Moment, który zmienił wszystko

Czy są na sali okularnicy, osoby z wadą wzroku? Palec pod budkę, bo za minutkę… No hej, witajcie w klubie! Dziś Wam opowiem o mojej lekkiej ślepocie. O tym, co mnie w okularach wkurza. Będzie humorystycznie, po mojemu, a na końcu znajdziecie garść przydatnej wiedzy. Nie byłabym sobą, gdybym nie wcisnęła tutaj jakiegoś przydatnego akapitu. Rozrywka rozrywką, ale jakże ważna jest edukacja! ;) U mnie dziś miks, czytajcie dalej.

 

soczewki kontaktowe acuvue - poznaj moją opinie

 

Dylematy pogodowe

Jesień, zima. W Polsce to jakieś bagatela 7 miesięcy. Na zewnątrz chłodno, mokro, do domu daleko. Gdy tylko wchodzę do cieplejszego pomieszczenia, okulary parują, nie znają litości. Nad nimi się nikt nie lituje, to one też litować się nie będą. Nic nie widzę, w rękach torebka, parasol, zakupy. I co z tymi brylami zrobić? Bez nich nie dowidzę, z nimi nie widzę niemal nic.

Albo mżawka. Taka delikatna, niewyczuwalna niemal. Mżawka ma specjalne zdolności wykrywania okularów na nosie i osadzania się na nich maleńkimi kropelkami. Gęsto. Właściwie to nie czułabym, że pada, gdyby nie te okulary. A potem wejdź sobie człowieku do tramwaju na przykład i jeszcze piątą rękę wygeneruj, co by się złapać jakiejś barierki, bo teraz i zapadane te okulary i zaparowane też i widoczności zero.

A latem… pięknie, ciepło. Rzadko pada, nic nie paruje. Tylko słońce intensywnie świeci, wypadałoby te oczy przed UV chronić. I znowu dylematy, decyzje ciężkie do podjęcia. Korekcyjne zdjąć? Z filtrem nosić? Oba naraz? Naprzemiennie? :D

 

Dylematy fotografa

No dobra, wdech, wydech, bez dramatów. Z pogodą można sobie jakoś poradzić, na przykład nie wychodzić z domu. Ale wiecie dobrze, że fotografia to moja miłość wielka, a bez miłości człowiek usycha, kurczy się i zamienia w Wredną Babę.

Nie chcę być Babą!

Tylko, że od kiedy jestem krótkowidzem, fotografowanie stało się dla mnie wyzwaniem. Mam do wyboru stukać szkłami okularów o wizjer, albo owe bryle zdjąć i… zgadliście! Kiepsko widzieć. Jasne, mogę Wam wmawiać, że te nieostrości to tak specjalnie, że styl taki, że artystka ze mnie przez wielkie „A” i Wy, Rudziki, możecie podziwiać z boku.

Ale ale to nie moja droga. Jako fotograf nie mogę sobie pozwolić, by moje zdjęcia były kiepskiej jakości. A już na pewno nie mogę sobie pozwolić, by z powodu wady wzroku zrezygnować z mojej miłości. Baby są fajne w tych kawałach o lekarzu, i tam je zostawmy.

 

Na szczęście kilka miesięcy temu zaproponowano mi testy soczewek kontaktowych ACUVUE OASYS® 1-day i to był…

 

Moment, który zmienił wszystko

 

Nie uwierzycie, ile ja się wzbraniałam przed noszeniem soczewek kontaktowych! Wizytę u optometrysty planowałam od dobrych 2 lat, ale zawsze sobie znalazłam jakąś wątpliwość wielką. I tak czas mijał, frustracja rosła, liczba zdjęć malała, okulary parowały i mokły na przemian.

Nogami i rękami zapierałam się przed wizytą. Bo czas dodatkowy. Bo na pewno nie będę umiała soczewek aplikować i ściągać i nauka zajmie mi długie tygodnie, a w międzyczasie zniechęcę się pięć razy. Bo będę je czuć i ciągle o nich myśleć. Bo się mogą zsunąć/wypaść/wstaw-dowolną-dramatyczną-wizję. Och! Ileż ja snułam czarnych scenariuszy…

 

Rzeczywistość

Tymczasem rzeczywistość okazała się być diametralnie różna od moich wyobrażeń.

