Świat jest pełen rudych ludzi

Zastanawiam się, czy post powitalny to konieczność?

niby mogłabym coś napomknąć o sobie, ale co Was to interesuje, przecież jeszcze się nie znamy. poza tym jest zakładka o mnie, trudno jej nie zauważyć..
założenie tego bloga było prawdziwym utrapieniem! z zamiarem nosiłam się już od kilku dobrych miesięcy, dzięki chorobowemu, zyskałam dziennie ponad 9 godzin wolnego czasu, to był dobry moment. i wiecie co? wymyślenie nazwy zajęło mi ponad tydzień. TYDZIEŃ! miało być coś z rudym, i serio, do tej pory nie przypuszczałam, że jest tyle rudowłosych na świecie, na ulicach ich jakoś nie widuję! wszystkie logiczne nazwy są zajęte. poszłam nawet krok dalej- wpisałam pożądane adresy w wyszukiwarkę.. żaden nie był prowadzony regularnie, a nawet jeśli, to lata temu (pojawił się rok 2000 na przykład), a dominująca większość zawierała post powitalny. albo nawet nie.
cholera!
pomijając niesnaski z blogerem i jego nieistniejącymi użytkownikami- oto jestem.
i zamierzam bywać często. :)
Oceń post!