Tematy na bloga

Niedługo to miejsce skończy dwa lata, a ja wciąż mam pomysły na wpisy na bloga!

Czasami jest trudniej, uszami uchodzi mi para, mózg się poci i po dwóch godzinach z ołówkiem w ręce mam jedno wielkie nic i tony frustracji w sobie. Brak weny dopada każdego, ku mojemu zdziwieniu, także blogerów. Nie odbierajcie jednak tego wpisu jako poradnika dla wąskiej grupy osób, jeśli prowadzisz swoją firmę, masz prawdopodobnie oficjalną stronę i konto na facebooku. Tam też zaglądają klienci i tam także wypada publikować ciekawe i wartościowe treści.

Mam nadzieję, że poniższe przemyślenia naprowadzą Cię na Twoją dróżkę usłaną dorodnymi pomysłami na wpisy.

Jestem przekonana, że poniższa lista Pomysły na wpisy na bloga świetnie sprawdzi się u osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę w sieci, jak i dla Wszystkich tych, którzy się z jakiegoś powodu pogubili.

 

Pomysły na tematy na bloga

 

Zasady zbierania pomysłów na posty na bloga:

1.

Pierwsza i najważniejsza porada, może Ci się nie spodobać, ale dojdziesz do takiego momentu, gdy uznasz ją za cenną. Nie pisz o tym co jest modne, na topie, popularne, łatwo się sprzedaje. Nie zgadzam się z poradami, które wszystkie można jednym ruchem wrzucić do wora „szukaj sensacji”.

Pisz o tym, co jest w Tobie. To jest Twój blog, nawet jeśli mowa tu o platformie firmowej, zlituj się i nie twórz miejsca, które za tydzień, miesiąc czy rok stanie Ci się zupełnie obce.

Możesz poczuć uczucie lekkiej paniki, jednak zastanów się się dobrze – KIM JESTEŚ? Tematyka bloga jest tam gdzieś głęboko w Tobie.

 

2.

Wiem wiem, nikt nie lubi tych niemal egzystencjalnych pytań, ale znalezienie odpowiedzi pomoże Ci nie tylko prowadzić popularnego bloga, ale i kreować mocną markę.

Zastanów się co lubisz robić, co Ciebie interesuje, o czym mógłbyś gadać godzinami, a każdą wolną chwilę lubisz spędzać na robieniu tego fajnego czegoś. Część z Was pewnie ma teraz minę à la zasmucony mopsik, ale pasja to nie tylko tworzenie. Może najbardziej na świecie uwielbiasz czytać książki? Jesteś na bieżąco z polityką? Albo wiesz co dzieje się na świecie, interesujesz się aktualnymi problemami społecznymi, gospodarką? Wieczór bez filmu to nie wieczór?

Widzisz, nie musisz produkować, blog oparty na przetwarzaniu gotowych informacji i podawaniu ich w inny, ciekawy sposób to może być bardzo dobry blog.

Bardzo chętnie zaczęłabym czytać o polityce w naszym cudnym kraju, gdyby tylko ktoś potrafił pisać o tym „do ludzi”. Pięknym przykładem jest tutaj rewelacyjny blog Pauliny Wnuk, która odtwarza przepisy z filmów. Nie oglądam wiadomości, jednakże zawsze wyczekuję wpisów Konrada Kruczkowskiego, który komentuje rzeczywistość w sposób wyważony i mądry.

Zastanów się co Cię jara i jak możesz tym ogniem zarazić innych. I oto masz swoje tematy na bloga…

 

3.

Masz już w głowie zalążek pomysłu, może nawet zanotowałeś kilka potencjalnych tematów. Świetnie! To teraz wybierz sobie oś, wokół której chcesz krążyć. Jeśli sumiennie zrealizowałeś poprzednie punkty wiesz już o czym będziesz pisać, pora zastanowić się, w jaki sposób robić to najlepiej.

Zróbmy sobie małe case study mojego fotograficznego bloga – kocham robić zdjęcia, jestem fotografem, zarabiam na fotografii, ale i dużo fotografuję dla własnej przyjemności. Równie dobrze osią mojego bloga mogłyby być efekty moich zmagań z aparatem. Albo opis kontaktu z klientami. Albo ogromny poradnik jak założyć firmę, jak ją prowadzić, jak się promować. Podjęłam jednak decyzję, że rudy blog opierać ma się na podstawach fotografii i nauce innych, a moje prace będą jedynie miłym dodatkiem lub przerywnikiem.

Nie bez powodu 85% Czytelników zagląda tutaj właśnie ze względu na poradniki fotograficzne. Nie zrozum mnie źle, nie każę Ci skupić się na jednej kategorii i męczyć ją do upadłego. Co to to nie! Dużo łatwiej, zwłaszcza na początku, jest wybić się mając w głowie i na blogu jakąś tematyczną oś. U mnie znajdziesz też coś o biznesie, jest lifestyle, moje przemyślenia czy DIY. Prawdziwy mix, jednak wpisy około-fotograficzne stanowią 45% wszystkich opublikowanych artykułów.

 

4.

Oferuj wartość. To punkt, stanowiący uzupełnienie poprzedniego. Wybierz kilka potencjalnych osi i zrób badanie, ankietę (tak jak ja dwa tygodnie temu) :) czy popytaj reprezentatywną grupę znajomych, co interesuje ich najbardziej, o czym przeczytaliby z wywalonym jęzorem, czego w sieci jeszcze nie ma, a być powinno.

Odpowiedzi ułatwią podjęcie decyzji, która odbije się pozytywnym echem w statystykach. Pamiętaj, że Czytelnik ma określony cel – poszukuje rozrywki, wiedzy, a może narzędzi. Co możesz zaoferować?

 

Masz już podstawy. Mocne i solidne, by tworzyć konkretne artykuły, które nie umrą po dwóch dnia. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie podpowiedziała Ci kilku ścieżek myślowych, którymi warto podążyć w chwilach zastoju. Jedziemy!

 

>> Przeczytaj także: lista książek pomocnych w blogowaniu

 

 

30 pomysłów na posty na bloga

 

Pamiętaj, że nie wszystkie z nich znajdą u Ciebie zastosowanie, (moi Czytelnicy pewnie doznaliby szoku, wchodząc tu w niedzielę na nowy foto wpis, a zastając komentarz do sytuacji politycznej północnej Afryki) jest to jednak dobra baza, by ruszyć dalej.

  1. Post typu „10”. Na przykład „10 ulubionych kawiarni w Krakowie”, „10 ciekawostek z Anglii”, „10 szybkich obiadów” i tak dalej.
  2. Poproś o wypowiedź eksperta w gościnnym wpisie lub, w wersji okrojonej, komentarz do Twojego artykułu.
  3. Podsumowanie ostatniego miesiąca/roku.
  4. Poradnik „krok po kroku”, a najlepiej seria poradników skupionych wokół głównego tematu.
  5. Pokaż swoją drugą twarz – pisałeś wiersze, za dzieciaka występowałeś w telewizji, a może ładnie śpiewasz? Zaskocz Czytelników czymś, o czym do tej pory nie wspominałeś. Ja wciąż piszę listy.
  6. Prywata! Oczywiście ten punkt warto dostosować do profilu bloga – jeśli jesteś cenionym prawnikiem ds. nieruchomości i o tym w znacznym stopniu traktuje Twój blog, nie sądzę, aby wartościowym okazało się Twoje zdjęcie w stroju kąpielowym. Ale mogę się mylić.
  7. Recenzja tematycznej książki/filmu, wraz z Twoimi przemyśleniami i wypunktowanymi korzyściami, płynącymi z zapoznania się z danym medium.
  8. Rozwiązanie problemu. Może w ostatnim czasie dostałeś wiadomość od Czytelnika, który potrzebował Twojej pomocy? Wykorzystaj pytanie do zbudowania całego artykułu. Ja tak robię cały czas.
  9. Cele/plany.
  10. Lista rzeczy, które pomagają Ci w codziennym życiu/pracy.
  11. Lista aplikacji i narzędzi cyfrowych, które przydadzą się Twoim czytelnikom.
  12. Post typu „Moje sposoby na…”.
  13. Złam konwencję. Mnie świetnie udało się przerwać poradnikowy ton we wpisie Blog na medal.
  14. Case study aktualnego projektu.
  15. Infografika.

 

Kolejne pomysły na wpisy na bloga zostaną wysłane w jutrzejszym newsletterze, na który oczywiście wciąż można się zapisaćSubskrybentom staram się zapewnić jak najwięcej gratisów, ekskluzywnej treści i prywaty (czytaj: kompromitujących zdjęć) :).

 

Uff! To tyle! Część pierwsza pomoże Ci zbudować solidne podstawy, druga da kopa, gdy dopadnie zniechęcenie. W komentarzu dopisz swoje pomysły na wpisy na bloga! Buźka Rudziku!

5/5 - (17 votes)

DOŁĄCZ DO LISLETTERA

.

RÓB FANTASTYCZNE ZDJĘCIA TELEFONEM

Wartościowy artykuł? Udostępnij:

Share on twitter
Share on telegram
Share on whatsapp

SKOMENTUJ:

Subscribe
Powiadom o
guest
72 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Zbyt wielu pisze pod publikę tylko po to by od razy stać się popularnymi a później wychodzi na to, że ich blog nie jest prawdziwy, nie jest ich. Zapominają o „budowaniu marki” a później równie szybko jak zdobyli popularność gasną i zostają zapomniani. A co do tematów, jeśli blog jest tym czymś co robimy na poważnie to nigdy ich nie zabraknie, przynajmniej mam taką nadzieję :D

PS. Dobry sposób na subskrybentów, przemyślany marketing musi być!

Nie mam nic przeciwko pisaniu o kontrowersjach, jeśli tym zajmujesz się w prywatnym życiu – lubisz być na bieżąco z aferami czy sprawami głośnymi w mediach. Wtedy droga wolna, ale poza tym wyjątkiem, nie widzę na blogach miejsca na „tanie” tupanie nóżką.

Czytałem niedawno, że właśnie trzeba pisać pod publikę. No chyba, że piszesz dla siebie i nie zależy Ci na czytelnikach a blog jest tylko Twoim prywatnym pamiętniczkiem.

Jeśli piszesz dla ludzi, pisz to, co chcą czytać. A przynajmniej używaj formy, która ich zainteresuje.

Mało kogo obchodzi Twój poranek (chyba że jesteś celebrytą), ale porady, opinie, „10 najlepszych …” już jak najbardziej.

Ja właśnie zaczynam zmieniać sposób pisania i mam nadzieję, że kolejne wpisy (z tytułami pod publiczkę) przyniosą efekty :)

A kto powiedział, że tu cytat: „porady, opinie, 10 najlepszych” muszą być sztuczne i pisane pod publiczkę? Co jak tu, na Rudym blogu powstaje „10 sposobów na zdjęcie nocne” albo „porady” czy „opinie” oczywiście o zdjęciach. To wszystko będzie prawdziwe i interesujące i dla Rudej i dla czytelników bo to jest właśnie to co obie strony interesuje.

OK. Tu masz rację. Ale z drugiej strony jeśli Ruda przestanie pisać porady „pod publiczkę” i zacznie opisywać swój dzień, co zjadła na śniadanie, jak się ubiera i będzie wylewać łzy, że chłopak rzucił, że kot chory, że pani w sklepie krzywo spojrzała. Kto to będzie czytał poza garstką najbliższych znajomych i rodziny? Takie osobiste wpisy lepiej zostawić dla pamiętniczka w szufladzie a nie czytelników bloga :) No i tytuły o których pisze Ruda. Który jest pisany pod publiczkę? „mam dzisiaj paskudny dzień i nic mi się nie udaje” czy „10 powodów złego samopoczucia i dlaczego warto wstawać prawą nogą”… Czytaj więcej »

@Andrz@andyk77:disqus widzę, że mamy tu małe nieporozumienie. Wydaje mi się, że i ja i @harryleepl:disqus zupełnie inaczej, niż Ty, rozumiemy pisanie „pod publiczkę”.
Szybka definicja według Rudej- pisanie pod publiczkę, to tworzenie artykułów, które nas samych nijak nie kręcą, ale wiemy, że wywołają zamierzony szum. Tak jak w artykule, jeśli jarasz się aktualnymi aferami, pisz sobie o nich, mnie nic do tego, ja po prostu sugeruję, żeby zawsze tworzyć w zgodzie ze sobą i swoimi pasjami.

Wiem co macie na myśli, bo ja sam tak niedawno tak to pojmowałem.
Ale okazuje się, że można jedno z drugim połączyć, czego Ty jesteś dobrym przykładem. Nie oszukujmy się, Ty piszesz pod publiczkę w pewnym sensie, bo jednak masz tę publiczność i nawet ja się załapałem :)

Ale są tysiące blogasków pisanych „dla siebie” i kto je czyta?

Są też faktycznie pisane WYŁĄCZNIE pod publiczkę i od razu widać, że ktoś na siłę szuka fanów albo buduje sobie zaplecze do SEO.

No, teraz już się dogadaliśmy!
Jasna sprawa, że w tym rozumieniu mój blog pisany jest dla ludzi i „pod publiczkę” :) ja już od lat rozumiem ISO i RAWy, więc spisywanie tej wiedzy w formie poradników na blogu, dla samej siebie, niekoniecznie mnie jara.

Blog to nie pamiętnik. Dlatego nazywa się blog i pamiętnikiem być nie powinien. Tytułowanie tekstów to inna sprawa i zawsze powinno się je pisać tak, żeby zainteresować czytelnika. W końcu po to piszesz bloga a nie do pamiętnik do szuflady żeby ktoś to czytał. A co do treści. Jak wyżej. Blog to nie pamiętnik, wypuszczasz swoje teksty w sieć więc chcesz żeby ktoś to czytał. Chcesz żeby czytali więc starasz się pisać w jak najlepszym stylu. Ja nie mogę tego nazwać pisaniem pod publikę. Bo co z pisarzami, powiedzmy taki Bukowski. Pisał wulgarnie rzucając, kurwami, cipami i ruchaniem. Czy to… Czytaj więcej »

Początkowo blogi były właśnie takimi pamiętnikami (dziennikami), od tego wszystko się zaczęło i wciąż wiele osób tak to pojmuje. Co więcej wiele osób tak go wciąż prowadzi.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Blog

Proszę z twojego linku: „Niegdyś weblogi utożsamiano ze stronami osobistymi. Dziś ten pogląd jest nieaktualny, wciąż jednak od innych stron internetowych blogi odróżnia bardziej personalny charakter treści: częściej stosowana jest narracja pierwszoosobowa, a fakty nierzadko przeplatają się z opiniami autora[2].”

Okej, wypadam z dyskusji. Bez odbioru.

joule

Nie miałam pojęcia, że trafiam w konwencję pisząc „moje spodoby na”:) Jesteś pierwszą osobą, u której czytam, żeby nie pisać o modnych tematach. Ta pierwsza porada jest tak niezwykle ważna!

Katie's Muffins

Ja zastanawiam się mocno, czy jeżeli interesuję się modą i pieczeniem to, czy mogę to wszystko połączyć, bez wielkiego misz maszu na blogu :) Ciężko mi zrezygnować z którejś kategorii, bo obie są mi bliskie. Myślę, że może uda mi się to jakoś pogodzić i fajnie miksować.

Natalia Lis

Myślę, że jak najbardziej; minęła już era piętnastu blogów, po jednym na każde zainteresowanie/temat. Dzięki temu też masz szansę na skupienie wokół siebie większej społeczności.

Alexandra

Nie wyobrażam sobie pisać coś pod publikę. To wbrew mnie. Pytania, które podajesz powinna zadać sobie każda osoba, nie tylko bloger. Warto żyć w zgodzie z samym sobą i pozostawać wiernym swoim wartościom. Tematy często wpadają same, kiedy zwyczajnie zaczynamy żyć uważniej i świadomiej :)

Natalia Lis

Mam podobnie, dlatego blogowe kryzysy dopadają mnie zawsze, gdy mam na głowie dużo obowiązków i mało miejsca na kreatywność czy jak to pięknie nazwałaś – uważność.

Mateusz Janik

Rany, ja mogę tu siedzieć bez końca! Masz świetny system integracji linków (pewnie nie istnieje takie określenie, ale na pewno wiesz o co mi chodzi), przez co odnajduję kolejne i kolejne posty i nie mogę się od nich oderwać :D Bardzo wygodne!
Sam w tym momencie nie mam zastoju jeśli chodzi o wenę (gorzej z brakiem czasu…), ale Twoje porady dały mi jeszcze większego kopa do działania, za co dziękuję :)

Pozdrawiam!

PS. W 3. punkcie wkradł Ci się chyba błąd w zdaniu „Nie zrozum mnie źle (…)” ;)

Natalia Lis

Jeśli już o czymś pisałam, zawsze linkuję ile się da – sama nie do końca pamiętam o czym pisałam rok temu, a co dopiero moi Czytelnicy. Błąd poprawiony, dzięki Mateusz i fajnie, że treść Ci się spodobała, choć nie musisz póki co korzystać. :)

Ania Kalemba

Jak zwykle pomocna. Ja od początku trzymam się jasno wyznaczonej ścieżki czyli recenzowania filmów i dzięki temu nigdy nie mam problemów z pomysłem na wpis :)

Gosia T

Moją wielką pasją jest historia. Jeszcze dwa-trzy lata temu jej nienawidziłam (jak wszyscy znajomi). Później jednak się przełamałam i wzięłam udział w konkursie, na który musiałam opanować spory materiał z historii. I nie wiadomo kiedy zakochałam się w historii i trwam w tej miłości do dziś. Jednak na moim blogu nie piszę o historii, bo po pierwsze nawet nie wiem, co mogłabym o niej napisać, a po drugie nikt nie chciałby czytać o historii. Na moim blogu, więc królują moje przemyślenia.

swiatpeleninspiracji.blogspot.com

Natalia Lis

Gosia, a ja jestem przekonana, że znalazłabyś wielu Czytelników, gdybyś zaczęła CIEKAWIE I INACZEJ podawać nam historię. Nic takiego w Polskim internecie nie istnieje, a szkoda.

Kruk | Anna Belica

Czytałabym.

Paulina Wnuk

Dzięki za wzmiankę o moim blogu, cieszę się, że Ci się podoba :)

Ania Koseska

Cieszę, że znajduję u Ciebie takie treści. Motywujesz i inspirujesz, dzięki!

Rosaline

Ja dopiero kształtuję swoją tematykę. Nareszcie mam wrażenie, że mniej więcej ją znalazłam i chcę w najbliższym czasie doprowadzić blog do stanu, gdzie tematy notek będą naprawdę spójne. Czy mi się uda, nie wiem, ale będę się starała. Potrzebowałam sporo czasu żeby znaleźć temat, który mnie naprawdę kręci. :)

Katrzynka

Ruszyłam z blogiem. Zbierałam sie chyba ze dwa lata. Taki ze mnie żółw i cykor. Teraz wpadają mi do głowy nowe pomysły na wpisy, zapisuje je kolejno w zeszycie. Zastanawiam się tylko nad tą osią i mam nadzieje, że się sama wyklaruje po pewnym czasie. Bo tak z góry sie na coś decydować a potem tego nie czuć to z jednej strony pewnie dobra nauczka a z drugiej frustrujący zaułek.

Natalia Lis

Niektórym przygotowania zajmują więcej czasu, niż często sami się spodziewają, ale lepiej jest zwlekać kilka miesięcy dłużej, by dobrze się przygotować, niż założyć bloga i dopiero wtedy pobłądzić. To zniechęca.

Ola S

Gdy piszę to zwykle o swoich przeżyciach i o tym co mnie porusza. Jeszcze nie wpisałam się w żadną konwencję, ale planuję. Lista jest świetną inspiracją :)

Jogdanow

Blog to dla mnie swoisty rodzaj autobiografii, definiuje mnie, więc po prostu nie potrafiłabym pisać wbrew sobie, o czymś, czego nie czuję. Takie oszukiwanie samego siebie jest jak strzelenie samobója.

Dziękuję za inspirację z pomysłem na posty typu ’10’. :)

Jogdanow

Blog to dla mnie swoisty rodzaj autobiografii, definiuje mnie, więc po prostu nie potrafiłabym pisać wbrew sobie, o czymś, czego nie czuję. Takie oszukiwanie samego siebie jest jak strzelenie samobója.

Dziękuję za inspirację pomysłem na posty typu ’10’. :)

Natalia Lis

Trafnie to podsumowałaś, samobój.

kasia dytrych

Wyjdź za mnie, błagam! :)

Niby to, co przeczytałam gdzieś tam wiem i mam w sobie. Ale nie ma nic cenniejszego niż przeczytać to w tak zgrabnej formie i mądrej treści, jaką opublikowałaś. Dziękuję!

Natalia Lis

Patrzę sobie na avatary i zapowiedź łuku jest zawsze obietnicą miodku na serducho. <3
Dzięki!

kasia dytrych

No i koniec, nie mogę zmienić avataru :)
To ja dziękuję! Tęcza i jednorożce (i serca też, czemu nie).

Gdy rok temu zakładałam blog, to chciałam pisać na wiele różnych tematów. Obecnie skupiłam się na tym, co mi sprawia największą przyjemność, czyli DIY i tego typu posty to ponad 40% wszystkich artykułów. :) Również uważam, że warto się dzielić rzeczami, które sprawiają, że stajemy się bardziej wiarygodni. Stąd u mnie seria „Walka o samą siebie”, gdzie opisuje moje (nieudolne) zmagania ze zdrowym stylem życia. Nie czaruję, że jestem super fit, a w rzeczywistości zjadam 6 tabliczkę czekolady. Mimo, że mój blog nie bije rekordów oglądalności niczym topowi blogerzy, ale udało mi się zgromadzić grupkę czytelników, którzy wracają na mój… Czytaj więcej »

Rok to już kawał czasu, da się w tym okresie zweryfikować, co się sprawdza, dlaczego, co można ulepszyć. Lubię podsumowania, bo odcinam grubą krechą przeszłość i mam nową energię do działania.

Laura Maria

Wydaje mi się, że z myślenia typu „chcę pisać bloga, ale nie wiem o czym”, powstają blogi, które umierają po miesiącu, bo sam autor się znudzi. Ewentualnie sweet-pamiętniczki trzynastolatek.
Brak weny każdego może dopaść, ale jednak jakiś zamysł trzeba mieć.

Natalia Lis

Dokładnie! Dobrze jest mieć jakieś pasje/zainteresowania i wtedy zastanawiać się, jak dzielić się tym ze światem.

Ania - Kropla Morza

Twojego bloga zaczęłam czytać niedawno, ale wciąż znajduję interesujące tematy, nawet jeśli czytałam podobne gdzie indziej, u Ciebie są podane w nowy, świeży sposób :)

Natalia Lis

Wszystko co tutaj znajdujesz, przepuszczam przez masę różnych moi filtrów tak, aby każdy tekst był wartościowy dla Czytelników, ale także bardzo mój.
Dzięki!

Beata Redzimska

Bardzo fajna lista. Wlasciwie przyszlam tutaj spisac sobie tematy do wyzwania fotograficznego, a zainspirowal mnie tytul: tematy na bloga. Wiesz Natalia musze Ci sie przyznac, ze ja podgladajac Ciebie, to o czym piszesz, wlasnie poszlam w kierunku bloga bardziej lajfstajlowego, choc trzymajac sie jako osi tematyki blogowania, i w sumie wyszlo to mi na dobre. Ale to Ty i Twoj blog, byl dla mnie tutaj inspiracja do tej ewolucji. Dziekuje i pozdrawiam serdecznie Beata

Natalia Lis

Beata, to co napisałaś dużo dla mnie znaczy, bo choć mam na koncie prawie 2 lata blogowania na poważnie, to jednak wciąż czasem ciężko uwierzyć, że ma się wpływ na swoich czytelników. :)

Maria

Ok, to ja mam pomysł na wpis dla Ciebie. :D Szeroko rozumiany temat krytyki. Jak sobie z nią radzić? Jak nie zwariować? Ty, jako ktoś, kto w tej branży siedzi (się wie – fotograficznej), z pewnością masz sporo do powiedzenia. Osobiście jestem na bardzo grząskim etapie – ani ze mnie amator, ani profesjonalista. I szczerze – dotyka mnie każdy komentarz. Mało tego, dotyka mnie tez, jak widze, jak bardziej doświadczeni fotografowie gnoją tych mniej za nieudane kadry, zawsze staram się wyruszyć naprzeciw w obronie, bo często padają bardzo mocne, będące nadużyciem, słowa, i wtedy też często dostaję po głowie. Ych,… Czytaj więcej »

Natalia Lis

Ojaaa, ciężki temat poruszyłaś, ale bardzo ważny i jakby.. przemilczany.
Temat zapisany, teraz muszę do niego dojrzeć, a może to on musi. Anyway, z krytyką nie jest łatwo, dlatego ja generalnie unikam miejsc, gdzie ludzie wzajemnie oceniają swoje prace, bo to taka piwnica internetu. Fora nie lepsze. Jakby co, wpadaj na fotograficzna grupa wsparcia na fb, tam jest miło i pomocnie! :D

Ania Dydzik

A ja kolejny raz dziękuję za darmowe foty :) nieperfekcyjnamama.pl

Natalia Lis

Widzę, że się przydają, super!
Tak na przyszłość – zawsze odwiedzam osoby, które zostawiają u mnie wartościowe komentarze, a te z linkiem to spam.

Justyna Rolka

Tematyka, tematyką dla mnie liczy się przede wszystkim osobowość. Twoja przyciąga i to nie tytuł jest da mnie ważny lecz TY:)

Natalia Lis

Dziękuję Ci Justyna!

Dawid M

Gratuluję dwóch lat blogowania! :) Przyciągnęła mnie do Ciebie tematyka związana z fotografią, bo sama bardzo lubię robić zdjęcia, ale wpisy takie jak ten też są bardzo przydatne. Zwłaszcza dla nas, bo po pierwszym miesiącu blogowania wciąż szukamy tego idealnego kierunku. Tu jednak sprawdza się zasada, że im więcej się pisze, tym bardziej się to czuje i wie, co sprawia prawdziwą radość :)
Kinga

Tak się zastanawiam…czy jak komuś zaczyna brakować tematów na bloga, to nie powinien przypadkiem przestać? Zamiast pisać na siłę i kombinować? Nie mówię o przerwaniu pisania na zawsze, ale z drugiej strony dlaczego nie? Zmieniamy się, więc blogowanie nie musi być czymś stałym, może być po prostu jakimś etapem w życiu.

Hm, rozumiem Twój punkt widzenia. O ile ten „brak tematów” nie jest tylko chwilowym zniechęceniem, to pewnie masz rację, nie warto robić nic na siłę.

Świetne rady dla początkującego blogera. Po sobie widzę, że taki rachunek sumienia na początku pisania zarysowuje nam zbiór tematów, na które będziemy pisać, ale w trakcie prowadzenia bloga samoistnie ewoluuje. Nie wiem, jaki jest czas na krystalizację ostateczną bloga, ale czuję, że u mnie powoli ona następuje (a prowadzę go pół roku). Co do wpisów typu: 10 sposobów na, czy 5 punktów o… – zawsze szczerze czułam, że każdy stara się być ekspertem i zamknąć temat w tych 10 czy 5 punktach, pomimo że nie wyczerpuje to rzecz jasna sprawy. Jednak w trakcie prowadzenia bloga sama się złapałam na tym,… Czytaj więcej »

Wpis typu „10 sposobów na” to obietnica konkretów; nie wiem jak Ty, ale ja bardzo lubię wiedzieć, czego się po takim wpisie spodziewać, a forma podpunktów sprawę znacząco ułatwia.

A nie uważasz, że takie sformułowanie wpisu daje czytelnikom poczucie bezpieczeństwa i pewność, że te „10 sposobów” to już wyczerpany zbiór i nie ma co się więcej zastanawiać? Ja odczuwam w sobie taki mechanizm psychologiczny. Coś w stylu „10 sposobów na udane życie” i więcej nie trzeba.

Alicja

Tak, należy pisać na tematy, które nas interesują! To może być przecież dla nas bardzo kształcące, bo żeby napisać post, sami doszukujemy się większej ilości wiadomości :)
Czekam na rozwinecie tego poradnika i jestem stałym czytelnikiem ;)
http://www.alicjadobry.pl/?m=1

Natalia Lis

Fajnie, że się ujawniłaś, bo nie kojarzę Twojego avatara.

MakeItGray

Mówi się, żeby nie pisać pod publikę, ale chyba nie da się tego pozbyć w stu procentach – blog jest publiczny, a więc ciągle w głowie siedzi Ci myśl, że ktoś to przeczyta. Gdyby tak nie było, każdy by blokował wstęp na hasło i pisał tylko dla siebie ;) Bardzo przydatny post, brzmi trochę w tonie książki T. Tomczyka, który radził podobnie: temat jest w Tobie, i te sprawy. Swoją drogą, jak ktoś nie wie o czym chce pisać, to i tak czas to zweryfikuje i blog upadnie. Jeszcze raz, przydatny post ;)

Arkadiusz Szczudło

jestem prawnikiem i piszę o prawie w modzie – akurat w moim wypadku ważnym jest pokazanie siebie :) no może nie w stroju kąpielowym!