  • Po pierwsze zdejmować i zakładać soczewki kontaktowe nauczyłam się podczas pierwszej próby w gabinecie optometrysty. Poszło mi tak gładko, że specjalista stwierdził, że to „naturalny talent” ;)
  • Niestraszna mi teraz żadna pogoda. Nic nie paruje, mżawka nie może znaleźć okularów na nosie, więc idzie sobie gdzieś indziej. W słoneczne dni wybieram soczewki kontaktowe, a na nos zakładam okulary przeciwsłoneczne, by jeszcze lepiej chronić moje oczy przed szkodliwym promieniowaniem UV.
  • Dopiero soczewki kontaktowe pozwoliły mi w pełni zapomnieć o mojej wadzie wzroku! Są zupełnie niewyczuwalne, nie przemieszczają się na oku, a ja korzystam z życia.
  • Gdy okulary zamieniam na soczewki kontaktowe, mój makijaż zbiera znacznie więcej komplementów. Uwielbiam podkreślić oko, to moja kolejna forma artystycznego „wyżycia” się, a oprawki mocno przysłaniały moje powieki.
  • Największą zmianę odczuwam, gdy łapię za aparat. Zniknęły dylematy, brudne szkła, stukanie oprawkami o aparat. Nie muszę już wybierać: okulary vs wada wzroku. Zniknęła niepewność, czy moje zdjęcie na pewno będzie dostatecznie ostre.

 

Okulary wciąż chętnie noszę, lubię kształt oprawek, intensywny kolor pasuje do mojego charakteru. Jednak zawsze gdy przede mną aktywny dzień, trening czy sesja zdjęciowa, wybieram soczewki kontaktowe. 

soczewki kontaktowe

 

Wątpliwości rozwiane

Widzicie, Was od 4 lat przekonuję, że się da!, że wszystko można, tylko trzeba w siebie uwierzyć, spróbować, przełamać się. Gadam, że wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe. A tymczasem samej sobie pozwoliłam zakopać się w dziwnych przekonaniach nt. soczewek kontaktowych. 

Dlatego też, jeśli wciąż się wahacie, poniższy fragment jest kluczowy. Być może pomoże Wam on podjąć najlepszą dla siebie decyzję. We wrześniu miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w jednodniowych warsztatach ze specjalistami – bardzo wiele się nauczyłam i chcę się tą wiedzą podzielić z Wami. Zapewniam także, że treść była konsultowana i sprawdzona przez optometrystów z ACUVUE®.

 

Czy soczewki kontaktowe są niewygodne?

Prawidłowo dobrane soczewki kontaktowe są niewyczuwalne. Przyjęło się, że nazywamy je „szkłami kontaktowymi”, co może budzić błędne skojarzenia. Tymczasem nowoczesne soczewki kontaktowe wykonane są z bardzo cienkiego, elastycznego i miękkiego materiału, dzięki temu nasze oczy mają 100% komfortu.

 

Czy można stosować makijaż w trakcie noszenia soczewek?

No jasne. Specjaliści zalecają, by zakładać soczewki kontaktowe przed wykonaniem makijażu i ściągać je przed demakijażem.

 

Czy mogę samodzielnie wybrać sobie soczewki kontaktowe?

Nie, nie i jeszcze raz nie. To bardzo ważne, aby soczewki kontaktowe zostały nam dobrane przez specjalistę – optometrystę. Soczewki kontaktowe mogą mieć różne rozmiary, promień krzywizny, moc. Bez badania wykonanego przez profesjonalistę, nie będziemy w stanie dobrać sobie odpowiednich soczewek.

Ponadto soczewki kontaktowe mogą być jednodniowe (to właśnie mój wybór) lub wielokrotnego zastosowania np. dwutygodniowe. Inny jest sposób ich pielęgnacji i zalecenia, których najlepiej wysłuchać w gabinecie.

 

Czy soczewki kontaktowe mogą wypaść z oka lub się przemieścić?

Prawidłowo dobrane i nałożone soczewki kontaktowe nie mają możliwości, by wypaść z oka lub przemieścić się w jego głąb.

 

Czy soczewki kontaktowe są niezdrowe?

Aktualne materiały, z których wytwarza się soczewki kontaktowe są biokompatybilne, przepuszczają dostateczną ilość tlenu, by okno mogło prawidłowo funkcjonować. Jest to wyrób medyczny – jeśli został prawidłowo dobrany przez specjalistę i przestrzegamy zaleceń lekarza, to stanowi zdrową metodę korekcji wady wzroku.

