blog o życiu w warszawie

O życiu w Warszawie

Choćbym się mojemu drzewu genealogicznemu z lupą przyjrzała, nijak nie dopatrzę się korzeni sięgających Warszawy. Wiem, że wczesna pora jest, więc prościej to ujmę – familji mej w stolicy nie uświadczysz. A jednak ośmieliłam się tu kilka miesięcy temu zamieszkać i jeszcze ośmielę się dobrze o Warszawie napisać.

Warszawa da się lubić! To wiem na pewno, choć mój mieszkaniowy staż nie jest zbyt imponujący. Jeśli więc oczekiwałeś, że sobie razem ponarzekamy, to akurat dziś nie. Dziś jestem szalenie pozytywnym rudzikiem. Rudzik cieszy się z decyzji, które okazały się być trafne, jak szóstka w totka. 

Początek stycznia to dobry moment na podsumowania. Pozwólcie, że skorzystam.

Przeczytaj też, co mnie zaskoczyło, po powrocie do Polski.

 

Skoro już wprowadziłam Cię w ten pluszowy, słodki klimat, to opowiem Ci, co czemu tak szalenie lubię życie w Warszawie. Mam nadzieję, że malkontenci zdążyli zwinąć żagle ;)

 

Brak samochodu

Mama w dzieciństwie wytłumaczyła mi, że nienawidzić kogoś, to nie lubić go tak bardzo, że chciałoby się, żeby ta osoba umarła.

A ja naprawdę nienawidzę prowadzenia samochodu. Gdy mieszkałam w Anglii sporo jeździłam – praca na etacie, collage, zlecenia fotograficzne. Nie było szans, żeby dostać się w te wszystkie miejsca komunikacją miejską. Teraz, mieszkając w Stolicy mam ten luksus (tak, dobrze czytasz! luksus!), że mogę samochodu zwyczajnie nie posiadać.

Uwielbiam warszawską komunikację miejską. Niemal pod blokiem mam przystanek autobusowy, tramwajowe, niecały kilometr dalej stację metra. 15 minut do centrum, nieco ponad dwie godziny, żeby dostać się na Śląsk. Co chwilę coś, jakoś, zawsze mogę dostać się na miejsce. Aplikacja jak dojadę i mogę eksplorować wszystkie zakątki. W większości przypadków wszystko jeździ punktualnie, nie brakuje biletomatów i pojazdów przystosowanych do obsługi osób niepełnosprawnych.

 

Zielone placki

Nie odpowiadam za obrazy, które właśnie powstały w Twojej głowie, ale poprzez zielone placki mam na myśli oczywiście parki! Łąki. Skwerki. To jest niesamowite, ile tutaj jest świetnych miejsc do spacerowania, jeżdżenia na rowerze (nie mam), rolkach (kiedyś nawet umiałam) i karmienia kaczek.

 

Szama

Jedzenie pyszności to jedna z moich największych i najczęściej praktykowanych przyjemności. Latem regularnie wybieraliśmy się na targ śniadaniowy, uwielbiam to, co serwuje Aioli, nie mogę przejść obojętnie obok pysznych lodów w Limoni, tiramisu wszystko wynagrodzi i tak dalej. Jestem łasuchem, szwagier nazywa mnie Głodomorrrrą, zresztą całkiem słusznie, bo ciągle bym coś żarła.

W Warszawie mam dostęp do tych wszystkich świetnych, klimatycznych knajpek z przepysznym jedzeniem i bardzo sobie to cenię. Moje spodnie bez lycry nieco mniej.

 

Misz-masz

Gdy tylko wybiorę się w okolice PKiN, czuję się trochę, jakbym się teleportowała do UK – w tym pozytywnym sensie. Słyszę dziwne języki, widzę ciekawie ubranych ludzi, inne kolory skóry.

Jest barwnie, kolorowo i światowo. Spacer po Świętokrzyskiej sprawia, że to wszystko, co dzieje się teraz w rządzie wydaje mi się nierealne. No bo jak to, tutaj jest tak pro, a kawałek dalej średniowiecze.

Lubię tą Warszawską różnorodność, ludzi sprzedających kwiaty na ulicach i te mini stoiska z zieleniną na rogu każdej większej ulicy.

 

Name it!

