porządek na komputerze zdjęcia

Porządek na komputerze – zdjęcia

Porządek na komputerze to ważna sprawa. W końcu to przed ekranem naszych laptopów spędzamy coraz więcej czasu. Jak radzić sobie z nieustająco zwiększającą się liczbą cyfrowych plików? Jak zrobić, a następnie utrzymać porządek na komputerze?

Mamy trochę przerąbane – niby wchodziliśmy w ten świat stopniowo, jednakże równolegle nikt nie uczył nas, jak sobie radzić z każdym kolejnym gigabajtem danych. Ja nauczyłam się sama – przez kilka lat zmieniałam swoje metody, aby odnaleźć upragnione zen. Dziś czuję, że jestem na dobrej drodze, dlatego też chętnie podzielę się swoją wiedzą. Aby dogłębnie przeanalizować temat, skupię się tylko i wyłącznie na organizacji zdjęć na komputerze.

Jeśli czujesz się przytłoczony ilością zdjęć: na dysku komputera, tym zewnętrznym, a może wciąż korzystasz  z płyt DVD – ten materiał jest dla Ciebie. Jeśli znalezienie konkretnego zdjęcia zajmuje Ci zdecydowanie zbyt dużo czasu lub nie możesz znaleźć go wcale – ten materiał jest dla Ciebie. Jeśli, wgrywając nowe zdjęcia, wrzucasz wszystko do jednego folderu, bo od dawna planujesz coś z tym zrobić, a następnie czujesz się jak wyżej – ten materiał jest dla Ciebie. Ale jeśli nie planujesz działać, lepiej od razu zamknij stronę i wracaj do swoich zajęć, po co mam zabierać Ci czas, skoro nie masz intencji wdrożyć moich rad w życie? Później? Później czyli nigdy? Skup się i zrób to.

Porządek na komputerze – zdjęcia

 

KROK 1 – STWÓRZ SEGMENTY

Ani się waż, pominąć krok numer jeden. Bez niego wszystkie kolejne operacje nie mają sensu. Twoim zadaniem jest zastanowienie się jakiego typu, a raczej w jakim celu robisz zdjęcia. Załóżmy, że jesteś mamą (zdjęcia!), zajmujesz się rękodziełem (zdjęcia!), które wystawiasz czasem na etsy, a na rodzinnych zjazdach wyciągasz pierwsza aparat (zdjęcia!), by udokumentować spotkanie. Mamy więc 3 główne typy, segmenty, które możesz nazwać następująco:

  • DZIECI / LIEFSTYLE / CODZIENNOŚĆ
  • RĘKODZIEŁO / SKLEP / PASJA
  • SPOTKANIA / RODZINA I ZNAJOMI

Ważne, aby mieć pewność, że rozróżniamy wszystkie grupy, a po grillu u znajomych nie będziemy zastanawiać się, czy zdjęcia wrzucić w SPOTKANIA, czy może raczej w CODZIENNOŚĆ. Ustal swoje zasady i mocno się ich trzymaj, ale najważniejszym jest dostosowanie segmentów pod siebie, swój styl życia i pod zdjęcia, które rzeczywiście robisz.

KROK 2 – KATALOGOWANIE

Odhaczone? Porządek na komputerze zaczyna już mieć jakieś kształty!

Lecimy dalej i tworzymy nowe katalogi, podfoldery i wymyślamy system nazewnictwa. Zastanów się, jakiego typu zdjęcia robisz, a następnie opisz je, używając jednego lub kilku wytycznych, takich jak: miejsce, data, imię i nazwisko, rodzaj fotografii. Aby lepiej zobrazować metodę, opiszę i pokażę, jak to wygląda u mnie.