 

Czy mogę pływać w soczewkach kontaktowych?

Zaleca się, aby zdejmować soczewki kontaktowe przed każdym kontaktem z wodą. Każdym. A więc mowa, i o basenie, i o szybkim prysznicu, a także przed demakijażem. Spotkałam się z opiniami, że właśnie soczewki kontaktowe są super na basen. Niestety nie. Jeśli zdarzy się, że nasze oczy w soczewkach kontaktowych będą mieć kontakt z wodą, należy jak najszybciej je wyjąć, a oczy zakroplić kroplami. Jeśli używamy soczewek jednodniowych, po ich zdjęciu musimy je wyrzucić. Po wyjściu z basenu zakładamy nową parę.

 

soczewki kontaktowe

 

Rudziki, nosicie soczewki kontaktowe, czy jednak wolicie okulary? Chętnie poczytam o sytuacjach, w jakich wybieracie konkretne rozwiązanie! A może macie jeszcze jakieś wątpliwości?

 

Partnerem wpisu jest marka ACUVUE®, z którą wspólnie obalamy mity dotyczące soczewek kontaktowych.



5/5 - (1 vote)

DOŁĄCZ DO LISLETTERA

.

RÓB FANTASTYCZNE ZDJĘCIA TELEFONEM

Wartościowy artykuł? Udostępnij:

Share on twitter
Share on telegram
Share on whatsapp

SKOMENTUJ:

Subscribe
Powiadom o
guest
55 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
kamiśKa

A ja noszę sobie okulary :) I to z wielu powodów. Bo no cóż, wada moja duża, szkła dwuogniskowe (te z kreseczką – dołem sobie czytam, a górą patrzę w świat – przyzwyczajenie się do tego to jak chodzenie w szklanym pudełku :D Ale po kilku tygodniach wszystko fajnie wraca do normy, na szczęście!). A tak po za tym to i kocham moje okularki i wyglądam w nich jakoś ;) Próbowałam zobaczyć jak wyglądam bez nich (metoda zdjęcia – inaczej w lustrze się nie widzę ♥) i jakoś tak nie tyle dziwnie, co zwyczajnie fuj! No i właśnie jeszcze te… Czytaj więcej »

Natalia Lis

Doskonale rozumiem obawy, bo też je miałam. Niemniej teraz cieszę się, że się przełamałam, bo choć lubię się w okularach, to w soczewkach jest mi zwyczajnie wygodniej.

Mondro

A ja noszę od lat i nie wyobrażam sobie życia bez nich. W okularach ponoć mi całkiem dobrze, ale nie lubię, no chyba żebym zerówki nosiła ;) Nie wyobrażam sobie już tych ograniczeń jakie powodują okulary, szczególnie przy dużej wadzie.

Ja od 8 lat noszę soczewki kontaktowe i nie wyobrażam sobie inaczej, szczególnie, że kocham makijaż, a przy mojej wadzie wzroku malując kreski stukałam eyelinerem w lusterko, tak blisko musiałabym być :D Oczywiście kiedy jestem w domu to chodzę w okularach, ale zazwyczaj na wyjścia z domu wybieram moje sprawdzone soczewki :)

Piąteczka, soczewkowa siostro :)

Ja mam na tyle niewielką wadę, że w domu zazwyczaj nie noszę nic.

odcienie nude

Nosiłam przez kilka lat, w szkole średniej i na studiach. Potem poszłam do pracy i nagle 10 godzin w soczewkach przed komputerem było problemem, więc wróciłam do okularów. Okulary uwielbiam, kocham i mimo sporej wady (-8!) to w najbliższym czasie nie będę zmieniać ich na soczewki. Lubię się w okularach:)

Irmina Liczbik

Chociaż mam takie dylematy jak ty miałaś, to wolę nosić okulary. Przyzwyczaiłam się, że parują czy czasem mokną i że nie zawsze są pomocne przy robieniu zdjęć. Noszę okulary już tyle lat, że te wszystkie „wady” tak naprawdę dla mnie nie są już wadami, a czymś normalnym:)

Natalia Lis

U mnie odwrotnie, im dłużej noszę, tym bardziej te minusy działały mi na nerwy.