Często wybieram wygodę, a więc metro ponad tramwaje, jednak podróż „po powierzchni” daje mi zawsze dużo frajdy w odnajdywaniu ciekawych nazw knajpek, restauracji, czy innych pubów: Moko-Tuff, Temat Rzeka, Usiądź Sobie, Kita Koguta, Kucharek Sześć, Bułkę przez Bibułkę, CieKawa Cafe, Krowarzywa, Służę Kawą i tak dalej i tak dalej… ;)

 

Mogę, bo mogę

Warszawa równa się… możliwościom. Nieograniczonym, ogromnym. I ten punkt każdy może interpretować dowolnie. Liczne miejsca, gdzie można nauczyć się czegoś nowego, spędzić czas aktywnie, odpocząć, pójść na warsztaty (także te zupełnie darmowe)… O opcjach zarobkowych nawet nie wspominam.

Tutaj miasto żyje niemal całą dobę i każdy znajdzie coś dla siebie. Niezależnie, czy wybierze party na dachu wieżowca, czy raczej kakao pite w bibliotece.

 

Jasne, że metro bywa przeładowane, na niektórych ulicach walają się śmieci, dzikie tłumy biegną skądś-dokądś… Ja mam komfort pracy w domu, dzięki czemu skutecznie omijam fale ludności płynące po ulicach. Unikam wyprzedaży, dużych skupisk ludzi i premier i jakoś tak, świetnie mi się tu żyje.

 

Hej Ty, podoba Ci się Warszawa? A może wręcz przeciwnie – koniecznie napisz dlaczego. Jestem ciekawa innego spojrzenia.

5/5 - (1 vote)

DOŁĄCZ DO LISLETTERA

.

RÓB FANTASTYCZNE ZDJĘCIA TELEFONEM

Wartościowy artykuł? Udostępnij:

Share on twitter
Share on telegram
Share on whatsapp

SKOMENTUJ:

Subscribe
Powiadom o
guest
84 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Też świetnie mi się tu żyje. Uwielbiam Warszawę przede wszystkim za mnogość miejsc do spacerowania: parki, uliczki, ale też różne ciekawe poukrywane perły, jak chociażby domki fińskie na Jazdowie. Kolejną kwestią, w której całkowicie się z Tobą zgadzam jest jedzenie. Dlatego właśnie idealny plan na udany dzień, to długi spacer zakończony czymś pysznym :)

Zima jest cudna, ale jestem takim zmarzluchem, że długie spacery teraz u mnie nie wchodzą w grę. Zostawiam je sobie zatem na wiosnę i lato. O i jeszcze kaczki karmić wtedy będę!

CatusGeekus.pl

Ja mieszkam w Warszawie od czterech miesięcy, więc jeszcze poczekam kilka z podsumowaniami, ale już teraz widzę, że przeprowadzka była jedną z lepszych decyzji w moim życiu.

A ja z kolei nie wyobrażam sobie przeprowadzki do Warszawy i mam nadzieję, że nie spotka mnie nigdy taka konieczność :). Dobrze mi w moim Olsztynie, które nazywam „miastem dużym, lecz małomiasteczkowym” (bo i z takiego malutkiego miasteczka pochodzę, stąd takie spostrzeżenia). Stolica jest zbyt hałaśliwa i zabiegana. Jednak to tylko moje odczucie, więc życzę Ci, aby Warszawa dawała Ci tylko miłe wspomnienia :).

Natalia Lis

Dzięki temu, że pracuję w domu, niemal nigdy nie odczuwam tego wspominanego przez wszystkich zabiegania.

A w Olsztynie byłam tylko raz, jako dziecko. Warto się tam wybrać na weekend np?

Ola Rybacka

Ja też pracuję w domu, ale do Olsztyna przywiązałam się na dobre :). Zdecydowanie warto się tu wybrać na weekend – przyjemne, warmińskie sprzyja odpoczynkowi :)

Maja|PoMajemu

Wygląda na to, że Warszawa da się lubić ;). Te wszystkie nazwy są tak miłe dla ucha, że chce się ich słuchać i słuchać :)

