blog fotograficzno-lifestylowy

Działo się! U Ciebie też? SUM #20

Działo się, oj działo! Zresztą wszyscy subskrybenci newslettera już wiedzą, jak bardzo intensywne dni są za mną. Spokojnie, nie będą znowu pisać, jaka wdzięczna i szczęśliwa jestem ;) Dziś będzie bardziej typowo – jedzonko, kultura, ale i trochę zdjęć z ost. weekendu. Dumna i blada jestem, to się jeszcze pochwalę.

Uwaga: Jeśli bierzesz udział w wiosennym wyzwaniu, przedłużam czas na nadsyłanie podsumowań do północy 30.04! Linki do PODSUMOWAŃ zostawcie pod tym wpisem: http://bit.ly/1SmadyO

SMAKOŁYKI

OWSIANKA Z OWOCAMI – ostatnio królują u nas głównie dwie wersje: z borówkami i pomarańczami. Przeprowadzam tajną misję wzmocnienia zębów i paznokci i namiętnie dodaję do wszystkiego zmielony sezam/mak. Tak podpowiedziała mi pewna mądrą osóbka, do której być może już niedługo będę mogła namiętnie linkować. ;) Do owsianek ląduje właśnie sezam, makiem posypuję wszelakie kanapki na słono. Dzięki Monice dotarło do mnie, że przez ost. 5 lat miałam prawdopodobnie ostre niedobory witaminy D, bardzo mocno polecam Wam jej artykuł – wszystko co musisz wiedzieć o witaminie D. No, a jak już przeczytacie, wracajcie tutaj dalej ślinić monitor.

Processed with VSCO with hb1 preset

blog-lifestylowo-fotograficzny-08

 

RYŻ Z JABŁKIEM – być może kojarzycie takie smaki z dzieciństwa? W moim rodzinnym domu czasem zapiekało się ryż z jabłkami, cynamonem, a podawało z łyżką śmietany. Tutaj nieco odchudzona wersja, ale z dodatkiem orzechów pekan. No i bez zapiekania.

Processed with VSCO with hb1 preset

 

DOMOWE TRUFLE – namoczone nerkowce i daktyle, zblendowane z herbatnikami. W wersji dla dorosłych można dolać whisky. Całość obtoczona w prawdziwym kakao. Bardzo lubię i bardzo polecam.

Processed with VSCO with hb1 preset

 

CHIA Z OWOCAMI – tak, jak pół instagrama, ja też bardzo zakochałam się w szałwii hiszpańskiej. Lubię ten nieoczywisty, mega delikatny smak. Najczęściej jem po prostu z owocami, choć ostatnio zrobiłam mega pyszny deser z mleczkiem kokosowym (śmietanką właściwie!) i galaretką. Mniam!!! (patrz zdjęcie główne)

blog-lifestylowo-fotograficzny-10

 

PLACKI OWSIANE – od kiedy mamy elektryczny młynek do kawy, brak mąki nie jest problemem. Poniżej 100% płatków owsianych. Jajko, kefir i odrobina proszku do pieczenia. Placki podawałam z wiśniami i gęstym jogurtem naturalnym. Musicie tego spróbować!

blog-lifestylowo-fotograficzny-11

 

„CARBONARA” Z GROSZKU – bardzo chętnie podlinkowałabym oryginalny przepis, ale zrobiłam sobie tylko zrzut ekranu i zupełnie nie wiem skąd. W każdym razie przedstawiam Wam świetny pomysł na dietetyczny obiad. Groszek, czosnek, plaster wędzonego boczku/polędwicy, parmezan i płatki migdałowe. Ach, zapomniałabym – sosik z jednego jajka i jogurtu naturalnego.

blog-lifestylowo-fotograficzny-12

 

PIZZA ŚNIADANIOWA W AIOLI – uwielbiam kawę w tym lokalu, bo ja generalnie przepadam za takimi delikatnymi, śniadaniowymi smakami. Pizza też jest super, zawsze oddaję 1/4 Panu Mężowi, bo to całkiem spora porcja. Tłok duży, ale czasem warto wpaść tam na szybkie śniadanko.

blog fotograficzno-lifestylowy

 

RISOTTO Z PIECZARKAMI – nad wyraz mocno upodobałam sobie makarony i ryże w porze obiadowej. Pasty mogłabym zjadać w kółko. Moim ulubionym risotto jest to z warzywami, pokazywane ostatnio, ale wersja z pieczarkami też super daje radę. Dużo ziół i trochę parmezanu i ciężko mnie odciągnąć od stołu.

blog fotograficzno-lifestylowy

 

LIFESTYLE

Jestem w trakcie przygotowywania sobie takiej listy to-do (to-eat!) w Warszawie, jak ją ukończę, na pewno się podzielę. Kilka super miejsc udało mi się już odwiedzić (x kaw zaliczone!), ale to sobie zostawię na specjalne wpisy.

Tymczasem łapcie co-nieco z Blogotoku. Dla niewtajemniczonych – to branżowa konferencja dla blogerów, wypełniona po brzegi fajnymi ludźmi i super atmosferą. Jeśli zaś blogujecie, polecam Wam mocno śledzić oficjalny profil, by nie przegapić kolejnych edycji! Na piątą już edycję otrzymała zaproszenie, aby podzielić się swoją wiedzą o budowaniu marki, poprzez przemyślany design. Nie mam dużego doświadczenia w tego typu eventach (to wszystko przez tą Anglię!), ale w ciągu tych dwóch dni wielokrotnie słyszałam, że Blogotok trzyma poziom.

Ja sama czułam się zaopiekowana (to przez organizatorów), zabawiana (tutaj do akcji wkroczyli prelegenci) i obtulona na maska (to dzięki Wam, uczestnikom). Miejsc jest niewiele ponad 100, dzięki czemu jest szansa na przybicie naprawdę wielu piątek. W tym miejscu pozdrawiam każdego, kto przyszedł się ze mną przywitać! Świetnie było Was wszystkich poznać!

Łapcie kilka zdjęć, wszystkie są autorstwa Patryka Ptaka; cała foto-relacja zapewne już niedługo pojawi się na oficjalnym profilu wydarzenia.

blogotok-128

blogotok-127

blogotok-64

blogotok-112

Nie wiem, jak do tego doszło, na serio nie wiem ;)

blogotok-152

Magda, Dorota, Kuba, Maciek – daliście radę!!!  Alina, Ola, Maciek, Andrzej, Kamil, Karol – Wasza energia długo jeszcze we mnie pozostanie!

blogotok-155

Po powrocie do Wawki udało mi się spotkać (nareszcie!!!) z Anią, która maluje :), a dzięki uprzejmości koleżanki Ani, też Ani, miałam możliwość obserwować Wawkę z góry – dziękuję. <3 Marzy mi się powtórka, tyle, że z aparatem i statywem. Magia, nie? ;)

blog fotograficzno-lifestylowy

blog o warszawie i fotografii

 

KULTURALNIE

Zacznę od tego, co mnie na maksa pochłonęło. Taram taram, wcale nie trudno zgadnąć. Seriale!

Po obejrzeniu drugiego sezonu Daredevila chodziłam cała w skowronkach, że się tak podniósł poziom, ale to dopiero Jessica Jones pokazała mi, co to są emocje. Jeśli lubicie czasem takie marvelowskie klimaty, to Jessica Wam się spodoba. Jasne, że jest tam kilka nieścisłości, jasne, że trzeba przymknąć na nie oko, żeby w pełni cieszyć się produkcją. Warto obejrzeć ten serial choćby po to, by popodziwiać jak płynnie i ciekawie została stworzona postać Tego Złego. Miałam ciary!

Dobra, jak nam się skończyła Jessica, to miała być przerwa od seriali. Phi, kto to wymyślił! Po kilku dniach namiętnie wciągnęliśmy się w Limitless. Tak, tam także zabrania się czepiania szczegółów, pewne błędy logiczne wyłapałam samodzielnie, a wiedzcie, że logika nie jest moją mocną stroną. ALE – serial jest lekki, zabawny, ciekawy i nie stara się nam wmówić, że to najbardziej ambitna produkcja ever. Cenię sobie ten dystans.

Zaczęłam czytać Historię Wewnętrzną i już widzę, że to naprawdę ciekawa książka. W LO lubiłam biologię (ba! nawet maturę zdawałam), interesuje mnie to, jak działa ludzkie ciało i w pełni zgadzam się z autorką, że na co dzień jelita są szalenie niedocenianą częścią naszego ciała. Jestem w 1/3, ale już mocno polecam.

Minimalizm po Polsku wpadła mi w ręce dopiero co. Wchłonęłam błyskawicznie i mimo licznych przemyśleń, wciąż nie wiem, jakie było założenie autorki. Odnosiłam wrażenie, że miał to być poradnik, w innym momencie, że raczej taka przyjemna lektura dla tych, co jeszcze za bardzo nie wiedzą, czym jest minimalizm, a jeszcze innym razem, że to kartki z dziennika autorki. Najciekawszy okazał się dla mnie rozdział o „genezie chomikowania”, czyli jak to wszystko wyglądało w PRLu. Nie byłam, nie widziałam, więc te fragmenty wywarły na mnie duże wrażenie.

Wchłonęłam też 2 poradniki o tworzeniu prezentacji i przemawianiu. Polecić mogę pozycję Mówca Doskonały.

 

W SIECI

 

Jeśli lubicie prywatę, mocno polecam Wam zapis na mój newsletter.

Tam zawsze coś mi dolega, proszę o radę, albo motywuję do zmian na lepsze. Buźka!