Irmina Liczbik

Tym bardziej fajnie, że udało ci się nawiązać taką współpracę:)

Ewelina Rozmus

Uwielbiam soczewki kontaktowe. Mam bardzo dużą wadę wzroku i nie wyobrażam sobie już inaczej. Okulary zakładam tylko wieczorem. No i czasem w ciąży się zdarzało że mi soczewki przeszkadzały ale szybko wracalo do normy.

Emilia Maciejewska

Też jestem krótkowidzem. Ale nie znoszę okularów i szczęśliwie wada jest niewielka. Nie noszę więc nic na ogół. Tylko do pracy przy komputerze czy oglądania filmów w kinie wkładam okulary, bo oczy się mniej męczą. Z sytuacji kłopotliwych to tylko kino w 3D czy VR są jakimś tam wyzwaniem.
A mój chłopak wybrał soczewki po tym jak stracił swoje ukochane okulary na kajakach. I jak musi wrócić do okularów to jest trochę smutny ;)

Nail Crazinesss

Ja nie wyobrażam sobie już życia bez soczewek! Ps. na basen zawsze ubieram do soczewek okulary do pływania i problem rozwiązany! Bez soczewek nic bym nie widziała i kto wie czy dopłynęłabym do brzegu ;D

Kosmetolog Marta

Bardzo zazdroszczę, że możesz nosić soczewki. Ja nosiłam je jakieś 5 lat temu jednak bardzo szybko łapałam zapalenia spojówek i niestety lekarz powiedział że soczewki nie są dla mnie.
Czeka mnie odkładanie pieniążków na operację :)

Natalia Lis

Marta, nie jestem lekarzem, więc nie chcę nic doradzać, ale spróbowałaś konsultacji z innym optometrystą? Może technika nie była prawidłowa? Może rodzaj soczewek (np. tylko 1-dniowe wchodzą u Ciebie w grę). Opcji pewnie może być wiele, tylko trzeba trafić na specjalistę, który jest chętny do pomocy.

Kosmetolog Marta

Ja przeszłam kilku specjalistów i różne rodzaje soczewek. Niestety z natury mam za bardzo suche oko i z tego wynika problem.
Z drugiej strony to dla mnie motywacja do oszczędzania, bo gdybym przeliczyła ilość okularów, wizyt u okulistów i optometrystów a także ilość pieniędzy wydanych na soczewki różnego rodzaju i płyny to pewnie miałabym już połowę kwoty na operację laserową wzroku :)
Na razie powstrzymuje mnie koszt ale za klika lat na pewno sobie nie odmówię tej przyjemności widzenia bez dodatkowych przyrządów :) Tobie też polecam !

ketblu

Przy wizjerze aparatu mam takie małe pokrętło na którym można ustawić dioptrie, więc częściowo rozwiązuje się problem robienia zdjęć. Jednak ściągając okulary przy robieniu zdjęć, coś trzeba z nimi zrobić i tu łatwo o wypadek ;)
Co do parowania okularów, są teraz szkła z funkcją „szybkiego odparowywania” i to naprawdę działa!
Soczewki sprawdzają się przy uprawianiu sportów, wtedy w okularach jest niebezpiecznie.

Natalia Lis

Widziałam na YT, jak zrobić takie nieparujące szkła samodzielnie. Trzeba okulary potrzeć… mydłem w kostce :D Muszę to wypróbować!

ketblu

Kiedyś (za namową chyba Perfekcyjnej Pani Domu) przetarłam lustro w łazience pianką do golenia – żeby nie parowało. Tylko nikt nie powiedział jak ciężko piankę rozetrzeć na lustrze żeby nie było smug… Podsumowując: nie polecam ;)

Miyako_Witch

Noszę zarówno soczewki jak i okulary. Nie wyobrażam sobie siedzieć 12h u mnie w pracy, przed komputerem, w pomieszczeniu z bardzo suchym powietrzem w kontaktach. Oczy by mi chyba wypadły, więc tu rządzą okulary.
Wolę jednak kontakty. Wygodniejsze i wyglądam lepiej niż w okularach. Cierpię tylko przez ich ceny :D Za to co już wydałam pewnie zrobiłabym sobie operację :D

Karolina

Okulary temat rzeka, ale mam pewne ale co do punktu „Gdy
świeci słońce….” Można nosić okulary przeciwsłoneczne ze szkłami korekcyjnymi – mam już drugą
parę takich okularów i bardzo sobie chwalę. Prawdą jest że są droższe, bo
trzeba zapłacić za szkła korekcyjne i ich przyciemnienie ale dzięki temu nie wejdę
słupa czy innego krasnala.