Michalina Skonieczna

Przez pewien okres czasu marzyłam o życiu w Warszawie. Byłam rozdarta pomiędzy rodzinnym Wrocławiem, a stolicą, w której mieszkał ktoś bliski mojemu sercu. I chociaż Warszawa początkowo mnie nie zachwyciła, ja nauczyłam się ją doceniać, chociaż dalej mamy do siebie dosyć daleko. Bliski memu sercu wybrał życie w Warszawie, ja nie byłam w stanie rzucić wszystkiego i wynieść się z Wrocławia, który kocham. Warszawa. Początkowo tłoczna, w której łatwo było się zgubić, a dojście z peronu na centralnym na dworzec wkd było koszmarem. W przeciągu jakichś czterech lat, stolicę odwiedziłam razy siedem – pierwsze dwa nie dały mi nawet możliwości… Czytaj więcej »

no zamienić Wrocław na coś innego to ciężka decyzja :D

Wrocław jest piękny i myślę że stosunkowo tak samo dużo dzieję się w Warszawie co we Wrocławiu, choć we Wrocku brakuje mi tylu teatrów co jest w Warszawie. Ja zamieniłam życie we Wrocławiu na życie w małej, kochanej wioseczce :)

Natalia Lis

Byłam kilka razy we Wrocławiu i to naprawdę cudne miasto! Nic dziwnego, że byłaś rozdarta!

Ja mieszkam w środku lasu więc trudno powiedzieć :D w Warszawie byłam w gimnazjum, więc z 14 lat temu, ale wybrałabym się chyba :)

Wychowałam się w Warszawie i wciąż było mi mało. Chciałam więcej, szybciej, jeszcze więcej i jeszcze szybciej. Londyn mi to dał, byłam w siódmym niebie. Potem wróciłam do Warszawy i dalej korzystałam z tego wszystkiego, co oferuje to miasto. Aż w pewnym momencie poczułam się bardzo zmęczona. Stało się to nagle. Nie tyle miastem, które jest fantastyczne (ZAWSZE w Warszawie jadę do Krakena, bo nie jestem w stanie przeżyć pobytu bez ich krewetek albo Mrs. India do którego jadę 22km z mojego Bemowa, bo dają tam naprawdę najlepsze hinduskie żarcie :D) ale bardziej ludźmi z którymi przyszło mi tam dzielić… Czytaj więcej »

O… tym jedzeniem mnie zainteresowałaś! :D
Czy to ten kraken >> https://www.zomato.com/pl/warszawa/kraken-rum-bar-%C5%9Br%C3%B3dmie%C5%9Bcie-po%C5%82udniowe? Która pozycja z krewetkami to ta Twoja ulubiona, hm???

dokładnie ten :) to jest taki 'zroślak’ z hummus barem: beirut na ulicy Poznańskiej :) ja w Krakenie zawsze biore krewetki albo sea food – one sa podawane na patelni w pysznym maślanym sosie z bagietką :D KOCHAM :D

OMG, muszę tam iść!!!!

może wspólnie się tam wybierzemy? będę w Warszawie za 1,5 tygodnia :)

lubię Warszawę, ale nie umiałabym tu mieszkać. przytłacza mnie w niej zbyt duża ilość bodźców. natomiast bardzo chętnie ją odwiedzam :) sporo podróżuję po Polsce i jestem zdecydowanie zakochana w Gdańsku oraz Jurze Krakowsko-Częstochowskiej: w tym pierwszym miejscu mogłabym mieszkać (stylem życia przypomina mi moją Łódź), natomiast na Jurze uwielbiam aktywnie wypoczywać :)

Ania

W Warszawie byłam raz na targach hotelarskich i nie przypadła mi do gustu. Bardzo hałaśliwe miasto, tłok niesamowity i ludzie wydali mi się tacy… gburowaci. Chociaż nie wiem czy dokładnie o to chodzi, czy może o sam fakt że to Warszawa, bo Wrocław też jest dużym miastem, też jest tłoczno i hałaśliwie a Wrocław kocham miłością wielką i uwielbiałam wracać z pracy o 7:00 rano i wbijać się pod prąd w tłum studentów biegnących (dosłownie!) na Politechnikę. Lubiłam pęd życia tam, to że o godzinie 00:00 rynek tętnił życiem, i że zawsze dojechałam do domu, bo podobnie jak Warszawa, Wrocław… Czytaj więcej »

wczerni

Zawsze miałam ochotę zamieszkać w Warszawie. Tak na pół roku w przerwie między jednym miastem a drugim. Jakoś nie wyszło :)

Marta

Też lubię Warszawę i mogłabym tam nawet zamieszkać (Kraków już mi się znudził:)). Uwielbiam przede wszystkim warszawskie parki. W Krakowie na prawdę jest ciężko o fajne miejsce do spacerowania czy na piknik, a w Warszawie, gdzie sie nie obejrzysz, jest jakiś piękny, wielki park, w którym można sie nawet zgubić. No i to miasto na prawdę tętni życiem:)

Natalia Lis

Nie miałam pojęcia, że w Krk brakuje takich miejsc.