Jako fotograf, bloger i miłośnik dokumentowania zwyczajnej codzienności i pięknych przedmiotów, mam 4 główne grupy zdjęć:

  • FIRMOWE – tam trafiają wszystkie zdjęcia, które wykonałam na zlecenie. Folder FIRMOWE dzieli się na podfoldery: WEDDING, LIFESTYLE, CHILDREN, PRODUCT, PORTRAIT. Każdy klient dostaje swój folder oznaczony imieniem i nazwiskiem, który wędruje do odpowiedniego miejsca. Ścieżka wygląda tak: FIRMOWE –> WEDDING –> CARA_MAX. Nie muszę pamiętać, kiedy sesja została zrobiona (nie potrzebuję daty), a aby odszukać zdjęcie wystarczy mi przypomnienie sobie, jaki typ zlecenia robiłam dla konkretnej osoby. Taki system działa u mnie najsprawniej (nie lubię liczb), ale niewykluczone, że u Ciebie nie sprawdzi się zupełnie.

 

  • CODZIENNOŚCI – najobszerniejszy i najczęściej aktualizowany folder. Codziennościami nazwałam wszystko, co nie jest związane z firmą, blogiem czy komercją, a tyczy się mnie i moich najbliższych. To tu lądują zdjęcia z telefonu (a tych robię całkiem sporo), instagramowe kadry, foty z wypadów czy zagranicznych wycieczek, czyli wszystko to, co wiąże się z moim życiem. Z racji ogromu gigabajtów, które przechowuję w tej grupie, stosuję inny system katalogowania. Przede wszystkim rok, następnie miesiąc, dopiero w podfolderze konkretnego miesiąca wrzucam zdjęcia z telefonu (one biegają sobie tam luzem), a wszystko inne dostaje folder. Na przykład: CODZIENNOŚCI –> 2015 –> 07 –> Warszawa. Nie bawię się zupełnie w zmiany nazw konkretnych plików, bo nie jest mi to potrzebne.

porządek na komputerze

  • BLOG – zawiera tyle folderów, ile kategorii widzicie na blogu, m.in. fotografia, blogowanie, lifestyle, D.I.Y. i tak dalej. Każdy taki folder to kolejne kilkanaście podfolderów, których nazwa odpowiada wpisowi na blogu. I tak mamy ścieżkę: BLOG –> FOTOGRAFIA –> RAW i dopiero w tym ostatnim folderze są zdjęcia, które pojawią się na blogu.

porządek na komputerze zdjęcia

  • MOJE – może mało precyzyjna nazwa, ale od lat tak nazywam folder, w którym przechowuję zdjęcia, które trudno przyporządkować do jakiejkolwiek kategorii, ale mają wspólną cechę, przedstawiają martwą naturę. To trochę takie odpadki, tyle, że jak najbardziej pożądane. To z tego folderu wybieram fotografie, które trafiają do banku zdjęć.

porządek na komputerze zdjęcia

Mam nadzieję, że dzięki tym przykładom trochę lepiej rozumiesz już, co miałam na myśli, mówiąc o systemie nazewnictwa. Każdy powinien wypracować własny i, jak widać, czasem potrzeba kilku, by ogarnąć ogrom. Utworzyłeś już katalogi? Jesteś na dobrej drodze do poczucia szczęścia i harmonii. Bez wyrzutów sumienia.

Mam dla Ciebie coś specjalnego.

Ten e-book pomoże Ci ogarnąć podstawy fotografii w 1 GODZINĘ. Teraz udostępniam go zupełnie za darmo!

poradnik PODSTAWY FOTOGRAFII za darmoJeżeli:

  • jesteś „świeżakiem” w temacie foto
  • nie wiesz jak zacząć
  • przytłaczają Cię techniczne aspekty fotografii 
  • boisz się trudnych pojęć
  • masz mało czasu
  • rozumiesz niektóre podstawy fotografii, ale nie umiesz ich połączyć

 

TEN PORADNIK JEST DLA CIEBIE!

 

 

KROK 3 – SELEKCJA

Skoro tyle się napracowałeś, aby utworzyć segmenty i katalogi, szkoda byłoby przerzucić tam cały chłam, jaki do tej pory wgrałeś na dysk. Pora na selekcję! To ten najbardziej czasochłonny moment, bardzo mozolny i bez kubka ulubionego napoju i dobrej muzyki w tle nie polecam nawet zaczynać. Przygotuj się psychicznie, a teraz otwórz każdy folder i przejrzyj każde zdjęcie (możesz ustawić sobie duże miniatury, dzięki temu nie musisz otwierać każdej foty z osobna) i usuń (tak, do kosza!) wszystkie zdjęcia, które są poruszone, nieostre, rozmazane albo setne ujęcie tego samego motywu. Skoro i tak nic na nich nie widać, po co to trzymać.

