budowanie listy subskrybentów

Jak zachęcić do zapisów na newsletter

Myślę, że dziś już nikt nie ma wątpliwości, że budowanie listy subskrybentów to mądre posunięcie. Zyskujemy bazę osób, które są autentycznie zainteresowane naszym przekazem, treściami, produktami. To najwierniejsi czytelnicy czy klienci, z którymi mamy szansę nawiązać trwałą relację. Bardzo sobie cenię kontakt mailowy z moimi Rudzikami! <3 Ale po kolei.

Do mojego blogowego newslettera dołączyło już ponad 10 tysięcy osób. Newsletter sklepowy to 5 tysięcy z małą górką. Całkiem spore liczby prawda? Niemniej jednak już na wstępie będę podkreślać grubą krechą, że nie jestem specjalistą w temacie e-commerce. Moja wiedza opiera się głównie na doświadczeniu i będę się skupiać na elementach, które u mnie się sprawdzają. Po prostu chcę się z Tobą podzielić tym, co do tej pory zaobserwowałam. Zachęcam do własnych testów Rudziku!

Nim przejdziemy do konkretnych wskazówek, muszę polecić Ci mój tekst, który krok po kroku pokazuje, jak założyć swój newsletter w MailerLite. Polecam ten program ze względu na:

  • przejrzysty interfejs – do ogarnięcia w jedną chwilę
  • możliwość automatyzacji nawet w darmowym pakiecie (przydatne przy tworzeniu maili powitalnych, czy darmowych dodatków, które powinny pojawić się na skrzynce każdej nowo zapisanej osoby)
  • darmowy do 1000 subskrybentów
  • a od niedawna aktywne są linki polecające: kliknij tutaj, by zyskać 78 zł do wykorzystania w serwisie. Gdy wykupisz jeden z płatnych pakietów (powyżej 1000 subskrybentów), ja także otrzymam 78 zł

 

Budowanie listy subskrybentów

Proszę bardzo, łapcie listę pomysłów, które pomogą Wam zbudować solidną bazę adresową. Znajdziecie tutaj pomysły na darmowe produkty, jak i bardzo konkretne wskazówki, które wpłynęły u mnie na zwiększenie konwersji zapisu.

 

Landing pages

To tak zwane „strony lądowania”, czyli specjalnie przygotowane podstrony, które nie zawierają rozpraszaczy, 5 kolumn i miliona komunikatów. Najlepsze są takie, które mają 1 cel. W naszym przypadku pozyskanie adresu e-mail.

U mnie bardzo sprawnie konwertują te landing pages: https://mojszop.pl/newsletter/ oraz http://www.jestrudo.pl/podstawy-fotografii-darmowy-ebook/

budowanie listy subskrybentów - poradnik

Co istotne, samo okienko zapisu, gdy jest umieszczone w ramce, lepiej konwertuje. Widzisz, jeszcze Ci triki sprzedaję – budowanie listy subskrybentów nie może już być prostsze. :)

 

Daj coś za darmo

Przez pierwszy rok zbierania zapisów na newsletter, nie oferowałam niczego konkretnego. Zebrałam wtedy 2800 adresów. Potem wypuściłam ebook – poradnik fotografii i w miesiąc pojawiło się 2500 nowych adresów! Jeśli interesuje Cię ten temat, napisałam całe case study: jak zdobyć subskrybentów newslettera.

Co można zaoferować, w zamian za zapis na newsletter:

  • próbkę produktu – w swoim sklepie udostępniam 1 akcję do Photoshopa
  • zniżkę na pierwsze zakupy
  • dostęp do zamkniętej grupy na FB, gdzie także się udzielasz
  • okres testowy – świetna opcja w przypadku wszelakich usług
  • lekcje/kurs w postaci kilku maili, przychodzących do czytelnika regularnie – np.  kurs „naucz się fotografii w 7 dni”, gdzie codziennie, przez tydzień, będę rozsyłała do odbiorców jedną lekcję
  • listę pomysłów/narzędzi/artykułów, które wiążą się bezpośrednio z tematyką Twojej działalności – ja mogłabym dzielić się listą książek, dzięki którym nauczyłam się robić dobre zdjęcia

budowanie listy subskrybentów - poradnik

 

Okno zapisu na końcu artykułu

Na jednym ze szkoleń z UX, były to chyba warsztaty organizowane w ramach gali Blog Roku, dowiedziałam się, że okno zapisu na newsletter, umieszczone na samym końcu artykułu powinno dobrze konwertować. Każdy, kto wie, czym są heat maps, zdaje sobie sprawę, że wszystkie najważniejsze informacje powinny znajdywać się u góry strony. I to jest fakt, jednak nie prawda uniwersalna.

