rzeczach, ktore wielu osobom umykaja, a w efekcie koncowym okazuje sie bardzo wazne. Pozdrawiam serdecznie Beata

Asia

Umowy :D Jak ja je uwielbiam,, szczególnie te dot. praw autorskich. To moja codzienność (jeśli chodzi o wykonywaną pracę) i wiem, że ciężko stworzyć dokument idealny. Ale i tak jest to absolutna podstawa. Bo potem bardzo ciężko dochodzić swoich praw…

Arkadiusz Szczudło

Tak, bardzo fajnie, że wielu blogerów poza prawniczych też uświadamia społeczeństwo freelancerów. Trzeba się wziąć za siebie, być profesjonalnym i spisywać umowy. Unikniemy wielu niepotrzebnych problemów.

Ev

Bardzo cenny artykuł, dziękuję :)

[…] Artykuł 1 – „Umowa fotografa z klientem” […]

Kamila

super wyjaśnienia

Ludwika

umowy zawsze są na plus :D