Ania

Mieszkam w Krakowie od kilku lat i jestem bardzo zaskoczona Twoją opinią o braku terenów zielonych do spacerów. Osobiście nie udało mi się chyba zwiedzić wszystkich, bo jest ich tak wiele. Tyle kopców, dużo parków, do tego Zakrzówek, planty, Las Wolski, Bulwary, rezerwat Bonarka, Błonia.. Długo by jeszcze można wymieniać :)

Marta

Błonia czy planty to owszem miejsca, gdzie można się przejść, ale tylko przejść, w towarzystwie hałasu z ulicy i smrodu spalin. Miałam na myśli parki, takie jak Łazienki w Warszawie, Park Ujazdowski czy niezliczone parki na Żoliborzu. W Krakowie może się z nimi równać chyba tylko Park Jordana albo Park Bednarskiego:)

Zakazanna

A ja, rodowita krakowianka, zgadzam się z autorką komentarza. W Krakowie nawet jak jest jakiś kawałek zieleni, to jest albo głośno, albo blisko ulicy albo mnóstwo ludzi. W porównaniu z Warszawą, Gdańskiem czy np. Wrocławiem, Kraków niestety wypada blado.

Dorota

Ja urodziłam się w Warszawie, moi rodzice też. Studiowałam w Krakowie, mieszkałam w Kanadzie, dużo podróżowałam. Warszawę kocham i nie zamieniłabym na żadne inne miasto w Polsce czy na świecie. Studiując w Krakowie na UJ pisałam prace magisterską o Warszawie. Z roku na rok tyle się tutaj zmienia, mój drugi synek niebawem będzie się rodził i już nie mogę się doczekać kiedy będziemy spacerować po Warszawie :) pozdrawiam

Jola

Właśnie opublikowałam wpis, w którym piszę, że w stolicy samej nie chciałabym mieszkać. Mam swoje upatrzone miejsce skąd daleko do Warszawy nie jest i to byłoby spełnienie moich marzeń. W zeszłym roku widziałam, że nawet i bez samochodu dojazd jest dobry. Warszawa kojarzy mi się z niemiłymi wspomnieniami z dzieciństwa, dlatego też wolę być tam gościem.

Klaudia L.

W Warszawie nigdy nie byłam, ale od niedawna mieszkam w Poznaniu i wiadomo, że nie może się to równać z mieszkaniem w stolicy, ale dla mnie osoby, która pochodzi z małego miasteczka różnica jest ogromna. Chyba najbardziej spodobała mi się ta różnorodność kulturowa, o której wspominałaś ;)

Ja mieszkam w miejscowości pod Warszawą i to dla mnie idealne wyjście. Mogę korzystać ze wszystkich możliwości, jakie daje to miasto. Dzięki komunikacji miejskiej dojazd w UW do domu zajmuje mi 40 minut, a jednak jestem oddalona od zgiełku i pędu, bo jednak Warszawa potrafi nieźle zmęczyć i dać w kość ;)

Spryciula!

Figabezmaku

Jak wspaniale czytać pochwałę miejsca, w którym mieszka się całe życie. :) Zawsze mnie to zadziwiało, że ludzie, którzy urodzili się w Warszawie i tu spędzają kolejne lata (jak ja) generalnie hejtują to miasto, za to ludzie, którzy się tu sprowadzają widzą w większości plusy. Mam stolicy dużo do zarzucenia, ale sama zaczynam ją lubić; tyle możliwości stoi otworem, dla każdego coś się znajdzie – i to jest przepiękne. Ale! Nie zgodzę się z jednym: „w większości przypadków wszystko jeździ punktualnie”. Ściema absolutna, ale mam nadzieję, że nie będziesz się miała okazji o tym przekonać. ;) Pozdrawiam ciepło z zimowej… Czytaj więcej »

Natalia Lis

Serio? Mnie do tej pory, nawet teraz zimą, za bardzo nic się nie spóźnia. Czasem to kwestia kilku minut, za bardzo nawet nie odnotowuję takich spóźnień. Choć może po prostu nie jeżdżę jakimiś zatłoczonymi liniami i tego nie doświadczyłam???