Uświadom sobie, że takie odpadki, nawet jeśli tylko w formie cyfrowej, zagracają Twoją przestrzeń, zabierają czas i zniechęcają. Dużo fajniej przegląda się 40 najlepszych ujęć z imprezy urodzinowej syna, niż 400 podobnych i nudnych, bleeee. Jest i jeszcze inny plus – mniejsza liczba zdjęć ma realne szanse na podstawową obróbkę w programie graficznym, przy kilku setkach nie chce Ci się nawet zaczynać. Kieruj się prostą zasadą – zachowaj tylko te zdjęcia, które chętnie wkleiłbyś do rodzinnego albumu. 

Z dwugodzinnej sesji u klienta mam około 200-300 ujęć, a finalnie dostaną okołu 60. Robiąc autoportrety, kończę przy liczbie 150 klatek, a ta ulubiona i rzeczywiście wykorzystana liczba ujęć, to jakieś 5-20. Nie bój się usuwać kiepskich zdjęć. Nie są Ci do niczego potrzebne.

 

KROK 4 – KONSEKWENCJA

Podczas wgrywania nowych zdjęć na dysk, przypomnij sobie ile czasu zajęło Ci wykonanie kroków 1-3. Dużo, prawda? Szkoda byłoby ten czas zmarnować i po kilku miechach zaczynać od nowa. Dlatego najlepiej systematycznie i konsekwentnie porządkuj swoje cyfrowe fotografie. Rób to za każdym razem, olej wyjątki.

 

KROK 5 – KOPIA ZAPASOWA

Przykro byłoby stracić pamiątkę, którą tworzyło się latami. Dlatego im szybciej pomyślisz o backupie, tym pewniej się poczujesz. Przede wszystkim polecam zainwestować w dysk zewnętrzny. Ich ceny spadają z roku na rok, nawet 1 terabajt dobrej firmy można kupić w całkiem niezłej cenie. Trzymam tam wszystkie zdjęcia od 2006 – szkolne wycieczki, przedstawienia, czas spędzony z przyjaciółmi, pierwsze sesje, te późniejsze też. Raz na kilka miesięcy (tak naprawdę powinnam częściej), podłączam dysk do komputera i wgrywam nowe pliki na dysk zewnętrzny. Tam także panuje ład i porządek, a system segmentów i katalogowania jest identyczny, jak ten na komputerze. Znacznie mi to przyśpiesza pracę.

Drugą dobrą, a ze względu na pełną mobilność, pewnie nawet lepszą, opcją, jest trzymanie plików w chmurze. To internetowy odpowiednik dysku zewnętrznego, tyle, że pliki stają się osiągalne, wraz z dostępem do internetu. Z tych najbardziej powszechnych: dropbox albo google drive, choć polecam Wam zerknąć na listę chmurek i wybrać coś dla siebie. Osobiście korzystam z usługi google, ale właśnie kończy mi się miejsce i rozglądam się za inną opcją. O, muszę to sobie dopisać na moją to-do list!

Wszystkie powyższe 5 kroków wykonane po kolei i konsekwentnie pozwolą Ci na powrót cieszyć się z robienia zdjęć, a ich katalogowanie stanie się niemalże niezauważalną rutyną. Posegregowane zdjęcia to jeden z wielu elementów, które pomogą zrobić porządek na komputerze i poczuć wewnętrzny spokój. Tego Ci właśnie życzę!

To jak, zaczynasz wielkie cyfrowe sprzątanie, aby raz na zawsze zapanował u Ciebie porządek na komputerze? :)

5/5 - (5 votes)

DOŁĄCZ DO LISLETTERA

.

