wishlist

Chcę to!

Nie mogę Wam ciągle pisać o planach, wykładać struktur działania, motywować i uczyć podstaw fotografii, bo jeszcze zaczniecie kojarzyć mnie z kimś życiowo ogarniętym, a do tego dopuścić nie mogę za chiny! Z tegoż powodu spłodziłam post próżny. Lista rzeczy, które chciałabym mieć, czyli pierdoły, o których śnię od miesięcy, a jakoś wciąż nam nie po drodze, oraz zachcianki z ostatniej chwili.

Mam nadzieję, że po przejrzeniu poniższej listy nie zaczniecie odczuwać wielkiego dysonansu pomiędzy moimi przekonaniami odnośnie minimalizmu i komercji, a wpisem, który właśnie czytacie. Produkty, które wybrałam są dobrej jakości, posłużą mi na lata, a więc są dla mnie, niejako, inwestycją. Poza tym dobry wygląd równa się dobremu samopoczuciu i nikt mnie nigdy nie przekona, że jest inaczej.

wishlist

1. ZEGAREK FOSSIL – a nawet dwa :) Nie wiem, jak mogłam kiedyś funkcjonować bez zegarków, przecież to wspaniałe dopełnienie garderoby! Gdy jestem pewna, że coś mi się podoba – staram się inwestować większą gotówkę w rzeczy, które posłużą mi dłużej, niż produkty z sieciówek. Padło na Fossila – uwielbiam ten design! Waham się tylko, czy takie różowe złoto będzie mi do czegoś pasować? Może lepiej postawić na srebrnego klasyka na bransolecie i może coś bardziej kobiecego, w złocie, na pasku?

2. PŁASZCZ – klasyka… w mojej szafie wciąż poważne braki w tej kategorii. Chcę coś ‘nieprzekombinowanego’, ale z pazurem. Taki płaszcz, który założę do botków na obcasie, ale i do sztybletów (jak je wreszcie kupię, ale o tym za chwilę:P)

3. TOREBKA MICHAEL KORS MINI – kolejny must-have. Przerabiałam już tańsze wersje i niestety wymiana torebki co sezon to jest kiepski biznes. Są rzeczy, w które po prostu trzeba zainwestować.

4. KALOSZE HUNTERS – tyle lat w UKeju i żadnych kaloszy na koncie.. trudno w to uwierzyć, co? Podobają mi się maty, tylko wciąż nie mogę się zdecydować: czarne/granatowe? A może słoneczna żółć?

5. CANON 50MM 1.2 – chcę i już!

6. PALETKA NAKED 3 – piękne kolory i same pochlebne recenzję. Coś czuję, że i my się zaprzyjaźnimy.

7. PLECIONY SWETER – i tu mam zastrzeżenie, które wykluczyło wszystkie swetry, które do tej pory znalazłam. Swetrzysko musi być z naturalnych materiałów: wełna, bawełna, kaszmir. Marzy mi się taki grubo pleciony, nie za duży (na oversizową modę jestem niestety za niska), z okrągłym dekoltem.

8. KSIĄŻKA PHOTO IDEA BOOK – nie istnieje logiczny powód, który wyjaśniłby, dlaczego ta pozycja jeszcze nie zasila mojej biblioteczki.

9. SKÓRZANE SZTYBLETY – taaa, gdyby moja stopa nie wyglądała na stopę olbrzyma w każdej parze tego typu obuwia… Jeszcze się nie poddaję, chcę sztyblety.

Jestem ciekawa, jakie są Wasze aktualne mast hewy? A może macie, którąś z powyższych rzeczy i dacie znać, jak się spisuje?

Oceń post!