Ula Rożnowa

Myślę, że zdecydowanie łatwiej pisze się, jeśli jest świadomość, że ktoś czyta posty, niż wtedy, gdy tego przekonania nie mamy. Jeśli wiesz, że cię czytają, piszesz swobodniej, łatwiej, rozluźniasz się. Pewnie większość nowych blogerów ma poczucie, że niewiele osób go czyta, a to może odbierać mu lekkość wypowiedzi.

MobileTry

Ostatnio podjęliśmy decyzję, aby pomóc blogerom w promowaniu swoich postów czy blogów w naszej ukochanej przeglądarce Google. http://mobiletry.com/blog/kategoria/blogi/ <- tutaj znajdziecie kilka artykułów dot. promowania bloga w wyszukiwarkach.

karo

no i mnie tak zainspirowałaś, że naskrobałam coś od dłuzszego czasu :)

Natalia Lis

Juhu! Lecę czytać!

[…] nie nadaję. Mój lifestyle jest zbyt depresjogenny na wojowanie w blogosferze. A, jak to trafnie ujęła Natalia z bloga jestrudo.pl, nie chcę by mój blog stał się dla mnie obcym […]

WciuchuBabka

Podoba mi się ten blog! Gratuluję „lekkości” pisania i naprawdę ciekawych tematów. Obserwuje Cię Rudzielcu, inspirujesz mnie:)

Podoba mi się ten wpis. Dzisiaj wróciłam do niego po raz kolejny. Zaczęłam właśnie robić sobie listę tematów, o których chcę napisać na blogu, tym bardziej, że dawno nic nie pisałam.
Jednak co racja, to racja, że jako freelancerka L4 mnie nie obowiązuje i zaczęłam to odczuwać po trudnej operacji kręgosłupa, którą przeszłam. Na blogu nie dzieje się nic.
No i na pewno nie napiszę czegoś w stylu „Po długiej nieobecności powracam” :)))
ps. Lubię czytać Twoje wpisy, lubię Twój styl. Motywujesz mnie sobą :)

SposóbBycia

Mam taki mały, malutki problemik. Mam bloga, wkładam w niego całą siebie. Dokładnie całą. I w tym jest problem. Nie mam określonej osi, o której pisałaś. Chciałam na blogu wypowiadać siebie, wiec idealnym pomysłem okazał się taki typowy lifestyle… Ale nie wiem czy to do końca dobry pomysł. W końcu tam jest wszystko. Książki – bo kocham czytać, różne sposoby, typowe dni, piszę swoje własne historie, sposoby organizacji, jest także miejsce na fotografię. Sama do końca nie umiem określić, co tam się znajduje. Martwi mnie to. Może powinnam skupić się na jednej rzeczy. Tylko że ja nie mam pojęcia jakiej.… Czytaj więcej »

Natalia Lis

W blogowaniu nie ma odpowiedzi na 2 +2. Trzeba testować, próbować, badać reakcje i na tej podstawie działać dalej.

Julia6

Świetny wpis :). Sama miałam problemy z prowadzeniem starego bloga- brak motywacji, brak czytelników.. Teraz zaczęłam blogowanie od nowa i szukam porad, jak stale się rozwijać i pozyskiwać nowych czytelników. Na pewno muszę zastosować post typu ,,10”. Dziękuję za cenne wskazówki. ;)

Monika | gotować!

Fajnie, że trafiłam na ten wpis :) Chociaż bloga piszę już jakiś czas, to wciąż jestem początkująca w tym temacie. Do tej pory były same przepisy plus parę słów od siebie, ale niekoniecznie o gotowaniu. Jednak powoli dojrzewam do innego rodzaju wpisów, bo mi samej zaczyna się już nudzić ;) Także jeszcze raz dzięki, bo choć w głowie wcześniej pomysłów już trochę miałam, to po przeczytaniu Twojej listy, kilka nowych zakiełkowało :)

Joanna Korzen

Dzięki za inspirację! Uwielbiam przeglądać Twojego bloga, zarażaj tym swoim ogniem nadal! ;) Pozdrawiam i zapraszam do siebie :) https://jonamarzycielka.wordpress.com/

Krzysiek

Rzeczywiście pomysłów na bloga jest całe mnóstwo!! Pozostaje jeszcze kwestia sprawnego napisania :) Do tego też trzeba wprawy i z pewnością kilka pierwszych wpisów nie będzie doskonała, ale z biegiem czasu nabywa się sporej wprawy w redagowaniu :)