jak zacząć fotografować

Jak zacząć fotografować

Jak zacząć fotografować to artykuł – drogowskaz. Nie wolno rezygnować z marzeń ze względu na brak kasy, czasu, czy pomysłu na początek. Przejrzałam kilka publikacji w sieci i stwierdzam, że mój punkt widzenia jest zgoła, hm.. nazwijmy to, odmienny. Nie będę Was zachęcać do kupna profesjonalnego sprzętu, ani biegania z kursu do akademii czy na inne szkolenie. Zresztą przeczytajcie niżej, a wszystko stanie się jasne!

Jak zacząć fotografować

 

Aby przekonać się czy fotografia to jest coś dla Ciebie, potrzebujesz, nie mniej nie więcej, 3 rzeczy.

1.

SPRZĘT

Na początek świetnie sprawdzi się sprzęt byle jaki. To taki gatunek elektroniki, który prawdopodobnie masz w swoim zasięgu lub możesz nabyć go za grosze. Nie ma sensu, i nikt mnie nie przekona, że jestem w błędzie, kupować na początku drogiego aparatu, pięciu obiektywów i domowego studia. Gdy okaże się, że to tylko przejściowy romans, wydana gotówka będzie powracać w wyrzutach sumienia, ewentualnie taki aparat szybko sprzedasz i bardzo dużo stracisz. Tak było w przypadku mojego znajomego, na urodziny chciał sobie znaleźć nowe hobby, a że 50 lat kończy się tylko raz, zdecydował się od razu na pełną klatkę i dodatkowy obiektyw do portretów. Mimo kilku lekcji ze mną, nie był w stanie pojąć podstaw; po 3 miesiącach nieudanych prób i ogromu frustracji, aparat ostatecznie sprzedał i kupił sobie zgrabny kompakt.

Jeśli zaiskrzy między Tobą, a fotografią, uwierz mi, że Media Markt, jak stał, tak stać będzie, a Ty hop-siup kupisz sobie wymarzone sprzęcicho. Pamiętaj, że nikt nie zaczyna od aparatu za kilkadziesiąt tysięcy, do takiej jakości trzeba się piąć i nie ma w tym nic złego. Jest też inna strona – jeżeli kupisz zbyt zaawansowany aparat, zapłacisz tak naprawdę za numerek przy nazwie, bo nie będziesz w stanie wykorzystać wszystkich możliwości. Zupełnie nie widzę w tym sensu. Swoje pierwsze lata nauki spędziłam z niewielkim kompaktem Canona, który teraz kosztowałby pewnie jakieś 20zł. Miałam jednak opcje zmiany kilku parametrów i to mi w zupełności wystarczyło. Ty jesteś w lepszej sytuacji, jeśli masz smartfona, wystarczy Ci aplikacja, która umożliwia zmianę czasu naświetlania, ISO i przysłony, aby pojąć podstawy fotografii. Za cenę takiej apki masz więc możliwość zgłębić całą magię. :) Odwlekanie decyzji zakupowej ma jeszcze jeden plus – dzięki zwiększonej świadomości masz szansę kupić sprzęt, który sprosta Twoim potrzebom i będzie Ci dobrze służył. BTW – jeśli zastanawiasz się, jaki wybrać aparat czy obiektyw, mam dla Ciebie darmowy e-book w formacie PDF; wystarczy zapisać się na newsletter, aby otrzymać link.

>> Przeczytaj też: MAM SŁABY APARAT. <<

 

2.

WIEDZA

A raczej informacje, gdzie najlepiej tę wiedzę nabyć, by dowiedzieć się, jak zacząć fotografować. Przede wszystkim zastanów się, jakie są Twoje ulubione i najbardziej efektywne sposoby nauki.

  • Jeśli najszybciej uczyłaś się z koleżanką, najprawdopodobniej najlepsze będą dla Ciebie kółka fotograficzne lub warsztaty. A może ktoś z grona znajomych (lub znajomych znajomych) robi fajne zdjęcia i mógłby, w zamian za dobrą kawę, pokazać Ci co i jak? Facebook to jest potęga, wyszukaj czy w Twoim mieście są jakieś ciekawe spotkania dla miłośników fotografii, Google też na pewno się przyda. Niektórzy fotografowie czy profesjonalne studia organizują często kilkuosobowe warsztaty: ślubne, portretowe, ale też obejmujące podstawy, choć to już najczęściej trochę kosztuje. Gdy zdecydujesz się na wydanie pieniędzy, sprawdź najpierw opinie innych użytkowników, zwróć też uwagę na plan nauki – czy pokrywa zagadnienia, które są dla Ciebie niejasne?
  • Preferujesz książki? Dobrze. bo na rynku jest tego cała masa. Do tego dochodzą biblioteki, gdzie książki możesz mieć za darmo lub antykwariaty. Przejrzyj także aukcje na allegro. Nie kupuj jednak kota w worku, nawet jeśli kosztuje 3zł, bo stracisz dużo czasu, a niewiele zrozumiesz. Niestety, ale sporo publikacji napisane jest ekstremalnie kiepskim językiem albo ciągnie się, jak flaki z olejem. Pewnie zapytasz więc, JAKIE KSIĄŻKI FOTOGRAFICZNE NA POCZĄTEK? Świetny wpis popełniła White Eye Husky i do niej Was odsyłam, a jeśli lubicie zwierzątka, roślinki i robaczki, polubcie też na jej fb.
  • Internet! W znakomitej większości jest to źródło darmowej wiedzy, a jeśli znasz angielski i nie przeraża Cię techniczny język, ta nauka nigdy nie znajdzie końca. Masz do wyboru blogi, portale, filmiki na YouTube. Podstawowa wiedza jest bardzo szeroko dostępna, jednak trzeba uważać na „specjalistów’, których w internetach ostatnio jakoś więcej. Na początku ciężko jest odsiać ziarno od plew, więc jeśli blog ma dużo komentarzy i są one pozytywne, jest to już jakiś wyznacznik jakości i być może warto zostać w takim miejscu nieco dłużej. Z polskich portali dużo nauczyłam się dzięki Fotoblogia.pl i Szerokikadr.pl. Na YouTube trafiam niestety na samych oszołomów, więc z przykrością stwierdzam, że nie znam polskiego kanału, który wart jest polecenia. Jeśli Wy znacie, podpowiedzcie proszę, sama chętnie zerknę!

Bez względu na sposób zdobycia wiedzy, na którą się zdecydujesz, pamiętaj, że samo się nie naumie. Nawet najlepszy nauczyciel może gadać zdrów, jeśli nie podejmiesz wysiłku. Może to infantylne hasło, ale

>> Wszystko jest trudne, dopóki nie stanie się łatwe.<<

 I tego się trzymajmy. Też kiedyś nie rozumiałeś mnożenia, a teraz mocno wierzę, że już dajesz radę.

 

3.

PRAKTYKA

Najlepiej, jeśli punkt drugi i trzeci idą ze sobą w parze. Jak zacząć fotografować, to już z przytupem! Osobiście tak lubię się uczyć, i z tego co piszecie mi w komentarzach, wy także często łapiecie za aparat, czytając moje poradniki.

Opis działania przysłony można rozpisać na tysiąc słów (nie, nie proście mnie o dowody), ale można też zrozumieć jej działanie w 3 minuty, robiąc zdjęcia. Oklepane powiedzenie, że to praktyka czyni mistrza, cóż, wyobrażacie sobie, żeby ktoś nauczył się malować piękne obrazy, tylko dzięki czytaniu poradników? Nie sądzę! I nie widzę powodów, dlaczego w przypadku robienia dobrych zdjęć miałoby być inaczej.

 

Zastosowanie się do powyższych punktów pozwoli Ci szybko zrozumieć, czy fotografia to tylko chwilowa fascynacja, czy może jednak prawdziwa pasja.  Jeśli konfetti opadnie, a Ty zrozumiesz, że potrzebujesz inspiracji, przeczytaj koniecznie skąd czerpać inspirację do zdjęć. Ten wpis pomoże Ci ruszyć i wyrwać się z zastoju. Świetnym pomysłem jest też wzięcie udziału w jakimś wyzwaniu, które zmobilizuje do działania. Tak ponoć działa to jesienne. :)

Mam nadzieję, że dzięki temu wpisowi przestaniesz wahać się, zastanawiać i odkładać w nieskończoność swoje marzenia. Jeśli tylko troszeczkę ciągnie Cię w kierunku zdjęć, zacznij je robić do cholery! Nie szukaj wymówek, a wkrótce zaczniesz robić zdjęcia nie takie, jakie być powinny, lecz takie, jakie chcesz zrobić.

 

Zobacz też moje wideo, gdzie opowiadam, jak zacząć fotografować:

 

No, a teraz, skoro już wiesz, jak zacząć fotografować, daj Rudziakowi lajka!