RÓB FANTASTYCZNE ZDJĘCIA TELEFONEM

Wartościowy artykuł? Udostępnij:

Share on twitter
Share on telegram
Share on whatsapp

SKOMENTUJ:

Subscribe
Powiadom o
guest
94 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Oj, chyba czas się wziąć za taki katalogowanie. Tym bardziej, że mam mnóstwo pomieszanych zdjęć, choć głównie w dwóch kategoriach: na bloga, codzienność. Powinno nie być BARDZO trudno ;)

Nie jest trudno, tylko czasochłonnie, ale jak sobie dobrze to zaplanujesz, ogarniesz na pewno!

domowybajzel

Chyba z tydzień mi to zajmie, ale dość już mam tego bałaganu i wiecznego braku miejsca na dysku. Dzięki za mobilizację! ;)
Ps. Możesz polecić jakąś przeglądarkę plików RAW? Ale taką, z poziomu której mogę usuwać zdjęcia. Z góry dzięki!

Natalia Lis

To może adobe bridge?

Używam Lightrooma i chyba jest to najlepsze co mi się trafiło dla takiej bałaganiary jaką jestem ;) Segmenty są bardzo pomocne to muszę przyznać szczególnie teraz kiedy robi się zdjęcia wszystkiemu jak leci ;)

Kinga

Myślałam, że mam porządek w swoich zdjęciach. Po przeczytaniu Twojego posta zastosuję jednak radę z podzieleniem podfolderów na konkretne lata. :) dziękuję. :)

Kasia Janeta

Dzięki za te rady. Niby mam wszystko poukładane i posortowane, ale ciągle to nie jest „mój system”. No i muszę wreszcie zabrać się za kopie zapasowe. Co do dysku zewnętrznego, to boję się, że prędzej się zepsuje niż jakiś googlowski serwer padnie i stracimy swoje dane – dlatego wolałabym zabrać o kopie i na dysku, i w chmurze :)

Natalia Lis

Ja mam podobne podejście, dlatego dwie kopie zapasowe brzmią rozsądnie.

Alina N.

Katalogi mam już od lat, bo inaczej się gubiłam, ale ostatnio dojrzewam do tego, by usunąć te wszystkie nieudane zdjęcia. Tyle że przy tysiącach fotografii wydaje się to być jedną z prac Heraklesa… :D.

Natalia Lis

Jeśli nie usuwałaś zdjęć na bieżąco, rzeczywiście możesz mieć problem, ale z drugiej strony, im szybciej się z nim uporasz, tym lepiej dla Ciebie!

Angelika

Bardzo przydatny post, sama co jakiś czas próbuję uporządkować moje zdjęcia ale potem.. a to nie ma czasu a to nie za bardzo mi się chce żeby utrzymać to wszystko w należytym porządku, może tym razem dam radę? :)

Paryski Błękit

Ja zdjęcia zrzucam co kilka dni. Najpierw wszystko mam podzielone na kategorie – imprezy, wyjazdy, inne itd, a następnie na lata. Dodatkowo każdemu folderowi przypisuję datę, dzięki czemu nigdy w niczym się nie gubię. :) Kiedyś nie robiłam selekcji zdjęć. Wszystko zostawiałam, nieważne czy całkowicie przepalone czy zbyt ciemne. A potem przeglądaj ponad 70 000 zdjęć, żeby to nadrobić. :P

Natalia Lis

O to w tym wszystkim chodzi – o zaoszczędzenie czasu i energii.

Sylwia Marcinek

Mam podobny system, ale jakieś pół roku temu poległam po uporządkowaniu 2/3.

Adriana Jaworska

A ja mam takie pytanie… Zachowujesz RAWy na przyszłość na wszelki wypadek? Czy po obrobieniu i 'wywołaniu’ zdjęć wyrzucasz surowe pliki?

Natalia Lis

Po oddaniu zdjęć klientom (kiedy wszyscy są happy) wyrzucam RAWy, ze swoimi prywatnymi robię podobnie i w większości przypadków przechowuję tylko jpg.

Picola

Ufff dzięki Bogu od początku przygody z uwiecznianiem wszystkiego na zdjęciu miałam manię na czytelne i dobrze oznaczane foldery, rodzinne również z oznaczeniem dat. Dzięki temu nigdy nie miałam problemów ze znalezieniem zdjęcia, ba! Potem jak opowiadaliśmy ze znajomymi o jakiejś imprezie zdarzało się, że wykłócałam się, że to było np. w 2011 a nie 2010, bo pamiętam, w którym folderze jest to „włożone” :) Polecam, jeśli ktoś się waha – katalogowanie to dobro ;)

Natalia Lis

Czyli innymi słowy – jesteś ogar! ;]

Picola

Haha, dokładnie :)

BarBór .