Brakuje mi jeszcze informacji o zakraplaniu oczu. Mało kto
zdaje sobie sprawę jak wpatrywanie się w komputer, suche powietrze czy klimatyzacja niszczą
spojówki, a czy mając założone soczewki można stosować preparaty nawilżające
spojówkę oka?

Iwona Nowicka

Są krople które można używać nosząc soczewki. Np. Hyal-Drop multi. Ale są też inne – pani lub pan w aptece na pewno poleci jakieś :)

Ryszawa

W końcu zrobiłam sobie okulary ze szkłami korekcyjnymi i muszę powiedzieć, że jest to istna bajka! W końcu mogłam wyraźnie widzieć w okularach przeciwsłonecznych. Moja wada nie jest ogromna, ale czytać czy rozpoznawać osoby z daleka nie potrafię bez okularów, poza tym w zwykłych przeciwsłonecznych czułam się zagubiona i wolałam się męczyć w swoich zwykłych. Warto wydać pieniądze na korekcyjne przeciwsłoneczne okulary! :)

Garage Lifestyle

Szkoda ze nie można pływać w soczewkach. To mnie strasznie irytuje, bo chcialabym dobrze widzieć, zwlaszcza jak jestem gdzies na wakacjach w ładnym miejscu nad wodą.

Jola

Miałam jakiś czas, ale były niepraktyczne. Po pierwszej wizycie u optometrysty wiem, dlaczego i moja wada taka dziwna. Soczewki były nieidealnie dobrane, ale i tak o wiele lepsze niż okulary. Teraz się okazało, że nie tylko do patrzenia w dal muszę mieć okulary, ale też do czytania. Przy nachodzącej wizycie kontrolnej u optometrysty muszę zapytać o soczewki w moim przypadku.

Natalia Lis

Dobry specjalista to podstawa!

Kasia

Ja bałam się soczewek, ale zmotywował mnie zbliżający się ślub ;) nie chciałam iść do ołtarza w okularach. Umówiłam wizytę, spróbowałam i….. żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej :) na co dzień częściej nosze okulary z uwagi na pracę przed komputerem, ale w weekendy czy na ważne okazje zakładam właśnie jednodniowe soczewki :) Pozdrawiam!

Magda | Polenka

A ja powinnam nosić okulary do pracy przy komputerze i do czytania. Ciągle o nich zapominam, a specjalnie kupiłam ładne, aby o nich nie zapominać. W moim przypadku chyba lepiej sprawdziłyby się soczewki :D

tak jak ty przerzuciłam się na soczewki… to zmieniło moje życie Zapomniałam, że mam jakąkolwiek wadę i nie wyobrażam sobie bez nich życia. To moja druga para oczu. Nie czuje, że je nosze, anwet sama o nich zapominam. Ja wybrałam opcje miesięcznych ;D

Samanta Sadowska

Dołaczam sie jako kolejna “ślepota”! ;) Już od dzieciaka mam wadę wzroku (najbardziej pamiętam zaklejanie jednego oka , i zakrapianie co jakiś czas.O matko, wtedy to dopiero byłam ślepa!). W tzw.okresie buntu olałam okulary, nie nosiłam nic. Mam niedowidzące lewe oko,więc nie było tragedii,chyba ,że chodziłabym z zamkniętym prawym. No i po jakimś czasie w końcu zażyczyłam sobie soczewek. Świetna opcja, choć próbowano mi je dobrać i w polsce i w uk, wciąż czasem zdawało mi się, że coś jest nie tak. Z soczewką miałam problem zawsze na zdrowym oku. (?) Okazało się, że ma słabą wilgotność czy coś. Ale… Czytaj więcej »

Natalia Lis

O, a to się zdziwiłam, że musisz nosić soczewki na obu oczach, także na tym zdrowym! Dlaczego tak?

PS Mocno wierzę, że dla każdego gdzieś na świecie wyprodukowano oprawki idealne :P

Samanta Sadowska

Prawe oko ma jakąś tam minimalną wadę wzroku, dlatego soczewka też na nim;) ale zawsze w odróżnieniu do lewego, nazywano je zdrowym. Też myślę, że są gdzieś idealne oprawki dla mnie ;D przeważnie pasują mi takie o lekko kocim kształcie. Jakieś 2 lata temu w Specsavers kupowałam dwie pary okularów, jedne były świetne! Niestety zausznik odpadł, a oni nie mieli ich już na stanie, nie naprawili, a mi została druga para(ta, która mi się już nie podoba!;( ) Ostatnio zakochałam się w oprawkach Aliny z DesignYourLife! Może znajdę podobne ;D na Twoje też się nie umiem nagapić. Każdemu okulary pasują… Czytaj więcej »

Angelika

Ale Ty fajnie piszesz! Bardzo przyjemnie czytało się ten tekst :) Ja również noszę soczewki od kilku lat i nie zamieniłabym ich na nic innego. Niewyobrażalna wygoda!

Fajnie widzieć końcowe efekty sesji foto, którą pokazywałaś na Story <3

;)

Aneta Wojtiuk

Noszę okulary. Coś nie mogę się przekonać do soczewek. Właśnie boje się, że będę je czuć albo mi wypadną. Chyba zainwestuje w soczewki, bo dziś nieco wykrzywily mi się oprawki i był strach, ze bede ślepa :D

Ryszawa

No ja niestety soczewek nosić nie mogę i muszę bujać się z okularami non stop. Także warunki pogodowe i inne takie mnie wkurzają zawsze. Najbardziej nienawidzę, gdy wchodzę np. do kawiarni: okulary zaparowane, ręce zajęte, a facio pyta jaką kawę mi podać, kiedy ja, jako krótkowidz nie widzę, co tam podają.

Natalia Lis

hahah, pamiętam ze sytuacje z zeszłego roku. Jakikolwiek sklep/kawiarnia, a ja musiałam się domyślać co i jak, albo odczekać, aż mi szkła odparują. Masakra!

A z czego wynika to, że nie możesz nosić soczewek?

Ryszawa

Długo by pisać i niekoniecznie chcę to robić publicznie ;) Ale ogólnie wada wzroku nie pozwala mi na soczewki :)

Natalia Lis

Oczywiście rozumiem!

Ania Kalemba

No ja właśnie miałam dokładnie te same dylematy i tak samo sobie z nimi poradziłam ! :)

Natalia Lis

No to piąteczka moja droga! A powiedz, czy wybierasz się może na Blogowigilię? Bo bym Cię chciała wyściskać za te wszystkie komentarze :)

Ania Mańkowa

Ja bym chetnie nosila, ale przy mojej wadzie, osiach itp. jednodniowych nie sposob zdobyc, a miesieczne, jakos mi sie nie sprawdzily, wciaz na drugi dzien zdawalo mi sie, ze jakis paproszek siedzi na nich, moze i w głowie :D oraz jak na kolejne dni, czasu na zakladanie nie bylo, to sie marnowaly… Ja do zakladania niestety nie mam talentu :D mam w szufladzie soczewki i owszem, chcialabym, ale równocześnie tak mi się nie chce ;)

mrs Foch

Mam wadę przy której jednodniowych się chyba nawet nie produkuje (a nigdy nie widziałam możliwości ich kupienia), a jakiekolwiek wielodniowe są dla mnie zbyt grube (zwyczajnie oko boli i jest podrażnione). Kiedyś nosiłam jednodniowe i życie było prostsze (także na basenie i w morzu – po prostu nie zdejmowałam okularów do pływania). Teraz po prostu akceptuję pewne niedogodności (parowanie), jakoś tam pogodziłam się z faktem, że do pewnych sportów być może nigdy nie wrócę (kitesurfing) i nie jest dramatycznie. Mam okulary korekcyjne do pływania, mam okulary korekcyjne słoneczne, z aparatem jakoś tam sobie radzę – i zawsze się pocieszam, że… Czytaj więcej »

Natalia Lis

Cieszę się, że sobie tak to poukładałaś!