Figabezmaku

Kilka minut w tę czy w tę traktuję już jako norma. Tramwaje są w porządku, autobusy – zależy jaka linia, ja widocznie mam pecha. Najgorzej z pociągami – przykładowo (w przykładów sporo), część osób z mojego rocznika parę lat temu przez opóźnienia KM i SKM spóźniła się nawet na maturę (tak, w maju był mróz i śnieg, serio!) Także z tą punktualnością bywa różnie.
Co roku Warszawa się śmieje, że zima znowu zaskoczyła kierowców – coś w tym jest. :)

Natalia Lis

:D

Agnieszka

Ja mam jeszcze wiekszy „komfort” – nie mam prawa jazdy ;-) i prawie 30 lat na karku. Serio.

Asia

Żaden to komfort :)

Agnieszka

Hah, wiem ;-) ale akurat nie moge miec prawa jazdy – nie powinnam dla dobra innych na drodze. Padaczka.

Lorka

zgadzam się, pierwsze co mnie zaskoczyło po przeprowadzce do wawki, to to,ze pomimo ogromnych odleglosci jestem wszedzie szybciej niż gdy mieszkalam w Krakowie. komunikacja warszawska jest the best:)

lawyerka

Chciałabym kiedyś pomieszkać w Warszawie. Tak przez jakiś czas. Poznać miasto, wyczuć jego tętno. Póki co planuje się w tym roku wybrać do stolicy chociaż na kilka dni. Nie jest to może na liście priorytetów, ale chciałabym, żeby się udało. Też jestem fanką komunikacji miejskiej. Chociaż lubię prowadzić samochód, to w Krakowie dojazd do pracy tramwajem zajmuje mi 25 minut, a samochodem udało mi się nawet kiedyś jechać 2 godziny :D + 20 minut na szukanie miejsca do zaparkowania, + 15 minut spaceru od miejsca zaparkowania do miejsca pracy . Komunikacja miejska ma swoje plusy :)

Natalia Lis

Warszawa latem jest cudna!

mama Anka

Jak niesamowicie różne są spostrzeżenia ludzi! Ja Warszawy po prostu nie znoszę! W moim odczuciu jest najbrzydsza stolicą europejską. Nie postrzegam jej ani jako urokliwej, ani romantycznej. Z konieczności (medycznej) spędziłam w stolicy miesiąc: tłok, pośpiech, korki i bardzo nieuprzejmi ludzie na każdym kroku. Mieszkałam u kuzyna który próbując nadążyć za oczekiwaniami szefów opuszczał dom 6:00 i wracał o 22:00. Był wyczerpany, zły i zrezygnowany…nie chciał jednak na powrót zostać prowincjuszem jak ja! Pewnego dnia podczas jazdy autem, kuzyn ustąpił miejsca innemu pojazdowi, który od dłuższej chwili nie mógł włączyć się do ruchu – z miejsca został zwymyślany i „otrąbiony”… Czytaj więcej »

Natalia Lis

Nie jeżdżę samochodem, więc o chamstwie kierowców nie mam zdania. Ceny usług (fryzjer, restauracja itp) są wyższe, niż gdziekolwiek indziej, bo i ceny życia tutaj są wyższe, wynajmu… Co do korporacji i tego ślepego pędu i pracoholizmu, nie wiem, czy można zwalić, że to kwestia tego miasta. To raczej suma naszych wyborów, przez firmę, cele, założenia i priorytety.

Oczywiście rozumiem, że możesz Warszawy nie lubić i moim celem nie jest zmiana Twojego zdania :) Po prostu czasem patrzymy bardzo stronniczo.

Katarzyna Berska

Ja mam zupełnie inne doświadczenia, jeśli chodzi o kierowców. Kiedy byśmy nie odwiedzali stolicy (jesteśmy często), spotykamy się z bardzo normalnym traktowaniem. Zero klaksonów czy chamstwa. A co do cen – faktycznie nie są promocyjne ;)

Akurat Warszawa jest takim miastem, gdzie komunikacją dojedziesz po prostu SZYBCIEJ. Ja co roku jeżdżę na RemaDays. Raz byłem ze znajomym. Samochodem. Prawie 2 godziny staliśmy w korku widząc hale targowe. Pociągiem dojeżdżam na dworzec zachodni. Stamtąd do hal Expo miałem 10-15 minut na piechotę. Teraz co prawda targi są w Nadarzynie, ale wciąż z Zachodniego busem będę szybciej (mają priorytety) niż gdybym musiał się tłuc samochodem a potem jeszcze szukać miejsca. Zresztą tak jest w każdym mieście. Z roku na rok samochód staje się coraz bardziej uciążliwy. Co z tego, że może dojadę gdzieś szybciej (nawet nie zawsze), to… Czytaj więcej »