Chętnie skorzystam z tych wskazówek :) foldery tworzę od dłuższego czasu, ale często wkrada mi się jakiś o nazwie „zdjęcia”.

Spalona Artystka

Od kilku dobrych miesięcy porządkuję zdjęcia. Obrałam twój system, ale brak mi systematyczności co najbardziej przeszkadza. xD Mam plan zrobić folder ze zdjęciami do wywołania i gdy to już zrobię to wersję cyfrową zwyczajnie usunę. Chociaż rodzinne zdjęcia odpadną. :D
Ja wszystko trzymam na pendrivie, ale chyba dysk jednak będzie lepszy, więcej miejsca. :) Aktualnie mam już trzy 16gb pendrive zawalone po czubek. :V

Natalia Lis

Myślisz, że to dobry pomysł usunąć cyfrowe pliki? Może w przyszłości będziesz chciała zrobić dodruk albo rodzina poprosi o kopię, albo zdjęcia się zgubią. Utwórz sobie chmurę darmową i tam przechowuj już poselekcjonowane pliki.

Joanna

U mnie panuje względny porządek, ale muszę wprowadzić podział na kategorie i stworzyć folder dla blogowym zdjęć. Dziękuję

Asia

Świetne rady, choć sama zdjęcia mam piękne posegregowane od lat. Mam jednak duży problem z kasowaniem tych niepotrzebnych, bo po prostu mi szkoda… Ta segregacja to największy ból, ale w końcu będę musiała to zrobić, bo chcę te najfajniejsze wywołać albo stworzyć foto-książkę. I teraz weź się przekop przez to wszystko, żeby wyłowić perełki… sama sobie zrobiłam :D

photogroszki.pl

kurde.. dobrze, że o tym piszesz bo ja już mam taki „burdel” w fotach że zaczynam się trochę gubić :D może się wreszcie za to zabiorę, przypomniałaś mi o tym ! :D

Adrianna K

Na początku roku, za namową chłopaka, posegregowałam je: rok-miesiąc-wydarzenie/temat. O wiele łatwiej się wszystkiego szuka :-) Potrzeba tylko motywacji do wyrzucenia tych niewyraźnych.. szkoda mi ich, bo może do czegoś się przydadzą.
Spróbuję trzymać się Twojej rady „zachowaj tylko te zdjęcia, które chętnie wkleiłbyś do rodzinnego albumu.” Pozdrawiam :-)

Natalia Lis

Jeśli kierujesz się tą zasadą, dużo łatwiej jest zrobić selekcję.

She Cari

Ja mam 6 lat (2006-2012r) nie posortowanych zdjec, I Nie wyobrazam zeby kiedys za to usiasc :P najlepiej chyba na taki wlasnie dysk zewnerzny to zrzucic I miec spokoj ;)

Marta Wilk

Wow niezły bałaganik. Nie poddawaj się jednak :D Rozplanuj sobie pracę wedle własnych możliwości. Taki przykład. na każdy wieczór 1 folder. Jeśli są niewielkie możesz wybrać ich większą ilość. Po kolei sobie wszystko obejrzysz, przypomnisz ważne chwile a potem zrzucisz na dysk i po takiej pracy będziesz pamiętać o opisywaniu wszystkiego :)
Trzymam kciuki

She Cari

Hehe, no musze kiedys za to sie zabrac :) Dzieki za rade!

Jola Piasta

Ok, stało się. Podejmuję się tego zadania. Nie mam może kompletnego syfu w zdjęciach, ale żebym to wszystko ogarniała, to nie mogę powiedzieć – zwłaszcza ostatnio. Chcę w końcu mieć to wszystko idealnie uporządkowane. Twoja metoda wydaje się rozsądna i pomocna, więc zacznę od niej, a w praniu wyjdzie, jakie elementy muszę dostosować do swoich potrzeb. I tutaj deklaruję się publicznie, że w końcu zamknę rozdział nieposortowanych zdjęć. Zajmie mi to zapewne kilka dni ze względu na ogromną ich ilość i prawie cały dzień poza domem (co daje mi malutko czasu dla siebie), ale nie to jest najważniejsze, bo zapewne… Czytaj więcej »

Natalia Lis

Jola! Koniecznie mi napisz, jak się sprawdziły moje metody. To jest jedna z rzeczy, jakiej mi brakuje na blogu – często coś doradzam, masa osób pisze, że wypróbuje, ale potem kontakt „się urywa” i w sumie nie wiem czy rzeczywiście na coś się przydałam.

Dlatego dzięki wielkie za deklarację, czekam z niecierpliwością.

Marta Wilk

Lubię to co piszesz i jak piszesz. Porządek w zdjęciach to bardzo ważna sprawa. Do niedawna sama szukałam zdjęć, których istnienia byłam pewna. Nic jednak w moich gb nie mogłam odnaleźć. Porządkowanie tej studni bez dna zajęło mi 4 długie noce (potwierdzam bez muzyki i kawy poddałabym się). Dziś wszystko jest ładnie opisane. W swoich folderach zawsze jako pierwsze podaję daty. Zaczynam od roku, potem miesiąc i dzień (dzięki temu łatwo odnajduję tę konkretną datę a najnowsze znajdują się u samej góry i nie mieszają się). Potem dodaję miejsce, nazwiska albo coś co ułatwi mi zrozumienie co dany folder skrywa… Czytaj więcej »

Natalia Lis

Brawo! Marta, dałaś radę! Satysfakcja musi być ogromna.

Marta Wilk

jest ogromna :D i wiele ułatwia :D

Anna Rozaneczka

Zmotywowałaś mnie do zrobienia porządku :) A nazbierało się tych zdjęć sporo…

Aleksandra Kanar

super wpis! widzę, ze temat nie jest mi obcy :) jestem amatorem i rzeczywiście ogrom zdjęć przytłacza ;) ja również porządkuję fotografię, ale w innym sposób. jeśli są to sesje na „zlecenie”, że tak powiem robię odpowiednio np. sesje–>2015–> imię_nazwisko a cała reszta moich zdjęć również zaczyna się od roku, potem miesiąc i ew. foldery z nazwą dopasowaną do wydarzenia :) dobra sprawa!

Kinga

O tak, sama jeszcze do niedawna miałam jeden folder o nazwie „fotki” i panował tam totalny chaos. Kilka dni temu w końcu wzięłam się za sprzątanie, zajęło mi to kilka godzin, ale teraz mam porządek i przy okazji zwolniło się trochę miejsca na dysku. Czuję dumę! :)

Jola

Kopia zapasowa, najważniejszy punkt. Nadal jak patrzę na dysk zewnętrzny robi mi się przykro, że nie miałam nigdzie indziej zgranych zdjęć. On niestety się zbuntował i wszystko przepadło.

Dobry artykuł w dobrym momencie, niedawno przywiozłam z wakacji 2000 zdjęć ;-) będzie co katalogować. Najtrudniejsza wydaje mi się selekcja.

Ja mam swój system, opracowany jeszcze za czasów kompakta, ale przy lustrze się nie sprawdza. W nowym komputerze będzie porządek.

joule

Ha, bardzo dobre rady! Też przez lata dochodziłam do mojego idealnego systemu, a raczej testowałam kilka różnych – zapamiętuję zdjęcia porami roku, więc bardzo długo miałam katalogi wiosna/lato/jesień/zima, a dopiero później podfoldery z datami i nazwami. W tej chwili po prostu nazywam foldery datą i wydarzeniem/rodzajem fot, a te, które trudno skatalogować, wrzucam pod koniec miesiąca do folderu (na przykład) 15-07 – lipiec.
Każdy system jest dobry, póki rzeczywiście działa ;)

Natalia

Ja również mam folder MOJE ?i tez mam w nim różnosci ???

dancewiththecamera

Z dziką radością stwierdzam, że nie muszę stosować rad z tego wpisu! Wszystko mam ładnie posegregowane. Może nie jest to najlepszy system z możliwych, ale porządek mam. Gdybym nie miała, to zginęłabym przy takiej ilości zdjęć :) Ale z pewnością wielu osobom się to przyda :)

Natalia Lis

To rzeczywiście musi być „dzika radość” !

