Porządek na komputerze – zdjęcia

Jak radzić sobie z nieustająco zwiększającą się liczbą cyfrowych plików? Jak zrobić, a następnie utrzymać porządek na komputerze? Mamy trochę przerąbane – niby wchodziliśmy w ten świat stopniowo, jednakże równolegle nikt nie uczył nas, jak sobie radzić z każdym kolejnym gigabajtem danych. Ja nauczyłam się sama – przez kilka lat zmieniałam swoje metody, aby odnaleźć upragnione zen. Dziś czuję, że jestem na dobrej drodze, dlatego też chętnie podzielę się swoją wiedzą. Aby dogłębnie przeanalizować temat, skupię się tylko i wyłącznie na organizacji zdjęć na komputerze.

Jeśli czujesz się przytłoczony ilością zdjęć: na dysku komputera, tym zewnętrznym, a może wciąż korzystasz  z płyt DVD – ten materiał jest dla Ciebie. Jeśli znalezienie konkretnego zdjęcia zajmuje Ci zdecydowanie zbyt dużo czasu lub nie możesz znaleźć go wcale – ten materiał jest dla Ciebie. Jeśli, wgrywając nowe zdjęcia, wrzucasz wszystko do jednego folderu, bo od dawna planujesz coś z tym zrobić, a następnie czujesz się jak wyżej – ten materiał jest dla Ciebie. Ale jeśli nie planujesz działać, lepiej od razu zamknij stronę i wracaj do swoich zajęć, po co mam zabierać Ci czas, skoro nie masz intencji wdrożyć moich rad w życie? Później? Później czyli nigdy? Skup się i zrób to.

Porządek na komputerze – zdjęcia

KROK 1 – STWÓRZ SEGMENTY

Ani się waż, pominąć krok numer jeden. Bez niego wszystkie kolejne operacje nie mają sensu. Twoim zadaniem jest zastanowienie się jakiego typu, a raczej w jakim celu robisz zdjęcia. Załóżmy, że jesteś mamą (zdjęcia!), zajmujesz się rękodziełem (zdjęcia!), które wystawiasz czasem na etsy, a na rodzinnych zjazdach wyciągasz pierwsza aparat (zdjęcia!), by udokumentować spotkanie. Mamy więc 3 główne typy, segmenty, które możesz nazwać następująco:

  • DZIECI / LIEFSTYLE / CODZIENNOŚĆ
  • RĘKODZIEŁO / SKLEP / PASJA
  • SPOTKANIA / RODZINA I ZNAJOMI

Ważne, aby mieć pewność, że rozróżniamy wszystkie grupy, a po grillu u znajomych nie będziemy zastanawiać się, czy zdjęcia wrzucić w SPOTKANIA, czy może raczej w CODZIENNOŚĆ. Ustal swoje zasady i mocno się ich trzymaj, ale najważniejszym jest dostosowanie segmentów pod siebie, swój styl życia i pod zdjęcia, które rzeczywiście robisz.

KROK 2 – KATALOGOWANIE

Odhaczone? Lecimy dalej i tworzymy nowe katalogi, podfoldery i wymyślamy system nazewnictwa. Zastanów się, jakiego typu zdjęcia robisz, a następnie opisz je, używając jednego lub kilku wytycznych, takich jak: miejsce, data, imię i nazwisko, rodzaj fotografii. Aby lepiej zobrazować metodę, opiszę i pokażę, jak to wygląda u mnie.

Jako fotograf, bloger i miłośnik dokumentowania zwyczajnej codzienności i pięknych przedmiotów, mam 4 główne grupy zdjęć:

  • FIRMOWE – tam trafiają wszystkie zdjęcia, które wykonałam na zlecenie. Folder FIRMOWE dzieli się na podfoldery: WEDDING, LIFESTYLE, CHILDREN, PRODUCT, PORTRAIT. Każdy klient dostaje swój folder oznaczony imieniem i nazwiskiem, który wędruje do odpowiedniego miejsca. Ścieżka wygląda tak: FIRMOWE –> WEDDING –> CARA_MAX. Nie muszę pamiętać, kiedy sesja została zrobiona (nie potrzebuję daty), a aby odszukać zdjęcie wystarczy mi przypomnienie sobie, jaki typ zlecenia robiłam dla konkretnej osoby. Taki system działa u mnie najsprawniej (nie lubię liczb), ale niewykluczone, że u Ciebie nie sprawdzi się zupełnie.

 

  • CODZIENNOŚCI – najobszerniejszy i najczęściej aktualizowany folder. Codziennościami nazwałam wszystko, co nie jest związane z firmą, blogiem czy komercją, a tyczy się mnie i moich najbliższych. To tu lądują zdjęcia z telefonu (a tych robię całkiem sporo), instagramowe kadry, foty z wypadów czy zagranicznych wycieczek, czyli wszystko to, co wiąże się z moim życiem. Z racji ogromu gigabajtów, które przechowuję w tej grupie, stosuję inny system katalogowania. Przede wszystkim rok, następnie miesiąc, dopiero w podfolderze konkretnego miesiąca wrzucam zdjęcia z telefonu (one biegają sobie tam luzem), a wszystko inne dostaje folder. Na przykład: CODZIENNOŚCI –> 2015 –> 07 –> Warszawa. Nie bawię się zupełnie w zmiany nazw konkretnych plików, bo nie jest mi to potrzebne.

