Jesteście jak Slinkachu! Podsumowanie

Jestem z Was bardzo dumna i jednocześnie zaskoczona mnogością interpretacji. Nieźle jesteście zakręceni, nie ma co! Po raz kolejny pokazujecie mi, i światu także, że to nie świetny sprzęt, ale świetny pomysł „odwala robotę”. Dziękuję za cenną lekcję.

Zdjęcia, które zobaczycie poniżej są bardzo różne. Jest sporo humoru, ale kilka osób zdecydowało się swoimi pracami poruszyć pewne problemy społeczne. Dlatego mam prośbę, abyście nie oglądali ich „na szybko i od niechcenia”. Fotografii nie jest dużo, więc poświęćcie im proszę te kilka minut. A jeśli coś Was poruszy, napiszcie o tym autorom w komentarzach. Na pewno będą wdzięczni!

 


Bądź jak . . . to fotograficzne zadanie na pobudzenie kreatywności. Na początku miesiąca wybieram i przedstawiam sylwetkę fotografa, a Wy macie 3 tygodnie, aby podesłać mi swoje interpretacje. Po tym czasie na blogu pojawia się wpis podsumowujący nasze zmagania. Dowiedz się więcej o cyklu Bądź jak


 

Jeśli przegapiłeś poprzedni wpis, przeczytaj kim był Slinkachu, a żeby sytuacja więcej się nie powtórzyła, koniecznie zapisz się na mój newsletter. Skoro formalności mamy już za sobą, nie będę przedłużać i gadać, niech nasze zdjęcia mówią za nas!

Na początek łapcie wyróżnione prace, wraz z moim komentarzem. Nieco niżej znajdziecie interpretacje pozostałych uczestników. Dla każdego wielki kubek lemoniady i micha truskawek, a co!

 

WYRÓŻNIONE PRACE

 

Monika Nowak – „Czas na poranną kawę” oraz „Pomocnicy drwala”

Monika… delikatnie mówiąc, rozłożyła mnie na łopatki. No dobra, darujmy sobie delikatność – powaliła, dała czadu, rozwaliła system i w ogóle jest poważną, polską konkurencją samego Slinkachu. Na jego miejscu, zaczęłabym już obmyślać jakiś plan B, bo Monika depcze mu po piętach. Wielkie gratulacje! Świetna robota.

SONY DSC

SONY DSC

 

Aleksandra Urban

Zdjęcie z Prosiaczkiem w roli głównej jest tak urocze, że wylądowało, jako fotka tytułowa, zapowiadająca cały post. To także fotografia, która bardzo mocno zapadła mi w pamięć. Myśląc o tej edycji zabawy Bądź jak… będę miała przed oczami to małe, różowe stworzonko. Ponadto to rewelacyjny dowód, że wcale nie trzeba wiele, by zrobić wielki efekt. Uwielbiam takie przykłady i będę o tym bębnić na okrągło. Ola – Twoja praca jest super!

Aleksandra Urban

 

Kate – „Nowe życie”

Ta interpretacja wciąż i wciąż przypomina mi starą reklamę (chyba!) IKEA, gdzie pani co wieczór zmieniała głowę swojego lubego. Kojarzycie? Powiedzcie, że kojarzycie, bo za cholerę nie potrafię tego znaleźć, a wiem, że fajne było! No, ale wróćmy już do zdjęcia- podoba mi się przemyślana kompozycja; sporo się tu dzieje i łatwo było zdjęcie czymś popsuć, ale Kate świetnie sobie poradziła. Wszystkie elementy zdają się być przemyślane, odpowiednio rozmieszczone. Białe tło jest neutralne, nie odwraca uwagi. Świetne! Naprawdę dobra interpretacja!

NOWE zYCIE-kate

 

Katarzyna Paciorek – „Marzenia Mamy”

Uśmiałam się na maksa i Wy też się uśmiejecie, gdy tylko wyjaśnię Wam to, co Kasia wyjaśniła mi w mailu. Fotografia po lewej to ta „główna”, marzenia mamy – sielanka, kwiaty, domowe spa. No, to teraz spójrzcie sobie na fotkę backstage’ową (tą po prawej). Robi się jakby mniej kolorowo i sielsko, prawda? Duże brawa za fajny pomysł i skuteczne wykonanie. Tutaj także można było wiele zepsuć, ale autorka się wybroniła. Jedyne, co osobiście bym zmieniła, to kąt, pod jakim patrzymy na modelkę na zdjęciu po lewej.

Marzenia mamy

 

POZOSTAŁE PRACE

 

Karolina G. – „Zerwijmy łańcuchy”

zerwijmy-lancuchy-karolina-g

 

Milena – „Mean dolls”

Mean dolls-milena

 

Anna Czupryn – „Rzeź”

Rzez-anna-czupryn

 

Kataleja – „Matematyka”

matematyka-kataleja

 

Rudaaa

rudaaa

 

Werka

werka

 

Francis – „Przeszkoda” i „Relaks”

Relaks-Francis

 

„Prawie jak Król Julian”

Prawie jak Krol Julian'

 

Wilcze Pstryki

Papierowe szczescie-Wilcze pstryki

 

Kuneedward – „Koniec zabawy”

koniec-zabawy

 

Kinga

kinga

 

Justyna

justyna

 

Joanna

joanna

 

Agata Zbrożek

agata-zbrozek

 

Pysia

pysia

 

Dziękuję, dziękuję! Organizowanie tych wyzwań to dla mnie dodatkowe zadanie, który co miesiąc wpisuję do kalendarza, ale motywacja, zaangażowanie i wiadomości, które dostaję, są najlepszą nagrodą i wciąż i wciąż i wciąż pokazują mi, że to wszystko ma sens i, że SIĘ DA! Prawda?