Ania Kalemba

Genialny post! Zawsze sobie obiecuję, że w tym miesiącu/roku w te ferie/wakacje zrobię porządek na komputerze! Teraz mam już nawet skompresowany poradnik więc nie mam wymówek :D

Justyna

Przypomniałaś mi, że muszę zrobić porządki :) Co ja bym bez Ciebie zrobiła. Ciężko się do tego zabrać. Jak pomyślę, ile fotek mam na kompie… Generalnie na pulpicie już mojej pięknej tapety nie widać przez ikonki :D

Beliveme 98

bardzo pomocny blog :) dzięki niemu poprawiłam wygląd swojego bloga http://belivemenow.blogspot.com/ :)

jedz z apetytem

a u mnie tylko zarcie i zarcie!

iTysia

Mam posprzątane :) To znaczy, u mnie zdjęcia są dzielone na poszczególne lata, miesiące i wydarzenia typu 2015 / lipiec / ślub Kasi i Jasia :) Na razie, od kilku lat się to sprawdza, chociaż zdjęcia „użytkowe” trzymam w innym folderze, posegregowane tematami. Może coś sobie „zabiorę” z Twojego sposobu :)

Kurdupel

O, jakbym czytała o moim systemie :) Zaczęłam porządkować zdjęcia przy okazji rozpoczęcia Projekt Life, a teraz zdecydowanie lepiej mi się żyje. Jedyne czego do tej pory nie zrobiłam to backup… Z jednej strony wmawiam sobie że to nie jest konieczne, bo przecież regularnie drukuję zdjęcia, a z drugiej wiem, że w razie awarii i tak bym się zapłakała. Muszę w końcu odłożyć kilka groszy na dysk zewnętrzny.

Ula Jaworska

Temat ciągle aktualny. Mimo podobnego podejścia, tzn. ze zbiorczego katalogu wyłuskuję te blogowe, sklepowe, fejsbukowe, to i tak ogrom nie przeraża. Oczywiście dysk zewnętrzny mam, a do tego część w chmurze. A i tak mam problem ze znalezieniem czasami odpowiedniego zdjęcia…

Natalia Lis

W takim razie wnioskuję, że coś u Ciebie nie działa, skoro wciąż masz problem z odnalezieniem. Może zastanów się jakimi kategoriami myślisz (u mnie za bardzo np. nie działają daty, myślę obrazami), może u Ciebie jest podobnie i lepiej będzie jakoś inaczej katalogować foty?

Klaudia Jaroszewska

już tak kiedyś zrobiłam ;)

Dominika

Udało mi się uporządkować Dropboxa dzięki Twoim radom! :) Teraz czas na Dysk Google’a :)

Grzesiek

Rudziku po tylu latach cudownego życia dopiero teraz otworzyłaś mi oczy na porządki w zdjęciach . Mam ich ok. 2gb i faktycznie tragedią jest coś na szybko znaleźć . Dzięki za wspaniałą „motywację” do zmiany stylu katalogowania zdjęć . Pozdrawiam.

ByAgaBlog

Nie wyobrażam sobie nie mieć porządku w zdjęciach – jaki jest pożytek z gigabajtów zdjęć, w których nic nie można znaleźć? Przecież po to je robimy, żeby sobie móc później przypomnieć chwile, które chcieliśmy zapamietać, a porządek pozwala nam trafić do konkretnych wydarzeń i wspomnień. Co do selekcji – polecam nie poprzestawać na jednej. U mnie pierwsza zazwyczaj nie jest bardzo drastyczna – usuwam nieudane zdjęcia. Po jakimś czasie przeglądając zawartość folderu usuwam te, za którymi wiem, że nie zatęsknię. Przy kolejnym oglądaniu znów coś usunę [małe kotki babci Eli są na przykład śliczne, ale po ntym ich oglądaniu mam… Czytaj więcej »

Vladyta

Super post. Przydatne informacje, jak zwykle z reszta ;-) Ja od dawien dawna kataloguje najpierw wzgledem roku a potem „miesiac-dzien-rok-wydarzenie”i nawet dobrze mi to idzie bo zawsze pamietam gdzie co mam i latwo wszystko znalesc.