porządek na komputerze

  • BLOG – zawiera tyle folderów, ile kategorii widzicie na blogu, m.in. fotografia, blogowanie, lifestyle, D.I.Y. i tak dalej. Każdy taki folder to kolejne kilkanaście podfolderów, których nazwa odpowiada wpisowi na blogu. I tak mamy ścieżkę: BLOG –> FOTOGRAFIA –> RAW i dopiero w tym ostatnim folderze są zdjęcia, które pojawią się na blogu.

porządek na komputerze zdjęcia

  • MOJE – może mało precyzyjna nazwa, ale od lat tak nazywam folder, w którym przechowuję zdjęcia, które trudno przyporządkować do jakiejkolwiek kategorii, ale mają wspólną cechę, przedstawiają martwą naturę. To trochę takie odpadki, tyle, że jak najbardziej pożądane. To z tego folderu wybieram fotografie, które trafiają do banku zdjęć.

porządek na komputerze zdjęcia

Mam nadzieję, że dzięki tym przykładom trochę lepiej rozumiesz już, co miałam na myśli, mówiąc o systemie nazewnictwa. Każdy powinien wypracować własny i, jak widać, czasem potrzeba kilku, by ogarnąć ogrom. Utworzyłeś już katalogi? Jesteś na dobrej drodze do poczucia szczęścia i harmonii. Bez wyrzutów sumienia.

 

KROK 3 – SELEKCJA

Skoro tyle się napracowałeś, aby utworzyć segmenty i katalogi, szkoda byłoby przerzucić tam cały chłam, jaki do tej pory wgrałeś na dysk. Pora na selekcję! To ten najbardziej czasochłonny moment, bardzo mozolny i bez kubka ulubionego napoju i dobrej muzyki w tle nie polecam nawet zaczynać. Przygotuj się psychicznie, a teraz otwórz każdy folder i przejrzyj każde zdjęcie (możesz ustawić sobie duże miniatury, dzięki temu nie musisz otwierać każdej foty z osobna) i usuń (tak, do kosza!) wszystkie zdjęcia, które są poruszone, nieostre, rozmazane albo setne ujęcie tego samego motywu. Skoro i tak nic na nich nie widać, po co to trzymać.

Uświadom sobie, że takie odpadki, nawet jeśli tylko w formie cyfrowej, zagracają Twoją przestrzeń, zabierają czas i zniechęcają. Dużo fajniej przegląda się 40 najlepszych ujęć z imprezy urodzinowej syna, niż 400 podobnych i nudnych, bleeee. Jest i jeszcze inny plus – mniejsza liczba zdjęć ma realne szanse na podstawową obróbkę w programie graficznym, przy kilku setkach nie chce Ci się nawet zaczynać. Kieruj się prostą zasadą – zachowaj tylko te zdjęcia, które chętnie wkleiłbyś do rodzinnego albumu. 

Z dwugodzinnej sesji u klienta mam około 200-300 ujęć, a finalnie dostaną okołu 60. Robiąc autoportrety, kończę przy liczbie 150 klatek, a ta ulubiona i rzeczywiście wykorzystana liczba ujęć, to jakieś 5-20. Nie bój się usuwać kiepskich zdjęć. Nie są Ci do niczego potrzebne.

 

KROK 4 – KONSEKWENCJA

Podczas wgrywania nowych zdjęć na dysk, przypomnij sobie ile czasu zajęło Ci wykonanie kroków 1-3. Dużo, prawda? Szkoda byłoby ten czas zmarnować i po kilku miechach zaczynać od nowa. Dlatego najlepiej systematycznie i konsekwentnie porządkuj swoje cyfrowe fotografie. Rób to za każdym razem, olej wyjątki.

 

KROK 5 – KOPIA ZAPASOWA

Przykro byłoby stracić pamiątkę, którą tworzyło się latami. Dlatego im szybciej pomyślisz o backupie, tym pewniej się poczujesz. Przede wszystkim polecam zainwestować w dysk zewnętrzny. Ich ceny spadają z roku na rok, nawet 1 terabajt dobrej firmy można kupić w całkiem niezłej cenie. Trzymam tam wszystkie zdjęcia od 2006 – szkolne wycieczki, przedstawienia, czas spędzony z przyjaciółmi, pierwsze sesje, te późniejsze też. Raz na kilka miesięcy (tak naprawdę powinnam częściej), podłączam dysk do komputera i wgrywam nowe pliki na dysk zewnętrzny. Tam także panuje ład i porządek, a system segmentów i katalogowania jest identyczny, jak ten na komputerze. Znacznie mi to przyśpiesza pracę.

Drugą dobrą, a ze względu na pełną mobilność, pewnie nawet lepszą, opcją, jest trzymanie plików w chmurze. To internetowy odpowiednik dysku zewnętrznego, tyle, że pliki stają się osiągalne, wraz z dostępem do internetu. Z tych najbardziej powszechnych: dropbox albo google drive, choć polecam Wam zerknąć na listę chmurek i wybrać coś dla siebie. Osobiście korzystam z usługi google, ale właśnie kończy mi się miejsce i rozglądam się za inną opcją. O, muszę to sobie dopisać na moją to-do list!

Wszystkie powyższe 5 kroków wykonane po kolei i konsekwentnie pozwolą Ci na powrót cieszyć się z robienia zdjęć, a ich katalogowanie stanie się niemalże niezauważalną rutyną. Posegregowane zdjęcia to jeden z wielu elementów, które pomogą zrobić porządek na komputerze i poczuć wewnętrzny spokój. Tego Ci właśnie życzę!

To jak, zaczynasz wielkie cyfrowe sprzątanie, aby raz na zawsze zapanował u Ciebie porządek na komputerze? :)