jak wybrać dobrze warsztaty fotografii, kurs lub szkolenie

Warsztaty, kursy, szkolenia foto – jak wybrać takie, by się nauczyć + MOJE warsztaty foto

Niełatwe to! Chcesz się nauczyć, wiesz czego, ale opcji jest multum i bardzo łatwo przepalić kasę na coś, co tylko zajmie Twój czas. A wiadomo, że mało kto narzeka na jego nadmiar. W końcu popołudniami można piec bezy, oglądać seriale, robić zdjęcia… No właśnie.

Dlatego na Waszą prośbę publikuję mój mega subiektywny poradnik, jak wybrać mądrze. Nieważne czy mowa o szkoleniu, warsztatach czy kursie. W swoim przykładzie będę opierać się na fotografii, ale artykuł ten możesz śmiało podesłać każdemu, kto chce się czegoś nowego nauczyć.

 

 

Jak wybrać dobre warsztaty fotograficzne, szkolenie czy kurs

 

Z głową! Mądrze i świadomie, odpowiadając sobie na wszystkie pytania po kolei. Rozważając plusy i minusy. Analizując. Ja za Ciebie, Rudziku, tej decyzji nie podejmę, ale zrobię wszystko, by od dziś było to łatwiejsze. Tylko zlituj się i doczytaj do końca!

 

 

Po co mi to?

 

Najważniejsze pytanie, bez którego nie warto iść dalej.

Chcesz nauczyć się        fotografii        (tu wstaw dowolną dziedzinę lub umiejętność) dla siebie, dla własnego rozwoju, bo to Twoje hobby, czy też wiążesz z tym przyszłość zawodową?

Jeśli chcesz to zajęcie monetyzować, to szybko czytaj mój artykuł jak zarabiać na fotografii, bo tutaj też drogi są dwie. Można pracować u kogoś, na etacie, robiąc zdjęcia. Można też założyć DG i działać samodzielnie. Plusy i minusy, a także wymagania opisałam w podlinkowanym poście.

 

Niestety już w tym momencie musisz wiedzieć, dlaczego chcesz się czegoś nauczyć. Wynika to z tego, że niektóre szkolenia/kursy/warsztaty oferują tylko wiedzę. Inne dodatkowo dostarczą Ci doświadczenia. Inne zapewnią referencje czy certyfikat, którego może wymagać przyszły pracodawca.

 

 

Na jakim etapie nauki jestem?

 

Kolejne ważne pytanie. Dobry kurs MUSI być dostosowany poziomem do jego uczestników. Osoba, która nigdy nie trzymała aparatu w ręku raczej niewiele nauczy się na kursie fotografii studyjnej dla zaawansowanych.

W odpowiedzi na to pytanie powinna pomóc Ci konkretna oferta. Dobrze przygotowana zawiera informacje, dla kogo kierowany jest ten konkretny kurs i czego dokładnie się z niego nauczysz. Zawsze możesz też dopytać o szczegóły, by upewnić się, że kurs nie jest, ani za prosty, ani zbyt skomplikowany.

Być może w ofercie znajdziesz też coraz popularniejszą sekcję do kogo kurs NIE JEST skierowany.

 

Ostatnią rzeczą, której pragnę prowadząc biznes, jest sprzedaż swoich produktów osobom, które ich nie potrzebują. Dlatego dbam, by jak najwyraźniej komunikować powyższe kwestie.

Oczywiście może się zdarzyć, że trafisz na oszusta, dla którego liczy się tylko kasa, więc swoje szkolenia będzie wpychał każdemu. Jeśli się tak gorzko rozczarujesz, żądaj zwrotu pieniędzy. Żyjemy w dobie social mediów, więc narobić złego PR nie tak trudno. Jest to ostateczność, jednak z oszustami trzeba walczyć ostro.

Niech Ci da do myślenia zdanie, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego ;)

 

 

Potrzebuję wiedzy czy umiejętności?

 

Program, program, program.

Zawsze go sprawdzaj przed zakupem.

Wykład na konferencji będzie mocno teoretyczny. Siłą rzeczy! Warsztaty mają to do siebie, że skupione są na praktyce. Szkolenie może łączyć kilka kwestii. Brzmi banalnie, ale w praktyce nie ma regulacji, które zabraniałyby wykład nazywać warsztatem. Dlatego nie daj się naciąć i czytaj ofertę. Dokładnie. Pięć razy.

 

 

Kto tego uczy?

