blog o fotografii i stylu życia

Nowości – CZERWIEC

Hejo! Po raz enty dopadły mnie dylematy czy to dobre miejsce na takie materialistyczne wpisy, ale w sumie, czemu by raz na jakiś czas, nie opublikować czegoś dla bab? Zwłaszcza, że dziś piątek, a na weekend staram się nie wrzucać nic na poważnie, bo wiadomo, upały, alkohol, grille i te sprawy. Wybierzcie się więc ze mną na zakupy! 

 

POMADKA ESSENCE

Wiem, że wiele z Was jara się lakierami tej marki, ja nie posiadam, ale ta pomadka wpadła mi w oko – szukałam czegoś delikatnego, niezbyt kryjącego, w odcieniu różu, w sam raz na lato i ona spełnia te wszystkie funkcje. Właściwie to bardziej błyszczyk, niźli szminka. Ma minusa – bardzo szybko zostaje przeze mnie zjedzona, ale czego się spodziewać po błyszczyku? A, dobrze nawilża!

blog o fotografii i stylu życia

 

TORBA JOHN LEWIS

Już od jakiegoś czasu rozglądałam się za porządną torbą, która dzielnie pomieści bagaż podręczny w samolocie czy nada się na weekendowe wypady, których co prawda jeszcze nie praktykujemy, ale chcemy to zmienić. Ta jest skórzana, a że upolowana na wyprzedaży, udało mi się ją nabyć za połowę ceny. Na hasło John Lewis każdy Anglik sika z radości – świetna jakość i bardzo dobra obsługa klienta, znacie?  Po markowe kosmetyki, zegarki, elektronikę i buty zawsze idę do Johnka – długa gwarancja (2-5 lat) + zniżka pracownicza robią swoje.

blog o fotografii i stylu życia

blog o fotografii i stylu życia

 

KOLOROWANKI DLA DOROSŁYCH

Coś cudownego! Wiem, że już wspominałam w jakimś podSUMowaniu, ale muszę napisać raz jeszcze, kto chciałby się zrelaksować w prosty sposób, powinien spróbować! Poza tym od kiedy pokazałam moje zabawki na insta, wciąż dostaję pytania, gdzie można je znaleźć. Colour with me kupiłam (no dobra, dostałam od PM) w Waterstone’s (bardzo popularna sieć księgarni w UK), zaś Łapacz snów to prezent od wydawnictwa Pascal. Obie bardzo lubię maltretować mazakami.

blog o fotografii i stylu życia

 

PORTFEL

Portfela, który mieściłby się do każdej torebki, szukałam ponad rok, bezskutecznie. Mam jeden, skórzany z Fossila, ale drań się na trzy składa, przez co jest gruby i często nieporęczny. Na ratunek przyszła mi Siostra – idealnie wstrzeliła się w mój gust, kupując ten kobiecy (i bardzo płaski!) egzemplarz.

blog o fotografii i stylu życia

blog o fotografii i stylu życia

 

KSIĄŻKI!

Mam więcej czasu na czytanie i jestem w niebo wzięta! Na kindlu zaczęłam 4-godzinny tydzień pracy i Biblię E-biznesu, jak obie skończę, łapię się za tą świeżą kupkę. Najbardziej ciekawi mnie poradnik Joasi z bloga StyleDigger oraz Fotografia Produktowa. Czytaliście któreś z tych pozycji ze zdjęcia? Warto?

blog o fotografii i stylu życia

 

CIUCHY

Nie kupuję ubrań, one same do mnie lgną. Chusta (wiskoza) to druga część prezentu od mej cudnej Sis, słabość do grochów chyba nigdy nie przeminie, idealnie wstrzeliła się też z kolorystyką. Bluzkę w stylu marine (połączenie wiskozy i odrobiny elastenu) dostałam od Mamy i zakochałam się w miękkości tej tkaniny. Dobrze się nosi, a ja dobrze w niej wyglądam.

blog o fotografii i stylu życia

 

ZESTAW L’OREAL

Dopytywałam ostatnio fryzjerki, jak nadać włosom więcej objętości, bo mam sporo, ale cienkie pióra i opadać lubią. Suszenie na szczotce i mocna pianka zwyczajnie nie dają rady. Ponoć szampony są na nic, ale akurat skończył mi się aktualny i zdecydowałam się na zestaw ze zdjęcia. Dobrze zrobiłam! Włosy nie są napuszone, ale są bardziej puszyste. Kurcze, marna ze mnie włosomaniaczka, Anwen nie byłaby dumna, nie potrafię tego opisać. Nie mam takich opadniętych kudłów no. Lepiej wyglądają i dłużej są świeże, co przy aktualnych temperaturach jest dość istotne. Ktoś kiedyś używał zestawu ze zdjęcia?

blog o fotografii i stylu życia

 

PODKŁAD + KOREKTOR COLLECTION

To już ostatnie kosmetyki w dzisiejszym zestawieniu. Korektor COLLECTION używam od dobrych dwóch lat pod oczy i na powieki (w formie bazy pod cienie) – najtrwalszy, dobrze stapia się z podkładem, jest wydajny i kosztuje raptem £4. Z tego powodu zdecydowałam się dokupić mu brata w postaci fluidu. Świetnie maskuje zaczerwienienia, gorzej radzi sobie z cieniami pod oczami, ale po to właśnie jest korektor :) Utrzymuje się na skórze przez cały dzień, ale z racji mocnego krycia, trzeba bardzo uważać, żeby nie przesadzić. Przy pierwszym użyciu zdarzyło mi się nałożyć grubą warstwę między brwiami i po kilku godzinach utworzyła się maska. Nie nadaje się na aktualne upały, dlatego kupiłam jeszcze krem BB z Garniera, ale dziad podrażniał mi oczy i musiałam się go pozbyć. Skoro już przy kremach BB jesteśmy, najfajniejszy jest Good Afternoon firmy Skin Food. Jak uda Wam się upolować na Allegro, mocno polecam. Z eBaya zniknęły, a ja pogrążyłam się w smutku i niedowierzaniu.

blog o fotografii i stylu życia

Ktoś miał okazję testować/używać któreś z wyżej obfoconych i opisanych produktów? Jak się u Was sprawdziły?

Oceń post!