Kinga Ziemba

Mieszkam w Warszawie od pół roku i: chciałabym zwiewać. Kocham moje rodzinne miasto – Trójmiasto, a szczególnie Gdynię. Zgodzę się z punktami które wymieniłaś o to są faktycznie mocne atuty stolicy. Jednak Gdynia i jej spokój, młoda infrastruktura (wszelkie starówki mnie jakoś nieszczególnie urzekają, na spacer – spoko, ale na dłuższą metę nieee), mnóstwo wydarzeń, dostęp do morza (kto zna specyfikę plaży miejskiej, szczególnie latem ten wie o co mi chodzi) i to, że jest tam po prostu ładnie, estetycznie i spokojnie (ach tak, już o tym pisałam… :)), nie ma tak dużo ludzi, nikt na Ciebie nie wpada, nie… Czytaj więcej »

Marta

W tamtym roku byłam parę dni w Trójmieście i bardzo mnie urzekło. Tak, że teraz próbuję zmusić mojego chłopaka żebyśmy się tam przeprowadzili:) Nad morzem jest jakoś tak spokojnie, przytulnie, mam wrażenie, że tam się żyje jakoś inaczej. No i jakość powietrza jest nieporównywalnie lepsza. Mam tylko nadzieje, że jak już się tam przeprowadzimy to moje odczucia się nie zmienią:)

Kinga Ziemba

Oj tak, spokój to zdecydowanie to, czym można określić Trójmiasto. O dziwo! Nie spodziewałabym się, że kiedyś tak powiem, jak mieszkałam w Trójmieście od dziecka to nie wydawało mi się to szczególnie spokojnym miejscem. Dopóki nie poznałam mniej spokojnych :P Powodzenia w namawianiu, ja mojego narzeczonego zmuszam do powrotu (albo raczej: przypominam o takich ustaleniach, żeby nagle mu się nie odwidziało :P)

Maciej L

Jako rodowity Gdańszczanin mam dokładnie te same odczucia. Chciałbym wrócić, jednak możliwości w Wwie w moim zawodzie są znacząco większe… powiem więcej, każdy kto zachwala piękno Warszawy – z pewnością nie mieszkał w 3mieście. Każdy punkt na korzyść Warszawy 3miasto po prostu przebija.

A co do nocnego życia – wystarczy wsiąść w SKMkę do Sopotu :)

Basia Blondynka

Ja nie mieszkam w Warszawie, ale właśnie stamtąd wróciłam. Spędziłam tam 6 świetnych dni z świetnymi ludźmi. W planie miałam dużo zwiedzać, cóż… nie wyszło :D Ale przechadzając się po Parku Łazienkowskim stwierdziłam, że Warszawa jest bardzo piękna z piękną,bogatą, aczkolwiek trudną historią (jak każdy to wie). Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś. Niektóre rzeczy widać jak na tacy i można zauważyć pozytywy Warszawy przez te 6 dni. Też zauważyłam genialne nazwy knajpek, np. Ojczysta czyta :D Metro jest bardzo wygodne i dobrze oznakowane (co jest ważne gdy spędzasz pierwsze pół godziny w Warszawie i potem). Warszawa jest bardzo bogata,… Czytaj więcej »

Anja Trener

Mam pytanie zupełnie innej natury. Na którym serwerze WWW z obsługą PHP i serwer MySQL, masz konto? Zakładam stronę na wordpress, i (^$&#^*&^$&@*^$@^$&@*!) sama wszystko ustawiam. Siedzę już 7 dzień i Bóg wie którą godzinę. Mózg mi się lasuje od tej techniki…ale to ustawię. Jak nie na trzeźwo to po pijaku;-D!. Przeglądam darmowe strony z hostingiem i serwerami, i nie do końca im ufam. A jak ktoś sobie przywłaszczy moje dane? Dobierze mi się do wnętrzności laptopa lub zawirusuje stronę wordpressa i komputer przy okazji. Wolę CIebie zapytać i skorzystać z założenia konta, domeny (zwał jak zwał, dopiero wchodzę w… Czytaj więcej »

Natalia Lis

Anju, ja mam hosting u Opiekuna Bloga – wielokrotnie o nich wspominałam na blogu, bo jestem bardzo zadowolona :)

Jeśli klikniesz w ten link i zakupisz hosting: https://panel.opiekunbloga.pl/shop?ref=a2d273 otrzymasz 10% zniżki na pierwszy rok hostingu, a ja procent od sprzedaży.