 

Sympatia

Nie wiem, jak Ty, ale ja lubię uczyć się od osób, które zwyczajnie lubię. Darzę sympatią. Podoba mi się ich styl komunikacji. Obecnie bardzo wiele autorów kursów/szkoleń/warsztatów ma swoje miejsce w sieci. Blog, strona firmowa, a może kanał na YouTube albo Instagram… To nieważne. Moim zdaniem ważne jest, by zobaczyć, przeczytać, przyswoić to, co autor udostępnia za darmo i zobaczyć, czym nam to zwyczajnie pasuje.

Chodzi o taką energię, sposób przekazywania wiedzy, sposób mówienia. To wszystko może zadecydować, że szkolenie ukończysz mega szczęśliwy lub rozczarowany.

Jeśli wybierasz się na warsztaty, zobacz jakieś nagranie wideo. Jeśli szkolenie ma np. formę ebooków wysyłanych w newsletterze, przeczytaj wcześniej kilka artykułów na blogu.

To, że ktoś ma wiedzę wcale nie oznacza, że potrafi ją przekazać.

To smutna prawda, ale nauczanie to zupełnie inna umiejętność i z przykrością stwierdzam, że funkcjonuje w sieci masa osób, które znają się na swoim fachu, ale uczyć to oni nie powinni.

Zresztą cofnij się myślami do czasów szkolnych. Na pewno od razu potrafisz sobie przypomnieć tych nauczycieli, którzy dzielili się wiedzą z pasją i zaangażowaniem, a Ty rozumiałaś co i jak. Są i ci na drugim końcu skali – gadali jak najęci, a Ty nic z tego nie czaiłaś. Mimo starań i zaangażowania.

 

Gdy ja wypuszczałam swój kurs PODSTAWY FOTOGRAFII wrzuciłam wideo promujące, a także udostępniłam jedną z lekcji wideo za darmo. Właśnie po to, aby każdy zainteresowany miał szansę przekonać się, jak mówię, gestykuluję, jak tłumaczę i przekazuję swoją wiedzę. Nie każdemu musi odpowiadać moja osoba i to jest jak najbardziej okej.

 

Certyfikaty i doświadczenie

Nie zapłacę złotówki osobie, która nie reprezentuje tego, czego uczy! To szalenie ważny punkt i jeśli masz przeczytać tylko jeden, to życzę sobie, by był to ten.

Mówi o ładnych stronach www, a sam ma starą i paskudną – OSZUST.

Uczy zarabiania na blogu, a blog leży i kwiczy i nie ma mowy o kasie – oszust.

Rok temu była specjalistką o minimalizmu, na początku roku zrobiła kurs o fotografii, a teraz sprzedaje szkolenia dotyczące budżetu domowego – oszustka. Pełno tego w polskiej blogosferze, to są domorośli specjaliści, którzy piszą o tym, co jest akurat na topie, co się “żre”. Paskudne zachowanie!

Prowadzi warsztaty z zarządzania sobą w czasie, a sam nie ogarnia bierzących projektów – oszust.

 

I tak dalej.

 

Zawsze sprawdzaj osobę, która ma wcielić się w rolę Twojego nauczyciela. Upewnij się, że:

  • sama reprezentuje to, o czym mówi
  • w przypadku artystycznych kierunków, jak fotografia właśnie, sprawdzaj portfolio; możesz się ze mną nie zgadzać, ale w mojej opinii tutaj liczą się prace, doświadczenie, a niekoniecznie dyplom znanej uczelni
  • jeśli mowa o “twardych” zawodach, sprawdzaj także wykształcenie i zdobyte certyfikaty; nie wyobrażam sobie pójść na warsztaty jak ogarnąć RODO do kogoś, kto nie jest prawnikiem, albo uczyć się alternatywnych metod radzenia sobie z bólem od kogoś, kto miesiąc wcześniej zachęcał do łykania paracetamolu w końskich dawkach.

Wiem wiem, może trochę przesadzam, ale to naprawdę ważne!

 

 

Jak lubię się uczyć?

 

Indywidualnie czy w grupie

Nie da się ukryć, że ze spotkania 1 na 1 wyniesiemy najwięcej. Nasz nauczyciel będzie skupiony w 100% na nas, i to z nami spędzi cały czas. Dzięki temu nauczymy się najwięcej i prawdopodobnie najszybciej. Takie spotkania kosztują także najwięcej.

Jeśli taka forma nie jest w Twoim zasięgu pozostaje Ci grupa. A jeśli grupa, to kilkuosobowa, czy kilkunastoosobowa? A może sala wypełniona setkami osób?

