Jak mieszkam – sypialnia

Do zdjęć sypialni przymierzałam się dobre pół roku – a to poszukiwania narzuty idealnej się przeciągały, powieszenie półek też zajęło nam kilka miesięcy, buro za oknem, albo zwyczajnie zajmowałam się czymś innym. Wczoraj kupiłam pościel w typowo letni wzór i to był impuls, żeby wszystko odpicować i pokazać Wam.

Udało mi się osiągnąć dokładnie to, co miałam w głowie – jest lekko, świeżo, kolory nie przytłaczają. Miejsce do relaksu bardzo w moim stylu.

Komódce powyżej przydałby się mały lifting, ale jeszcze nie mam pomysłu. Trzymam w niej biżuterię (przy okazji polecam Wam mój sposób na kolczyki-wkrętki) i nie planuję przenosić nigdzie indziej, a ta czerń bardzo się odznacza, macie jakiś pomysł??

Do tej pory pokazałam już domowe biuro i przestrzeń dzienną. Chodzą za mną zmiany, także możecie spodziewać się nowego. :)
PS Pod ostatnimi postami z kategorii MOJE M pojawiły się pełne pesymizmu komentarze, jak to łatwo szaleć jak ma się swoje lokum… Otóż moi Mili, ja także wynajmuję. Także teges, stop complaining!
Oceń post!