Nowości – kwiecień

Trochę opóźnione, a i owszem, ale wcześniej nie miałam okazji pokazać Wam moich nabytków kwietniowych. Parę słów o butach, kosmetykach, a i nietypowo coś z technologii… Chciałabym, aby na blogu pojawiało się więcej “kobiecej” treści, a posty tego typu, nie wymagają ode mnie 3 dni spędzonych przed kompem, a więc jest szansa, że pojawiać będą się często, chcecie?

PROSTOWNICA REMINGTONKiedyś włosy prostowałam niemal codziennie, później mocno je ścięłam, włosy ładnie się układały, a więc prostownica nie była mi zupełnie potrzebna. Ostatnio jednak coś mi się wykręcać te rude kudły zaczęły, po krótkiej rozmowie z moją fryzjerką zdecydowałam się na firmę Remington. Mój model to COLOUR PROTECT – dzięki dodatkowej powłoce na ceramicznych nakładkach, dodatkowo chroni włosy farbowane. Co dla mnie ważne- możliwość regulacji temperatury (150-230 stopni C), mam cienkie włosy, więc zawsze ustawiam najniższą, co by sobie tych piórek nie przypalić :) Nagrzewa się w zawrotne 15 sekund, ma długi, 3 metrowy kabel, jest lekka i wygodna w użyciu. Lubimy się. Cena: £20.

prostownica reamington opinie

 

KOREKTOR COLLECTION 2000
Że godny polecenia – wyczytałam na jakimś blogu (tak, jakbym czytała cokolwiek innego…). Szybko postanowiłam to sprawdzić i nie zawiodłam się. Stosuję głównie pod oczy, i tutaj działa cuda, nieco gorzej radzi sobie z maskowaniem niedoskonałości. Dodatkowo nakładam go na powieki, jako bazę pod cienie. Cena: £4.
TELEFON XPERIA Z1

Gadżeciara ze mnie kiepska. Nigdy mnie te gigabajty ramu, potrójne rdzenie, czy miliony pikseli nie interesowały. Coś się jednak zaczęło zmieniać, a gdy zmęczona taszczeniem wszędzie mojej wielkiej canonowskiej krowy, postanowiłam kupić małą cyfrówkę – zaczęło mi świtać, że może by tak dwa w jednym, czyli telefon z dobrym aparatem. I tutaj trafiłam na mur – wszędzie tylko info o pikselach, a mnie interesowała wielkość matrycy, jasność obiektywu i inne takie, których nigdzie znaleźć nie mogłam. Ostatecznie, po kilku testach w salonach, zdecydowałam się kupić nieco mniejszą krowę, czyli telefon SONY XPERIA Z1 i to był świetny zakup! Testuję go już od trzech tygodni, dzięki wycieczce na Teneryfie, w przeróżnych warunkach. Co najbardziej mnie ucieszyło (poza świetnym aparatem of kors) – wodoodporność. ;] Pływał z nami w basenie i żyje, a nawet ma się dobrze. Mnóstwo zdjęć w ostatnich postach zrobiłam Xperią właśnie. System działa szybko i sprawnie, wyświetlacz – marzenie. “Skórka” androida jest dużo plastyczniejsza, niż w Samsungach, dźwięk genialny. Jestem na tak. Cena: £370.experia z1 opinie recenzje zdjęcia

xperia z1 opinie recenzje zdjęcia

 

xperia z1 opinie recenzje zdjęcia

xperia z1 opinie recenzje zdjęcia

CIENIE MUA
Red Lipstick Monster określiła je mianem “świetnego odpowiednika znanej paletki NAKED”; w SuperDrug szafa MUA stoi, a w niej same piękności. Zachwyciłam się paletkami, ile tam odcieni nude! A te kolorowe! A błyszczące! I matowe! Ochy i achy przez 15 minut, w końcu wróciłam do domu z dwiema. Od tamtej pory nie używam żadnych innych cieni. Nakładałam na sucho, mokro, z podkładem i bez. Jeszcze tylko dokupię porządne pędzle i mogę się pięknić. Cena: £4/sztuka.
cienie paletka mua opinie

 

paletka MUA OPINIE
SANDAŁKI CLARKS
Jak pisałam w poście o minimaliźmie, dojrzałam, by przedkładać jakość na ilość. Owszem, wciąż często odstępują od tej reguły, zawsze potem żałując… Przed wakacjami chciałam kupić buty, w których złażę całe miasto, a stopy nie będą przy tym ociekać krwią i potem. Padło na skórzane, pastelowe od Clarksa. Wkładka mięciutka, skóra od dołu podbita dodatkowym “miśkiem”, bardzo przyjemnym w dotyku. Obtarły mnie raz – na małym palcu, dnia pierwszego. Pomijając brudną podeszwę, wciąż wyglądają jak nowe, a wierzcie mi, sporo Teneryfy w nich złaziłam. Już wiem, gdzie kupię brązowe baleriny. Cena: £40.
sandałki clarks opinie
Jeśli powyższe polecanki przypadną Wam do gustu, będę kontynuować co-miesięczne zestawienie zakupów trafnych (i tych mniej) .
Oceń post!