Minimalizm w wirtualnym świecie II

To już druga część minimalizmu w wirtualnym świecie, dziś o moich sposobach na radzenie sobie z ogromem zdjęć, będzie o elektronicznej poczcie i zakładkach w przeglądarce. Cykl Minimalizm zmobilizował mnie do dodatkowych porządków – wszystko, o czym przeczytacie stosuję z powodzeniem u siebie. Win? Double win! Przed przystąpieniem do lektury, zachęcam Was do zapoznania się z 9 ZASADAMI, o których pisałam w poprzednim ‘minimalistycznym’ poście.

SKRZYNKA E-MAIL

Mam trzy skrzynki e-mailowe: osobistą starą (dążę do jej likwidacji), osobistą aktualną (to tutaj napływają info ze wszystkich społecznościowych kont, z tego adresu piszę do przyjaciół, to także mój kontakt-adres blogowy. Jest i trzecia skrzynka, związana z moją foto firmą. Jak taki bajzel ogarnąć?
Zasada 10. – oferty reklamowe, na wiele z nich nie mamy wpływu, po prostu do nas napływają… Ty możesz zapanować nad subskrypcjami, pozbądź się wszystkich, które już Cię nie interesują. W stopce takiego maila zazwyczaj znajduje się link, który wystarczy kliknąć, by maile firmy XYZ, nigdy już nie znalazły się pod naszym adresem.
Zasada 11. – wymyśl system znakowania maili: WAŻNE, DO ZROBIENIA, WSPÓŁPRACA, NIE KASOWAĆ!, czy jakikolwiek inny, dopasowany do Twojego stylu życia i maili, jakie dostajesz. Ja stosuję gwiazdki w różnych kolorach (poczta gmail).
Zasada 12. – jeśli odpowiedź na konkretnego maila nie zajmie więcej niż 2 minuty, zrób to od razu.
Zasada 13. – w trybie natychmiastowym kasuj wszystko, co Cię nie interesuje.
Zasada 14. – archiwizuj wiadomości, które mogą być Ci potrzebne w przyszłości (bilingi, potwierdzenia zakupu itp.) Dzięki temu nie zaśmiecasz głównego widoku, a mail możesz łatwo odszukać, w razie potrzeby.

PRYWATNY STUFF (muzyka, zdjęcia, nagrania)

Z każdym rokiem mamy tego więcej- więcej zdjęć, więcej muzyki do przesłuchania, więcej filmów czeka na naszą uwagę i wolne dwie godziny.
U mnie problem dotyczy zwłaszcza obrazów- fotografuję niemal codziennie: instagram, zdjęcia z telefonu, fotografie na bloga, okolicznościowe (wycieczki, spotkania ze znajomymi, spacery), do tego dochodzi cała masa fotek, które wykonuję na zlecenie. Gdyby nie dobra organizacji i foldery- zginęłabym w gąszczu rawów i jpg :)
Opiszę Wam jakie metody stosuję, możecie je dowolnie modyfikować i wprowadzić u siebie:
  • Dwa foldery-matki: PRYWATNE oraz FOXY (firmowe), gdzie konsekwentnie wrzucam wszystko, co się kwalifikuje; foldery zawierają podfoldery (tak, lubię mieć porządek).
  • Przerobienie zdjęć traktuję jako zadanie do wykonania, a więc ustalam sobie deadline i wpisuję do kalendarza, jak wszystkie inne obowiązki.
  • Sortacja – zdjęcia kiepskiej jakości, muzyka nie w moim stylu… wszystko to ląduje w koszu.
  • Tagi – zdjęcia grupuję za pomocą tagów, albo oznaczam stopień zajebistości za pomocą gwiazdek w programie Adobe Bridge (***** – super zdjęcie, ****- jest ok, ***- może się przydać i tak dalej..) Dzięki temu mam łatwy dostęp do konkretnej grupy obrazów, bez przedzierania się przez setki plików.
Na screenie poniżej możecie zerknąć co zawiera mój folder FNO (Fotograf Na Obcasach):

PRZEGLĄDARKA INTERNETOWA

Zakładki w przeglądarce- czy ktoś jeszcze z tego korzysta?! Ja od dawna nie- ani to przejrzyste, wyszukać się nie da, wszystko się zlewa, znika, tagów nie ma. Ach, więcej z tego nerwów niż pożytku.
Przerzuciłam się na evernote.com – odpowiednik zbioru notatek, które możesz dowolnie edytować, podkreślać, zaznaczać kluczowe fragmenty, tagować. Łatwy dostęp do wszystkiego za pomocą komputera, tabletu, telefonu, w dowolnym miejscu na świecie! Wszystko, co musisz znać to login i hasło.
Evernote stał się dla mnie bazą przepisów, zapisuję tam linki, które możecie zobaczyć w podSUMowaniach, a także blogi warte uwagi, etykiety smacznych win, czy moje plany blogowe. Jednym zdaniem, mam tam wszystko, bez czego tylko siąść i płakać. Program jest darmowy (!), tutaj możesz dowiedzieć się więcej.

Kochani, jeśli moje posty okazują się dla Was pomocne, kliknijcie: