jak legalnie używać zdjęć z internetu

Legalne użycie zdjęć

Jak korzystać ze zdjęć w sieci, nie łamiąc przy tym prawa. Kiedy podawać źródło zdjęcia i w jaki sposób to robić. Zdjęcia produktowe objęte są prawem autorskim czy nie. Fotografie są własnością fotografa czy modela. Czym jest prawo cytatu. I w końcu czy każdemu przysługuje prawo autorskie?

Jak legalnie używać zdjęć z internetu? Odpowiedzi na te wszystkie pytania poznacie w dzisiejszym wpisie. Zapraszam Was na wyczerpującą rozmowę z prawnikiem.

 

 

Jak legalnie używać zdjęć z internetu

 

 

Jest Rudo: Wojtek, super, że zgodziłeś się poświęcić swój czas i odpowiedzieć na moje pytania! Doceniam.

Wojciech Wawrzak: Cała przyjemność po mojej stronie.

 

 

JR: Na potrzeby tej rozmowy załóżmy, że dopiero zaczynam swoją przygodę z publikowaniem treści w sieci i jestem totalnie „zielona” w temacie. Do moich tekstów chciałabym dorzucać także zdjęcia. Słyszałam o płatnych stockach oraz o bezpłatnych bankach zdjęć. Większość osób, nie podaje autora, ale są wyjątki. Jak korzystać z takich zdjęć legalnie?

WW: Nie ma jednej uniwersalnej reguły. Każdy stock rządzi się swoimi prawami. Jeśli ściągasz skądś zdjęcie, niezależnie czy bezpłatnie, czy płatnie, to powinnaś przeczytać regulamin stocku oraz treść licencji, na jakiej udostępniane jest dane zdjęcie.

Jeśli chodzi o bezpłatne stocki, to najlepiej korzystać ze stocków ze zdjęciami na licencji Creative Commons Zero. Wtedy nie musisz oznaczać autora, ani źródła. Odmiana ZERO tej licencji to jednak odmiana szczególna. Wszystkie pozostałe licencje Creative Commons zakładają oznaczenie twórcy, źródła oraz licencji. Oznacza to, że jeśli chcesz działać zgodnie z prawem, musisz te trzy rzeczy podać. Więcej pisałem o tym u siebie tutaj: https://prakreacja.pl/creative-commons/.

Jeśli chodzi o płatne stocki, to mimo tego, że za coś płacisz, byłbym ostrożny z wnioskiem, że możesz zrobić z tym wszystko i w każdy sposób. Nie bez powodu mamy podział licencji na podstawowe i rozszerzone. Trzeba zawsze dokładnie przeczytać treść danej licencji i zadecydować, która będzie dla nas właściwa.

 

 

JR: Dobra, wiem już, że w niektórych przypadkach muszę podać źródło. Co to dokładnie oznacza? Autor zdjęcia? Strona internetowa? Czy taka informacja powinna być podlinkowana?

WW: Jeśli identyfikujesz obowiązek podania źródła, to powinnaś podać autora tak jak on się przedstawia, dokładny adres zdjęcia, a niekiedy również oznaczenie licencji (w przypadku licencji Creative Commons). Warto to wszystko podlinkować. Generalnie, powinniśmy kierować się zasadą, że im bardziej szczegółowy opis, tym lepiej.

 

 

JR: A jeśli chciałabym takie zdjęcie wykadrować, dodać tekst, lub zmienić kolory?

WW: Takie działanie będzie oceniane jako stworzenie utworu zależnego. Utwór zależny to taki specyficzny rodzaj utworu, do którego wprawdzie prawa przysługują Tobie, ale by móc dalej korzystać z takiego utworu potrzebujesz zgody twórcy pierwotnego.

W przypadku stocków, zawsze należy szukać w licencjach postanowień dotyczących utworów zależnych. Jeśli licencja na to pozwala, możesz tworzyć utwory zależne. Jeśli nie, możesz wykorzystywać tylko w takiej postaci, w jakiej zostało Ci to coś dane.

 

 

JR: Pobrałam fotografię na licencji CC0, dodałam ulubiony cytat, wrzuciłam na swój fanpage, a teraz widzę, że tak przerobione zdjęcie krąży dalej po sieci. Czy to nielegalne wykorzystanie mojej pracy?

WW: Tak. Jeśli Twój wkład twórczy jest na tyle duży, że uznajemy, że doszło do powstania nowego utworu (utworu zależnego), to na jego korzystanie kolejne osoby muszą mieć Twoją zgodę.

Przy czym, warto pamiętać, że niektóre licencje mogą zakładać obowiązek rozpowszechniania swoich treści stworzonych w oparciu o licencjonowany materiał na takich samych warunkach, a więc wtedy będziesz miała obowiązek również rozpowszechnić to na wolnej licencji.

 

 

JR: Najbardziej inspirujące zdjęcia znajduję w serwisie Pinterest, czasem w Google. Czy mogę takie fotki wykorzystać na swoim blogu?

WW: Przestrzegam przed tym. Nawet jeśli taki materiał ktoś oznaczy jako dostępny na wolnej licencji, to nigdy nie masz gwarancji, czy to rzeczywiście twórca go tak oznaczył, czy może wrzucił go ktoś inny. Jeśli już szukamy bezpłatnych zdjęć, to ja polecam stocki autorskie, tj. takie, gdzie zdjęcia pochodzą bezpośrednio od autora, np. kaboompics.com [jeśli jesteście zainteresowani darmowymi bankami zdjęć, sprawdźcie moją listę – przyp. Jest Rudo].

I najważniejsza zasada – to, że ktoś coś wrzucił do sieci, nie oznacza jeszcze, że pozwala coś z tym robić innym osobom. Jest odwrotnie – dopóki twórca nie powie, że coś wolno, to nie wolno nic. Za wyjątkiem prawa cytatu, ale jego stosowanie do zdjęć nie zawsze jest takie oczywiste.

 

 

JR: Chcę opisać swoje ulubione sceny z filmów. Dodanie screenów – kadrów z filmów będzie legalne? Czy mógłbyś wyjaśnić jak działa prawo cytatu?

WW: Cytat zakłada trzy warunki. Po pierwsze ma być jedynie fragmentem Twojej autorskiej pracy, a nie ją zastępować. Po drugie, cytatu musi służyć określonemu celowi – nauce, wyjaśnianiu, krytyce, recenzji, parodii. Przestrzegam przed wykorzystywaniem na prawach cytatu zdjęć tylko i wyłącznie w celu wzbogacenia swojego przekazu – wtedy cytat nie jest legitymowany. Po trzecie, cytat zakłada oznaczenie twórcy cytowanego.

Odpowiadając na Twoje pytanie, opis ulubionych scen z filmu legitymuje użycie pojedynczych kadrów.

 

Mam dla Ciebie coś specjalnego.

Ten e-book pomoże Ci ogarnąć podstawy fotografii w  1 GODZINĘ. Teraz udostępniam go zupełnie za darmo!

poradnik PODSTAWY FOTOGRAFII za darmoJeżeli:

  • jesteś „świeżakiem” w temacie foto
  • nie wiesz jak zacząć
  • przytłaczają Cię techniczne aspekty fotografii 
  • boisz się trudnych pojęć
  • masz mało czasu
  • rozumiesz niektóre podstawy fotografii, ale nie umiesz ich połączyć

 

TEN PORADNIK JEST DLA CIEBIE!

 

 

 

JR: Planuję serię wpisów edukacyjnych, będę często odwoływać się do wyników badań i fotografii, które nie są mojego autorstwa. Zastanawiam się, jak z nich skorzystać, aby nie złamać prawa.

WW: Wyniki badań same w sobie nie korzystają z ochrony prawa autorskiego. Z ochrony korzysta natomiast sposób ich ukazania. Czyli nie możesz kopiować całych raportów w takiej postaci, w jakiej ktoś je udostępnił. Możesz natomiast wykorzystać informacje w nich zawarte i przedstawić samodzielnie. Jeśli tworzysz profesjonalny materiał, to i tak do źródła tych informacji nawiążesz. Jeśli chodzi o fotografie, to działa taka sama zasada jak opisane wcześniej – jeśli nie działa prawo cytatu, to konieczna zgoda twórcy zdjęć, która może być zgodą indywidualną albo zgodą „zbiorową” w ramach licencji udzielanej z góry nieokreślonej grupie osób.

 

 

JR: Uczestniczyłam w konferencji dla blogerów. Na oficjalnej stronie wydarzenia pojawiła się fotorelacja. Czy mogę użyć tych zdjęć na blogu, aby opisać wrażenia?

WW: Sytuacja jest graniczna. Niby mamy jakiś zalążek celu cytatu, ale ja mimo wszystko rekomendowałbym uzyskanie zgody. Tak po prostu będzie bezpieczniej i bardziej profesjonalnie.

 

 

JR: Kolega jest fotografem. Zgodziłam się, aby zrobił mi kilka portretów na swoją stronę firmową. Wyszły świetnie, planuję wykorzystać je w zakładce „O mnie” i jako profilowe na Facebooku. Mogę?

WW: Jeśli masz jego zgodę, to tak. Koledze przysługują prawa autorskie do zdjęcia, więc bez jego zgody nie będzie to możliwe. Z drugiej strony, na zdjęciach jest Twój wizerunek, więc jeśli kolega nie zgodzi się na rozpowszechnianie zdjęć u Ciebie, to Ty możesz nie zgodzić się na rozpowszechnianie swojego wizerunku u niego. 

 

 

JR: Organizowałam urodziny dla moich przyjaciół, mam masę świetnych ujęć: grupowe, portrety, selfie. Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa, więc chyba nie ma żadnych przeciwwskazań, aby wrzucić je do wpisu relacjonującego imprezę?

WW: Problemem może być w tej sytuacji prawo do wizerunku. O ile w przypadku zdjęć grupowych, na których wszystkie osoby stanowią jedynie szczegół większej całości problemu nie ma, o tyle w przypadku zdjęć indywidualnych musisz mieć zgodę na rozpowszechnianie wizerunku. W przypadku imprez zawsze polecam pytać o zgodę, bo często są to zdjęcia, które niekoniecznie ktoś innych chciałby widzieć w Internecie i przez nierozwagę łatwo nawet zniszczyć przyjaźń.

O wizerunku pisałem więcej tutaj: https://prakreacja.pl/zgoda-na-rozpowszechnianie-wizerunku/.

 

 

JR: Zastanawiam się jak, nie łamiąc prawa, stworzyć poradnik zakupowy? Często sklepy internetowe korzystają ze zdjęć, które dostarczyli im producenci. Nie sposób znaleźć autora czy licencję, zwłaszcza, że najczęściej są to proste zdjęcia produktowe na białym tle. Niczym się nie wyróżniają.

WW: Najprościej właśnie zapytać producenta. Albo poszukać na jego stronie, czy nie ma jakiś materiałów udostępnianych właśnie w tym celu. Generalnie, można toczyć spory, czy zdjęcia produktowe korzystają z ochrony prawa autorskiego, ale ja polecam po prostu pytać o zgodę. W ten sposób eliminujemy ryzyko konfliktu.

 

 

JR: Na koniec podpytam Cię jeszcze komu przysługuje prawo autorskie? Jeśli dodaję na blog swoje zdjęcia, to muszę zastrzegać sobie prawo autorskie, np. w stopce? Jeśli tego nie zrobię, to moje zdjęcia mogą być legalnie użyte przez innych? Może powinnam dodawać znak wodny na swoje fotografie?

WW: Prawa autorskie są o tyle fajne, że powstają same z siebie. To oznacza, że z chwilą stworzenia określonego utworu, prawa do niego przysługują Twórcy. Nie trzeba nic robić, nic rejestrować, opisywać. Oczywiście na wielu stronach znajdziesz notki prawnoautorskie, ale mają one wyłącznie walor edukacyjny, bo nawet bez takiej notki prawa autorskie przysługują twórcy i jest on chroniony.

 

 

JR: Bardzo dziękuję Ci za tak wyczerpujące odpowiedzi! Jestem przekonana, że tą rozmową zwiększamy świadomość legalnego użycia zdjęć w sieci.

WW: Kłaniam się i zapraszam do mojej strefy wiedzy.

 

fotografia-a-prawo

Nazywam się Wojciech Wawrzak i jestem prawnikiem kreatywnych. Obsługuję branżę kreatywną i e-commerce. Pomagam przedsiębiorcom, twórcom, freelancerom, sklepom internetowym i startupom.  Prowadzę blog praKreacja.pl – prawo dla kreatywnych. Jestem pomysłodawcą kursu o blogowaniu eksperckim bloger-ekspert.pl.

 

 

 

 

Mam nadzieję, że udało nam się rozwiać Wasze wątpliwości i wiecie już, jak legalnie używać zdjęć z internetu. Czy któreś wyjaśnienie szczególnie Was zaskoczyło?

Dla mnie nowością jest temat utworu zależnego.

 

Oceń proszę ten artykuł:

5/5 - (12 votes)

DOŁĄCZ DO LISLETTERA

.

RÓB FANTASTYCZNE ZDJĘCIA TELEFONEM

Wartościowy artykuł? Udostępnij:

Share on twitter
Share on telegram
Share on whatsapp

SKOMENTUJ:

Subscribe
Powiadom o
guest
74 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

W sieci na różnych stronach jest kilka zdjęć mojego autorstwa, które zostały skopiowane z mojego bloga i które zauważyłam przez to, że źródło zostało podlinkowane. Czy w takim razie podchodzi to jeszcze pod prawo cytatu i te strony mogą kopiować sobie zdjęcia i podlinkować do mnie? Szczerze powiedziawszy olewałam to, bo właśnie myślałam, że oni tak mogą.

Tutaj przyklad: http://redakcja-essentia.pl/2015/11/przy-porannej-kawie/

Śmieszne jest to, że na tym zdjęciu jest kakao, a oni piszą artykuł o kawie. :D

Takie wykorzystanie zdecydowanie nie podchodzi pod prawo cytatu. :-)

Dziękuję, ale co w takie sytuacji robić? Domagać się usunięcia? A jak się nie uda to co? Wydaje mi się, że to jak walka z wiatrakami. Niestety. :(

To już zależy od Ciebie – czego oczekujesz? Usunięcia, czy zapłaty za swoją pracę? Zdecyduj i pisz do nich :)

Dziękuję. :)

Dokładnie! :-) To, że coś jest walką z wiatrakami, to nie znaczy, że nie warto tego robić. Ale każdorazowo decyzja należy do osoby zainteresowanej, czy ma ochotę i energię coś z tym zrobić, czy odpuści.

Dominika

W imieniu Redakcji Essentia serdecznie dziękuję za zwrócenie uwagi. Przed chwilą została poinformowana przez osobę trzecią o zaistniałej sytuacji, w związku z powyższym niezwłocznie usunęłam wskazaną powyżej fotografię. Autorka powołanego tekstu otrzymała naganę.
Serdecznie pozdrawiam.

Ania

Bardzo fajny i pouczający wpis :) Jakiś czas temu miałam taką sytuację, że zdjęcie z mojego bloga pojawiło się w aukcji na allegro. Sprzedawca nawet nie zadał sobie trudu by przyciąć zdjęcie tak, by usunąć z niego podpis z nazwą bloga. Pomijając fakt kradzieży, aukcja budziła spore wątpliwości co do oryginalności sprzedawanego produktu, więc tym bardziej nie miałam ochoty by ktoś mnie z tym kojarzył. Niestety na prośbę usunięcia zdjęcia usłyszałam, że jestem dziecinna i skoro wrzucam coś do sieci muszę się liczyć z tym, że ktoś to wykorzysta. Dopiero jak postraszyłam pana sądem nieco zmiękł i zaczął obracać sytuację,… Czytaj więcej »

Wojciech Wawrzak

Niestety świadomość w zakresie praw autorskich nadal jest niewielka. A brak świadomości daje poczucie złudnej odwagi i często przekłada się jednocześnie na arogancję. Pozostaje walczyć o swoje i nie dawać zbić się z tropu ludziom, którzy nie mają pojęcia o prawie autorskim w Internecie.

Natalia Lis

Ojaaa, ale wieśniak! Szkoda, że próbowałaś kulturalnie edukować, a pomylono to z dziecinnym zachowaniem. Dobrze, że domagałaś się swojego!

Ania

Dzięki :) Mąż śmiał się ze mnie, że walczyłam jak lwica ;)

lawyerka

Bardzo ciekawa rozmowa. W sytuacji, kiedy mamy wątpliwości co do możliwości wykorzystania np. danego zdjęcia, warto w poszukiwaniu odpowiedzi sięgnąć do sprawdzonego źródła wiedzy, jakim jest właśnie miedzy innymi rozmowa z prawnikiem.
Po sieci krąży cały szereg mitów, które powtarzane na różnych forach internetowych uznane zostały za prawdziwe. W ten sposób pokutuje na przykład błędne przekonanie, że skoro ktoś udostępnił swoje zdjęcie w sieci, to niejako zrzekł się co do nich ochrony wynikającej z przepisów prawa.

Wojciech Wawrzak

Mitów na temat prawa autorskiego w sieci jest mnóstwo. Mnie najbardziej zastanawia, jak to jest, że wszyscy chcą dzisiaj zarabiać na swojej własności intelektualnej, a mało kto szanuje własność intelektualną drugiej osoby.

Natalia Lis

W punkt Wojtek!

Asia

Świetna, bardzo konkretna rozmowa :) Myślę, że wiele osób skorzysta z zawartych tu informacji.

Wojciech Wawrzak

Kłaniamy się! :-)

Natalia Lis

Na to liczę! :)

Hipis

Bardzo przydatne informacje, dziękuję! Mam jedno pytanie- jeżeli piszę np. recenzję koncertu, na którym byłam, i chcę dodać na bloga zdjęcie członków występującego zespołu wzięte ze strony zespołu, to czy wystarczy podlinkować, skąd mam zdjęcie i kto był autorem, czy muszę się pytać członków zespołu i ich fotografa osobiście?

Natalia Lis

Krok 1 – sprawdź licencję, na jakiej fotograf udostępnił zdjęcia. Jeśli nie ma info, potrzebujesz jego zgody, chyba, że chcesz posłużyć się fotkami na prawie cytatu.
Krok 2 – jeśli artyści są osobami publicznymi, nie musisz mieć zgody na wykorzystanie wizerunku, w przeciwnym jednak razie potrzebna jest jeszcze ta zgoda.

Hipis

Dziękuję :D

My LittleRedThink

Bardzo ciekawy artykuł, potwierdziło się to, co udało mi się wcześniej wyczytać ;) Zabrakło mi tylko rozdzielenia używania do celów a prywatnych, bo z tym mam problem… Czy można na fb firmowym wstawiać coś na bazie CC0, albo właśnie jak ktoś pisze „do celów komercyjnych”, bo nie mam pewności, mało o tym informacji… ;)

M.A.D.

CC0 możesz wykorzystać do dowolnych celów w dowolnej formie. Z licencjami „osobistymi” a „komercyjnymi” faktycznie nieraz bywa problem. Najczęściej jest tak, że jak potrzebujesz jakiejś grafiki do swoich potrzeb (nawet komercyjnych – na fanpage firmy), to kupujesz licencję „osobistą”. Z kolei licencja „komercyjna” często tyczy się osób, które będą stricte zarabiać na dużych ilościach wytworzonego produktu (np. zdjęcie użyte do druku w czasopiśmie lub wykorzystane jako tło w płatnym szablonie strony internetowej, który każdy może kupić. Warto jednak czytać regulamin stocka, coraz częściej spotyka się przejrzyste działy FAQ, gdzie łopatologicznie podają, do czego można co wykorzystać i w jakich ilościach.

My LittleRedThink

Dziękuję za rozwianie wątpliwości! Bardzo się staram wyczytać wszystko w regulaminach, ale czasami się boję, że sobie coś źle przetłumaczę albo brakuje informacji. Cieszę się też, że coraz większa jest świadomość ludzi, już słyszałam jak jeden właściciel niewielkiej firmy nie chciał dać sobie wytłumaczyć, że nie, nie wolno od tak brać zdjęć z internetu, w dodatku wykształcony facet… Częściej spotykam się z plagiatowaniem, bo nawet po studiach ludzie nie mają wykształconego szacunku do cudzego słowa (albo chociaż strachu przed karami), fotografia to nie moja działka, ale staram się dokształcać i jak już używać to z wolą twórcy.

Natalia Lis

W takich sytuacjach pozostaje jedynie czytanie regulaminu i dokładne analizowanie jego treści. Gdzieś na stronie musi być wyjaśnienie, co zakrawa na cel prywatny, a co na komercyjny.

Daylicooking

Wojtek to prawdziwa skarbnica wiedzy :) Warto znać prawo autorskie, aby z jednej strony nie łamać go, a z drugiej nie pozwolić innym na to. Szkoda tylko, że tak często spotykamy się z brakiem poszanowania dla cudzej pracy. Kradzież tekstu czy zdjęcia to taka sama kradzież jak każda inna. Zawsze powtarzam, ze nie ważne co ukradniesz: mercedesa czy gazetę. Jesteś za każdym razem złodziejem.

Wojciech Wawrzak

Pozdrawiam! Skarbnica. :-D

Świeczek

Po pierwsze, straszliwie mnie frustruje nielegalne wykorzystanie zdjęć. Śledzę kilka fp z inspiracjami modowymi zgodnymi z moim gustem. Zorientowałam się, że dużą liczbę zdjęć kojarzę z własnego pinteresta… Próby zwrócenia uwagi skutkowały albo zignorowaniem, albo złośliwościami. Mam wrażenie, jakbym waliła głową w mur (podobnie mam z nielegalnymi konkursami!).

Po drugie – mam wątpliwość co do owych kolaży produktowych (znowu moda). Czy to nie są trochę materiały prasowe? Czy naprawdę do każdego elementu zestawienia czy poradnika zakupowego trzeba pisać do danej marki?

Natalia Lis

Wojtek odpowiedział, że najlepiej zawsze jest pytać właściciela strony o zgodę na wykorzystanie każdej fotki. W praktyce wiadomo, nie zawsze otrzymasz odpowiedź, czasem zupełnie nie da się odszukać autora konkretnej fotki.

Świeczek

Hm, a jak nie dostanę odpowiedzi, to co? Sama zawsze pytasz – i ile dostajesz średnio odpowiedzi?

Natalia Lis

Wtedy pobierasz takie zdjęcie na własne ryzyko. Ale umówmy się – sklep/producent/dystrybutor tak naprawdę zyskuje na tym, że polecamy, reklamujemy jego produkt w poradniku czy wpisie o inspiracjach. Jeszcze się nie spotkałam z pretensjami, że ktoś użył takiego packshotowego zdjęcia. Więc mam do tego raczej dość luźne podejście.
Inna sprawa, gdy mówimy o bardziej artystycznym ujęciu – raczej bym się nie zdecydowała publikować takiej fotki, no chyba, że podciągniemy ją pod prawo cytatu, o ile nasz wpis jest z nim zgodny.

Jarek

Kiedy wykorzystanie kadru z filmu będzie tylko wzbogaceniem przekazu, a nie uprawnionym cytatem? Nie za bardzo jest to dla mnie jasne. Kiedy ktoś recenzuje jakiś film i wstawia np. zdjęcie plakatu go promującego, to łamie prawo?

M.A.D.

Może takie sytuacje nieco rozjaśnią różnicę: piszesz recenzję filmu Star Wars i wrzucasz parę kadrów z filmu (lub plakat) vs piszesz fanfic/opowiadanie w uniwersum SW i wrzucasz jakiś kadr z filmu. W pierwszym przypadku wszystko jest oczywiste zdjęcia uzupełniają cytat, ilustrują Twoją tezę, itp. W drugim tak wstawione kadry filmu stanowią jedynie dekorację Twojego wpisu i naruszają prawo autorskie (mimo, iż podasz źródło, itp.). Chodzi o to, że ten „cytowany” obraz nijak ma się do treści, która cytatu nie wymaga.

Natalia Lis

Pięknie wyjaśnione!

Czyli na takiej samej zasadzie, piszę np o kolorach we wnętrzach i jako przykład/uzupełnienie/ inspirację mogę wrzucić fotki z Pinteresta ?

Patrycja Majcher

Przydatne informacje :)

Baba za klawiaturą

Super, że coraz więcej osób ma świadomość, że zdjęcia krążące w sieci nie zawsze można sobie od tak pobrać i udostępnić (za wyjątkiem stocków). To samo z instagramem. Jakiś czas temu sama opublikowałam instrukcję jak osadzać zdjęcia z instagrama na blogu, tak ku szerzeniu praktycznej wiedzy :).

Natalia Lis

Bardzo dobrze zrobiłaś! Wrzuć tutaj proszę link do tego tutka, może komuś się przyda?

Baba za klawiaturą

Pewnie :) Nie chciałam spamować, ale skoro tak, to proszę :) http://www.babazaklawiatura.pl/2016/04/jak-legalnie-uzywac-zdjec-z-instagrama.html

A ja się zastanawiam jak to jest w przypadku list i zestawień. Jakiś czas temu stworzyłam dla moich czytelników długą listę ulubionych blogów robótkowych. Każdy opisywany blog okrasiłam nagłówkiem ze zdjęciem pochodzącym z tego bloga – starałam się, by były to portrety autorów i to one stanowiły zdecydowaną większość nagłówków. Każde zdjęcie było przycięte, by pasowało do szaty graficznej mojej strony i miało wklejoną w widocznym miejscu nazwę tego bloga. Do bloga autora odsyłało zarówno kliknięcie w zdjęcie jak i link umieszczony w opisie. Na wykorzystanie wszystkich zdjęć miałam zgody autorów (ponad 20 osób), więc byłam spokojna, że wszystko jest… Czytaj więcej »

Natalia Lis

Na mój mały rudy rozumek to wygląda tak: użycie grafik, screenów, logo etc… we wpisie, w którym opisujesz blogi/nawiązujesz do nich, podlega pod prawo cytatu. Natomiast jeśli chciałabyś robić wszystko zgodnie z prawem, to na umieszczenie zdjęć – wizerunku autorów, potrzebujesz dodatkowo zgody. No chyba, że są to osoby publiczne.

Część Mnie

Super wpis i ogrom przydatnych informacji, przedstawionych w przyjemny sposób! :)

Dawid M

Świetny wpis i wywiad – wszystko jasno wytłumaczone! Dziękuje Wam :)
Mam tylko jedno ale… dlaczego nie opublikowałaś tego wpisu jakiś rok temu? Większość wątpliwości, która mnie wtedy dręczyła, jest tu tak zgrabnie opisana. :)
Dawid

Hotmilk.pl

Świetny wpis. I na czasie biorąc pod uwagę, że ostatnio był przypadek, ze ktoś musiał zapłacić duże pieniądze za swoją nieświadomosć – nie wystarczyło podać źródła. Jest też taka grupa na facebooku: Legalne zdjęcia na blogach, warto dołączyć.

littlehappyme

świetny, bardzo przydatny wpis :)

Ania Kalemba

Super świetne rady! No i okiem prawdziwego specjalisty więc szczególnie cenne. Ja wrzucam zdjęcia z fllmów, w końcu piszę o filmach, ale nie miałam pojęcia o warunkach jakie trzeba spełniać, by móc je dodawać! Wow!

Natalia Lis

Edukujemy!

paulinejournal.pl

Bardzo dziękuję za świetny wpis! Wiele rozjaśnił!

Natalia Lis

Świetnie!

[…] Nie krad­nij! Jak le­gal­nie uży­wać zdjęć z in­ter­netu? […]

Karola | Życie Me

Natalio, Wojtku, świetnie i wyczerpująco przedstawiona sprawa. Dzięki! Podam dalej, bo w wielu przypadkach ta edukacja jest potrzebna.

Natalia Lis

Dziękujemy!!!

Na blogu używam tylko własnych zdjęć

Cholernie dobry artykuł. Sam przymierzałem się z napisaniem podobnego, ale ty masz wywiad z prawdziwym specjalistą w tym zakresie. Dodam od siebie jeden bank z CC0 – może się przyda, a u Ciebie w liście go nie widziałem. https://bossfight.co/hello/

Gender Gosposia

Mam wątpliwości odnośnie publikowania zdjeć zbiorowych z urodzin itp. Tu jednak indywidualna zgoda każdego utrwalonego ,,wizerunku” jest potrzebna. Domyślam się, że Wojciech miał na myśli wyjatek związany z sytuacją i miejscem publicznym, jednak impreza pod to nie podpada. Co do zdjęć produktowych to podlegają ochronie prawa autorskiego, jak każde inne. Prawa osobiste twórcy sa niezbywalne.Więc jeśli jest znany, to nalezy go podać. Choćby tylko pseudonim czy inicjały.

Clara Burro

Dzieki za sporą dawke wiadomości lub uporzadkowanie tych, o których juz słyszalam. Zaintrygowało mnie „embedowanie”. Czy to jest legalne lub legalniejsze? Jak to się technicznie robi? Może to temat na część II tego tematu :)

Iwona Przybyłek

Dobra rzecz. O wielu rzeczach wiedziałam, o wielu się dowiedziałam :)
Dzięki :)

[…] Jak legalnie używać zdjęć z internetu? – wywiad z prawnikiem […]

Felo Faster

zrobiłem zdjęcie zdjęciu pudełka procesora na allegro poddałem obróbce i wystawiłem jako zdjęcie sprzedawanego przedmiotu czy popełniłem przestembstwo ?

Agnieszka Kania

Witam serdecznie,

redakcja wydawnictwa skontaktowała się ze mną z prośbą o wykorzystanie mojego zdjęcia (umieszczone na blogu) do publikacji (książki), którą zamierzają wydać. Proszą o odpowiedź dotyczącą praw do zdjęcia oraz możliwości jego użycia. Jak powinnam postąpić? Czy mam prawo do wynagrodzenia za udzielenie zgody? Będę wdzięczna za odpowiedź.

Natalia Lis

Twoje zdjęcie Aga, wręcz powinnaś oczekiwać wynagrodzenia. Jeśli sprzedajesz im prawa do zdjęcia (czyli Ty tak jakby „zrzekasz” się praw do niego i nie będziesz mogła go używać nigdy więcej do żadnych celów) to kwota powinna być odpowiednio wyższa, niż tylko, gdy udzielasz im licencji do wykorzystania Twojego zdjęcia na konkretnych polach eksploatacji, a Ty sama wciąż możesz z fotki korzystać.

Agnieszka Kania

chyba zdecyduję się na licencję. Podpowiedz mi proszę gdzie mogę znaleźć wzór umowy? Wszystko co znalazłam dotyczy wizerunku, a na zdjęciu jest architektura… Czy jest jakiś zestaw pól eksploatacji czy mam je sama wypisać? Pytam bo tak jak wspomniała to „mój pierwszy raz” więc jestem zielona…

Natalia Lis

Agnieszka, ja nie jestem prawnikiem i nie czuję się kompetentna, by Ci tak szczegółowo doradzić. Polecam konsultacje u specjalisty, lub znalezienie rzetelnych info w sieci. Powodzenia! :)

Maria Zambrzycka

Dołączyłam do Pinteresta dla zabawy, by pokazać co mnie interesuje. Nie miałam świadomości, że jest możliwość zrobienia czegoś nielegalnie. Ale trzy piny zostały przeze mnie zapisane na mojej tablicy nielegalnie. Mam pinterest zablokowany na dwa tygodnie. Pytanie: Jak rozpoznać piny, których nie powinnam ruszać?
Maria Zambrzycka

Zniesmaczony

Witam czy jeżeli wystawiam na allegro zdjęcie np kurtki i zauważyłem że osoba która ode mnie kupiła tę kurtkę sprzedaje ją wykorzystując nielegalnie moje zdjęcia czy można to jakoś zgłosić? Czy uznane jest to za kradzież?

ziup

bardzo fajny tekst! czy zgadzacie się natosmiast z poradą o zdjęciach przerobionych filtrami insta: https://www.eporady24.pl/wykorzystanie_zdjec_z_filtrami_instagram,pytania,17,57,12939.html czy faktycznie nie trzeba wpisywać na blogu że użyto się takich i takich filtrów choć zdjęcie jest moje?

KaraaKedi

Mam pytanie – domyślam się, że nie można od tak ściągnąć z pinteresta dowolnego zdjęcia i umieścić go na blogu. Czy nie będąc autorem zdjęcia można jakoś zareagować?

zwiedzamylondyn

Cześć, zastanawiam się nad taką sytuacją – na blogu chciałabym użyć zdjęcia mapy umieszczonej na ulotce turystycznej. Czy mogę takie coś uczynić, czy to bedzie złamanie praw autorskich?

Kinga

A co z obrazami. Znalazłam w pintereście obraz Johna Hoppnera. Portret damy. Jestem bardzo podobna do namalowanej kobiety i również przez sentyment do epoki w której tworzył Hoppner, chciałabym ustawić to zdjęcie jako swoje profilowe na jakże popularnym Facebook’u. czy pobranie tego zdjęcia i ustawienie go jest legalne ? Autor obrazu zmarł już kilkaset lat temu. A grafika to chyba 'skan’ dzieła. Czy wystarczy podanie linku z grafika i autora, czy nie mogę wcale dodać jpg ?
Poniżej linku do różnych stron na których znalazłam obraz.
https://pl.pinterest.com/pin/429319776954887832/
https://www.google.pl/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=images&cd=&ved=0ahUKEwjP2taXtNfWAhXpCsAKHSMPCFMQjxwIAw&url=https%3A%2F%2Fwww.invaluable.com%2Fartist%2Fhoppner-john-2mobfsv25n&psig=AOvVaw0svhDeNAI5p9-y4kCQh1aJ&ust=1507221610568557

Jarek

Witam!
Robię często zakupy na aukcjach internetowych różnych zdjęć. Niestety są one zamieszczane w innych serwisach np.: „Fotopolska.eu” ,”Facebook” z podaniem źródła tylko – „aukcje internetowe”. Czy jest to legalne? Czy mogę żądać ich usunięcia (jestem właścicielem Oryginalnego zdjęcia), a jeśli tak to jak to argumentować? Bardzo proszę o pomoc.
pozdrawiam:
Jarek

zigi

Nie – bo nie masz żadnych praw do takiego zdjęcia – fakt kupna zdjęcia nic z tego punktu widzenia nie znaczy. Z tymi żądaniami może występować tylko autor lub osoba uprawniona

magda

właśnie, ja za chwilę będę chciała skorzystać ze zdjęć z sieci, które juz istnieją bo zostały wykorzystane do promocji filmu albo ogólnie dotyczą osób w filmie pracujących. ja chciałam stworzyć z tych już publicznie dostępnych fotek kolaż, czyli zmodyfikować ciut zdjęcie, uciąc, dodać kolor, dodać fragment zdjęcia mojego autorstwa…..już o tym mówiliście, trzy zastosowania……Niemniej nie wiem, czy zdjęcie miniaturkowe, główne, możnaby podciągnąć pod któreś z nich…..? i jak, dokładnie, oznaczać źródło? dzięki.

Adriana

Jeśli wykorzystam na blogu zdjęcie modelki aby opisać i zrecenzować jej outfit to jest to zaliczone do prawa cytatu?

Sylwia

No to teraz pytanie z innej beczki maluję obrazy i wykorzystuje np tło z kadru filmowego i do tego postać załóżmy też z filmu np z pinteresta gdzie postać jest umieszczona na innym tle czy trochę inaczej ułożona lub ma inne kolory. Czy to oznacza że nie mam prawa do takiego obrazu? Czy ktoś może posadzić mnie o bezprawne wykorzystanie fragmentu bądź całości?obrazu