antykoncepcja w UK

Antykoncepcja w UK

Choć liczb i tabelek nie cierpię, co jakiś czas zaglądam na google analytics, co by się dowiedzieć, co lubicie, jak długo mnie czytacie i które notki są naj. Takowych jest kilka i muszę przyznać, że te wyniki mnie zaskakują.
Wysoką pozycję zgarnęły wpisy o plusach i minusach życia w UK, skoro Anglia i jej niuanse tak Was zaciekawiły, robię krok na przód i dziś sobie pogadamy o dzieciach. A raczej jak ich nie mieć. Skutecznie. Czyli antykoncepcja w UK za darmo.

Antykoncepcja w UK

 

Wpis podzieliłam na dwa główne rozdziały: dla osób do 25 roku życia i dla tych starszych. Poniższe stwierdzenia opieram na doświadczeniach własnych oraz opowieściach znajomych, możecie potraktować to jako ciekawostkę przyrodniczą, bądź swoisty przewodnik, jeśli planujecie zamieszkać na Wyspach.
Fakty ogólne:
 
Przede wszystkim antykoncepcja w tym kraju jest absolutnie darmowa. Dla każdego, bez względu na wiek, płeć, długość pobytu czy rozmiar stopy – każdy człowiek ma prawo do nie-posiadania dzieci. Jeśli żywisz się wschodami słońca, sypiasz na gołej ziemi, a bogaty jesteś tylko wnętrzem, państwo zadba o to, aby losu Twego nie podzielili potencjalni potomkowie. Proste. Bezdomni i biedni też miewają chcicę, a Polski rząd zdaje się o tym zapomniał. Potem żyje siedmiu luda, w tym pięciu niewinnych, w drewnianych chatkach, bez bieżącej wody i te sprawy. No, ale nie o Polsce być miało.

Do antykoncepcji w UK dostęp ma każdy ubezpieczony. Posiadanie National Insurance Number oraz opłacanie składek, równa się pełnemu uprawnieniu do korzystania ze służby zdrowia (NHS) i jej dobrodziejstw.

Antykoncepcja w UK dla osób powyżej 25 roku życia


W tym wieku, to już się trzeba nakombinować.. 
Żartuję. Najprostszym sposobem jest rejestracja w przychodni, u tzw. lekarza rodzinnego (GP). Po kilku dniach od rejestracji (3-10, zależnie od miejsca) możemy umówić się na wizytę (appointment). Podczas takiego spotkania lekarz przeprowadzi z nami wywiad (czyli sto pytań do…), m.in. wcześniejsze metody antykoncepcyjne, przebyte choroby Twoje, rodziny, choroby dziedziczne, czy masz dzieci, stałego partnera/partnerkę, czy cały gang. 
Jeśli stosujesz konkretną metodę antykoncepcyjną od dłuższego czasu i potrzebujesz kolejnego doładowania, prawdopodobnie dostaniesz je od ręki. Za free oczywiście. Ewentualnie zbadają ciśnienie.
W przypadku, gdy szukasz nowych wrażeń, czegoś, z czym wcześniej nie miałeś do czynienia, potrzebne będą dodatkowe badania (coś na hormony, morfologię, cytologię i bóg wie co jeszcze, ja nie wiem). To jest widzimisię lekarza, nie sądzę, aby ustalone były jakieś must have. Słyszałam o różnych scenariuszach. Ostatecznie, jeśli nie będzie żadnych przeciwwskazań – dostaniesz to, o co prosisz.Tyczy są zarówno tabletek, jak i spirali. Tutaj panuje przekonanie, że sam wiesz najlepiej, czego potrzebuje Twoje ciało, lekarz pozwala Ci podjąć decyzję samodzielnie.

Słyszałam także o klinikach planowania rodziny (Family Planing Clinic), gdzie można udać się samodzielnie, bądź za pośrednictwem GP. Warunkiem przyjęcia jest ukończenie 16 lat. Fachowcy doradzą, wesprą, dobiorą najlepszą metodę. Nie wiem, jak w tym przypadku wygląda rejestracja, jednak korzystanie z kliniki jest w 100% darmowe.

W przypadku nagłych sytuacji (i tutaj mam na myśli naprawdę wszystko), można zgłosić się do tzw. walk-in clinic (nie mylić z przychodnią), gdzie rejestracja nie jest wymagana, a sam budynek funkcjonuje 24/7 (miałam okazję być kilkakrotnie, zazwyczaj czeka się naprawdę długo, 2-3h to norma, dobrze zaopatrzyć się w książkę). Tutaj, również nieodpłatnie, dostaniemy “pigułkę po” (emergency contraception).
Ponoć taką pigułkę można otrzymać również odpłatnie w aptece (bez recepty), ale są to informacje zasłyszane, nie wiem, czy prawdziwe.
Edit: zajrzyjcie do komentarza BeautyVictim, fajnie wyjaśnia o co chodzi z tą tabletką ratunkową, oraz kiedy trzeba za nią zapłacić.