Czytelników, który dobrnął do końca artykułu, to osoba, która:

  1. jest zainteresowana tematem, zaangażowana
  2. jest wdzięczna autorowi, jeśli tylko artykuł okazał się być dla niej przydatny

Dlatego też umieszczenie tutaj okienka wydaje się być dobrym pomysłem.

Zupełnie nie sprawdza się z kolei okno zapisu, które zostało umieszczone na dole strony. Mam jedno na podstronie z akcjami i wyniki są naprawdę marne.

 

Wezwanie do akcji

Tak zwane Call To Action (CTA). Oprócz nagłówków, które obwieszczają potencjalną korzyść, namiętnie stosuję CTA na przyciskach zapisu. Proste, a znacznie bardziej skuteczne, od zwykłego „zapisz mnie”.

budowanie listy subskrybentów - poradnik

 

Dowód społeczny

To taki mechanizm w naszym mózgu, który każe nam twierdzić, że skoro wiele ludzi podjęło jakąś decyzję, to musi być ona słuszna. W głowie czytelnika – potencjalnego subkrybenta wywiązuje się monolog:

Czemu mam niby dołączyć do tego newslettera? Aaaa bo 10 tysięcy ludzi przede mną już się zapisało! Więc pewnie warto.

jak budować bazę subskrybentów

budowanie listy subskrybentów - poradnik

 

Pop-up

Ciągle słyszę, jakie to denerwujące, a jednocześnie cholernie skuteczne. Szkopuł tkwi w mądrym umiejscowieniu takiego pop-upa oraz czasie, kiedy powinien się pojawić.

Na blogu aktualnie nie mam żadnego (ale się poczułam zmobilizowana, żeby na nowo wdrożyć), ale w sklepie pojawia się okienko, w prawym dolnym rogu. Nie jest duże, dzięki czemu nie zasłania połowy ekranu. Można je także bez problemu zamknąć, co wcale nie jest oczywistą oczywistością niestety.

Dobrym pomysłem jest pop-up, który pojawia się dopiero, gdy czytelnik/klient chce opuścić stronę. Wiemy, że zrobił co planował, a więc nie przeszkodzimy mu w żadnej czynności, a jednocześnie odpowiednio sformułowany komunikat pozwoli Ci zebrać nowy adres do swojej bazy. Zastanów się, co możesz zaoferować w zamian?

jak budować bazę subskrybentów

 

 

Uzupełnienie artykułu

To kolejny pomysł, który umożliwi Ci budowanie listy subskrybentów. Jeśli piszesz artykuł o rzeczach do zrobienia przed założeniem własnej działalności gospodarczej, do newsletterowiczów możesz wysłać specjalnego PDF – checklistę, która pomoże im przebrnąć przez proces gładko i krok po kroku.

Ja zastosowałam tę metodę przy okazji wpisu o 30 tematach na blog.

Ważne, aby dać czytelnikom czas na dołączenie do newslettera. Czyli np. na końcu wpisu możemy poinformować o dodatku PDF, który zostanie rozesłany do odbiorców newslettera dzień później. W parze z taką informacją koniecznie musi iść okno zapisu!

budowanie listy subskrybentów - poradnik

 

Wszystkie darmowe dodatki w jednym miejscu

Rzeczy, które gratisowo otrzymują subskrybenci powinny lądować w jednym miejscu. U mnie takim miejscem jest podstrona Darmowe Dodatki chroniona hasłem. Hasło leci do każdego subskrybenta w pierwszym mailu. Zdarza się, że jakiś e-mail komuś się zgubi, coś zawieruszy, albo czytelnik przegląda nasze archiwalne artykuły. Dzięki temu każdy, niezależnie od czasu zapisu na newsletter, zyskuje dostęp do darmoszek, które obiecałam.

Dzięki temu zabiegowi nie otrzymuję też pierdyliona próśb o udostępnienie x, y czy z, bo wszystko tam sobie jest i czeka na chętnych.

Np. moje tapety na pulpit dla fajnych kobiet, czy poradnik, jak wybrać aparat i obiektyw.

budowanie listy subskrybentów

 

Subskrybenci to VIPy!

Faworyzacja subskrybentów jest jak najbardziej uzasadniona. W końcu to osoby, które zaufały nam na tyle, by podzielić się swoimi danymi. Wbrew temu, co sobie teraz myślisz, to całkiem sporo! Dlatego też subskrybenci mojego newslettera:

  • pierwsi dowiadują się o konkursach
  • otrzymują darmowe dodatki
  • wiedzą o zmianach na blogu wcześniej, niż zwykli śmiertelnicy
  • mają szansę na zniżki do sklepów, z którymi akurat współpracuję
  • dowiadują się sporo prywaty z mojego życia – newsletter blogowy jest dla mnie prywatną formą kontaktu i pozwalam tam sobie na więcej

 

Widzicie już, że budowanie listy subskrybentów to nie zaawansowana fizyka? Dobrze! Teraz już wiecie co robić. Wierzę w Was.