Pytaj siebie, jak lubisz się uczyć. Inną dynamikę będą miały warsztaty, inną szkolenie z projektorem w roli głównej. Nie ma tu złotej zasady.

 

Stacjonarnie czy online

No właśnie, jak wolisz?

Stacjonarnie masz szansę być na żywo, spotkać się z mentorem, zadać pytanie. Jednak trzeba dopasować termin, dotrzeć na miejsce, wrócić. Online daje Ci swobodę – uczysz się gdzie i kiedy chcesz. W ilości dowolnej. Tutaj także często masz opcję kontaktu z nauczycielem, czy to na grupie na fb, czy wykupując specjalny pakiet.

 

 

Za co płacę?

 

Po raz kolejny pora zajrzeć do oferty i cennika usług. Co zawiera kurs, za który chcesz zapłacić niemałe pieniądze?

Tutaj znów przypomnę Ci zasadę, jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.

I na przykładzie fotografii – jeśli autor kursu online obiecuje Ci, że nauczy Cię w tydzień podstaw fotografii, kompozycji, obsługi lustrzanki, a także pracy w studio fotograficznym, obsługi klienta i jeszcze prowadzenia konta na Instagramie, to ja od razu robię duży krok w tył, bo to jest zakres wiedzy na conajmniej 3 duże kursy, 4 nawet i to bez naciągania i lania wody, której nie cierpię!

W drugą stronę – jeśli zapisujesz się na cykliczne warsztaty weekendowe, które trwają przez 3 miesiące, a w programie jest nauka rodzajów oświetlenia – też nie brzmi to zbyt wiarygodnie.

 

Zawsze pytaj o program, ilość lekcji czy też godzin materiału, który otrzymasz. Nie chodzi o to, żeby przeliczać godzinę wiedzy na kasę! Po prostu potrzebujesz tych informacji by oszacować, czy kurs jest rzetelnie przygotowany, czy też Twój mentor nie ma o nauczaniu zielonego pojęcia. Może być też oszustem – naciągaczem. Niestety.

 

 

Co z tego wynoszę?

 

Nasze ostatnie pytanie pięknie zazębia się z pierwszym. Wiedza? Umiejętności? Jedno i drugie? A może uprawnienia? Pamiętaj, że dobrze dobrany warsztat, szkolenie czy kurs dają Ci na końcu to, po co przyszedłeś.

Czasem potrzebujemy tylko “papierka”, by dostać wymarzoną pracę. Innym razem szukamy sposobu na spędzenie wolnego czasu. Może brakować Ci teorii, albo nigdy nie miałeś szansę na praktykę.

Płać za to, czego rzeczywiście potrzebujesz.

 

 

Dodatkowe porady i podsumowanie

  • sprawdzaj opinie innych osób
  • jeśli nie ma opinii (może nauczyciel dopiero testuje się w nowej roli) możesz dopytać o gwarancję satysfakcji; pytaj o nią zawsze wtedy, gdy masz jakiekolwiek wątpliwości
  • sprawdź swojego nauczyciela i upewnij się, że jego sposób przekazywania wiedzy Ci odpowiada
  • upewnij się, że dana osoba jest rzeczywiście ekspertem w swoim fachu – szukaj realnych dowodów tego, czego uczy
  • jeśli uczysz się czegoś artystycznego – portfolio jest najważniejsze
  • jeśli chcesz poznać “twardy” zawód – certyfikaty i wykształcenie mentora jest najważniejsze
  • upewnij się, że czas trwania kursu/szkolenia/warsztatu jest adekwatny do czasu jego trwania; ewentualnie poproś o szczegółowy program – masz pełne prawo wiedzieć, za co płacisz
  • zastanów się, jak lubisz się uczyć – stacjonarnie czy online, 1 na 1 czy w grupie
  • odpowiedz sobie na pytanie do czego jest Ci potrzebna ta wiedza/umiejętności i czy ten konkretny produkt Ci to daje

 

 

Rudziki, myślę, że to wszystko, co miałam w głowie. Porady mogą brzmieć banalnie, ale naprawdę to nie jest fizyka kwantowa. Trzeba dać sobie chwilę, wziąć kartkę papieru i zwyczajnie odpowiedzieć na pytania. Jedno po drugim.

Tu, gdzie teraz jesteś, powinieneś już znać odpowiedź na swoje pytania.

 

 

To teraz pisz w komentarzu, na jaki kurs się wybierasz? Czego chcesz się nauczyć? No i czy ten artykuł pomógł Ci podjąć decyzję?