Antykoncepcja w UK dla osób młodyszch, poniżej 25 roku życia


Jeśliś młody ciałem i duchem – rząd przygotował dla Ciebie niespodziankę. Po całej Anglii rozsiane są bezpłatne kliniki, dedykowane młodym właśnie. Możesz zasięgnąć porady odnośnie najlepszej metody, zrobić cytologię, pogadać o problemach, czy dostać plastry. Jedną z sieci takich klinik jest BROOK. Oczywiście masz także pełne prawo zarejestrować się u lekarza rodzinnego, ale dużo lepszy poziom trzymają kliniki nam, pięknym i młodym, dedykowane. Antykoncepcja w UK daje radę, co nie? ;]

 

Jak to wygląda w Brook’u

Rejestracja jest wymagana, jednak przebiega zupełnie inaczej, niż w przypadku szpitali, czy lekarzy rodzinnych. Rejestrujemy się podając nasze dane (nazwisko, wiek, adres), informacje te nie są w żaden sposób weryfikowane (nikt nigdy nie pytał mnie o ID, paszport, ubezpieczenie, whatever). Nie musimy czekać na żadne potwierdzenie, jeszcze tego samego dnia możemy skorzystać z ich usług.
Każdorazowo, do wypełnienia dostajesz świstek, gdzie podajesz swoje nazwisko, datę urodzenia oraz powód wizyty (antykoncepcja, rozmowa, badanie, planowanie rodzinny, i wiele innych), i to na jego podstawie recepcjonistka przydzieli Cię do: pielęgniarki, bądź lekarza. Dostajesz numerek i czekasz sobie w poczekalni wypełnionej ulotkami, plakatami, czasopismami dla młodzieży. Zazwyczaj nie czekam dłużej niż 40 minut. Gdy przychodzi nasza kolej, wywołują numerek (dane tutaj są bardzo chronione), a reszta rozmowy odbywa się za zamkniętymi drzwiami. Zawsze mnie ważą, mierzą ciśnienie, pytają też o ostatnich partnerów, aktualny adres i numer telefonu. Po tych formalnościach możesz już zrzucić ciężar z wątroby i mieć pewność, że zawsze zostaniesz fachowo potraktowany. Jeśli przyszedłeś po tabletki/plastry/krążki itp – dostaniesz je od razu, w fajnej kolorowej kopercie. Pielęgniarki, z uśmiechem na ustach, będą Ci chciały wepchnąć jeszcze paczkę smakowych kondomów i już. Free to go.
W przypadku nowej metody antykoncepcyjnej, wytłumaczą wszelkie za i przeciw, jeśli się zdecydujesz, dostaniesz darmowy zapas na 3 miesiące, po tym czasie, o ile dana metoda Ci spasowała, dostaniesz je na 6 miesięcy, a następnie na cały rok.

Odwiedziłam Brook’a naprawdę wiele razy, wiele razy wymyślałam coś nowego, chciałam spróbować innej metody (taka jestem ciekawa świata, a co!), nigdy nie spotkałam się z niefajną atmosferą, czy brakiem ogłady. Personel jest naprawdę dobrze przetrenowany, wiedzą co robią, działają dyskretnie i sprawnie. Zawsze na Twoją korzyść.
Jeśli masz problem z językiem – spokojnie możesz przyjść z osobą, która wspomoże Cię w trudniejszych momentach. Klinikę możesz także odwiedzić z partnerem, koleżanką, czy siostrą. Masz do tego pełne prawo.
Ponadto jeśli nie mogą Ci pomóc, nie udają twardzieli, czy skierują do szpitala.

Brook posiada także swoją stronę internetową- dobrze zaopatrzona w wiedzę, wyszukiwarkę najbliższej kliniki, czy też czat zaufania (mają także darmową i poufną helpline, oraz serwis sms’owy). Wszystko zamknięte w przejrzystej, młodzieżowej formie.

Chlamy-co..??

Brook ma jedną poważną wadę – na każdym kroku będą Ci wciskać test na chlamydię. Ta weneryczanka jest bardziej powszechna niż białe pieczywo w Polsce. W 2012 zdiagnozowana u prawie 207 tysięcy, tylko na terenie Anglii. Rozumiem, że skala problemu przerasta ich samych, ale ludzie złoci, już się badałam, ileż można? Tak na marginesie – jeśli zdecydujesz się na taki test, pudełeczko wrzucasz do dużego kontenera i czekasz na… sms’a. Do dwóch tygodni dostaniemy wyniki. Bezproblemowo, jak to w UK. Mówiłam już, że lubię ten kraj?

Mniej więcej tak wygląda antykoncepcja w UK – za darmo i często bez recepty. Koniecznie podzielcie się Waszymi doświadczeniami w innych krajach, w PL nie jest tak pudrowo, co??