Beata

Bardzo się cieszę z tego wpisu, zwłaszcza, że kiedyś o niego prosiłam! Świetny pomysł z tymi segmentami, na pewno to wprowadzę w życie!

Basia

Kiedyś pisalam już do Ciebie na blogu odnośnie twojego systemu selekcji fotek i twój „od razu wybieram najlepsze” powoli wprowadzam w życie :) niestety łapie się na tym, że zostawiam też fotki do „obróbki” które nie doczekują się jej . Chciałabym zapytać cię co się u Ciebie dzieje ze fotką kiedy już poddasz ja obróbce, zapisujesz oryginal i trzymasz obrobioną kopię czy wyrzucasz? w jakim formacie zapisujesz obrobioną fotografie? Bo mnie zawsze z tyłu głowy przyświeca myśl zostaw oryginał bo może zechcesz kiedyś go inaczej „poprawić” :)
Będe wdzięczna za odpowiedź (oczywiscie po powrocie z Edynburga- wypoczywaj :) )
Basia

Oderwistka

Namówiłaś mnie :D

Eliza

A jakiego dysku zewnętrznego używasz? Bo ja też mam Maca, ale dysk z Samsunga nie pozwala mi na zgrywanie na niego zdjęć z komputera, mogę tylko oglądać to co już na nim jest, nie wiem dlaczego tak się dzieje.. :/

Natalia Lis

Ja mam Toshibe. Też musiałam sformatować na początku, aby działał na macach i PC. Ta instrukcja powinna pomóc: https://www.youtube.com/watch?v=sUbt-U7qGtg

Nabuchodonozor

Ja na początku też układałem, przekładałem, kasowałem, ale i tak się zasypałem zdjęciami.
Teraz mi się po prostu nie chce, ponad 100 giga mnie przeraża, a to nie wszystko, ale kiedyś trzeba to ogarnąć.

kasia dytrych

Odłożyłam sobie post na później, bo założyłam jak Ty – że tu trzeba działać od razu. I po wnikliwej analizie treści, tadam, tadam, doszłam do wniosku, że nie ma u mnie dramatu! Na pewno problem nie leży w ilości, bo to robię na bieżąco (uważam to za jeden z większych sukcesów w pracy nad sobą na przestrzeni ostatnich paru lat – przetrzepywać zdjęcia od razu). Do tej pory miałam system katalogowania oparty na latach, a podfoldery z datą i nazwą (czyli w zasadzie jak u Ciebie: rok-miesiąc-cośtam). Tylko teraz, po 10 latach jak próbuję rozkminić w którym roku, jak byłam… Czytaj więcej »

Aaa

a jaki dysk zewnętrzny polecasz? który osobiście testujesz?

Natalia Lis

Ja mam TOSHIBĘ, bo wyczytałam pozytywne recenzje i jeszcze promocja była. Warto sprawdzić w sieci, co mówią inni, co się szybko psuje, a co jest konkretnym sprzętem na lata.

Jola Piasta

Natalia! Jestem dopiero w połowie! Czy to normalne? Kto do cholery napstrykał tyle zdjęć!?… A no tak – ja…

Katalogowanie to podstawa. Jeśli zbierze się zbyt dużo zdjęć w jakiejś kategorii, to albo dodaję podkatalogi albo rozbijam kategorię na dwie lub więcej. Selekcja zawsze i przy każdej okazji. Problem w tym, że do wielu zdjęć jesteśmy przywiązani emocjonalnie. Co widać, jak znajomy chwali się zdjęciami z wyjazdu, z których po połączeniu można by zrobić całkiem płynną animację. Na szczęście po roku już nam to mija. Niedawno robiłem czystki w zdjęciach z 6 lat. Prawie połowa poszła do kosza. Czasami wrzucam sobie całość na tablet i spokojnie (czasami przez miesiąc) sobie przeglądam i wywalam. Bez spinki. Kopia zapasowa (nie tylko… Czytaj więcej »