Od małego noszę okulary i jak kiedyś ich nie znosiłam, tak teraz nie wyobrażam sobie bez nich życia. Jest to mój gadżet, dodatek, który mnie określa i dodaje charakteru. Najlepsze jest to, że niektórzy znajomi nie są w stanie mnie rozpoznać, gdy je ściągnę. Co prawda, czasem przeszkadzają mi w fotografowaniu, ale zdążyłam się już do tego przyzwyczaić ;)

Arnell

Jeju, ja sobie nie wyobrażam życia bez soczewek! Noszę je od lat i jak miałam zapalenie spojówki, musiałam zdjąć soczewki i nosić okulary to stałam się dosłownie niepełnosprawna! W drzwi nie mogłam trafić, wszystko rozlewałam, przewracałam i ogółem dramat :D A odkąd odkryłam soczewki, których nie trzeba zdejmować codziennie to już całkowicie nie pamiętam, że jestem ślepa :)

Ja chyba jestem jakiś pancernikiem… kontakty noszę ponad 15 lat. I przez ten czas nie przydarzyła mi się żadna katastrofa (zero zapalenia spojówek, wypadania, pękania itd.). Dla mnie soczewki to było błogosławieństwo zwłaszcza gdy zaczęłam nurkować z butlą. Oglądanie rafy bez szkieł nie wchodziło w grę – widziałabym co najwyżej plamy kolorów. W okularach się nie dało. Teraz czasem noszę jednodniowe szkła, w tym roku np. pływałam w nich w oceanie, oczywiście bez dodatkowych okularów do pływania w wodzie. I jak zawsze szkła zostały na swoim miejscu.. w sumie nawet nie wiem jak to możliwe;-)

Aga

ja zazdraszczam chodzenia w soczewkach – jeszcze nie wymyślono takiej soczewki, która by mi nie przeszkadzała ;) więc mi póki co zostają okulary i ustawianie dioptrii w wizjerze :D

Natalia Lis

Masz bardzo wrażliwe oczy i czujesz zawsze, że coś masz w oku? Czy na czym polega problem?
Podobno soczewki kontaktowe jednodniowe są cieńsze, delikatniejsze niż np. dwutygodniowe. Próbowałaś?

Aga

Tak, ciągle czuje jedno oko to raz, a dwa mam straszny problem z wyciągania ich z oczu- po tym jak się dwa razy uszczypnelam w gałkę oczną tak się wystraszyłam że podziękowała serdecznie za takie ceregiele. Poza tym moja siostra, która nosi soczewki od 15 lat mocno mi odradza – mówi że już lepiej albo okulary albo zbierać pieniądze na operacje. ;) ale kto wie, może jeszcze spróbuje jednodniowych i jak nie te to znaczy że nie trzeba na siłę nic sobie do oka pchać i już:D

Adzik tworzy

W domu latam w okularach, na dwór zakładam soczewki. :)
Swój pierwszy raz z soczewkami przeżyłam kilka dni przed studniówką, prawie 6 lat temu (ło jeżuniu, ale sie stara robie!). Nie chciałam na tę okazję zakładać okularów, bo przeszkadzałyby mi w tańcu, dzikich pląsach itd., a soczewki okazały się wtedy strzałem w dziesiątkę! Co prawda pierwsze próby założenia, a później zdejmowania szkieł kontaktowych wspominam z bólem i łzami (za tamte wydarzenia moje oczy mnie nie lubią), ale po niecałym tygodniu się przyzwyczaiłam do grzebania sobie w oczach. I od tamtego czasu uważam, że soczewki są straszliwie wygodne! :)

Natalia Lis

Czyli i u Ciebie to był ten „moment” ;)

NeaveCreations

Ja przez lata nosiłam soczewki, dopiero ciąże to zmieniły. A dokładniej ciąża z moim młodszym – wróciłam wtedy do okularów, potem karmiąc nadal nie mogłam wrócić do soczewek i dopiero teraz po 2,5 roku zaczynam się zastanawiać czy nie lepiej zamiast kolejnej pary okularów wrócić do soczewek dylemat jest spory ;)

Kruk | Anna Belica

Okulary – duża wada, niechęć do wkładania rzeczy w oczy, lubię okulary i podobno dobrze w nich wyglądam.

Alicja Telega

świetny wpis. Mam podobnie jak Ty. Przyzwyczaiłam się już do okularów i to trochę mój znak rozpoznawczy. Jednak gdy mam bardziej aktywny dzień w zmiennych warunkach pogodowych to korzystam z szkieł kontaktowych. Gdzie zamawiasz albo kupujesz? Ja jestem bardzo ostrożna jednak mają one kontakt z okiem więc wolę kupić ze sprawdzonego źródła. Od dawna zamawiam na twojesoczewki chociaż jak jestem w mieście, w którym mają swój salon to kupuję je stacjonarnie. Również jak w Twoim przypadku postawiłam na Acuvue ;)
Pozdrawiam !