Na samym początku wystarcza w pełni pakiet STARTER, za 99 zł brutto/rok https://opiekunbloga.pl/hosting-wordpress-ssd/

Anja Trener

A czy oni mi montują szablon, czy tylko instalują domenę an serwerze i prowadzą statystyki oraz aktualizacje?

Natalia Lis

Najlepiej będzie jeśli skontaktujesz się z nimi i dzięki temu poznasz odpowiedź od źródła :)

Ja mogę tylko napisać, że jestem zadowolona i polecam.

Anja Trener

Napiszę do nich. Dzięki za odpowiedź;-).

Anja Trener

P.S jestem w stanie wybulić przyzwoitą kwotę za hosting (czy jakoś tak to się zwie), na bezpiecznym serwerze.

Anja Trener

P.S 2 jeśli znasz darmowe i bezpieczne, bez wirusa, serwery, to będę śmiała się pełną gębą przez tydzień;-)). Przynajmniej oszczędzę trochę na ewentualnego grafika i szablon;-D

Anja Trener

Nothing is impossible!

Ania Kalemba

Ja jeszcze nie dotarłam do stolicy! Muszę to zmienić! :)

Klaudia

Jakiś czas temu postanowiłam się przenieść do Warszawy, od 3 lat średnio dwa weekendy w miesiącu spędzałam w stolicy. Kocham to miasto! Również jestem ze Ślaska. Tychy moim miastem. Jednak gdy zbliża się czas przeprowadzki coraz bardziej mam coraz większe obawy. Oszczędności i walizka chyba tyle mam. Umowa kończy mi się w lutym i na pewno nie zostanie przedłużona dlatego postanowiłam, ze skoro i tak cos się zmienia to niech się zmieni na to o czym marzyłam. Uwielbiam gdy siedząc na przystanku starsi ludzie- bohaterowie narodowi zaczynaja opowiadać z satysfakcja w oczach jak walczyli i to co mamy a czasem… Czytaj więcej »

Agnieszka

Jak dobrze czytać takie pozytywne posty o Warszawie <3 nie przywykłam ;). I ten tekst: "No bo jak to, tutaj jest tak pro, a kawałek dalej średniowiecze." :D Haha, w sedno ;)

Natalia Lis

;)
Dzięki Aga!

Zakazanna

Do Warszawy chyba trzeba… Dojrzeć. To miasto dla ludzi, którzy wiedzą czego chcą, a czego nie chcą. I potrafią zorganizować sobie życie. Kiedyś nie lubiłam, dziś stolicę bardzo lubię :)

Katarzyna Berska

Ania! Zgadzam się z Tobą w zupełności. Kiedy zaczęłam studia w Warszawie początki były tragiczne – ten pęd, szybkość życia, niewiadoma… Zupełnie nie mogłam się odnaleźć. Potem spore zmiany – Mąż warszawiak, dzieci, przeprowadzka do mojego małego miasteczka, a teraz… tęsknimy do tego „wielkiego” miasta, do jego gwaru, ludzi, miejsc – teatrów, kin, parków. Mimo, że często odwiedzamy rodzinę to jednak nie jest to już to samo.

Ola Boga

O, miło czasem przeczytać coś pozytywnego o Warszawie ;) Jakoś zauważyłam, że najwięcej negatywów stolicy zazwyczaj wynajdują osoby, które się z własnej i nieprzymuszonej woli tutaj sprowadziły…
Ale pomimo tego pozytywnego tekstu, za nic nie zmieniłabym mojego kochanego Wrocławia na Warszawę ;)

Warszawa jest piękna, podobnie jak Wrocław czy Kraków. Co kto woli to już kwesta preferencji, ale nie mamy się zupełnie co polskich miast wstydziń.

Marta

W Stolicy niestety nie mieszkam i choć sądząc po moich wręcz alergicznych reakcjach na coraz bardziej światowe i postępowe centrum Katowic, powinnam mieszkać na wsi z niezbyt dużą ilością krów, bo zbyt duża też by mnie przytłoczyła, to o Warszawie marzę. I zrozumiałam, że to nie kwestia tłumu, tylko tego, że Kato to nie Wa-wa.

