jesienne aranżacje - flatlay fotografia

7 powodów, dla których kocham jesień

Chodź Rudziku, mam dla Ciebie szalenie lekki artykuł, który pomoże Ci spojrzeć na aktualną porę roku nieco bardziej przychylnym okiem. Całość opatrzona klimatycznymi zdjęciami. Liczę, że mój wpis wprawi Cię w dobry humor, przynajmniej do… marca ;)

Za co kocham jesień

 

Wyzwania

Nie mam na myśli tych, które codziennie stawia przed nami życie. Nie, nie chodzi o kałuże, obniżoną odporność i marznące dłonie. Wrzesień, październik to miesiące, kiedy obserwuję zwiększoną ilość wyzwań, chociażby na blogach.

Są wyzwania zachęcające do porządkowania, upraszczania, segregowania, dokumentowania, kreowania, pieczenia, aktywności fizycznej… Wszystkie, jak jeden mąż, mają na celu poderwać nasze cudne pupki z sofek i zachęcić do zrobienia czegoś.

jesienne aranżacje - flatlay fotografia

 

Herbaty w wielkich kubkach

I kakałko. I mleczna kawa, o, na przykład dyniowa. Latem wypijam ogromne ilości wody, zimą przestaje mi smakować i część płynów uzupełniam sobie w postaci herbat. Ziołowe (melisa, mięta), zielona, biała, aromatyzowane (mieszanka “zimowa” z Tigera jest przepyszna!). Czasem dodaję malinowego syropu do czarnych herbat, innym razem łyżkę miodu (to do białej). Najczęściej jednak wypijam je gołe. Bez dodatków.

jesienne zdjęcia

 

Ciepłe koce

Bez koca to nie robota! Och, czymże byłaby jesień, bez narzuty, kocyka, pledzika, ewentualnie ciepłej bluzy i szlafroka wieczorami. Mój jest różowy, ale nie musicie o tym nikomu wspominać.

Otulam się kocykami, jak maniaczka. Ten rodzaj szaleństwa jest raczej niegroźny dla otoczenia, co innego portfele ;) Jeśli planujecie zakup, polecam zerknąć do ostatniego Mojego Stylu. Znajdziecie tam masę fajnych jesiennych gadżetów do domu. Ciuchy też są.

jesienne aranżacje - flatlay fotografia

 

Suszenie liści

Ha! Żeby mieć co ususzyć, trzeba najpierw wybrać się na spacer. Najlepiej w towarzystwie. Jeśli Twój partner nie jest fanem spacerowania, ale lubi rywalizację, polecam zabawy – kto znajdzie więcej kasztanów w minutę? kto odszuka większy liść klonu? I tak dalej. A jeżeli macie dzieci, to wiecie, co potem z tymi kasztanami zrobić. Zbudować rodzinkę oczywiście!

Potem liście dokładnie osuszam i wkładam do książek na kilka dni. Moje wyjątkowo dobrze się prostują w 100 bajkach Jana Brzechwy. Mam do tej książki stosunek co najmniej sentymentalny.

Suchutkie i prościutkie liście fotografuję w tysiącu konfiguracji. Takie sezonowe zdjęcia to masa frajdy. Ty możesz zrobić jakieś DIY z ich użyciem. Może tematyczna dekoracja do salonu?

jesienne aranżacje - flatlay fotografia

 

Klimatyczne wieczory

A co tam, że zaczynają się już w okolicy południa ;) Grunt to odpowiednie nastawienie. Długie wieczory to planszówki (zobacz polecane gry planszowe dla dorosłych), karty, remik na przykład, w którego wygrywam i… seriale oczywiście. Filmy. Dobre kino. Wypad na piernikową kawę w połączeniu z fajnym filmem to przecież przepis na wieczór idealny.

Zalecam jeszcze dużo świeczek, latarenek i ozdobnych lampek w przyjemnych, ciepłych kolorach i już zaczynasz wyczekiwać jesiennej słoty.

jesienne aranżacje - flatlay fotografia

 

Dynie, kolby kukurydzy i inne pyszności

Tony cynamonu, dyniowe latte, tarty z owocami, kurkuma, soczewica… Jesienią i zimą gotujemy inaczej. Zupy-kremy z dużą ilością przypraw. Owsianki z uprażonymi bakaliami, jabłkami. Buraki pod pierzynką pleśniowego sera. Kanapki z kozim serem i gruszką (wiem, to może być szokujące połączenie) czy aromatyczne pasty z fasoli z suszonymi pomidorami. No i sobie zrobiłam – zgłodniałam na maksa, dobrze, że to już prawie końcówka!

Fajna muzyka w tle (ostatnio mam fazę na The Tallest Man on Earth) i można pichcić.

fotografia flatlay jesienne

 

Światło

Wiem, że ci fotografujący mogą się teraz pukać w czółko. Gdzie tu jesienne światło miałoby być pozytywem, plusem jesieni, co?

Po pierwsze jeśli jesienią trafimy na piękny słoneczny dzień – genialne zdjęcia outdorowe gwarantowane. Jak mi nie wierzycie, to lećcie do Fotoobiektywnej, albo Pastelove Kadry też prawdę Wam powiedzą.

Po drugie te wszystkie świecidełka, które pewnie już rozwieszasz po mieszkaniu zapewnią Ci genialny bokeh i, co by tu dużo nie owijać i nie smęcić, także odpowiednią atmosferę.

Po trzecie trudne warunki oświetleniowe to fajne wyzwanie, które może skłonić Was do eksperymentowania, szukania i ulepszania swojej techniki. Widzicie, same plusy.

 

… a za co Ty kochasz jesień…?

Zdjęcie główne przerobione za pomocą akcji SORBET, dostępnej na stronie www.MojSzop.pl