JonRicc

Ja również uwielbiam Warszawę. Witaj w klubie!

Natalia Lis

Piątka!

kasia olecka

Co prawda nie mieszkam w Warszawie, ale mam w niej sporo znajomych. Po ich opiniach i wrażeniach mogę stwierdzić, że to miasto ma tyle możliwości, że z łatwością może realizować swoje cele i znaleźc swoją niszę :-)

O, też się bawię w odnajdywanie najciekawszych nazw, Kraków też w tej kwestii daje ogromne pole do popisu!

pupilowa_mama

Też uwielbiam Warszawę i tęsknię do niej. Jednak męża sobie wybrałam takiego, co to naszą małą mieścinę woli. Ale też jest piękna, więc nie narzekam. ;) Warszawę kocham dokładnie za to samo co Ty. Zawsze mieszkałam w Centrum lub blisko metra, więc korki były mi niestraszne. ;) Pozdrawiam ze świętokrzyskiego!

Kinga L

Ja pomimo ze bardzo lubię duze miasta to Warszawy jednak nie. Bylo pare przypadków ale powiem o tym ostatnim. Jestesmy przyjezdni z rejestracja bardzo odległa czyli nie jestesmy tak obyci ze stolica jak mieszkancy. Stoimy w korku, powoli poruszamy sie do przodu i niestety auto z przodu zatrzymało sie a my stoimy na pasach dla pieszych, gdzies tak w polowie. Po chwili Swiatla zmieniaja sie na czerwone i piesi przechodza i oczywiscie ktos musiał nam walnąć w tyl auta… (Kobieta) (ja niestety lub stety spytałam sie czy ma jakis problem… W koncu moze uszkodzić,zarysowac itp) A zaraz potem jakis facet… Czytaj więcej »

Ziemolina

Uwielbiam Aioli:)

Natalia Lis

Wieki już nie byłam, pora nadrobić. I na śniadanie i na obiad z lemoniadą.

Blogierka

Jak długo już tu jesteś Natalia?
Ja lubię to moje miasto i już, aczkolwiek kręcą mnie podróże :).
To czym się tu zajmujesz? W sensie pracy?
ps.Też nie lubię ani nie umiem prowadzić- polecam rower <3

Natalia Lis

Już ponad 1,5 roku! Szybko zleciało ?
A co do pracy, to blog, który czytasz i sklep dla fotografów MojSzop.pl

Blogierka

OO- no to może kiedyś jakaś kawa razem?:)
ps. Blog=praca= idealnie <3

A skoro wspomniałaś o pracy to czemu w domu a nie np. w kawiarni? :)

Komfort pracy w domu w odniesieniu do komunikacji miejskiej polega na tym, że nie muszę z niej korzystać w tych najgorszych godzinach.

Zaczęłam się przekonywać do Warszawy, gdy zaczęłam częściej ją odwiedzać po przeprowadzce mojej siostry. Dostrzegłam zielone punkty, ładne miejsca,choć jednak nadal trochę zniechęca mnie pęd. Zdaję sobie jednocześnie sprawę, że to ostatecznie my decydujemy, czy w ten wir wejdziemy :) Ostatecznie jednak nie jestem przekonana, czy chciałabym mieszkać w tym mieście na stałe.

Paweł N

Warszawa jest OK, choć Wrocław ma więcej tego czegoś ;)

Paulina

Mnie Warszawa przeraża tempem życia, korkami, dojazdami. Ale wierze, że może tam się dobrze żyć, tylko mi o prostu nie odpowiada. Pozdrawiam Paulina

Kamil

Doskonała komunikacja to skarb. Kiedyś, mieszkając w Zabrzu, niby mniejszym mieście, miałem ogromne problemy, aby przedostać się z jednej dzielnicy do drugiej. W Warszawie nie ma żadnego problemu, jedziesz czym Ci wygodnie, nie martwisz się parkingiem dla samochodu, a w czasie dojazdu do pracy jeszcze sobie dogorywasz, nie frustrując się przy tym, że tracisz masę czasu na przesiadki, oczekiwanie na busa, tramwaj czy metro. A w razie czego wsiadasz na hulajnogę i spokój. To jest skarb.

Eryka

W końcu ktoś o podobnym podejściu do mojego – mieszkanie w dużym mieście i brak konieczności poruszania się autem (czytaj stania w korkach) to bardzo duży luksus <3